Motocykl w kształcie świnki morskiej?
Kanadyjski konstruktor James Hay, na bazie Suzuki V-Strom DL650, zbudował niezwykły motocykl. Karoseria tego pojazdu wykonana jest z drewna.
James Hay postanowił obudować motocykl Suzuki V-Strom drewnianą karoserią, inspiracją tego projektu był samochód H6C Hispano-Suiza z lat 20-tych, także zabudowany drewnem.
To był projekt długoterminowy, jego szkice powstały w 2013 roku, potem Hay stworzył model w skali 1:5, aż podjął decyzję o pełnowymiarowej realizacji. Ubiegłej zimy, na zakończenie budowy, powstała drewniana deska rozdzielcza i panele uzupełniające przestrzeń, między zbiornikiem paliwa a przednią owiewką.
– Podoba mi się to, jak wygląda, i wielu innych też. Dzieci mi machają, to świetna zabawa! Taka karoseria chroni przed wiatrem, a mój przebieg na benzynie poprawił się o około 10%. Myślę, że ten projekt jest już skończony i mogę po prostu nim jeździć! – mówi James Hay.
Do budowy pojazdu konstruktor użył metod, podobnych do budowy łodzi i karoserii samolotów – z miedzianymi gwoździami w warstwach drewna oraz tkaniną z włókna szklanego i żywicą epoksydową. Dolne panele można zdjąć w celu wyregulowania ciśnienia powietrza w oponach i wymiany oleju, bez potrzeby większego demontażu. Użyte do budowy drewno jest sosnowe i polakierowane 8-10 razy.
Zobacz także: Motocykle ze szkła
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: