Edyta Klim

Motocrossowe Mistrzostwa Świata Kobiet – Kiara Fontanesi traci prowadzenie

Podczas ubiegłego weekendu na prowadzenie w klasyfikacji sezonu wysunęła się Livia Lancelot. Na odrobienie straty do liderki, Kiara Fontanesi ma okazję już 31 maja.

FIM – International Motorcycling Federation to międzynarodowa federacja, której historia sięga 1904 roku! Obecnie organizuje zawody w sześciu dyscyplinach motocyklowych: Road Racing, Trial, Enduro, Cross-Country, Speedway GP.

Działanie organizacji jest bardzo szerokie i obejmuje także: turystykę, wypoczynek, spotkania i sprawy publiczne, działania związane ze sportem (np. kobiety w sportach motorowych), aspekty techniczne, medyczne i sądowe. A kobiece zawody FIM Women Motocross World Championship po raz pierwszy rozegrane zostały w 2005 roku.

W obecnym sezonie wystartowały 33 zawodniczki, a klasyfikacja TOP 10 po 6 wyścigach (3 rundach) wygląda następująco:

1. Livia LANCELOT, FFM Kawasaki, 144 pkt            

2. Kiara FONTANESI, FMI Yamaha 121 pkt   

3. Francesca NOCERA, FMI Suzuki  94 pkt       

4. Nancy VAN DE VEN, KNMV Yamaha 84 pkt         

5. Amandine VERSTAPPEN, FMB KTM 84 pkt         

6. Meghan RUTLEDGE, MA Kawasaki 80 pkt

7. Genette VÅGE, NMF KTM 79 pkt

8. Justine CHARROUX, FFM Yamaha 63 pkt                         

9. Virginie GERMOND, FMS Suzuki 61 pkt

10. Marianne VEENSTRA, KNMV, Husqvarna 45 pkt

Jedyna Polka w stawce – Joanna Miller ukończyła 3 wyścigi i zajmuje 28 lokatę.

Wnętrze Volkswagena ID.4 zaprezentowane. Zobaczcie pierwsze zdjęcia!

Klasyfikacja fabryczna:
1 Kawasaki 144 pkt
2 Yamaha 136 pkt
3 KTM 102 pkt
4 Suzuki 96 pkt 
5 Honda 58 pkt
6 Husqvarna 45 pkt 

Pierwsze zawody FIM Women Motocross World Championship w tym sezonie odbyły się 28 lutego w Katarze. Obydwa wyścigi wygrała Livia Lancelot, ale walka między nią a Kiarą Fontanesi była bardzo zażarta. Kiara przez ostatnie trzy sezony była najlepszą zawodniczką zawodów – teraz doczekała się równie mocnej konkurentki, często musi stawiać wszystko na jedną kartę, by ją pokonać i popełnia błędy.

Druga runda pokazała jednak, że zawodniczka szybko się „podnosi” i łatwo tytułu nie odda – Kiara wygrywa kolejne dwa wyścigi w Tajlandii. Główne karty rozdają tam Kiara i Livia, ale po plecach depczą im rywalki: Meghan Rutledge i Van De Ven Nancy oraz Francesca Nocera.

Podwójne zwycięstwo w angielskiej rundzie FIM (24 maja) zaowocowało powrotem Livii na miejsce liderki w klasyfikacji. Kiara wypadła z pierwszego wyścigu, a w kolejnym była druga. Do końca sezonu zostały następujące rundy FIM Women Motocross World Championship:

31/05/2015 Villars-sous-Ecot – GP FRANCE

21/06/2015 Teutschenthal – GP GERMANY/ALLEMAGNE

26/07/2015 Loket – GP CZECH REP./REP. TCHEQUE 

A my tradycyjnie najmocniej trzymamy kciuki za naszą Polkę – Joannę Miller.

Najnowsze

Jakie pojazdy są na polskich drogach uprzywilejowane?

Słyszany z daleka sygnał syreny i pojawiające się w lusterku niebieskie światła powodują najróżniejsze reakcje kierowców na drodze. Często nie mają oni świadomości, ile od nich zależy.

Pojazdy uprzywilejowane stanowią oddzielną, opisaną przepisami kategorię pojazdów. Kodeks drogowy szczegółowo wylicza, jakich służb pojazdy mogą mieć status uprzywilejowanych.
 
Oprócz wspomnianej straży pożarnej, policji i zespołów ratownictwa medycznego pojazdami uprzywilejowanymi mogą być samochody m.in.: sił zbrojnych, służby więziennej, służby parku narodowego, Inspekcji Transportu Drogowego, Biura Ochrony Rządu i kontroli skarbowej.

Możliwa jest również sytuacja nadania pojazdowi uprawnienia samochodu uprzywilejowanego, pod warunkiem, że będzie on używany w celu ratowania życia lub zdrowia ludzkiego. Taką decyzję może podjąć Minister Spraw Wewnętrznych. Żeby samochód można było uznać za uprzywilejowany, musi on spełnić szereg warunków. Przede wszystkim pojazd powinien uczestniczyć w akcji ratowania życia, zdrowia lub mienia. Może również być używany do zapewniania bezpieczeństwa funkcjonariuszom państwowym, którym przysługuje ochrona.

Samochód uprzywilejowany powinien być łatwy do dostrzeżenia, dlatego musi wysyłać błyskowe sygnały świetlne w kolorze niebieskim, a gdy osłania kolumnę wtedy dodatkowo czerwonym. Oprócz sygnałów świetlnych musi używać sygnału dźwiękowego o zmiennym tonie, a także powinien mieć włączone światła mijania albo drogowe. Sygnały dźwiękowe nie muszą być włączone, jeśli samochód się zatrzymał. Tylko wtedy, przy zachowaniu szczególnej ostrożności, kierujący pojazdem uprzywilejowanym może nie stosować się do przepisów ruchu drogowego, w tym sygnalizacji świetlnej. Musi natomiast stosować się do poleceń i sygnałów wydawanych przez osoby kierujące ruchem.

Pojazd uprzywilejowany na drodze wymaga nie tylko szczególnej uwagi, ale i troski o to, by jego przejazd przebiegał bez zakłóceń. Kierowcy powinni ułatwić przejazd samochodowi uprzywilejowanemu zjechać z drogi, a w razie konieczności zatrzymać się. Czasami wystarczy dojechać do krawężnika, by karetka czy policja minęła nas bez problemu.

Niereagowanie może skończyć się dla nas mandatem w wysokości 250 zł oraz otrzymaniem 5 punktów karnych. Dlatego używajmy wyobraźni i jeśli stoimy w korku, nie przyklejajmy się do samochodu stojącego przed nami. Jeśli w ten sposób będzie stało jeszcze kilka innych samochodów, droga zostanie zablokowana, a karetka albo inny pojazd jadący z pomocą utknie razem z nami.
Niewielu kierowców wie, że jeśli w celu ustąpienia drogi pojazdowi uprzywilejowanemu z zachowaniem szczególnej ostrożności przejedziemy przez skrzyżowanie na czerwonym świetle, nie popełnimy wykroczenia. Wykroczenie popełnimy, jeśli ten sam pojazd wyprzedzimy w terenie zabudowanym. Grożą nam za to 3 punkty i 300 zł mandatu.

Rola pojazdów uprzywilejowanych jest wyjątkowa. Bądźmy wyczuleni na ich obecność. Nasza nieuwaga, roztrzepanie czy brak wyobraźni mogą spowodować, że zabraknie kilku cennych sekund. Przewidujmy i reagujmy rozważnie, abyśmy wszyscy czuli się bezpieczniej.

Najnowsze

Polscy studenci na podium Shell Eco-Marathon Europe 2015

Zaszczytne 2. miejsce w kategorii pojazdów „UrbanConcept” z napędem benzynowym zajął zespół SKAP2 ze Studenckiego Koła Aerodynamiki Pojazdów przy Politechnice Warszawskiej. Gratulujemy!

Swoim pojazdem, o nazwie PAKS+, studenci przejechali 317 km na jednym litrze benzyny. Pierwsze miejsce w tej samej konkurencji zajęła drużyna z francuskiego Louis Delage. Ich pojazd przejechał dokładnie dwieście kilometrów więcej niż PAKS+. Za zespołem SKAP2,
z wynikiem 234 km na jednym litrze benzyny, uplasowała się drużyna UBICAR z Portugalii.

W kategorii ”Prototyp” najlepiej wśród reprezentantów z Polski wykazał się zespół Smart Power z Politechniki Śląskiej, który do zawodów
w Rotterdamie przygotował napędzany akumulatorowo bolid o nazwie MuSHELLka.  Drużyna z Gliwic poprawiła swój wynik o blisko 17 km/kWh więcej niż rok wcześniej (504 km/kWh w stosunku do 487 km/kWh). Ten rezultat dał zespołowi Smart Power 8. miejsce w kategorii „Prototyp”.

W tej samej kategorii z silnikiem benzynowym bardzo dobrze poradził sobie też pojazd zespołu IRON WARRIORS z Politechniki Łódzkiej.  Łódzka ekipa z bolidem EcoArrow II zajęła 12. miejsce z wynikiem 641 km na jednym litrze benzyny.

W konkursie udział wzięło 197 zespołów z 26 krajów, które przybyły do Rotterdamu, by zmierzyć się w dwóch różnych kategoriach projektowanych samochodów: futurystycznej „Prototyp” i miejskiej „UrbanConcept” w 7 rodzajach wykorzystywanej energii do zasilania.

W 1985 roku zwycięski pojazd mógłby odbyć podróż z Rotterdamu do Londynu na 1 litrze paliwa. Dziś, 30 lat później, zespół Microjoule-La Joliverie może przebyć drogę z Rotterdamu do Moskwy, zużywając tą samą ilość paliwa. Dystans 2551,8 km na jednym litrze paliwa w kategorii „Prototyp” zasilanym CNG był najlepszym wynikiem konkursu tego roku.       

Podczas czterech dni rywalizacji Rotterdam odwiedziło około 50 000 gości, którzy nie tylko wzięli udział w Shell Eco-marathonie oraz odwiedzili laboratorium Shell Energy Lab. Rotterdam po raz ostatni był gospodarzem Shell Eco-marathon Europe i po czterech latach z dumą przekazuje pałeczkę organizatora i miasta-gospodarza zawodów do Londynu w 2016 roku.

O co chodzi w Sheel Eco-Marathon i jakie zespoły z Polski startowały w zawodach przeczytasz tu.

Najnowsze

Bogusław Linda ambasadorem Renault

Renault Polska rozpoczyna współpracę z jednym z najbardziej znanych polskich aktorów, Bogusławem Lindą.

Aktor, reżyser, scenarzysta, jeden z założycieli Warszawskiej Szkoły Filmowej, człowiek, który z pasją i zaangażowaniem podchodzi do wszystkiego, co robi w życiu, idealnie wpisuje się – według Renault – w nowe hasło marki: Renault – Passion for life.

Kontrakt został podpisany na trzy lata. Nowy Ambasador Renault będzie wspierał wprowadzanie nowych modeli na polski rynek. Już w czerwcu rozpocznie się kampania reklamowa Renault Kadjar z udziałem Bogusława Lindy.

Samochody Renault w ciągu ostatnich kilku lat przeszły głęboką odnowę stylistyczną. Zaprojektowane z pasją modele zyskały niezwykle atrakcyjny design, a stosowane innowacyjne rozwiązania mają wzbogacać i ułatwiać codzienne życie. Współpraca z Bogusławem Lindą pozwala na szerokie zaprezentowanie naszej nowej oferty i gwarantuje wizerunkową spójność, gdyż pasja życia i pasja tworzenia to wartości charakterystyczne dla znanego aktora i dla marki Renault – mówi Agata Szczech, Dyrektor Komunikacji Terytorium East Renault.

Wnętrze Volkswagena ID.4 zaprezentowane. Zobaczcie pierwsze zdjęcia!

W ramach współpracy z Renault Polska aktor będzie jeździł najnowszymi modelami Renault, zaczynając od modelu Kadjar.

Marka Renault jest dla mnie synonimem pasji, zmian i innowacyjności. Z takiego miksu wychodzą ciekawe samochody – mówi Bogusław Linda. – Nowe modele Renault, Kadjar i Espace nie pozostawiają nikogo obojętnym, sportowe modele działają na emocje i gwarantują dużą dawkę adrenaliny. Renault to samochody tworzone z pasją dla ludzi z pasją!

Pierwsza kampania reklamowa z udziałem Bogusława Lindy rozpocznie się 3 czerwca.

Najnowsze

Joanna Miller zdobywa punkty w Mistrzostwach Świata

Joanna Miller, Mistrzyni Polski Kobiet w Motocrossie 2014, wystartowała w rundzie Mistrzostw Świata Kobiet na kultowym torze w Matterley Basin w Wielkiej Brytanii.

Pierwszy przejazd miał niezwykle dramatyczny przebieg, bowiem tuż przed metą nasza zawodniczka, zajmująca w tym momencie 14. pozycję, dublując jedną z rywalek zaliczyła wywrotkę, dojeżdżając do mety na miejscu 18. Na szczęście nic się Joasi nie stało i ze świadomością, że może być tylko lepiej wystartowała w wyścigu niedzielnym.

I było lepiej! Pojechała znakomicie, miała świetny start, potem walczyła o utrzymanie pozycji na początku drugiej dziesiątki. Stoczyła wspaniały pojedynek z imienniczką Goncalves, której ostatecznie ustąpiła zajmując 13. miejsce w drugim przejeździe (w klasyfikacji generalnej była 16. na 37 startujących zawodniczek).

Bez sztabu doradców, mechaników, lekarzy, trenerów i masażystów polska riderka po raz kolejny udowodniła, że ambicja to czasami więcej niż pieniądze (choć te na pewno by się przydały).

Rundę wygrała Francuska Livia Lancelot.

Najnowsze