Mitsubishi Outlander PHEV zaprezentowany - w nietypowy sposób

Mitsubishi Outlander PHEV zaprezentowany - w nietypowy sposób

09 kwietnia 2020
1
23
1
Polski oddział Mitsubishi zorganizował premierę online najnowszego modelu Mitsubishi Outlander PHEV 2020. Prezentacja odbyła się z udziałem znakomitego aktora i ambasadora tego modelu Bartłomieja Topy.

„Mam nadzieję, że motto #zostańwdomu wzięliście sobie do serca. Wiemy, że to trudne chwile dla wszystkich i wiemy też, że zdrowie jest najważniejsze! Dlatego dziś postanowiliśmy zaprezentować Wam model Mitsubishi Outlander 2020 bez wychodzenia z domu. Zapytacie: Ale jak to? Odpowiedź jest prosta -  Wyjątkowe sytuacje wymagają wyjątkowych rozwiązań. Dlatego ten przekaz kieruję z mojego domu wprost do Waszych.” – powiedział Bartłomiej Topa na wstępie filmu.

Pojazd jest napędzany wyłącznie silnikami elektrycznymi – np. w strefie bezemisyjnej zaś napęd hybrydowy umożliwi nam dłuższą podróż. Mitsubishi Outlander PHEV 2020 wykorzystuje usprawniony mechanicznie układ napędowy o mocy 224 KM, składający się z silnika elektrycznego napędzającego przednią oś i silnika elektrycznego dla osi tylnej wspierany przez silnik benzynowy o pojemności 2,4 litra. 

Przeczytaj także: Mitsubishi Outlander PHEV 2020 wraca do Polski

To także jedyny samochód PHEV na rynku, który oferuje 2 gniazda 1500W, dające możliwość podłączenia dowolnego odbiornika energii o napięciu 230 V. Wydajność instalacji samochodu wystarczaja, aby wykorzystać go do zasilania typowego gospodarstwa domowego przez 10 dni - atut, którego wartość docenili mieszkańcy pozbawieni dostępu do prądu podczas klęsk żywiołowych.

Czytaj: Bartłomiej Topa przesiadł się do nowego Mitsubishi Outlandera 2020

Nabywcy modelu Mitsubishi Outlander PHEV 2020 otrzymują od producenta aż 8 lat gwarancji (do przebiegu 160 000 km) na elektryczny układ napędowy wraz z akumulatorami.

Cały pojazd jest objęty 5-letnią gwarancją z limitem 100 000 km wraz z 5-letnim, nielimitowanym przebiegiem pakietem Mitsubishi Assistance Package.

Komentarze

Marcin
09 kwietnia 2020 19:07
Piękny i "tani"