Mitsubishi Mirage w Tajlandii
20 marca Mitsubishi Motors Corporation ogłosiła, że jeszcze w tym miesiącu planuje rozpocząć sprzedaż nowego samochodu kompaktowego Mirage w Tajlandii.
| Zółciutki Mitsubishi Mirage |
![]() |
| fot. Mitsubishi |
Mirage został pomyślany jako odpowiedź na zapotrzebowania klientów z rynków wschodzących, ale również zwolenników aut niewielkich i ekologicznych z innych krajów. Zadebiutuje w Tajlandii, z czasem jednak ma trafić na inne rynki, tak azjatyckie, jak i europejskie.
Model oferowany w Tajlandii będzie wyposażony w silnik 1,2 l MIVEC, pozwalający przejechać 22 km na jednym litrze paliwa. Jego wprowadzenie na rynek to kolejny etap ogłoszonego w styczniu 2011 roku biznesplanu „Jump 2013″, którego założeniem jest skupienie zasobów finansowych na rynkach wschodzących, głównie w obrębie Azji Południowo-Wschodniej.
Mitsubishi Mirage to niewielki samochód kompaktowy, jednak z wystarczającą powierzchnią dla pięciorga pasażerów. Zużycie paliwa i emisja dwutlenku węgla pozostają na jednym z najniższych poziomów w klasie, a zoptymalizowana struktura nadwozia pozwoliła obniżyć wagę samochodu o ok. 7% w porównaniu z konkurentami. Dodatkowo opracowana przez Mitsubishi struktura nadwozia RISE absorbuje i rozprasza siły uderzenia podczas wypadku, zapewniając wysoki poziom bezpieczeństwa pasażerów.
A poza tym jest uroczy.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!

Zostaw komentarz: