Michael Schumacher w stanie krytycznym

Stan Michaela Schumachera - uznawany od wczoraj za krytyczny po wypadku na nartach i prawdopodobnym wylewie krwi do mózgu - nie ulega poprawie.

Michael Schumacher (44.) – rekordzista zwycięstw w Formule 1 (7-krotny Mistrz Świata, 91 zwycięstw, 19-letnia kariera w F1), uległ wczoraj poważnemu wypadkowi na nartach. Na stoku we francuskich Alpach (w pobliżu kurortu Meribel), w niedzielę rano, towarzyszył mu 14-letni syn. Niektóre źródła donoszą, jakoby Schumacher zjechał z wytycznego szlaku i uderzył głową odzianą w kask w wystającą spod śniegu skałę. Na skutek uderzenia i złego samopoczucia (po upadku był przytomny) został przewieziony najpierw do lokalnego szpitala a następnie do kliniki w Grenoble. Ze względu na pogarszający się z godziny na godzinę stan pacjenta, został zakwalifikowany do natychmiastowej operacji. Dziś lekarze potwierdzili przeprowadzenie w sumie dwóch operacji w nocy, wylew krwi do mózgu pacjenta, wprowadzenie zawodnika w stan śpiączki farmakologicznej oraz stan krytyczny Schumachera. BBC podało, że chirurdzy musieli wydrążyć otwory w czaszce zawodnika aby zmiejszyć ciśnienie krwi.

W szpitalu kierowcy F1 towarzyszy żona Corinna i dwójka dzieci. Na miejsce przyjechał również Jean Todt (były szef zespołu Ferrari, obecny FIA) oraz zaprzyjaźniony z Michaelem profesor Gerard Saillant, który opiekował się kierowcą po jego wypadku na Grand Prix Wielkiej Brytanii w 1999 roku; Schumacher złamał wtedy nogę.

Pod kliniką gromadzą się nie tylko dziennikarze, ale również fani kierowcy, z których część ma założone czapeczki Ferrari. To właśnie w tym zespole Michael Schumacher zdobył najwięcej laurów w Formule 1 (5 zwycięstw).

Były kierowca F1 po raz pierwszy ogłosił odejście z F1 w 2006 roku, po poważnym wypadku motocyklowym. Wrócił jednak do ścigania w 2010 roku do zespołu Mercedesa (czytaj o tym tutaj) i po raz drugi zrezygnował ze startów w 2012 roku. 3 stycznia 2014 roku obchodzi 45 urodziny.

Michael Schumacher jest zapalonym narciarzem i motocyklistą.

Genewa: Michael Schumacher otoczony wianuszkiem dziennikarzy podczas konferencji prasowej oznajmiającej jego powrót do ścigania się w F1 w sezonie 2010 roku.
fot. Katarzyna Frendl

Najnowsze

Nowości Yamaha na sezon 2014

Co pojawi się w ofercie Yamahy w 2014 roku? Gama zapowiada się wyjątkowo ciekawie.

Szybko rozwijająca się gama modeli MT „Masters of Torque”, inspirowana „ciemną stroną Japonii”jest jedną z najbardziej ciekawych jednośladów Yamahy ostatnich lat.

Yamaha będzie produkować samochodyczytaj o tym tutaj.

Przedstawiony prasie we wrześniu 2013 roku 3-cylindrowa Yamaha MT-09 o pojemności 847 cm3 zwróciła naszą szczególną uwagę – pisałyśmy o tym tutaj. Czego jeszcze można spodziewać się w ofercie Yamahy na sezon 2014?

Otóż odnowiona gama Yamahy MT zostanie uzupełniona o nowy model Yamaha MT-07, 2-cylindrowy naked o pojemności 689 cm3 o mocy 75 KM. Kluczowymi elementami w tym modelu jest przesunięty do przodu środek ciężkości i wyprostowana pozycja jazdy. Charakterystyczny kształt „Z”, utworzony przez wloty powietrza i krótkie rury wydechowe, może spodobać się niejednej motocyklistce. Ponadto maszyna zalana płynami ma masę jedynie 179 kilogramów, co docenić mogą właśnie panie.

 

2014 Yamaha MT-07
fot. Yamaha
Pojawi się również nowa Yamaha MT-09 Street Rally, model inspirowany wyścigami, o agresywnym kształcie nawiązującym do stylu Supermoto. MT-09 Street Rally ma lekkie nadwozie i kilka smaczków, które podkreślają dziką stronę tego modelu.

 

2014 Yamaha MT-09 Street-Rally
fot. Yamaha

Yamaha nie zapomina również o segmencie Sport Heritage, czyli motocyklach stylem nawiązujących do klasyki – są niżej zawieszone, dość długie, zwykle wygodne, przywołują na myśl podróże niekończącymi się amerykańskimi drogami. Trudno jednoznacznie określić cechy, które charakteryzują ten segement – to mieszanka techniki, stylu, jakości i historii. W tej gamie Yamaha umieszcza znane już modele V-max, XJR1300 oraz XV950/R, a w 2014 roku dołączy do nich odświeżony motocykl, wprowadzony do Europy z rynku azjatyckiego, Yamaha SR400 – łączący w sobie stylistykę retro i nowoczesną technologię. Na sukces tego jednośladu może się złożyć: czterosuwowy, jednocylindrowy chłodzony powietrzem silnik i charakterystycznie wystylizowany bak o pojemności 12 litrów (ekonomia jazdy i spory zasięg). Maszyna ta może być świetną wyjściówką do customizacji – na EICMA Yamaha przedstawiła inspirującą wersję Yard Built tego modelu, czyli SR400 GIBBONSLAP WRENCHMONKEES.

2014 Yamaha SR400 w wydaniu matowo-szarym.
fot. Yamaha
W segmencie Adventure – motocykli stworzonych do podróżowania zwykle w trudnych warunkach terenowych – w 2014 roku pojawi się nowa Yamaha XT1200 ZE Super Ténéré, wyposażona w elektronicznie regulowany zawieszenie (12 trybów) i jednostkę o mocy 112 KM. Poprzedniczka została doceniona w wielu rejonach świata, zatem i ulepszona następczyni zapewne zostanie godnie przyjęta przez wprawionych w jeździe offroad motocyklistów.

Z typowych cruiserów nowością u japońskiego producenta jest Yamaha XVS1300 Custom. To motocykl w stylu „choppera”, napędzany potężnym, chłodzonym cieczą silnikiem V-twin z wtryskiem paliwa, o pojemności 1304 cm3, z wysokim momentem obrotowym. Customa wyposażono w długie i niskie podwozie, co może sprzyjać komfotowi jazdy. Wygląda niesamowicie i zapewne podobnych własności jezdnych należy się po nim spodziewać. Motocyklistki mogą docenić niezwykle nisko położoną kanapę, na wysokości 670 mm.

 

2014 Yamaha XVS1300 Custom
fot. Yamaha

Wśród premier skuterowych pojawią się odnowione modele Yamaha X-MAX 250 oraz Yamaha X-MAX 125, ze zmodyfikowaną stylizacją owiewek i zmodernizowanym podwoziem (źródłem inspiracji inżynierów był duzy skuter X-MAX 400). Oba jednoślady mają jedną, wielką zaletę: schowek, mogący pomieścić dwa pełnowymiarowe kaski.

Najnowsze

Jak wybrać akumulator?

Wybór nowego akumulatora może przyprawić o ból głowy. AGM, żelowy, czy zwykły? O jakiej pojemności? Czy potrzebna jest mi duża moc rozruchowa? Oto nasz poradnik.

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że stary akumulator najczęściej odmawia posłuszeństwa z dnia na dzień, przez co kierowca ma mało czasu na podjęcie właściwej decyzji.

Pierwszym etapem wyboru jest określenie właściwej technologii. Aktualnie na rynku dostępne są trzy główne typy akumulatorów:

  • Akumulatory z płynnym elektrolitem. Jest to tradycyjna konstrukcja, która sprawdza się w starszych autach (bez rozwiązań hybrydowych), których kierowcy jeżdżą na dłuższych trasach. Jej rozwinięcie stanowi technologia ECM, na której mogą polegać zwłaszcza właściciele bogato wyposażonych samochodów, taksówek lub aut z systemem Start-Stop.
  • Akumulatory AGM. Dzięki „uwięzieniu” elektrolitu w macie szklanej znacznie podnosi się wydajność akumulatora i jego odporność na pracę cykliczną. Akumulatory te doskonale służą kierowcom aut z napędem hybrydowym lub samochodów intensywnie eksploatowanych (np. pojazdów służb użyteczności publicznej).
  • Akumulatory żelowe. Ten typ wyróżnia się zastosowaniem żelu krzemionkowego, który zagęszcza elektrolit. Akumulatory żelowe znajdują zastosowanie tam, gdzie potrzebne jest długotrwałe zasilanie – np. w przyczepach kempingowych, ale nie nadają się do stosowania jako akumulatory rozruchowe.

Krótko mówiąc: Dla mniej zaawansowanych technologicznie aut dobrym wyborem będzie akumulator tradycyjny lub ECM, z kolei właściciele samochodów hybrydowych powinni polegać wyłącznie na technologii AGM. Natomiast akumulatory żelowe nie powinny być stosowane jako akumulatory rozruchowe.

Nie tylko pojemność

Drugim krokiem w wyborze akumulatora jest określenie jego parametrów. Należy zwrócić uwagę na trzy zmienne.

1)        Wymiary akumulatora nie mogą być większe, niż dostępne dla niego miejsce w samochodzie.

2)        Pojemność to parametr, który określa ilość energii dostarczonej przez akumulator do kompletnego rozładowania w temperaturze 25 st. C.  Wybór akumulatora o pojemności dużo większej niż ta zalecana przez producenta, może skutkować jego ciągłym niedoładowaniem. Z kolei akumulator o pojemności zbyt małej może nie zawsze dysponować energią potrzebą do odpalenia silnika. Dlatego też pojemność akumulatora powinna być równa lub maksymalnie o 10% większa niż wartość sugerowana przez producenta samochodu.

3)        Z kolei prąd rozruchowy określa natężenie szczytowe akumulatora w temperaturze -18 st. C. Oznacza to, że im większym prądem rozruchowym dysponuje akumulator, tym więcej energii jest on w stanie dostarczyć w krótkim czasie do rozrusznika. Jest to szczególnie ważne w zimie, ponieważ zgęstniały olej stawia większy opór przy próbie rozruchu, w wyniku czego odpalenie silnika wymaga większej ilości energii niż zwykle. Warto pamiętać o tym, że w okresie panujących temperatur poniżej 0 st. C, akumulatory z nadwyżka mocy rozruchowej stają się bardzo często wręcz niezastąpione.

Przydatne dodatki

Ostatnim krokiem w wyborze akumulatora jest rozważenie dodatkowych korzyści, które oferuje producent. Przykładem mogą być akumulatory z serii Centra Futura o trzyletniej gwarancji (standardowo producenci udzielają gwarancji na okres dwóch lat) i załączanym gratis pakietem Assistance (uprawniającym do wezwania bezpłatnej pomocy drogowej w razie problemów z akumulatorem).

Niewłaściwy dobór akumulatora może spowodować jego przedwczesne wyeksploatowanie i problemy z porannym odpaleniem silnika. Dlatego też, gdy nie ma pewności, jaki akumulator wybrać, warto skorzystać z dostępnych wyszukiwarek akumulatorów, które po podaniu informacji o modelu samochodu wygenerują gotową listę akumulatorów pasujących do danego auta

Źródło: Exide Technologies

Najnowsze

Steffi Halm – kierowca wyścigowy w ciężarówce

Wyścigowe prowadzenie ciężarówek to sport, w którym kobiet jest niewiele. Steffi Halm, jest wyjątkiem od tej reguły.

– Porównując samochód wyścigowy z ciężarówką zawsze dochodzimy do wniosku, że są ogromne różnice w prowadzeniu tych pojazdów. Ciężarówka jest po prostu ciężkim wozem – mówi Steffi Halm, Niemka, ktora w ściganiu się ciężarówkami osiągneła już naprawdę sporo. – Masa pojazdu to minimum 5,5 tony. Nie jestem zdania, że ciężarówkę trudno się prowadzi, chodzi o to, że to po prostu inny styl jazdy, inna formuła niż w przypadku auta wyścigowego.

Wyścigi ciężarówek do męski świat.

Poważne starty Steffi rozpoczęła się w 1993 roku od ścigania się w zawodach gokartowych. Jej kariera rozwijała się dość schematycznie. W 2000 roku wystartowała w formule single seaters, aby potem zacząć jeździć w Formule Renault. Ewidentnie ciagnęło ją do sportu motorowego i to najwyższym poziomie.

Steffi pięciokrotnie wygrała Mini Challenge, ukończyła German Porsche Carrera Cup oraz 24-godzinny wyścig Norymbergi. Wszystkie te sukcesy miały miejce w 2011 roku. Krótko po nich Steffi przesiadła się do ciężarówki.

Steffi Halm – kierowca wyścigów ciężarówkami.

Zgłosiła się na Europejskie Mistrzostwa Wyścigów Ciężarówek z ekipą Tankpool 24. Potem przeniosła się do zespołu Lion Racing i w 2012 roku zaliczyła wszystkie rundy mistrzostw.

Miało to miejsce we Francji i było jej największym sukcesem. W 2012 roku Steffi Halm została pierwszą kobietą, która wygrała French Cup – trzynaście razy stawała na podium, ukończyła piętnaście wyścigów. Powtórzyła sukces w 2013 roku.

Choć Steffi bardzo dobrze radzi sobie za kierownicą ciężarówki, to uważa, że to jednak bardzo męska dyscyplina.

– W każdym sporcie motorowym, w jakim startowałam wcześniej, zanim zaczęłam jeździć ciężarówkami, przeważnie byłam jedyną dziewczyną i jakoś do tego przywykłam. Ale czasami jest naprawdę ciężko. To męski świat, a ty musisz walczyć mocniej i pokazać wszystkim, jak jesteś szybka, jeszcze zanim zdobędziesz czyjś szacunek. Nie czuję się też w tym męskim świecie czymkolwiek zastraszona. Z pewnością inni zawodnicy próbują mnie zastraszyć, tak jak robi się to z każdym nowym kierowcą, ale to jest niezależne od tego, jakiej płci jest kierowca. Lubię świat wyścigów ciężarówkami, ale  nie czuję wielkiej różnicy w porównaniu z tym, co robiłam do tej pory. Może ludzie są bardziej pod wrażeniem tego, co robię i podoba im się to.

Najnowsze

Twórczy recycling – intrygujące fotele z opon

Czy zużyte opony mogą być dziełem sztuki użytkowej? Pewien artysta właśnie to udowodnił.

Artysta Gino Vennarucci wykorzystał stare opony i niepotrzebne felgi do stworzenie kolekcji siedzisk i foteli.

Fotele z opon Gino Vennarucci.

Intrygująco uformowane, malowane na czarno lub biało i osadzone na stalowych obręczach wyglądają na wyjątkowo wygodne.

Fotele z opon Gino Vennarucci.

Vennaruccini stworzył swoje dzieła nie tylko z opon samochodowych, ale także rowerowych, które w jego kolekcji foteli zwykle stanowią oparcie dla pleców.

Fotele z opon Gino Vennarucci.

Jednym z pomysłów projektanta jest też fotel biurowy uformowany z bieżnika wyjtkowo szerokiej opony – nie bez znaczenia jest również wzór lameli, który, niczym linie papilarne, tworzy niepowtarzalny efekt.

Fotele z opon Gino Vennarucci.

Najnowsze