Męski punkt widzenia: Motoryzacja a kobiece radio

Od ponad pół roku w adresującym swój program do kobiet Radiu Kolor prowadzę motoryzacyjne pasmo Motoniedziela. Wrażenia związane z tworzeniem audycji o takiej tematyce dla tej grupy odbiorców bywają zaskakujące.

Od kwietnia 2012 na antenie warszawskiego Radia Kolor 103 Fm regularnie pojawia się prowadzona przeze mnie audycja Motoniedziela (niedziela, 17.00 – 19.00). Program ten z założenia  jest  interaktywny, ponieważ polega w dużej części  na zbieraniu i przekazywaniu informacji o aktualnej sytuacji na ulicach (niedzielne popołudnia i wieczory to dla wielu z nas czas powrotu do miasta z weekendu). Prowadząc audycję bardzo szybko przekonałem się, że dużo lepszym źródłem informacji niż internetowe komunikatory trafficowe czy lokalne portale informacyjne są telefony od słuchaczek i słuchaczy, którzy akurat słuchają radia w samochodzie. Najczęściej wieści z tras (zarówno te dobre, jak i złe) przekazują panie.

Michał Dobrołowicz prowadzi program motoryzacyjny w Radiu Kolor
fot. z archiwum Michała Dobrołowicza

Gdy słyszę hasło „Kobiety i motoryzacja” myślę o ostatnich kilku miesiącach spędzonych przed mikrofonem Motoniedzieli. Mam kilka refleksji związanych z kobiecym podejściem do podróży samochodem, wyłaniającym się z telefonów i e-maili do studia. Oto one:

1. Kobiety zadają ekspertom konkretne pytania poruszające „ludzki” aspekt motoryzacji (gdy w studiu gościł ekspert od egzaminów w WORD-zie, panie dzwoniły do studia z pytaniem o prawo jazdy dla osób niesłyszących; gdy gościem audycji był instruktor bezpiecznej jazdy, słuchaczki pytały o bezpieczny sposób przewożenia zwierząt na tylnym siedzeniu i konieczność zapinania pasów w czasie ciąży). Przykłady można mnożyć.

2. Bardzo różni się sposób podawania informacji o korkach i utrudnieniach. Podczas gdy „męski” telefon brzmi zwykle: „Na siódemce korek w Tarczynie w kierunku Warszawy”, to ta sama informacja podana przez słuchaczkę wygląda tak: „Od strony Radomia do Warszawy jedzie się wolniej, ale podobno można skręcić w lewo przy Wólce Kosowskiej i pojechać przez Nadarzyn i tam do ósemki nie ma korków”.

3. Jeśli miałbym w skrócie określić, co moim zdaniem charakteryzuje kobiece podejście do motoryzacji, zawarłbym to w jednym słowie – antycypacja. To od słuchaczek dostaję informację o tym, ile trzeba czekać na wymianę opon na zimowe, gdzie można kupić litr benzyny 95 za 5,41 zł w centrum Warszawy czy jaki jest najlepszy sposób na bezstresową podróż z dzieckiem. To słuchaczka przysłała mi e-mail, w którym ostrzegała przed niebezpiecznym dla zdrowia płynem do spryskiwaczy zawierającym za dużo metanolu. Zanim ten temat stał się głośny medialnie, ostrzeżenie w tej sprawie padło na naszej antenie (dzięki słuchaczce Ani).

4. Z e-maili i telefonów do studia wynika też obraz kobiety-kierowcy „pamiętającej”. Co to oznacza? Nie zapomnę listopadowego telefonu, po dużych opadach śniegu, w którym słuchaczka dziękowała kierowcy, który tego dnia pomógł jej wyciągnąć samochód z rowu. Nie zliczę liczby rozmów, w których pojawiał się wątek dziękowania sobie światłami za udostępnienie możliwości włączenia do ruchu. Inicjatorkami tych tematów na antenie były niemal zawsze panie.

Podejście do motoryzacji wśród kobiet i mężczyzn jest nieco inne. Moje doświadczenia związane z dziesiątkami rozmów ze słuchaczami tylko to potwierdzają. Prawdę mówiąc mnie zdecydowanie bardziej odpowiada „kobiece” podejście do podróży samochodem: Z zaplanowaną alternatywną trasą na wypadek, gdyby był korek, z informacją o cenach benzyny w okolicy i wzajemnej pomocy na ulicy. Ale podróż samochodem, tak naprawdę, chyba nie ma płci?

Życzę wszystkim, bez względu na płeć, szerokiej drogi!

P.S. Szczególnie dziękuję stałym słuchaczkom, bez których maila czy telefonu audycja nie ma tempa: Ani, Karolinie, Agnieszce.

Najnowsze

Finał projektu BMW ART TRANSFORMY 2012

W Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie ogłoszono wyniki pierwszej edycji projektu BMW ART TRANSFORMY 2012. Zwycięzcą głównej nagrody - stypendium ufundowanego przez BMW Group Polska - został Jan Lutyk za projekt zatytułowany „Lustro”.

W uzasadnieniu członkowie jury podkreślili, że główna nagroda została przyznana „za nadanie pracy fizycznej symbolicznej wartości, transformację obiektu codziennego użytku w obiekt wysoce artystyczny”.

Do udziału w pierwszej edycji projektu BMW/ART/TRANSFORMY zgłosiło się ponad 200 młodych artystów, z których, na podstawie przesłanych portfolio, wyłoniono grupę finalistów. Wybrani studenci i absolwenci szkół artystycznych zostali zaproszeni do udziału w Aktywnym Warsztacie Twórczym. W czasie warsztatu jego uczestnicy mieli za zadanie stworzyć własną artystyczną interpretację maski modelu BMW serii 3.

Zwycięska praca Jana Lutyka „Lustro”
fot. BMW

Młodzi artyści pracowali intensywnie przez 14 godzin w niezwykłej atmosferze Dużej Malarni Teatru Wielkiego-Opery Narodowej. W efekcie powstały 22 autorskie interpretacje samochodowej maski, wykorzystujące różnorodne techniki i narzędzia, m.in. spray, grafika PLOT, papier, klej, skóra, farba, technika malarsko-makietowa, markery, drewno, konstrukcje ze styropianu, a nawet miętowe cukierki.

Oprócz zwycięskiego Jana Lutyka, wyróżnienia otrzymali również Tomasz Gancarczyk za nowatorstwo technologiczne i zaskakujące wykorzystanie dźwięku w pracy „Coś tam warczy pod maską” oraz Wojciech Tubaja – za inteligentną grę ze stereotypem w projekcie „Chłopaki z Warlubia”.

Specjalne wyróżnienie, za autoanalizę i dekonstrukcję konsekwentnie wybranej i realizowanej drogi twórczej, otrzymał Arek Pasożyt.

Mecenasem Warsztatu była OperaLab – nowa interdyscyplinarna inicjatywa twórcza, w którą zaangażowany jest Teatr Wielki – Opera Narodowa oraz BMW Group Polska.

 

Najnowsze

„Baba za kierownicą”? Cztery typy męskich reakcji

Nawet najlepszemu i najbardziej doświadczonemu kierowcy zdarza się popełnić błąd. W przypadku kobiety jednak taki błąd jest zazwyczaj kwitowany niechętnym „wiadomo, baba za kierownicą”. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że coś takiego może być kwalifikowane jako przemoc symboliczna.

25 listopada obchodziliśmy Dzień Eliminacji Przemocy Wobec Kobiet. Jak wskazał wybitny francuski socjolog – Pierre Bourdieu – istnieje typ przemocy symbolicznej, postrzeganej przez społeczeństwo jako normalna sytuacja, zgodna ze schematami kulturowymi, narzuconymi przez grupy dominujące. Przykładem na to jest właśnie stosunek polskich kierowców wobec kobiet za kierownicą.

Kobietom zarzuca się niemrawą, wolną jazdę, dekoncentrację spowodowaną poprawianiem makijażu i kompletny brak umiejętności parkowania. Stereotyp kobiety kierowcy stwarzającej śmiertelne zagrożenie na drodze jest mocno zakorzeniony w sferze symbolicznej, jednak statystyki udowadniają, że jest nieprawdziwy. Jak podaje Komenda Główna Policji, w 2011 roku doszło na polskich drogach do 40 065 wypadków. Z tego aż 75,7% spowodowali kierowcy-mężczyźni. Co więcej, globalna firma ubezpieczeniowa podała, że odszkodowania wypłacane za wypadki spowodowane przez mężczyzn są wyższe niż te wypłacane kobietom.

fot. NaviExpert

NaviExpert, producent nawigacji mobilnej, przeprowadziło analizę wypowiedzi kierowców, wyłaniając w ten sposób cztery typy postaw.

Władczy

Nie daje kluczyków byle komu, co oznacza, że nie daje ich nikomu. Samochód traktuje jak symbol władzy. Nie jest to oczywiście kwestią zawyżonej samooceny. On po prostu opanował tę trudną sztukę prowadzenia samochodu do perfekcji. Nikt jemu – królowi szos nie dorówna. Jeśli z różnych przyczyn jedzie na fotelu pasażera samochodu prowadzonego przez kobietę, budzi się w nim zwierzę i bezlitosny komentator. Jeździ agresywnie, nie wpuszcza, nie dziękuje, nawet nie włącza migaczy przy zmianie pasa. Lansuje pogląd, że miejsca za kierownicą godni są tylko najlepsi. Zazwyczaj można go spotkać w aucie typu SUV i terenowym.

Pobłażliwy

Wie i rozumie, że prowadzenie samochodu jest czynnością skomplikowaną i mały rozumek kobiety może jej w pełni nie pojąć. Dlatego, jeżeli zajdzie taka potrzeba, zasugeruje kobiecie-kierowcy skręcić trzy razy w prawo, zamiast od razu w lewo i powstrzyma się od komentarzy. Będzie narzucał się z pomocą, sugerował kobiecie poprowadzenie jej własnego auta. Usłużnie zaparkuje, zatankuje, a nawet otworzy bagażnik. Wie, że to czynności skomplikowane, w których wyspecjalizowali się mężczyźni. Za jego postawą kryje się głębokie przekonanie, że nawet jeśli kobieta cudem zdobyła prawo jazdy, to i tak nigdy nie osiągnie sprawności równej męskiej. Typ szczególnie często występuje wśród kierowców starszej daty, których żony nigdy nie odważyły się zasiąść za kierownicą.

fot. NaviExpert

Postępowy

Nie kiwa głową z politowaniem. Traktuje kobietę za kierownicą równorzędnie. Wie, że nie jest to nadprzyrodzona zdolność, a zwyczajna czynność i zgodnie z zasadą „praktyka czyni mistrza” chętnie dzieli się kierownicą.  Na widok kobiety za kierownicą nie ma nagłych uderzeń gorąca i nie oblewa go zimny pot. Pozwala kobiecie wozić swoje dzieci do przedszkola i wcale nie oznacza to, że ich nie kocha. Jeździ Toyotami, Skodami, zazwyczaj kombi.

Agresywny

Wie, że innych kierowców, w tym kobiet, bić nie wypada, jednak wydaje się, że w samochodzie o tym zapomina. Nie udowodniono, czy tak działa na niego mieszanka spalin i kobiecych perfum, czy też jego agresję wyzwala pięćdziesiątka na liczniku. Pokrzykuje „jak babo jedziesz!”. Jeżeli z jakichś względów nie może wysiąść, doprowadza panią prowadzącą do stanu przedzawałowego, szczególnie w momentach trudniejszych (parkowanie), trąbiąc, popędzając, świecąc długimi, pokazując szereg wulgarnych gestów zza szyby. Każdy, kto jedzie wolniej od niego, jest idiotą, a jeśli to kobieta, to wręcz skończona idiotka. Kawałek po chodniku, kawałek pod prąd, wymuszenie pierwszeństwa, zajechanie drogi to jego sposoby na wyładowanie buzującej agresji. Jego dojmujące poczucie misji sprawia, że jest pierwszy do pouczania i poniżania wszystkich. Zazwyczaj występuje w autach stuningowanych i czarnych autach służbowych.

Źródło: NaviExpert

Najnowsze

16-latka Ana Carrasco w wyścigach Moto3

Motocyklistka Ana Carrasco w przyszłym sezonie dołączy do rywalizacji pomiędzy uczestnikami klasy wyścigów motocyklowych - Moto3. Jednocześnie, Carrasco będzie pierwszą kobietą, która pojedzie w tej klasie wyścigów.

Nastoletnia Hiszpanka, która niedawno ukończyła 16 lat zadebiutowała w barwach załogi JHK T-shirt Laglisse w zeszłym tygodniu na torze Almeria. W tym samym czasie motocykl testował również Maverick Vinales, zespołowy kolega 16-latki.

fot. materiały prasowe

Carrasco należy do załogi Laglisse już od dłuższego czasu, jednak dotychczas podczas serii CEV Buckler Moto3 jeździła motocyklem Honda NSF250R. Na torze Almeria, motocyklistka po raz pierwszy przetestowała KTM RC250R. Młoda kobieta przejechała pięćdziesiąt okrążeń, osiągając najlepszy czas 1 min 43 sek.

Vinales zaś podczas drugiego dnia testów zanotował najlepszy wynik 1 min 39 sek, czyli ponad 1.2 sek szybciej, niż w czasie pierwszego dnia treningu.

Ana Carrasco i Maverick Vinales
fot. materiały prasowe

Jak dotąd, Elena Rosell była jedyną zawodniczką uczestniczącą w wyścigach Moto2. Rosell reprezentowała załogę QMMF Racing, jednak w następnym sezonie zostanie zastąpiona przez innego zawodnika. Pierwszą kobietą zaś, która zdobyła jakiekolwiek punkty w klasie GP była Taru Rinne z Finlandii w 1988 roku, jeżdżąc w kategorii 125 cm3

Teraz, po przetartym szlaku podąży za nimi Ana Carrasco. 

Najnowsze

Kurtka dla motocyklistki od Roland Sands Design

Roland Sands Design, firma projektująca unikalną odzież i akcesoria dla motocyklistów, przedstawiła kurtkę dla entuzjastek motocykli. Nowy projekt spodoba się przede wszystkim miłośniczkom stylu vintage i motocykli typu cafe racer.

Tu pierwsze skrzypce gra design, któremu nie można nic zarzucić. Kurtka wydaje się idealnie dopasowywać do kształtu ciała i w ten sposób podkreślać kobiece atuty.

A co z funkcjonalnością? Kurtka ze skóry wołowej regulowana jest na wysokości bioder. Ponadto, producent zafundował zapięcie na suwak i regulowanie szerokości rękawa na wysokości nadgarstków również za pomocą suwaków. Na ramionach i pod pachami zaś umieszczono elastyczny materiał, który nie krępuje ruchów i pozwala na swobodę użytkowania. Co więcej, po wewnętrznej stronie znajdziemy jedną dodatkową kieszeń.

fot. materiały prasowe

Choć kurtka wydaje się przeznaczona jedynie do użytku codziennego, to bez problemów można jeździć w niej motocyklem. Producent zapewnił miejsce na umieszczenie protektorów w najbardziej newralgicznych miejscach (łokcie, ramiona, plecy).

fot. materiały prasowe

Co myślicie o tym projekcie? Nam ta kurtka podoba się bardzo! Nie tylko świetnie uzupełniałaby się z akcesoriami użytku codziennego, ale również mogłaby spełnić funkcję ochronną podczas jazdy motocyklem (oczywiście wraz z protektorami) w cieplejsze dni. Jedynym minusem jest cena… 560 dolarów to niestety spory wydatek. Jednak, czego nie robi się dla mody? 

Najnowsze