Mercedes i Pirelli z… reprymendą
Międzynarodowy Trybunał FIA uznał zespół Mercedesa winnym i ukarał reprymendą oraz wykluczeniem z tegorocznych testów młodych kierowców.
Trybunał orzekł, że zespół Mecedesa dopuścił się złamania artykułu 22. regulaminu sportowego F1. Również Pirelli, które nie podlega pod FIA, zostało ukarane reprymendą. Kara jest wynikiem odkrycia przez zespół Red Bull Racing faktu, iż Mercedes i wspomniana firma oponiarska przeprowadziły potajemne testy – przejechanie aż 1000 kilometrów – z użyciem tegorocznego bolidu oraz specjalnych mieszanek opon w Hiszpanii tego roku, co jest niezgodne z regulaminem.
![]() |
|
fot. Pirelli
|
Jak stwierdził Trybunał, nie ma możliwości udowodnienia, czy testy, w których brali udział etatowi kierowcy teamu z Brackley, przyniosły jakieś korzyści czy też nie. Zastanawiający jest również fakt, że w czasie potajemnych testów ani Lewis Hamilton, ani Nico Rosberg nie używali kasków z charakterystycznymi malowaniami, zastąpiwszy je białymi.
Jedno w tej całej sprawie jest zabawne – testy prawdopodobnie przyniosły korzyści i to małym kosztem. A jak stwierdził jeden z fanów F1 :”Korzyści są, kary nie ma. A wykluczenie z testów młodych kierowców? Pewnie Mercedes teraz się śmieje, że małym nakładem sił osiągnęli więcej niż inni”.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!

Zostaw komentarz: