Marka Benelli zbankrutowała
To już definitywny koniec marki Benelli. Włoski producent należący obecnie do chińskiej firmy Qianjiang Group został ogłoszony bankrutem przez włoski sąd.
Problemy z płynnością finansową marki Benelli zaczęły się, gdy firma nie zapłaciła zawieszenia zamówienie w koncernie KTM WP Suspension. Austriacki dostawca zgłosił wierzytelność w wysokości 120 tys. euro do włoskiego sądu. W trakcie postępowania wyszło na jaw, że nie są to jedyne długi firmy Benelli. Sąd pierwszej instancji ogłosił bankructwo firmy i postanowił o spieniężeniu majątku firmy w celu pokrycia długów. Chiński właściciel marki Benelli odwołał się w sądzie apelacyjnym i wydał oświadczenie, w którym zapewniał o solidnych fundamentach finansowych marki.
W sumie zebrało się wierzytelności na ponad milion europ. Chiński właściciel marki twierdził, że jest gotowy spłacić długi. To jednak nie uratuje włoskiego producenta od kolejnych strat. Producent motocykli zakończył 2014 rok stratą 800 tys. euro, natomiast rok temu wynik finansowy był już dużo gorszy. Straty sięgnęły 5,7 mln euro.
Firma Benelli zaprezentowała na targach EICMA nowe motocykle, ale przyszłość tych motocykli nadal nie jest jasna.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: