Mandaty w 2023 – rekordowa suma wpadła do budżetu państwa
Rok 2023 jeszcze się nie skończył, ale już pojawiły się wyliczenia, ile pieniędzy wpadło do państwowej kasy za wystawione w tym roku mandaty. Kwota zwala z nóg!
Możemy wierzyć w to, że wysokie mandaty mają być batem na kierowców, aby zdjęli nogi z gazu, a wszystko ma służyć poprawie bezpieczeństwa. To niewątpliwie jeden aspekt, ale liczby także mówią za siebie. Budżet państwa dostanie potężny zastrzyk gotówki z mandatów wystawionych w 2023 roku, który przecież jeszcze się nie skończył, a przed nami gorący świąteczny okres.
Ile zarobi państwo na mandatach za 2023?
Kierowcy zapłacili w 2023 roku o 400 mln zł więcej za wystawione mandaty niż w ubiegłym roku. W sumie do budżetu państwa wpadła rekordowa kwota 1 mld 169 mln 639 tys. zł kar z tytułu mandatów wystawionych głównie przez policję – wynika z danych Ministerstwa Finansów dla „Rzeczpospolitej”. W tym roku wystawiono ponad 3 mln 800 tys. mandatów.
Okazuje się, że tak ogromna kwota to nie tylko zasługa nowego taryfikatora, który dał się kierowcom mocno we znaki. Według Ministerstwa Finansów to efekt nowelizacji przepisów o ruchu drogowym „w zakresie wzrostu kar za notoryczne wykroczenia oraz zmianą zasad usunięcia punktów karnych, tj. po roku od zapłaty mandatu”.
Chodzi więc o to, że im szybciej kierowca zapłaci mandat, tym szybciej zacznie biec roczny termin „przedawnienia” jego wykroczenia, a co za tym idzie anulowanie punktów karnych z jego konta. „W latach poprzednich budżet państwa tracił rocznie nawet 100 mln zł z tytułu przedawnionych mandatów karnych, a płacił je zaledwie co drugi ukarany.
Dodatkowym czynnikiem jest większa ściągalność mandatów przez samych policjantów. Wyposażeni są oni w terminale płatnicze, co znacznie ułatwia płatności nie tylko polskim kierowcom, ale także cudzoziemcom, którzy muszą zapłacić na miejscu.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: