Luksusowe spinki od Bugatti

Samochody marki Bugatti od lat wzbudzają podziw, ale są również przedmiotem pożądania wielu osób na świecie, z których niewielu może sobie pozwolić na ich posiadanie. Francuska marka przygotowała coś dla swych mniej majętnych fanów.

Nie każdy może stać się posiadaczem Bugatti Veyron, ale już więcej osób będzie mogło mieć na własność część tego supersamochodu. A konkretnie spinki do mankietów wykonane z aluminium, które wcześniej służyło jako felga marki OZ w jednym z pierwszych egzemplarzy tego modelu.

Mocno limitowana produkcja nawiązuje do 12-ramiennych felg z produkcyjnej wersji. Spinki są dwukolorowe, w standardowej wersji srebrno-brązowe. Na zamówienie można jednak zażyczyć sobie opony w czarnym kolorze. Za zestaw spinek, które kiedyś były częścią supersamochodu trzeba zapłacić 295 funtów. 

Fani francuskiej marki, którzy kolekcjonują modele, również znajdą coś dla siebie. Model w skali 1:8 od Arnalgam został pieczołowicie dopracowany pod kątem detali. Nie jest to tania zabawka, ponieważ trzeba za niego zapłacić 5,7 tys. funtów. 

W nowej kolekcji gadżetów marki Bugatti pojawił się również model Chiron dostępny w tej samej skali. Egzemplarz jest na ekspozycji luksusowego salonu tej marki, otwartego niedawno w londyńskim Mayfair.

Najnowsze

Opaska uratuje przed mandatem?

Podczas jazdy samochodem możemy skorzystać z nawigacji lub aplikacji w telefonie, która ostrzeże nas przed patrolem policji lub fotoradarem. Włosi opracowali patent, z którego będzie można korzystać podczas jazdy motocyklem.

Wynalazek nazywa się WOOLF i nie jest jeszcze dostępny w sprzedaży. Jego twórcy zbierają fundusze na uruchomienie produkcji przy pomocy portalu Kickstarter. Urządzenie z zewnątrz wygląda jak zwykła opaska. Ukryto w nim mechanizm wibracyjny oraz moduł Bluetooth, który pozwoli na komunikację z telefonem komórkowym dostarczającym ostrzeżenia o miejscach, gdzie znajdują się fotoradary. System wykorzystuje do tego bazę SCDB, która jest wykorzystywana przez wielu producentów nawigacji.

Jak działa system WOOLF? Wystarczy, że założymy taką opaskę na nadgarstek, a następnie połączymy z telefonem komórkowym, na którym jest odpalona odpowiednia aplikacja. Podczas jazdy aplikacja będzie wysyłać informacje do opaski, a ta zacznie wibrować, gdy znajdziemy się w pobliżu urządzenia typu fotoradary. Im bliżej podjedziemy, tym mocniejsze będą wibracje.

Pomysłodawcy planują wprowadzenie gadżetu do sprzedaży po uzbieraniu 90 tys. Euro. Na razie cena wywoławcza to 99 euro.

Zobaczcie, jak rozwiązanie wygląda w praktyce.

Najnowsze

Ferrari Testarossa w kratce od Burberry

Ten model to jedna z ikon motoryzacji lat 80, a Burberry to rozpoznawalna na całym świecie marka modowa. Ktoś wpadł na pomysł, żeby połączyć te dwa światy. Zobaczcie efekt.

W ostatnim czasie edycje Ferrari Testarossa 512 TD i 512 M wracają do łask za sprawą kolekcjonerów i miłośników marki, a ich ceny konsekwentnie rosną. Dlatego firma Garage Italia Customs postanowiła przygotować własną interpretację tego modelu.

Ten konkretny egzemplarz to wersja 512 TR przerobiona wcześniej przez firmę Scuderia Baldini & Co. To tłumaczy brak twardego dachu, bowiem Ferrari oficjalnie wypuściło na rynek tylko jeden egzemplarz Testarossy w wersji kabriolet. To jednak nie wszystkie zmiany, bowiem samochód został oklejony specjalną folią, której tekstura od razu skojarzy się wszystkim fanom mody na świecie.

Specjalne Ferrari przykuwa uwagę dzięki charakterystycznej „kratce” Burberry, którą oklejono całe nadwozie z uwzględnieniem wszystkich zakamarków, a szczególnie bocznych wlotów powietrza. Całość wygląda naprawdę imponująco.

Niewiele wiadomo o pozostałych zmianach. Pod tylną klapą pracuje silnik V12 o pojemności 4,9 litra. Motor dostarcza na tylną oś 428 KM i 491 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Nie są to dzisiaj imponujące wartości, ale maszyna potrafi rozpędzić się od 0 do 100 km/h w 4,8 sekundy. Prędkość maksymalna to 319 km/h.

Nie ujawniono ceny samochodu.

 

Najnowsze

Test Porsche Macan S Diesel – ostry SUV

Nie dajcie się zwieść pozorom! Porsche Macan może wygląda jak SUV, ale w rzeczywistości bliżej mu do rasowego auta sportowego, tyle że w przebraniu modnej terenówki.

Jak wiecie Porsche słynie z samochodów sportowych na czele z kultową 911-tką, ale nie jest tajemnicą, że firma najwięcej zarabia na SUV-ach. Obecnie najpopularniejszym modelem jest Cayenne, które nie tylko w Polsce sprzedaje się lepiej niż wszystkie pozostałe modele w portfolio niemieckiej marki razem wzięte! Po jazdach nowym Porsche Macan już wiemy, że ten model może tylko zwiększyć bilans sprzedaży „in plus”.

SUV czy „hot hatch”?
Porsche Macan nie jest jedynym autem w segmencie sportowo przyprawionych SUV-ów, o których mówi się, że mają sportowy charakter i parametry. Najważniejsze, że w jego przypadku te słowa nie są absolutnie na wyrost. Pod względem dynamiki jazdy auto nie ma sobie równych w swojej kategorii wagowej i rozmiarowej. Testowany przez nas Macan za każdym razem chętnie i bezproblemowo udowadniał, że wręcz uwielbia zakręty, w których czuje się niesamowicie zwinnie, a prowadzi się przewidywalnie. To tym bardziej imponujące, że mówimy przecież o sporych rozmiarów aucie, z nie najkorzystniej umieszczonym środkiem ciężkości i masą własną dochodzącą do dwóch ton.

Kolejnym faktem zdającym zaprzeczać prawom fizyki, jest genialnie wyważony układ kierowniczy Macana. Elektrohydrauliczny mechanizm bez zbędnej zwłoki reaguje na najmniejszy ruch nadgarstka kierowcy przekazywany za pośrednictwem zgrabnej, niewielkiej kierownicy.

Macan to sportowe auto w przebraniu SUV-a – choć wszystko zależy od systemów, w jakie wyposażone jest auto, które mają diametralny wpływ na wrażenia z jazdy. Opcjonalnie zamówić możemy Porsche Active Suspension – pneumatyczne zawieszenie z systemem samopoziomowania i funkcją regulacji wysokości prześwitu, jeszcze bardziej bezpośrednie wspomaganie układu kierowniczego czy pakiet Sport Chrono.

Luksusowo jak w Porsche
Obsługa podstawowych elementów wyposażenia czy info-rozrywki nie powinna nastręczać problemu, choć „rozrzucenie” całej masy przycisków wzdłuż konsoli środkowej może w pierwszej chwili nie napawać optymizmem. Jakość wykonania, wykończenia i dobór materiałów tradycyjnie dla marki Porsche nie budzi żadnych zastrzeżeń. Na tylnej kanapie mogłoby być nieco więcej miejsca na wysokości ramion i głowy i w aucie tego rodzaju i przeznaczenia przydałby się większy bagażnik, ale nie zapominajmy – to nie jest minivan.

Bez względu na wersję silnikową Macana dostajemy solidną  i miłą dla oka (co cieszy tym bardziej nabywcę samochodu użytkowego) bazę, w większości zbudowaną z rozmaitych stopów aluminium wzmocnionych stopami stali, upchnięte pomiędzy najnowsze zdobycze techniki, doskonałe zawieszenie, mocny napęd, cudowną skrzynię biegów PDK, napęd na cztery koła i niezłe, choć w standardzie na pewno dalekie od kompletnego, wyposażenie. Naturalnie – za dodatkową opłatą – możemy tak skonfigurować auto, by z wyjątkowego uczynić je niepowtarzalnym na zewnątrz i w środku. Służą temu obszerne listy fabrycznego wyposażenia dodatkowego, oferta akcesoriów Tequipment, czy program Porsche Exclusive, umożliwiający w elegancki i kreatywny sposób zamianę naszych środków płatniczych w coś bardziej namacalnego.

                

Czyli jaki?
Bez względu na wersję silnikową Porsche Macan zachwyca jakością wykonania a jego walory jezdne są bezsprzecznie najlepsze w segmencie. W mocniejszych odmianach silnikowych, takich jak opisywany S Diesel, nie wspominając o wersji GTS czy Turbo, Macan daje ogromną frajdę z jazdy i w każdym calu daje kierowcy odczuć, że ma do czynienia z produktem stworzonym i sygnowanym przez Porsche.      

Ceny:
Porsche Macan od 226 400 złotych
Porsche Macan S Diesel 279 423 od  złotych
Testowany: 429 375 złotych

Konkurenci: Audi SQ5, Jaguar F-Pace

Na TAK
– rewelacyjne parametry przy rozsądnym zużyciu paliwa,
– skuteczne hamulce,
– fenomenalne właściwości jezdne,
– wysoka jakość wykończenia,
– atrakcyjny wygląd
– prestiż wpisany w logo niemieckiej marki.

Na NIE
– przeciętna ilość miejsca z tyłu,
– wysoka cena zakupu,
– astronomiczne ceny dodatków.

Dane techniczne Porsche Macan S Diesel

Silnik:

Diesel, V6, 24v, z przodu

Pojemność skokowa:

2967 cm3

Moc:

258 KM przy 4000-4250 obr./min

Maksymalny moment obrotowy:

580 Nm przy 1750-2500 obr./min

Skrzynia biegów:

Automatyczna, PDK 7 biegów

Prędkość maksymalna:

230 km/h

Przyspieszenie 0-100 km/h

6,3 s

Długość/szerokość/wysokość:

4681/1923/1624 mm

Najnowsze

Parkowała klasykiem, uderzyła w Ferrari

Kobieta kierująca klasycznym Mercedesem 380 SL Roadster może mówić o wyjątkowym pechu. Nie dość, że uszkodziła swój całkiem niezły samochód, to jeszcze uderzyła w bardzo drogie auto.

Sytuacja miała miejsce kilka dni temu w Great Falls (stan Virginia). Kobieta siedząca za kółkiem Mercedesa 380 SL postanowiła dojść intensywnie wycofać, przez co uderzyła w prawidłowo zaparkowane Ferrari 458. Na dodatek cała sytuacja została nagrana na telefonie komórkowym przez jednego z gapiów. W tle słychać nerwowy komentarz właściciela Ferrari. 

Całość wyglądała dość poważnie, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. Klasyczny kabriolet ma uszkodzony zderzak i kilka zadrapań, ale dużo więcej zniszczeń pojawiło się na karoserii Ferrari. Wgnieciona maska, stłuczona lampa i uszkodzony błotnik w 458 będą sporo kosztować. 

https://www.youtube.com/watch?v=z1hViyCGLws

Najnowsze