Lotus żegna Elise i Exige limitowanymi modelami Final Edition
Elise, Exige i Evora znikają pod koniec 2021 roku, aby zrobić miejsce dla nowego sportowego modelu, który póki co nosi nazwę Type 131. Przed przystąpieniem do tej poważnej zmiany składu firma zaoferuje światu Elise i Exige w limitowanej wersji Final Edition.
Modele Final Edition to ostateczna ewolucja Elise i Exige, których tabliczki znamionowe pojawiły się odpowiednio 25 i 21 lat temu. Kolekcjonerzy będą mieć do wyboru dwa warianty Elise (Sport 240 i Cup 250) oraz trzy Exige (Sport 390, Sport 420 i Cup 430).
{{ image(34169) }}
Przeczytaj też: Lotus zbuduje nowy sportowy samochód. Co o nim wiemy?
Samochody w wersji Final Edition otrzymują wyjątkowe, historyczne kolory lakieru, jak na przykład Azure Blue czy Racing Green, naklejki i inne akcenty zewnętrzne. Wewnątrz Lotus wyposaża samochody między innymi w ekran TFT, nową kierownicę oraz nowe wzory tapicerki i szwów.
{{ image(34168) }}
Moc Elise Final Edition pochodzi z doładowanego czterocylindrowego silnika o pojemności 1,8 litra, zamontowanego bezpośrednio za kabiną pasażerską. Zapewnia on 240 KM (o 23 więcej niż w wersji standardowej) i 244 Nm momentu obrotowego. Samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 4,1 sekundy.
{{ image(34170) }}
Przeczytaj też: Poznajcie Elisę Artioli – to po niej Lotus Elise został nazwany
W Exige Final Edition doładowany, 3,5-litrowwy silnik V6 zapewnia 397 KM (wzrost o 47 KM w porównaniu do wersji standardowej) i 420 NM momentu obrotowego pod prawą stopą kierowcy. Jak sama nazwa wskazuje, wariant Sport 420 zapewnia 420 KM, podczas gdy Cup 430 ma pod maską 430 KM. W swojej najszybszej konfiguracji, z silnikiem o mocy 430 KM, Exige przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,2 sekundy.
{{ gallery(3211) }}
Lotus Elise Final Edition kosztuje w Wielkiej Brytanii 45 500 funtów (czyli ponad 230 000 złotych). Ceny Exige zaczynają się od 64 000 funtów (ponad 320 000 złotych).
Lotus zakończy produkcję Elise, Exige i Evora pod koniec 2021 roku.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Zostaw komentarz: