Land Rover Discovery Sport uciągnie pociąg!

Land Rover postanowił zaprezentować możliwości najmniejszego modelu wyposażonego w nowoczesny silnik Ingenium. Discovery Sport potrafi uciągnąć odpowiednik wagowy Boeinga 757.

Pod maską tego Land Rovera Discovery Sport pracuje silnik Ingenium. Jest to dwulitrowy motor wspomagany przez turbosprężarkę. Jego maksymalna moc to 180 KM, a szczytowy moment obrotowy wynosi 430 Nm. Pod taki zestaw podłączono trzy luksusowe wagony kolejowe, których łączna masa to ponad 100 ton, co jest równowartością np. Boeinga 757. Eksperyment z samolotem przeprowadził kilka lat temu Volkswagen, który przy pomocy modelu Touareg z silnikiem V10 TDI ciągnął Boeinga 747.

Discovery Sport pojawił się w pięknym regionie Szwajcarii znajdującym się nad Renem. Wszystko po to żeby przez 10 kilometrów pociągnąć za sobą zestaw wagonów, które są od niego jakieś 60 razy cięższe. Udało się to zrobić seryjnym samochodem, w którym jedyną modyfikacją były koła kolejowe. W poradzeniu sobie z przypiętym ciężarem pomogły takie systemy jak Terrain Response, Tow Assist, Tow Hitch Assist oraz All Terrain Progress Control. Co ciekawe, samochód jest wyposażony w dziewięciostopniowy automat nie posiadający klasycznego reduktora, który z pewnością pomógłby w takiej sytuacji.

Efekt końcowy jest naprawdę imponujący i możemy go zobaczyć na filmie wyprodukowanym przez Land Rovera.

 

Najnowsze

Helen Mirren wystąpi w „Szybkich i Wściekłych 8”

Kilka lat temu Helen Mirren wyznała w mediach, że chętnie wystąpiłaby w jednej z części sagi "Szybcy i Wściekli 8". Teraz jej życzenie się spełniło. Utytułowana aktorka dołączyła właśnie do ekipy.

Helen Mirren dopięła w końcu swego. Aktorka, która zdobyła Oskara za rolę Elżbiety II w filmie „Królowa” dołączy do obsady wśród której znajdują się tacy aktorzy jak Dwayne „The Rock” Johnson, Vin Diesel czy Jason Statham. Powód, dla którego chciała wystąpić w tej produkcji jest prosty, chciała po prostu jeździć. 

W wywiadzie dla magazynu Elle stwierdziła, że od zawsze lubiła prowadzić samochód, a swój udział w „Szybkich i Wściekłych 8” potwierdziła dopiero, gdy zobaczyła scenariusz i były tam sceny w których kieruje autem. Nawet w filmie „Królowa” znajdziemy sceny, w których Helen Mirren jedzie Land Roverem po szkockiej wiosce. Okazuje się, że aktorka nie odmawia występowania za kółkiem nawet gdy w grę wchodzą sceny ocierające się o kaskaderstwo. 

Informację potwierdził producent filmu przy pomocy konta na Twitterze. Mirren nie zdradziła jeszcze, jaką rolę obejmie w kolejnej części sagi, która jest planowana na kwiecień 2017 roku. Według informacji, które pojawiły się w sieci, zagra byłą agentkę CIA o imieniu Magdalena.

To kolejna żeńska rola w tym filmie. Kilka tygodni temu do ekipy dołączyła Charlize Theron. Zatem w obsadzie najnowszej roli znajdą się już dwie Oskarowe aktorki.

Najnowsze

Tesla Model X za chwilę w Europie

Kilka dni temu pierwsze egzemplarze Modelu X od Tesli trafiły w ręce klientów w Kanadzie, a już za kilka tygodni z tego faktu będą się mogli cieszyć Europejczycy.

Amerykański producent elektrycznych samochodów zapowiedział kilka dni temu za pośrednictwem serwisów społecznościowych, że pierwsze egzemplarze Modelu X trafią pod koniec czerwca do Europy. 

Nie wiemy jeszcze, do którego z krajów trafią pierwsze egzemplarze największego modelu wyposażonego w drzwi typu gullwing. Wiemy tylko tyle, że Model X będzie dostępny w trzech różnych konfiguracjach.

Podstawowa wersja 75D jest wyposażona w baterię litowo-jonową o pojemności 75 kWh, a napęd jest przekazywany na wszystkie koła. Na pełnym ładowaniu samochód przejedzie 381 km. Od 0 do 100 km/h rozpędza się w sześć sekund, a prędkość maksymalna to 209 km/h.

Środkowa wersja 90D jest nieco mocniejsza. Samochód wyposażono w baterię o pojemności 90 kWh, która pozwala na przejechanie do 414 km. Auto jest trochę szybsze. Sprint do 100 km/h zajmuje niecałe 5 sekund, a prędkość maksymalna to 250 km/h. 

Najmocniejsza w stawce wersja P90D przejedzie 402 km na pełnym ładowaniu. Trochę mniej niż wersja wspomniana wyżej. Odwdzięcza się za to przyspieszeniem od 0 do 100 km/h w nieco ponad 3 sekundy (tryb Ludicrous Speed). Prędkość maksymalna podobnie jak w przypadku słabszej wersji jest również ograniczona przy 250 km/h.

Cennik Tesla Model X w Niemczech otwiera kwota 96 100 euro za wersję podstawową. Wariant 90D kosztuje 109 400 euro, a topowa wersja P90D od 131 300 euro.

Najnowsze

Volkswagen sprzeda Ducati?

Wszystko wskazuje na to, że nawet marka motocyklowa odczuje konsekwencje związane z aferą "Dieselgate". Niemiecki producent podlicza koszty i poszukuje zastrzyku gotówki, który może zapewnić sprzedaż marki Ducati.

Afera spalinowa ciągnie się za Volkswagenem już prawie rok i końca nie widać. Kombinowanie przy wynikach spalin odbiło się niemieckiemu koncernowi czkawką, a szefostwo cały czas podlicza koszty, które poniósł producent. Na potrzeby zobowiązań utworzono specjalną rezerwę w budżecie, która wynosi aktualnie 16,2 mld euro.

Koncern Volkswagen będzie poszukiwał w najbliższym czasie rozwiązań, które pozwolą nie tylko zaoszczędzić, ale także dostarczą trochę świeżej gotówki. Najprostszym sposobem będzie pozbycie się marek, które wchodzą w skład porftfolio koncernu, ale firma spokojnie sobie bez nich poradzi. 

Jednym z takich przykładów jest marka Ducati kupiona przez Volkswagena zaledwie cztery lata temu. Marka dobrze sobie radzi na rynku jednośladów przez co jej wycena wzrasta. Specjaliści szacują, że już teraz może być warta nawet miliard euro. Poza sukcesami sprzedażowymi idą jeszcze sukcesy sportowe. W barwach zespołu z serii MotoGP występuje właśnie obecny mistrz świata tej serii, Jorge Lorenzo. 

Czy koncern VW sprzeda włoskiego producenta jednośladów? Tego jeszcze nie wiemy, ale już 22 czerwca odbędzie się zgromadzenie głównych akcjonariuszy koncernu i wtedy sprawa powinna się wyjaśnić. Niewykluczone, że poza Ducati spod skrzydeł Niemców odejdzie producent ciężarówek, Man AG.

Najnowsze

Harley-Davidson wprowadzi elektryczny motocykl

Maszyny z logo H-D na baku kojarzą się nam z rasowym bulgotem widlastego silnika. Niedługo to się może zmienić, ponieważ amerykański producent poważnie myśli nad wprowadzeniem motocykla napędzanego silnikiem elektrycznym.

Pomysł na elektrycznego Harleya-Davidsona nie jest nowy. Już kilka lat temu taki temat pojawił się na horyzoncie. Projekt nazywał się LiveWire i był to pierwszy koncept tej marki zasilany elektrycznie. Dużym mankamentem tej konstrukcji był niewielki zasięg na pełnych akumulatorach – zaledwie 96 km. W codziennym użytkowaniu byłby po prostu niewystarczający.

Inżynierowie H-D mają jeszcze kilka lat na ulepszenie konstrukcji, gdyż kilka dni temu pojawiła się informacja o tym, że firma zamierza wprowadzić do 2021 roku seryjnie produkowany motocykl z silnikiem elektrycznym. Na razie jest zbyt wcześnie żeby rozmawiać o detalach, ale temat należy traktować bardzo poważnie. 

Podstawowym problemem inżynierów są baterie. Niestety w motocyklu nie ma zbyt dużo miejsca żeby zaaplikować więcej akumulatorów. Jedyna nadzieja to zastosowanie technologii, która magazynuje więcej energii zajmując tyle samo miejsca, co dotychczasowe rozwiązania.  akumulatory o dużej pojemności, które zapewnią odpowiednio większy zasięg. 

Elektryczne motocykle to nadchodząca moda wśród producentów jednośladów. Temat jest na tyle atrakcyjny, że swój projekt stworzyła firma APWorks, będąca w rękach koncernu Airbus. Motocykl „Light Rider” wydrukowany w 3D jest napędzany silnikiem o mocy 6kW i rozpędza się do 80 km/h. Na pełnym ładowaniu przejedzie 60 km, ale tak krótki zasięg nie zrażą producenta od pomysłu masowej produkcji.

Najnowsze