Kto wygrał wejściówki na Monster Tour w Łodzi?

Do wczoraj trwała rywalizacja o wejściówki na Monster X Tour w Łodzi, a dziś ogłaszamy wyniki.

Dziękujemy wszystkim za udział w konkursie, a zwycięzcami podwójnych wejściówek są:

Izabela Jurkowska

oraz

Zdzisława Grzejda

Obie panie bardzo prosimy o pilne przesłanie adresów do wysłania biletów na adres konkurs@motocaina.pl

Dane muszą zawierać: imię, nazwisko, dokładny adres dostarczenia przesyłki przez kuriera oraz numer telefonu kontaktowego.

Gratulacje!

Najnowsze

Robertas Kupcikas triumfuje na Volkswagen Castrol Cup w Lausitz

Agnieszka Szulim, Sebastian Ogier, Jerzy Dudek wzbogadzili swoją obecnością wyścigi Volkswagen Castrol Cup na EuroSpeedway Lausitz w miniony weekend.

Gosia Rdest ma powody do zadowolenia.
fot. Volkswagen

24 i 25 maja na niemieckim torze EuroSpeedway Lausitz nieopodal granicy z Polską odbyła się 2. runda serii wyścigowej Volkswagen Castrol Cup 2014. W zawodach wzięło udział 24 kierowców reprezentujących barwy 9 krajów. Jednym z nich był Jerzy Dudek – były bramkarz Realu Madryt, FC Liverpool i reprezentacji Polski, który w tym roku bierze udział w pełnym cyklu Volkswagen Castrol Cup. Na niemieckim torze pojawiła się również znana prezenterka telewizyjna Agnieszka Szulim, która przed występem na Torze Poznań w połowie czerwca miała okazję zasmakować wyścigowej atmosfery. Podobnie jak miesiąc wcześniej na Hungaroringu, również na torze EuroSpeedway Lausitz oba wyścigi wygrał jeden zawodnik. Tym razem bezkonkurencyjny okazał się Robertas Kupcikas, który dzięki temu wynikowi awansował na pozycję lidera klasyfikacji Volkswagen Castrol Cup po dwóch rundach.

Więcej o osiągnięciach w Lausitz Gosi Rdest przeczytasz tu.

Kwalifikacje
W sobotni poranek 24 maja deszcz ominął niemiecki tor. Przed zawodnikami Volkswagen Castrol Cup, na obiekcie w Łużycach pojawili się kierowcy z innych serii, dzięki czemu nawierzchnia przeschła, a wyraźnie widoczna wyścigowa linia była już zupełnie sucha. Dlatego też wszystkie wyścigowe Golfy GTI wyjechały na kwalifikacje na oponach typu slick. Już od pierwszych okrążeń sesji na czele listy czasów widniało nazwisko Robertasa Kupcikasa, który ostatecznie sięgnął po pole position do obu wyścigów drugiej rundy Volkswagen Castrol Cup. Rywalizacja o czołowe 12 miejsc była bardzo zacięta. 12. zawodnika od zwycięzcy dzieliła mniej niż sekunda. Maciej Steinhof utrzymywał drugą lokatę, a Jan Kisiel był trzeci. Taka kolejność nie zmieniła się przez pierwszą część sesji. Po upływie 15 minut na torze pojawił się Golf z numerem 21 prowadzony przez Jakuba Litwina. Szczecinianin błysnął formą i wywalczył drugi czas z zaledwie 0,212-sekundową stratą do Kupcikasa. Na czwartym miejscu czasówkę zakończył Jonas Gelzinis, a piąty był Jan Kisiel. Czołową szóstkę uzupełnił Jeffrey Kruger. Zgodnie z regulaminem Volkswagen Castrol Cup 2014, o kolejności startowej do niedzielnego wyścigu decydowały drugie najlepsze wyniki z sesji kwalifikacyjnej. Do drugiego biegu tuż za Kupcikasem ustawił się Jan Kisiel, a trzecie pole startowe przypadło innemu Litwinowi Jonasowi Gelzinisowi.

Pierwszy wyścig
Sobotni wyścig Volkswagen Castrol Cup na torze EuroSpeedway Lausitz dostarczył widzom wielu emocji. Przez zdecydowaną większość dystansu na czele stawki pewnie utrzymywał się Robertas Kupcikas. Tuż za Litwinem w pasjonujące pojedynki byli uwikłani Maciej Steinhof, Jonas Gelzinis, Jan Kisiel, Jeffrey Kruger, Marcus Fluch oraz Gosia Rdest. Gdy nad prostą startową zgasły czerwone światła, najlepszym refleksem i wyczuciem popisał się Kuba Litwin. Startujący z drugiego miejsca szczecinianin doskonale wykorzystał drobny błąd Kupcikasa i wysunął się na pierwsze miejsce. Radość Litwina nie trwała jednak długo. Już przed pierwszym zakrętem kierowca Golfa z numerem 21 zbyt mocno opóźnił hamowanie i wypadł poza tor. Kupcikas wrócił na prowadzenie, a Kuba Litwin wrócił do jazdy, ale ostatecznie spadł na koniec drugiej dziesiątki. Robertas Kupcikas sukcesywnie budował swoją przewagę i pewnie kontrolował przebieg wyścigu. Zadanie ułatwili mu nieco konkurenci. Kierowcy jadący za Kupcikasem byli bardziej uwikłani w walkę między sobą, niż w gonienie litewskiego kierowcy. Na kolejnych miejscach jechali za sobą jak cień: Steinhof, Gelzinis, Kruger i Fluch. Ten ostatni, zwycięzca obu wyścigów z Hungaroringu, ruszał do biegu z ósmego miejsca, ale po kilku okrążeniach dogonił pierwszą czwórkę. O pechu mógł mówić Jan Kisiel. Niezłe szóste miejsce w kwalifikacjach oznaczało, że ten umiejętnie wyprzedzający zawodnik ma całkiem spore szanse na miejsce na podium. I faktycznie, na pierwszych okrążeniach Kisiel znalazł się w czołówce. Niestety kontakt z jednym z konkurentów spowodował, że spadł w na koniec stawki. Niezwykle waleczną postawę pokazała Gosia Rdest. Zawodniczka jechała w środku stawki, więc stoczyła wiele pojedynków z konkurentami. 16. miejsce i aż 14 punktów wywalczył Jerzy Dudek.

Na wyścigi zawitał również Sebastian Ogier, który startował w Lausitz Audi R8 w ADAC GT Masters.
fot. Motocaina.pl

Wypowiedzi po wyścigu 1:

Robertas Kupcikas: kwalifikacje poz. 1, wyścig poz. 1
– Trochę zepsułem start. Nie wiem dokładnie, co się stało, więc sprawdzimy to po wyścigu w danych z telemetrii i onboardach. Po starcie postarałem się odzyskać swoje pierwsze miejsce, a błąd Kuby Litwina mi to umożliwił. Później starałem się jechać jak najszybciej i kontrolować przebieg wyścigu.

Jonas Gelzinis: kwalifikacje poz. 4, wyścig poz. 4
– Stoczyłem świetną walkę z Jeffreyem Krugerem. Niestety ta walka pochłonęła moje wszystkie Push – to – Passy, więc na końcu byłem na straconej pozycji. Jeffrey jechał dosłownie 10 centymetrów za mną i mógł jeszcze dwa razy użyć systemu Push – to – Pass, więc nie mogłem się przed nim obronić.

Paweł Krężelok: kwalifikacje poz. 7, wyścig poz. 6
– Jestem raczej zadowolony z przebiegu wyścigu, choć oczywiście szósta pozycja nie jest szczytem moich marzeń. Biorąc jednak pod uwagę moje tempo na tym torze, to cieszę się z wywalczonych punktów. Nie najlepiej poszedł mi start. Zerwałem przyczepność, co kosztowało mnie kilka cennych ułamków sekundy. Po kilku okrążeniach udało mi się wyprzedzić niektórych zawodników jadących przede mną, ale na gonienie czołówki nie wystarczyło już czasu.

 

Kuba Litwin nie można zaliczyć tego weekendu do udanych.
fot. Volkswagen

Drugi wyścig
Do niedzielnego wyścigu z pole position ponownie startował Robertas Kupcikas, a tuż za nim ustawili się kolejno: Jan Kisiel, Jonas Gelzinis, Jakub Litwin, a czołową piątkę zamykał pochodzący z RPA Jeffrey Kruger. Po dwóch dniach kapryśnej pogody, tym razem zawodnicy rywalizowali na torze EuroSpeedway Lausitz w pełnym słońcu. Co ciekawe, przed drugim wyścigiem, aż trzech zawodników znajdowało się na prowadzeniu w klasyfikacji. Po 82 punkty zebrali Robertas Kupcikas, Maciej Steinhof i Marcus Fluch.

 

Kupcikas popisał się świetnym startem i utrzymał prowadzenie, które sukcesywnie umacniał. Równie dobrze radził sobie Krystian Korzeniowski, który wyprzedził Kubę Litwina i z 9. pozycji startowej przeskoczył aż na 5. Na trzecim okrążeniu doszło do kontaktu pomiędzy Kubą Litwinem a Marcusem Fluchem. Na skutek tego zdarzenia kierowca ze Szczecina, który w ubiegłym roku zajął drugie miejsce w końcowej punktacji Volkswagen Castrol Cup, był zmuszony zwolnić i został wyprzedzony przez wielu rywali. Ostatecznie nie ukończył wyścigu.

Robertas Kupcikas, który przed dziewięcioma laty triumfował na torze EuroSpeedway Lausitz w jednym z wyścigów pierwszej edycji Volkswagen Castrol Cup wytrzymał presję i podobnie jak dzień wcześniej sięgnął po zasłużone zwycięstwo. Po pechu, który podczas sobotniego biegu miał Jan Kisiel, tym razem zawodnik z Warszawy ukończył rywalizację na drugim miejscu. Czołową trójkę zamknął Jeffrey Kruger. Bardzo dobry występ zanotowała jedyna kobieta w stawce, Małgorzata Rdest, która dojechała do mety na wysokiej, 8. pozycji. Były bramkarz takich klubów jak FC Liverpool czy Real Madryt, Jerzy Dudek po raz kolejny potwierdził, że świetnie się czuje za kierownicą wyścigowego samochodu. Po znakomitym rezultacie w sobotę, gdy zajął 14. lokatę, tym razem 15 okrążeń wyścigu ukończył na 17. pozycji.

Po dwóch zagranicznych rundach Volkswagen Castrol Cup, trzecia runda cyklu odbędzie się w dniach 13-15 czerwca na Torze Poznań.

Wypowiedzi po wyścigu 2:

Robertas Kupcikas: kwalifikacje poz. 1, wyścig poz. 1
– Jazda z przodu stawki nigdy nie jest łatwa. Wszyscy chcą cię wyprzedzić, każdy czeka na twój błąd, a tobie nie wolno ich popełniać. Kiedy jedziesz za kimś to musisz atakować, możesz jechać bardziej agresywnie i podejmować ryzyko. Dlatego starałem się bezpiecznie jechać do mety.

Jan Kisiel: kwalifikacje poz. 2, wyścig poz. 2
Byłem bardzo blisko Robertasa, ale nie chciałem nadmiernie ryzykować, bo już wczoraj straciłem dużo punktów. Dlatego wolałem dowieźć do mety moje 42 punkty. Robertas narzucił ostre tempo, a ja mogę być zadowolony ze swojej jazdy. Jechałem czysto, bezbłędnie i nie pozwoliłem mu odetchnąć. Pierwszy raz ścigałem się na tym torze, więc miejsce na podium to z pewnością sukces.

Marcus Fluch: kwalifikacje poz. 6, wyścig poz. 5
To był mój najtrudniejszy wyścig w historii startów w Volkswagen Castrol Cup. Miałem naprawdę mnóstwo pracy za kierownicą. Na początku miałem trochę problemów, nie zauważyłem Pawła Krężeloka po wewnętrznej i mieliśmy drobny kontakt. Potem miałem kontakt z Kubą Litwinem. Po tych wydarzeniach mój samochód nie prowadził się już tak dobrze, więc nie mogłem atakować. Cieszę się, że dojechałem do mety.

Zwycięzcy drugiego wyścigu, od lewej stoją: Jan Kisiel, Robertas Kupcikas, Jeffrey Kruger

fot. Volkswagen


Najnowsze

Gosia Rdest 8. w Volkswagen Castrol Cup na Lausitzring

To był świetny weekend dla Gosi Rdest! Po raz kolejny udowadnia, że walczy w tym sezonie na poważnie, konsekwentnie zbierając punty w klasyfikacji generalnej.

Druga runda Volkswagen Castrol Cup gościła w ten weekend na niemieckim torze Lausitzring, obok takich serii wyścigowych jak ADAC GT Masters, ATS Formula 3 Cup i ADAC Formula Masters. Zawody rozpoczęły się w piątek, dwoma sesjami treningowymi, podczas których zawodnicy mieli okazję zapoznać się z torem w zmiennych warunkach pogodowych, najpierw w prawie trzydziestostopniowym upale, następnie na mokrej nawierzchni. Podczas drugiego wolnego treningu przeprowadzonego w deszczowych warunkach Gosia Rdest uzyskała dobry, szósty czas. W sobotnich kwalifikacjach zawodniczka  wywalczyła dziewiątą pozycję.

Bogatą galerię zdjęć ze startu Gosi Rdest w Lausitz obejrzysz tu.

Gosia Rdest przed startem do pierwszego wyścigu w Lausitz.
fot. Motocaina.pl

Sobota
Sobotni wyścig VWCC należał do emocjonujących. Na pierwszych okrążeniach Gosia utrzymywała się na siódmym miejscu. Błąd popełniony w połowie wyścigu kosztował jednak zawodniczkę stratę kilku pozycji. Gosia Rdest ukończyła pierwszy wyścig na dziewiątym miejscu i zdobyła 12 punktów.

Jestem trochę zła na siebie za sam start, bo nie był on idealny. Ale już na pierwszym okrążeniu wróciłam na siódme miejsce w stawce wyprzedzając kilku zawodników. Delikatnie po stracie przeszkadzała mi niedomknięta maska. Cały czas w pierwszej dziesiątce następowały tasowania. Ja też miałam parę fajnych sytuacji i jedną, która nie do końca ułożyła się po mojej myśli. Podczas wyprzedzania Krystiana Korzeniowskiego nie wszystko poszło zgodnie z planem i straciłam trzy oczka w stawce. Mimo to udało mi się odrobić jedno miejsce i zająć dziewiątą pozycję. Mądre gospodarowanie push-to-passami i dojechanie w tempie bez żadnych błędów pomogło mi dowieść to miejsce do mety mimo iż pod koniec Kuba Litwin zaczął dochodzić całą stawkę i mocno mnie naciskał. Miał już jednak wykorzystane wszystkie push-to-passy i jechał podobnym tempem. Ogólnie jestem zadowolona. Wprowadziłam też poprawki do toru jazdy po czasówce i starałam się wykorzystać czas spędzony na torze w 100 procentach.

Pierwszy wyścig drugiej rundy VWCC wygrał Robert Kupcikas, drugi był Maciej Steinhof, a trzeci Jeffrey Kruger.

Gosia Rdest rozdaje autografy.
fot. Motocaina.pl

Niedziela
W niedzielę widać było dobitnie, że 21-letnia zawodniczka coraz pewniej czuje się w pucharowym Golfie. Przesiadka z tylnonapędowych singleseaterów, którymi ścigała się w ostatnich latach, do przednionapędowej wyścigówki była dla niej sporym wyzwaniem. Jenak czasy uzyskiwane podczas kolejnych wyścigów plasują ją w gronie ścisłej, pucharowej czołówki.Gosia jedzie równym tempem, świetnie broni się przed atakami rywali, a jednocześnie coraz bardziej doskonali starty i próby wyprzedzania.

– Z przebiegu weekendu jestem bardzo zadowolona. Niedzielny wyścig zakończyłam na dobrym ósmym miejscu. Cieszę się, że udaje mi się utrzymywać równe tempo. Starałam się pojechać cały wyścig na 100 procent swoich możliwości. Było oczywiście parę gorących momentów podczas rywalizacji, ale dobre gospodarowanie push-to pasami pozwoliło mi utrzymać moją pozycję a także atakować konkurentów. Sam start był dobry, aczkolwiek zbyt delikatnie nacisnęłam przycisk push-to pass i włączyłam go trochę z opóźnieniem. Na szczęście nie kosztowało mnie to utraty pozycji. Być może mieliśmy nieco za dużo przyczepności w samochodzie, ale popracujemy nad tym przy okazji kolejnych wyścigów.

Po niedzielnym, drugim wyścigu, Gosia wyjeżdża z Niemiec z 25 punktami. Po dwóch rundach zajmuje dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej.

Podobnie jak miesiąc wcześniej na Hungaroringu, również na torze EuroSpeedway Lausitz oba wyścigi wygrał jeden zawodnik. Tym razem bezkonkurencyjny okazał się Robertas Kupcikas, który dzięki temu wynikowi awansował na pozycję lidera klasyfikacji Volkswagen Castrol Cup po dwóch rundach.

Podsumowanie wyścigowego weekendu w VWCC na Lauzitzring można zobaczyć w Kronice TVP tutaj.

fot. Motocaina.pl

O Gosi Rdest
Gosia Rdest urodziła się w 1993 roku w Żyrardowie. Swoją przygodę ze sporem motorowym rozpoczynała od kartingu. W sezonie 2011 wywalczyła tytuł Mistrza Polski w klasie KF2. Swoich sił próbowała też we włoskiej lidze kartingowej, gdzie wywalczyła m.in. pierwsze miejsce w 21 Trofeo d’Autunno w kategorii KF2 oraz trzecie miejsce w czwartej rundzie Mistrzostw Włoch, również w kategorii KF2. W sezonie 2012 Gosia rywalizowała w BRDC Formula 4 – brytyjskich mistrzostwach Formuły 4, gdzie była jedyną kobietą w stawce, a sezon ukończyła z nagrodą Who Zooms Award za największą ilość wyprzedzeń w sezonie. Na swoim koncie odnotowała aż siedemdziesiąt dwa udane ataki na rywali. Jako jedna z 12 kobiet została zaproszona przez VW Motorsport i Komisję Kobiet w Motosporcie FIA na eliminacjację Pucharu Scirocco R-Cup. Jej autorytetem jest Aryton Senna, a wielkim sportowym celem – zostać pierwszą Polką startującą w wyścigach Formuły 1.

Kolejne zawody zaplanowano na Torze Poznań w weekend 13-15 czerwca.

Najnowsze

Mamy jeżdżą bezpieczniej!

Dzień matki to dobry moment, aby każda z mam przypomniała sobie o podstawowych zasadach, które w prosty sposób zapewnią bezpieczną podróż całej rodziny.

Jak pokazują statystyki policji, kobiety są dużo ostrożniejszymi kierowcami. Jeżdżą wolniej, praktycznie nie zdarza się im prowadzić pod wpływem alkoholu i powodują zaledwie 20% wszystkich wypadków. Dużo większą wagę przywiązują również do bezpieczeństwa najmłodszych pasażerów. Jak wynika z badań Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, aż 88% dzieci w Polsce jeździ w fotelikach. Najczęściej podróżują w nich najmłodsze dzieci w wieku do 3 lat – 92%.

Sama wrodzona ostrożność kobiet może jednak nie wystarczyć, jeżeli nie zadbają o odpowiedni stan techniczny samochodu. Szczególnie, że średni wiek aut w Polsce przekracza 15 lat.

Bridgestone, przeprowadził badania w krajach europejskich, które wykazały, że aż 78% pojazdów na starym kontynencie ma niewłaściwe ogumienie – ciśnienie w oponach jest zbyt niskie, a bieżniki zużyte ponad określoną przepisami normę. Znacząco zwiększa to ryzyko uszkodzenia opon podczas jazdy, co może powodować groźne w skutkach wypadki.

88% dzieci w Polsce jeździ w fotelikach samochodowych.
fot. Bridgestone

– Nieprawidłowe ciśnienie znacznie wydłuża drogę hamowania, zmniejsza przyczepność pojazdu oraz zwiększa ryzyko uszkodzenia opony podczas jazdy. Dlatego dbanie o ich stan powinno wejść w nawyk wszystkim paniom, tak jak zapinanie pasów, czy przewożenie dzieci w fotelikach. Oczywiście nie musimy tego robić osobiście. Wystarczy odwiedzić jeden ze sprawdzonych serwisów – tłumaczy Anna Paszt, Marketing & PR Manager Bridgestone East Europe. – Zarówno mamom, jak i wszystkim kierowcom rekomendujemy stosowanie opon z opracowaną przez Bridgestone technologią Run–Flat, która umożliwia bezpieczne kontynuowanie jazdy nawet w sytuacji nagłego przebicia opony. Dzięki specjalnej konstrukcji nie musimy wymieniać koła na poboczu drogi i możemy spokojnie dojechać do najbliższego warsztatu – dodaje Anna Paszt.

Obowiązkowa moto-lista każdej mamy

  • Zainteresuj się stanem technicznym samochodu. Jeżeli sama nie masz czasu się tym zająć, przypominaj swojemu mężczyźnie o regularnym serwisowaniu auta.
  • Pamiętajmy o sprawdzaniu ciśnienia w oponach. Jego właściwy poziom znajdziesz przy drzwiach kierowcy, na klapie baku lub w instrukcji użytkownika.
  • Sprawdź głębokość bieżnika. Zgodnie z prawem głębokość bieżnika powinna wynosić co najmniej 1,6 mm.
  • Dbaj, aby w waszym aucie opony były wymieniane co sezon. Zimowe opony w okresie letnim tracą swoje właściwości i ze względu na miękką mieszankę dużo słabiej od opon letnich „trzymają się” drogi.
  • Absolutnie nigdy nie przewoźmy dziecka bez fotelika! Zgodnie z Polskim prawem dzieci do 12 roku życia, nieprzekraczające 150 cm wzrostu powinno przewozić się w foteliku ochronnym.
  • Postarajmy się, aby w czasie jazdy dziecko nie rozpraszało uwagi kierowcy. Dobrym rozwiązaniem na umilenie czasu i zaabsorbowaniem czymś ciekawym dziecka w trakcie jazdy jest np. słuchanie popularnych e-booków.
  • Dziecko powinno wysiadać z samochodu od strony chodnika lub pobocza, nigdy od strony jezdni. Należy nauczyć dziecko, aby wysiadając z samochodu zawsze upewniało się, czy otwarcie drzwi pojazdu nie spowoduje niebezpieczeństwa.

Najnowsze

Jeep Renegade – włosko-amerykański ”renegat”

Premierę miał w tym roku w Genewie, chwilę później zaprezentował się na New York Auto Show. Łączy w sobie pierwiastek europejski (wyjątkowe miejsce produkcji) i amerykański (pochodzenie marki). Czy będzie to dobry miks?

To na pewno niezwykły okaz w ofercie Jeep’a, który stylizacją nadwozia nawiązuje do Wranglera. Produkowany we włoskim Melfi  (miasteczko kojarzone dotychczas z Fiatem) Renegade jest pierwszym modelem tej marki w historii wytwarzanym poza granicami USA. Ma trafić do salonów w ponad 100 krajach na świecie.

Reklamowany jako SUV miejski, przy owej miejskości nie traci podobno terenowych właściwości.

Napęd na 4 koła? Oczywiście! Jeśli chcemy oszczędzić nieco paliwa, można odłączyć tylną oś, a auto wróci do opcji 4×4 w momencie gdy zacznie tracić przyczepność.

Jeep Renegade
fot. Jeep

Układ napędowy oferowany w Renegade, czyli Jeep Active Drive i Jeep Active Drive Low wyposażone są w system zarządzania trakcją Selec-Terrain, który daje możliwość wyboru najbardziej optymalnych ustawień do jazdy szosowej i terenowej. W zanadrzu nasz bohater ma 5 trybów pracy:  Auto, Snow, Sport, Sand/Mud i Rock (ten ostatni nie we wszystkich wersjach).

Do wyboru będzie 16 kombinacji silnik / napęd.

Wnętrze to eklektyczne połączenie miękkich i przyjemnych w dotyku detali z formami bardziej surowymi (projektanci nadali mu nazwę Tek-Tonic).

Gadżeciarzom nie zabraknie powodów do radości, takich jak wejście USB i AUX, radio HD, Bluetooth, etc. A fanów składanego dachu na pewno skusi opcja ”My sky”.

Jeep Renegade
fot. Jeep

Najnowsze