Kraść też trzeba umieć

Jeśli planujesz napełnić bak i oddalić się bez płacenia, upewnij się najpierw, czy towarzyszący ci partner ma wystarczająco silne nerwy.

Para Australijczyków, wyobrażająca sobie, że są następcami Bonnie i Clyde’a, próbowała zapewnić sobie darmowe tankowanie na jednej z przydrożnych stacji benzynowych. Kobieta napełniała bak, a jej towarzysz czekał w napięciu za kierownicą. Niestety, napięcie przeważyło i na widok pracowniczki stacji niedoszły złodziej spanikował. Fala benzyny zalała jego nieszczęsną wspólniczkę, która fiknęła eleganckiego koziołka. Szybko jednak zebrała się w sobie i dogoniła samochód. Na jej szczęście – spanikowany partner zachował na tyle przytomności umysłu, by na nią poczekać. Odjechali w siną dal, a zarejestrowane przez kamery ochrony tablice okazały się być skradzione. Policja nadal szuka uciekinierów. Głupi ma szczęście…?

Najnowsze

Zuzanna Ścibior startuje w Czechach

Pierwsze koty za płoty, czyli Zuza Ścibior rozpoczyna sezon quadowy. Za nią całkiem udana pierwsza runda Amatorskich Mistrzostw Czech i Moraw.

Jak wynika z relacji Zuzki, atmosfera na torze była niezwykle sympatyczna i serce aż rwało się do jazdy. Niemiłą niespodziankę sprawiła jednak pogoda, po solidnych ulewach zrobiło się prawdziwe bagno. Po zmianie kół i zębatek Zuza zmierzyła się dwoma treningami: dowolnym i czasowym. Uzyskała dziewiąty czas i dobrą pozycję startową.

Trochę deszczu nas nie powstrzyma!
fot. zuzascibior.pl

W pierwszym wyścigu wystartowała z szóstej pozycji i finiszowała dziewiąta. Drugi natomiast okazał się zapowiedzią, że w Zuzie drzemie prawdziwa wola walki! Zuza wystartowała jako czwarta i przez połowę biegu trzymała się wysoko w pierwszej trójce. Ostatecznie nie wytrzymała kondycyjnie, ale chociaż drugi bieg ukończyła na jedenastej pozycji, inni zawodnicy serdecznie jej gratulowali. Wiedzą już, że należy Zuzę doceniać.

Przed Zuzką kolejne starty i na pewno kolejne sukcesy
fot. zuzascibior.pl

W klasyfikacji ogólnej, po zsumowaniu wyników, nasza zawodniczka uplasowała się na dziesiątym miejscu. A my dopingujemy dalej i czekamy na drugą rundę – już piątego maja!

Najnowsze

Peugeot 208 T16 Pikes Peak dla Loeba

30 czerwca Sébastien Loeb wystartuje w tegorocznej edycji wyścigu Pikes Peak Hill Climb. Zasiądzie za kierownicą Peugeot 208 T16 Pikes Peak.

Pojazd dysponuje mocą 875 KM, waży 875 kg, ma napęd na cztery koła oraz pakiet mający zwiększać właściwości aerodynamiczne. Każdy projektant samochodów wyścigowych staje przed wyzwaniem, jakie stanowią wynikające z przepisów ograniczenia i restrykcje w zakresie dopuszczalnej wysokości i kształtu nadwozia, rozmiarów, umiejscowienia jednostki napędowej itd. Jest to wyzwanie inspirujące, jednak czasem może być również powodem frustracji. Gdzieś w głębi duszy konstruktorzy mają bowiem ukryte pragnienie, aby wyrzucić regulamin do kosza i stworzyć pojazd ekstremalny. Wyścig Pikes Peak Hill Climb to jedyna impreza, która pozwala na chwilę uwolnić demony konstruktorskiego umysłu i nadać im realny kształt.

Peugeot 208 T16 Pikes Peak
fot. Peugeot

Zawrotne wysokości, na jakie wznosi się trasa w Kolorado, stanowią niemałe technologiczne wyzwanie, które wymaga opracowania jednostki napędowej zdolnej pracować wydajnie nawet przy rozrzedzonym powietrzu… Specjalnie na Pikes Peak Peugeot Sport przygotował nową wersję podwójnie doładowanego silnika V6, który powstał z myślą o imprezach wytrzymałościowych. Z 875-konnym silnikiem pod maską Peugeot 208 T16 Pikes Peak dysponuje mocą większą niż bolidy Formuły 1. To najmocniejszy samochód, jakim kiedykolwiek jeździł wielokrotny rajdowy mistrz świata, a zatem zapowiada się motosport w wersji ekstremalnej, tym bardziej, że na trasie Pikes Peak przed upadkiem w przepaść zawodników nie chronią żadne bariery…

W kilku obszarach konstrukcyjnych Peugeot 208 T16 Pikes Peak wykorzystuje rozwiązania technologiczne zastosowane w zwycięskim Peugeot 908 z 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Oba pojazdy mają wspólny układ jezdny i hamulcowy oraz pakiet rozwiązań aerodynamicznych, takich jak specjalny wlot powietrza czy spojler o szerokości 2 metrów, który pierwotnie wykorzystywany był w pierwszej generacji modelu 908 HDi FAP.

Najnowsze

Erika Detota i Mary Warren na podium

Erika Detota i Mary Warren stanęły na podium rajdu Empire State Performance, zajmując znakomite drugie miejsce. Można powiedzieć, że dosłownie wskoczyły do czołówki... jak widać na załączonym filmie!

Erika i Mary
fot. Grzegorz Dorman

Ekipa Eriki i Mary była jedyną w pełni sfeminizowaną i jedyną, w której za kierownicą zasiadła kobieta – to już wystarczyło, by było o nich głośno. Znakomity wynik potwierdził, że panie dobrze się rozumieją (był to ich pierwszy wspólny występ). Przede wszystkim jednak Erika dowiodła, że jeśli chce… potrafi latać. Same zobaczcie:

Najnowsze

Aloysie Benimana, mechanik motocyklowy

Jest dumna z tego, co potrafi i z tego, że zamiast polegać wyłącznie na mężu – również stara się zapewnić byt swojej rodzinie. Aloysie Benimana mieszka w Rwandzie, jest matką trójki dzieci i zarabia na życie naprawiając motocykle.

Pierwszych lekcji mechaniki udzielił Aloysie jej mąż, zdecydowanie bardziej otwarty niż kobiety z jej środowiska, które nie szczędziły głośnej krytyki. Dziś państwo Benimana wspólnie prowadzą warsztat i wiedzie im się lepiej, niż wielu sąsiadom, uważających zarabianie na chleb za obowiązek wyłącznie mężczyzny. Wybudowali dom w Muyumbu, gdzie mieszkają wraz z dziećmi. Kiedy osiem lat temu przybyli do Kigali, pracował tylko mąż Aloysie. To on ją namówił, żeby spróbowała.

Aloysie Benimana przy pracy
fot. Rwanda Express

Okazało się, że ma smykałkę, ale i tak nic nie jest w stanie równać się z jej obecnym komfortem psychicznym. Jak mówi, nigdy wcześniej nie zaznała takiego poczucia swobody. Ma też nowe marzenie – chce zostać profesjonalnym kierowcą. Pragnie również, aby inne kobiety w Rwandzie poszły za jej przykładem i nigdy nie dały sobie wmówić, że jakieś zajęcie „nie jest dla nich odpowiednie”. Zaś klienci warsztatu są bardzo zadowoleni z pracy Aloysie i uważają, że kompetencjami swobodnie dorównuje mężowi.

Najnowsze