Koniec z grid girls, czas na grid boys
W ostatnim czasie wokół tematu dziewczyn w roli hostess na torach wyścigowych pojawiało się sporo kontrowersji. Okazuje się, że na ostatnim Grand Prix dziewczyny wymieniono na mężczyzn.
O tym, że świat Formuły 1, przynajmniej od strony zawodników, jest zdominowany przez mężczyzn, nie trzeba nikogo specjalnie przekonywać. Oprócz jednostkowych przykładów, panie do tej pory odgrywały tam rolę reprezentacyjną. Najczęściej w postaci hostess, zwanych popularnie „grid girls”.
Podczas ostatniego Grand Prix w Monako pojawili się wystylizowani panowie ubrani w białe koszulki polo, o czym można przeczytać również tu. Decyzja została podjęta przez organizatora w porozumieniu z senatem automobilklubu w Monako.
Sami kierowcy byli mocno zaskoczeni i żartowali sobie z sytuacji. Sebastian Vettel zapytał dziennikarzy: „Gdzie są dziewczyny? O co chodzi?”. Nawet Bernie Ecclestone, który zwykle paradował w otoczeniu pięknych kobiet, tym razem przemykał niezauważony.
Dziewczyny na torze, zwane często „grid girls” pojawiają się na początku wyścigu z numerami startowymi. Tym razem zamiast nich pojawili się panowie. O takim posunięciu od dawna dyskutuje się już w motorsporcie, który zdominowany przez mężczyzn, zaczyna być postrzegany seksistowsko.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: