Koniec pewnej ery DTM. René Rast mistrzem, Robert Kubica 15: „To nie tak miało wyglądać”.

09 listopada 2020
6
Rundą na Hockenheimringu zakończył się tegoroczny sezon DTM. René Rast po raz trzeci został mistrzem serii DTM, zrównując się w statystykach z Klausem Ludwigiem. Robert Kubica zakończył rywalizację na 15 miejscu w klasyfikacji generalnej.
Loading module...

Robert Kubica debiutował w tegorocznym sezonie DTM za kierownicą prywatnego BMW M4 DTM. Był to debiut pełen wzlotów i upadków – od frustracji z powodu awarii samochodu po chwile radości na podium.

Przeczytaj też: Pierwsze podium Roberta Kubicy w DTM: „To wspaniały moment”

Jeszcze przed startem finałowej rundy, Kubica wyznał, że chce być najlepszym kierowcą ze stawki za kierownicą BMW:

Naszym celem jest zrobienie wszystkiego w Hockenheim tak, abyśmy byli najszybsi wśród kierowców BMW, tak jak w Zolder. Byłoby to świetne zakończenie sezonu - przyznał. Dowiedzieliśmy się kilku rzeczy i mamy nadzieję, że je wdrożymy możliwie jak najlepiej. Każdy jest zmotywowany. Ostatni sukces dał mechanikom nową motywację i pewność siebie, co jest bardzo cenne.

W sobotnich kwalifikacjach z czasem 1.29,300 Robert Kubica wywalczył 11 pole startowe, co było dobrą pozycją wyjściową do walki o punkty. I tak się stało. Wyścig Polak ukończył na ósmym miejscu, uzyskując swój drugi najlepszy wynik w DTM.

W niedzielnych kwalifikacjach Kubica wykręcił czas 1.29,180, który dał mu 13 pole startowe. W wyścigu poszło mu jednak gorzej i finałową rywalizację w tegorocznym sezonie DTM Polak ukończył na 15 miejscu.

Mistrzem serii DTM, po raz trzeci w karierze został René Rast.

To wygląda zbyt pięknie by mogło być prawdą!

Osiągnąłem więcej, niż mógłbym sobie wymarzyć. Dzięki 24 zwycięstwom jestem teraz najbardziej utytułowanym kierowcą Audi w DTM. Zdobyłem swój trzeci tytuł, i to w roku, który był dla nas bardzo trudny. W pierwszej połowie sezonu nie miałem takiego tempa. Mimo to zdobywałem miejsca na podium i zgromadziłem wystarczająco dużo punktów, by utrzymać się blisko Robina Frijnsa i Nico Müllera. Pochód do triumfu rozpocząłem podczas rundy w Zolder. Wygrałem cztery wyścigi z rzędu i do ostatniego weekendu tego sezonu dotarliśmy na prowadzeniu. Dobrze pojechałem w kwalifikacjach, jeszcze lepiej w niedzielnym wyścigu i dzięki temu zdobyłem mistrzowski puchar. Samochód był po prostu fantastyczny. Nie miałem z nim najmniejszego problemu. Dziękuję mojej ekipie, mechanikom, zespołowi Rosberg i oczywiście Audi Sport za to wspaniałe auto. Jestem niezmiernie szczęśliwy!

Podsumowując swój debiutancki sezon w DTM, w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Robert Kubica nie krył rozczarowania:

Myślę, że gdybym wiedział, że tak to wyjdzie, to poszedłbym inną drogą, ale nie mogę zdradzać pewnych rzeczy. To nie tak miało wyglądać, kiedy podejmowaliśmy decyzję. Może był to mój błąd... Chociaż nie. Po prostu pewne ustalenia w ostatniej chwili się zmieniły. Na pewno wszystko by inaczej wyglądało, gdybyśmy sezon zaczynali teraz.

Dużo rzeczy nie poszło tak, jak byśmy chcieli, czy zgodnie z oczekiwaniami, ale były jakieś pozytywy. Pod koniec wyraźnie się poprawiliśmy, niestety nastąpiło to dość późno. Pewne rzeczy trzeba było zrobić lepiej od samego początku i sądzę, że wtedy do pewnego poziomu doszlibyśmy dużo szybciej, ale tak się nie stało. Wiedzieliśmy, że dołączamy do bardzo wymagającej kategorii i musieliśmy zapłacić wysoką cenę za brak doświadczenia.

Deutsche Tourenwagen Masters będzie kontynuowane w 2021 roku. Seria będzie oparta na prywatnych zespołach, choć nie wykluczono fabrycznego wsparcia. Za zgodą Audi i BMW, samochody Class One zostaną zastąpione przez pojazdy na bazie GT3. Czy w stawce zobaczymy Roberta Kubicę? Nie wiadomo.

Przeczytaj też: Przyszłość DTM wyjaśniona. Czy w przyszłym sezonie zobaczymy samochody w akcji?

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!