Koniec Forda Ka z polskiej fabryki

Po ośmiu latach z taśm produkcyjnych fabryki w Tychach zjedzie ostatni egzemplarz Forda Ka. Przez ten czas w Polsce powstało ponad pół miliona egzemplarzy tego modelu.

Produkcja małego Forda Ka ruszyła w Tychach jesienią 2008 roku w ramach umowy o współpracę pomiędzy koncernami Fiata i Forda. Auto powstawało na tej samej płycie podłogowej co modele Panda i 500. Jakiś czas temu miałyśmy okazję sprawdzić ten model podczas kilkudniowego testu.

Jesienią zeszłego roku przedstawiciele koncernu Ford zapowiedzieli, że 2016 będzie ostatnim rokiem wytwarzania tego modelu w Tychach. Teraz wiadomo już, że w kwietniu z taśm zjedzie ostatni egzemplarz tego modelu. 

Właściciel fabryki, koncern FCA poinformował, że w związku z zaprzestaniem produkcji modelu Forda zakład nie planuje zmniejszenia załogi, której skład to 3,3 tys. osób. Firma liczy na stabilny popyt na inne modele, które są wytwarzane w Tychach. Oprócz Forda Ka powstaje tam Fiat 500, Abarth 500 oraz Lancia Ypsilon.

W ubiegłym roku wyprodukowano na Śląsku 48,9 tys. egzemplarzy Forda. Jest to trochę ponad 16 proc. ubiegłorocznej produkcji tej fabryki. Przy okazji jest to najniższa roczna produkcja tego modelu na przełomie ostatnich siedmiu lat. 

Koncern Ford zapowiedział jakiś czas temu  kontynuację tego modelu, przeznaczoną na rynku globalne, z naciskiem na kraje Ameryki Łacińskiej. Model Ka Concept pojawił się trzy lata temu, ale może w tym roku zobaczymy wersję produkcyjną tego modelu. Będzie to pięciodrzwiowy hatchback pozycjonowany poniżej modelu Fiesta.

 

Najnowsze

Stacje paliw oszukują kierowców!

Inspekcja Handlowa przeprowadziła kontrolę odmierzaczy paliwa. Wyniki badań są zaskakujące. Okazało się, że 16,4 procent przebadanych urządzeń myli się na niekorzyść kierowców.

Przez ostatni rok, a dokładnie w drugim i trzecim kwartale 2015 roku Inspekcja Handlowa sprawdziła 243 odmierzacze paliwa na 80 stacjach. Kontrole były przeprowadzane na terenie całego kraju, a do tego przedsiębiorcy byli typowani w sposób losowy. 

Spośród wszystkich sprawdzonych odmierzaczy paliwa 40 wskazywało nieprawidłowo ilość. Jest to 16,4 procent badanych urządzeń. Wykazywały one nieprawidłowości w granicach od +0,14 do +7,2 procent. W praktyce oznacza to, że urządzenie pokazywało więcej paliwa, natomiast w baku pojawiało się go mniej. 

Jak donosi Inspekcja Handlowa, wszystkie zakwestionowane nieprawidłowości zostały wyeliminowane. Urządzenia, które błędnie odmierzały ilość paliwa zostały wymienione lub naprawione, a następnie ponownie skontrolowane przez organy administracji miar.

Najnowsze

Edyta Klim

DigiLens i seemore – nowe technologie do wykorzystania w kaskach

Firmy DigiLens i seemore pracują nad specjalnym wyświetlaczem tzw. „Google Glass” do użytku w kasku motocyklowym.

Specjalny wyświetlacz od DigiLens mocuje się do kasku przy pomocy magnesów, a mały, przeźroczysty ekranik w czasie rzeczywistym wyświetla aktualizacje o ruchu drogowym, prędkości, zużyciu paliwa, pracy silnika, czy z nawigacji. Informacje są zbierane 360 stopni wokół motocyklisty przy użyciu specjalnych mini kamer. Program jest napisany w Unity3D i oparty na autorskim systemie Qualcomm Snapdragon i Android. Żywotność baterii wynosi 6 godzin.

Pomysł budzi kontrowersje ze względu na rozpraszanie uwagi motocyklisty podczas jazdy, jednak sam wyświetlacz w żaden sposób nie przysłania pola widzenia. Technologia heads-up display (HUD) jest testowana przy użyciu symulatora motocykla BMW i prawdopodobnie będzie dostępna w 2017 roku.

Nad podobnym pomysłem pracuje także wrocławska firma seemore:

Najnowsze

Edyta Klim

LumiLor – niesamowita farba elektroluminescencyjna (video)

Przy obecnej technologii świecące powierzchnie nadal wymagają niewielkiej ilości prądu, jednak są już tak elastyczne, że mogą być rozpylane jak normalny lakier.

Elektroluminescencja charakteryzuje materiał, który emituje światło pobudzony polem elektrycznym, a przy tym się nie nagrzewa. Darkside Scientific LLC opatentowało sposób na nanoszenie kolorowej warstwy elektroluminescencyjnej przy pomocy standardowego pistoletu lakierniczego HVLP. System LumiLor tworzy trwałą powłokę na każdej powierzchni i służy do praktycznych zastosowań. Przy czym jest przyjazny dla środowiska, dzięki wykorzystaniu technologii polimerów na bazie wodnej.

https://www.youtube.com/watch?v=DXnSTl2j33w

LumiLor ma wielowarstwowy układ powłokowy, przy czym każda warstwa zachowuje grubość ok. 0,1 mm! Na koniec musi być utrwalona bezbarwnym lakierem. LumiLor do działania wymaga prądu zmiennego, który może być dostarczany ze standardowych źródeł. Żywotność powłoki zależy od wybranego koloru, częstotliwości i napięcia. Farbę elektroluminescencyjną można wykorzystywać także w technice hydrografiki i druku tamponowym.

W zależności od tego, jakie warunki ma spełnić powłoka: połysk, elastyczność, ochronę i odporność na warunki atmosferyczne – dostosowuje się ilość warstw farby. LumiLor jest standardowo dostępny w kolorach: białym, zielonym, niebieskim, niebiesko-zielonym, pomarańczowym, a niektóre kolory niestandardowe dostępne są na życzenie. Ważne jest odpowiednie dobieranie kolorów (także tych bazowych), ponieważ światło emitowane przez luminofory obejmują bardzo wąski zakres fal.

Farba ta jest chętnie wykorzystywana w motoryzacji, a szczególnie w zdobieniu motocykli:

Więcej na: http://lumilor.com

Najnowsze

Zapomniał i zostawił żonę na stacji benzynowej

To nie był udany powrót z wakacji dla pewnego małżeństwa pochodzącego z Argentyny. Roztargniony mąż zostawił żonę na stacji benzynowej i zorientował się dopiero po kilkudziesięciu kilometrach.

Podczas powrotu z wakacji w Brazylii małżeństwo wraz z dzieckiem zatrzymało się na stacji benzynowej żeby zatankować paliwo. Po uzupełnieniu paliwa w baku kierowca poszedł zapłacić i skorzystać z toalety. W międzyczasie, gdy załatwiał potrzebę, jego żona postanowiła wyjść do sklepu, aby kupić coś do jedzenia na dalszą drogę. 

W tym czasie mąż powrócił do samochodu i odjechał. Dopiero po prawie 100 kilometrach zorientował się, że nie ma żony. Ani on, ani siedzące obok 14-letnie dziecko zajęte grą na smartfonie, nie zauważyło, że brakuje pasażerki, która spała na tylnej kanapie.

Kobieta próbowała się skontaktować z mężem, ale jej telefon komórkowy nie miał zasięgu. Postanowiła poprosić pracowników stacji benzynowej żeby wezwali policję, która przetransportowała ją na kolejną stację benzynową. 

Na szczęście mąż odebrał ją po blisko dwóch godzinach. Na jego widok kobieta postanowiła skopać ze złości samochód oraz powiedzieć niedawno poślubionemu mężczyźnie co o nim myśli.

Najnowsze