Kona i Kona N Line – Hyundai zapowiada nowe modele SUV-ów. Co się zmienia?
Hyundai ujawnił pierwsze szczegóły wyglądu nowych modeli ich segmentu SUV-ów. Mowa tu o modelach Kona i Kona N Line, które oddają filozofię projektowania Hyundaia Sensuous Sportiness.
Nowa Kona została poddana zmianom wyglądu utrzymanym w miejskim, sportowym stylu, których celem jest wzmocnienie jej „wyjątkowej tożsamości”.
Nowa Kona ma szerszą sylwetkę i przód inspirowany nosem rekina, który podkreśla elegancki design. Dzięki zmodernizowanym światłom do jazdy dziennej samochód zyskał jeszcze bardziej nowoczesny i wyrafinowany styl. Przedni pas i zderzak niewątpliwie dodają całości odważnego wyglądu.
Przeczytaj też: Hyundai Soapbox zaprezentowany! Znamy pierwsze szczegóły tego nietypowego projektu
Nowa Kona N Line otrzymała jeszcze bardziej sportowy charakter, dzięki dodatkowym aerodynamicznym dodatkom stylistycznym.
Nowa Kona N Line otrzymała bardziej aerodynamiczny design dzięki nisko umieszczonym wlotom powietrza oraz bardziej agresywnym przednim zderzakiem ze statecznikami w rogach i smukłymi liniami zagięć. Wersja N Line to przedłużenie marki N. Wersja ta ma za zadanie zwiększać atrakcyjność modelu Kona, trafiając w gusta szerszego grona klientów Hyundaia.
Przeczytaj też: Test Hyundai i30 – koreański hit?
Więcej szczegółów o nowych modelach Kona i Kona N Line zostanie ujawnionych wkrótce.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: