Kolejny ksiądz jedzie w aucie na stojąco. Tym razem w asyście policji
Wraz z epidemią koronawirusa paru księży odkryło zalety otwieranych dachów w samochodach i korzystają z nich, żeby w nietypowy (i mało bezpieczny) sposób, dotrzeć do wiernych.
Był już ksiądz latający z monstrancją nad Wrocławiem, co miało zatrzymać epidemię koronawirusa w mieście. Pisaliśmy też o innym duchownym, który wykorzystał otwierany dach w Peugeocie 3008, żeby zrobić objazd po okolicy. Nie był to zresztą jedyny taki przypadek i legnicka policja wezwała pomysłowych księży na komisariat i zakazała im tego typu praktyk. Trudno się temu dziwić, ponieważ jazda na stojąco z tułowiem wystającym przez otwór w dachu nie jest bezpieczna.
Sprawdzono, czy Polacy zostali w domach na święta wielkanocne!
W Warszawie policja inaczej podeszła do sprawy i w Rembertowie można było zobaczyć księdza też jadącego na stojąco, ale z obstawą policyjną (a swoją drogą – Mitsubishi Galant, ciekawy dobór samochodu). Zdecydowanie rozsądniejsze podejście, minimalizujące ryzyko, że duchownemu się coś stanie. To dobry przykład dla innych księży, którzy chcieliby w jakiś sposób dotrzeć do wiernych i dodać im otuchy. Lepiej najpierw zgłosić się na komisariat i poprosić o zgodę oraz pomoc w zorganizowaniu takiego objazdu.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
Za to conajmniej 30000pln mandatu od sanepidu. Plus madat za niezapięte pasy dla pasażera i kierowcy plus punkty karne dla kierowcy oraz postępowanie dyscyplinarne dla funkcjonariuszy za brak reakcji w sytuacji zagrożenia.
Anonymous - 5 marca 2021
Ja polecałbym auta typu pickup, skrzynia ładowni służyłaby jako taca na ofiarę….
Anonymous - 5 marca 2021
To może lepiej wywrotka. BielAz jakiś żeby było z rozmachem 🙂
Anonymous - 5 marca 2021
kościelna patologia