Kolejny kierowca jechał pod prąd korytarzem życia
Przepisy dotyczące tworzenie korytarza życia już obowiązują, a kierowcy coraz powszechniej go stosują. Ale nie wszyscy rozumieją do czego on służy.
Cel tworzenia korytarza życia jest oczywisty – na końcu korka znajduje się pojazd lub pojazdy, które brały udziały w wypadku. Mogą w nich znajdować się ludzie wymagający natychmiastowej pomocy. W takich chwilach jak najszybsze dotarcie do nich przez służby ratunkowe jest najważniejsze.
A jeśli kogoś tak bardzo drażni konieczność stania w korku, to niech sobie pomyśli, że im szybciej poszkodowani trafią do szpitala i im szybciej służby odblokują drogę, tym szybciej pojedzie dalej. Jeśli nie pomagasz, to przynajmniej nie utrudniaj – to takie proste.
Proste, ale nie dla wszystkich. Na przykład dla tego kierowcy Volkswagena Passata, który zawrócił i pojechał pod prąd korytarzem życia. To niebezpieczne i skrajnie egoistyczne zachowanie. Jeśli spotka karetkę lub wóz strażacki może utrudnić lub zablokować im przejazd. A nawet jeśli nie, to prawdopodobnie będzie musiał jechać parę kilometrów autostradą pod prąd, stwarzając ryzyko spowodowania kolejnego wypadku.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
Alfa Romeo Junior miała zadebiutować pod nazwą “Milano”, ale problemy związane z prawami do tej nazwy sprawiły, że producent w ostatniej chwili musiał zmienić plany. Ostatecznie, najmniejszy i najbardziej kompaktowy model w aktualnej gamie włoskiej marki trafił na rynek jako Junior. W testowanej wersji mamy do czynienia z odmianą elektryczną. Podstawowe pytanie z jakim odebrałam […] -
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
Debili nigdy nie zabraknie !