Kobiety z benzyną we krwi - spotkania z pasją. Relacja

19 listopada 2013
45
„Spotkania z pasją” to projekt mający na celu organizowanie spotkań z wyjątkowymi kobietami. Dlaczego wyjątkowymi? Ponieważ każda z nich, mimo wielu przeszkód i przeciwności losu, spełnia się w konkretnej dyscyplinie sportu motorowego, będącej jej życiową pasją.

W niedzielę na torze kartingowym Pole Position w Jankach odbyło się już III spotkanie z pasją. Tematem przewodnim były wyścigi z nutką adrenaliny i kobiecym pazurkiem, dlatego gościem specjalnym były trzy kobiety, które prawdopodobnie zamiast serca mają turbosprężarkę:

- Małgorzata Rdest – Mistrzyni Międzynarodowych Kartingowych Mistrzostw Polski 2011 i zarazem  jedyna kobieta w formule 4

- Klaudia Podkalicka – kierowca rajdowy cross country i kierowca wyścigowy w Kia Picanto Cup

- Karolina Pilarczyk – vice Mistrzyni Europy w drifcie; jedyna polska licencjonowana zawodniczka biorąca czynny udział z zawodach driftingowych w Polsce i Europie.

Od lewej stoją: Karolina Pilarczyk, Klaudia Podkalicka, Małgorzata Rdest.

fot. Paweł Stolarski

Każda z nich opowiedziała o swoim sukcesie, który był okupiony latami treningów, ciężkiej pracy, wyrzeczeń oraz wymagał przełamania własnych lęków. Ale zgromadzeni goście mogli również posłuchać o tym, jak zabić muchę za pomocą bocznej szyby (specjalność Karoliny Pilarczyk), jakie to uczucie kiedy podczas rajdu odkręca się kierownica (wypadek Klaudii Podkalickiej), dlaczego Małgorzata Rdest ma na swoim kasku przyklejoną naklejkę z bananem i jak ważne jest wsparcie najbliższych oraz rodziny podczas uprawiania tak ekstremalnych sportów. Kto nie widział dziewczyn w akcji za kierownicą, miał okazję zobaczyć na specjalnie przygotowanych filmach, które były zaprezentowane podczas spotkania.

Niekwestionowaną atrakcją  był samochód do driftu Karoliny Pilarczyk i to nie tylko ze względu na swoją specyficzną kolorystykę nadwozia. Nissan 200 SX z silnikiem od Corvetty LS3, pieszczotliwie nazywany przez właścicielkę Pink Silvette,  to prawdziwe monstrum z potężnym sercem o pojemności 6.2 l o mocy 550 KM. Karolina zużywa w sezonie około 200 sztuk NOWYCH opon. Po uruchomieniu potwora ryk silnika z pewnością było słychać przynajmniej na Antarktydzie. Aż dziw, że na spotkanie nie wtargnęła armia Green Peace próbująca przejąć to różowe zło.

Po oficjalnej części spotkania każdy z gości mógł porozmawiać z bohaterkami spotkania, zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie, skorzystać z bezpłatnego, pięciominutowego przejazdu gokartem po torze oraz pooglądać popisy dziewczyn, które pojechały gokartami jako ostatnie.

Zapytane, co radzą wszystkim zgromadzonym gościom, zgodnie odpowiedziały: nie bać się próbować realizacji swoim marzeń oraz porażek, które są nieodłącznym elementem w drodze do sukcesu. W końcu „nie narzekaj, że masz pod górkę, skoro zmierzasz na szczyt”.

Na spotkaniu panowała sympatyczna atmosfera w oparach oparach benzyny i palonej gumy, rozlosowano upominki wśród uczestników spotkania i poczęstowano ich słodkościami. Z niecierpliwością czekamy na kolejne spotkanie.

Zawodniczki z organizatorką spotkania Magdaleną Piasecką (druga od lewej).

fot. Paweł Stolarski

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!