Kobiety po Rajdzie Dakar 2011

Spośród trzynastu kobiet startujących w tegorocznej edycji popularnego rajdu terenowego Dakar, tylko kilka nie dojechało do mety. Najszybszą zawodniczką wśród motocyklistów okazała się Laia Sanz, która jadąc na motocyklu Honda CRF 450 X w teamie Arcarons Rally Sport Tour zajęła 39. miejsce.

Laia Sanz może być dumna ze swego debiutu na Dakarze – okazała się najszybszą kobietą na motocyklu.
fot. dakar.com

Młoda Hiszpanka na Dakarze, wielokrotna Mistrzyni Świata w Trialu, Laia Sanz, jak się okazuje, nie musiała obawiać się Annie Seel. Najgroźniejsza konkurentka zajęła dopiero czwarte miejsce w klasyfikacji kobiet na motocyklach, a 83. miejsce  w ogóle. O wiele większa rywalizacja była z Mijam Pol i Silvią Giannetti, które uplasowały się na kobiecym podium razem z nią. Dystans do Laii jednak był spory – Mijam zajęła 66. miejsce a Silvia 79. Pozostałym dwóm motocyklistkom nie udało się ukończyć Dakaru. Christina Meier musiała wycofać się z rajdu w 9. etapie, a Jenifer Morgan odpadła już w 3. etapie.

Dwutygodniową podróż po terenach Argentyny i Chile ukończyła również 42-letnia włoska dziennikarka, Camelia Liparoti, której udało się poprawić wynik w stosunku do tego z ubiegłego roku. Wtedy na metę dojechała 13-ta, a w tegorocznej edycji rajdu, jadąc mocniejszym quadem Yamahą YFM 700 R w limitowanej wersji Black Blonde Storm była już 10-ta.

W tegorocznym rajdzie Dakar Isabelle Patissier osiągnęła swój życiowy rekord – 16. miejsce.
fot. news-mag.com

Spośród kobiet jadących za kierownicą samochodów wszystkie dojechały na metę. Francuzka, Izabelle Patissier uplasowała się na 16. miejscu i jest to jej najlepszy wynik w Dakarze. Pomimo awarii auta na 5. odcinku i spadku na 41 miejsce w klasie, ostatecznie udało się pobić swój życiowy rekord. Jednocześnie zawodniczka zajęła trzecie miejsce w klasie aut z napędem na jedną oś (Buggy – Sadev Nissan). 40. pozycję zajęła natomiast 60-letnia Amerykanka, Sue Mead. Mimo niezbyt dobrego startu (kobieta plasowała się początkowo na 71 miejscu) udało się jej wiele nadrobić, ostatecznie wylądowała na 40. miejscu.

Panie uczestniczące w Dakarze w rolach pilotek miały niestety mniej szczęścia – Katrien Boussier jadąca z holenderskim kierowcą, Peterem Merceij w

fot. dakar.com

groźnej przeróbce Range Rovera Rallyrai 1 Desert Warrior odpadła po 6 etapie. Po 4 odcinku odpadła też załoga Frederic i Christine Favre jadąca Toyotą HZJ 105.

Jedyna odważna kobieta, Andrea Mayer, która po 6 latach przerwy w Dakarze wystartowała ciężarowym MAN’em również nie została sklasyfikowana.

Hiszpańska ekipa Jordi Juvanteny / Jose Luis Criado z jedyną kobietą – mechanikiem – Finą Roman w MAN’ie TGA 26.480 zajęła natomiast 16. miejsce w rajdzie.

Doskonałe wyniki pań w Dakarze, zwłaszcza Laii Sanz i Isabelle Patissier udowadniają, że noszenie spódnicy zupełnie nie przeszkadza w realizacji pasji motoryzacyjnych…

Więcej o zawodniczkach startujących w Rajdzie Dakar 2011 przeczytasz tutaj.

Najnowsze

Spaghetti po amerykańsku – Fiat Freemont

Podczas najbliższego salonu samochodowego w Genewie zadebiutuje Fiat Freemont, który powstał na bazie modelu Dodge Journey i jest pierwszym modelem Fiata, który zrodził się jako owoc współpracy włoskiej spółki z Chrysler Group.

Różnice między samochodami różnych producentów z powodu „wspólnoty majątkowej” coraz bardziej się zacierają…
fot. Fiat

Ameryka!

No cóż, nie da się zaprzeczyć, że to widać. Każdy, kto „rzuci okiem” na nowego Freemonta zauważy stylistykę amerykańskiego koncernu. Nawet nazwa jest mocno zamerykanizowana. Dlaczego włosi rezygnują ze swojego designu? Zapewne priorytetem są koszty. Przecież o wiele taniej jest zrobić nowy samochód na bazie innego. Troszkę inaczej poprowadzić linie nadwozia, zmodyfikować zawieszenie, układ kierowniczy, zamontować sprawdzone jednostki napędowe i już – nowy model gotowy.

Jak w kinie

Fiat Freemont ma zapewniać przestrzeń i wygodę dzięki 7 standardowym miejscom. Co ciekawe, siedzenia w drugim rzędzie są zamontowane wyżej w stosunku do przednich, a trzeci rząd jest podwyższony w odniesieniu do drugiego, by zapewnić wszystkim pasażerom maksymalne pole widzenia. Co jak co, ale ten samochód z pewnością idealnie będzie się nadawał do kina samochodowego.

Wnętrze auta charakteryzuje się wysokim ustawieniem kierownicy, licznymi schowkami, dzielonym bagażnikiem oraz płaską powierzchnią załadunkową o całkowitej pojemności do 1.461 litrów. Freemont będzie dostępny w dwóch wersjach wyposażeniowych, ma to pomóc uniknąć klientom problemu osiołka, któremu w żłoby dano. W obydwu wersjach jest 7 miejsc, trójstrefowa automatyczna klimatyzacja, system keyless entry, tempomat, zaawansowany komputer pokładowy, system monitoringu ciśnienia powietrza w oponach (TMPS), światła przeciwmgielne i radio z kolorowym ekranem dotykowym i sterowaniem przy kierownicy. W wersji typowo miejskiej należy wspomnieć o aluminiowych obręczach 17″, radioodtwarzaczu z dotykowym ekranem o przekątnej 8,4″, czytnikiem DVD i kart SD, systemie bluetooth, tylnych czujnikach parkowania, lusterkach wstecznych składanych, automatycznie, przyciemnionej szybie tylnej, oraz relingach dachowych.

fot. Fiat

Pod maską

Freemont posiadać będzie napęd przedni z turbodoładowanym silnikiem diesla (2.0 litra Multijet o mocy 140 KM lub 170 KM) połączony z ręczną skrzynią biegów. W późniejszym okresie zaproponowane zostaną także wersje 4×4 z silnikiem 2.0 Multijet o mocy 170 KM i  3.6 benzynowym V6 o mocy 276 KM, obydwie z automatyczną skrzynią biegów.

Freemont produkowany będzie w Meksyku, a do salonów Fiata ma trafić w połowie tego roku.

fot. Fiat

Najnowsze

Smart ForTwo NightOrange jak soczysta pomarańcz w środku zimy

Jeśli przytłacza cię już szary ponury widok za oknem i z niecierpliwością oczekujesz wiosny, być może ten czas uprzyjemni ci po prostu mały samochód w żywym kolorze?

fot. Daimler

Podejrzewamy, że zima w Niemczech musi być równie szarobura, co u nas, skoro fachowcy z Daimlera zdecydowali się na ten ruch. Zwłaszcza, że w przypadku dostojnych, dojrzałych  Mercedesów czy Maybachów trudno było by pozwolić sobie na taką inwencję twórczą. Jednak w przypadku małego Smarta żywy kontrastowy kolor, zwłaszcza teraz, jest naprawdę wskazany.

Specjalna edycja ForTwo, jak widać spokojem nie grzeszy, połączenie pomarańczowego koloru z czarnym to mocno elektryzująca kompozycja. Żeby tego było mało, wewnątrz małego Smarta znajdziemy konsekwencję tych barw.

fot. Daimler

Wersja NightOrange charakteryzuje się więc pomarańczowo-czarną karoserią, czarnym wnętrzem reflektorów, nakładkami na lusterka, dachem oraz felgami aluminiowymi. W środku odnajdziemy trójramienną kierownicę obszytą skórą, pomarańczowe akcenty, automatyczną klimatyzację, obrotomierz, radio, elektrykę szyb i szyberdach.

Samochód do sprzedaży wejdzie pod koniec lutego, ale zamówienia można składać już dziś. Specjalna edycja dostępna będzie w wersji z silnikiem diesla (54 KM) oraz z benzynową jednostką o mocach 71 i 84 KM, zarówno w nadwoziu coupe jak i cabrio.

 

fot. Daimler

Najnowsze

Maria Sadowska testuje nowości Fiata na drogach Dolomitów – film, galeria

W dniach 13-16 stycznia 2011 Fiat Auto Poland zorganizował testy swoich nowych produktów w pięknych Dolomitach, na które zaprosił polskich artystów oraz dziennikarzy. Nie zabrakło również kobiety, polskiej scenarzystki i piosenkarki - Marii Sadowskiej.

fot. Fiat

Maria Sadowska korzystała z pięknej słonecznej pogody panującej w okolicach Madonna di Campiglio i na stoki dojeżdżała nowym kabrioletem, Fiat 500C. Wspaniale przygotowane trasy narciarskie regionu Trentino i piękną słoneczną pogodę Maria Sadowska wykorzystała na sportowe eskapady. – Pięćsetka to naprawdę kultowy samochód, wersja bez dachu jest jeszcze bardziej urocza. We Włoszech Fiat 500 jest niezwykle popularny i wywołuje u wszystkich uśmiech na twarzy. Przydałoby się więcej kolorowych pięćsetek na naszych szarych drogach. Do dyspozycji miałam również sportową odmianę  tego modelu, sygnowaną logo Abarth. Tu już nie było żartów, samochód miał mocny silnik i zachęcał do mocniejszego naciskania na pedał gazu. Pod wyciąg dojeżdżałam zawsze pierwsza. – zakończyła Maria.

Goście mieli okazję przetestować między innymi Alfę Romeo MiTo wyposażoną w nową automatyczną skrzynię biegów z podwójnym sprzęgłem Alfa TCT. Do dyspozycji była również najnowsza Alfa Romeo Giulietta, wyposażona w system DNA. Sportowych

fot. Fiat

wrażeń na krętych włoskich drogach dostarczały Abarth 500C i Abarth Punto Evo. Podczas słonecznych dni w Val di Sole (Dolina Słońca) wyjątkowo przydatny okazał się kabriolet Fiat 500C oraz Lancia Delta wyposażona w panoramiczny szklany dach.

Niewątpliwą atrakcją wyjazdu było uczestnictwo zaproszonych gości w ekskluzywnej imprezie  Ferrari Wrooom 2011 w Madonna di Campiglio. Impreza odbywa się od wielu lat i stanowi swojego rodzaju podziękowanie od zespołu F1 Ferrari dla fanów za cały sezon. Podczas wieczornej imprezy można było obserwować przejazd bolidu F1 Ferrari (marka należąca do Grupy Fiat) oraz wyścigi kierowców oficjalnych zespołów Ferrari i Ducati na gokartach i samochodach Fiat 500 po zamarzniętym jeziorze.

Fernando Alonso, Felipe Massa i Valentino Rossi oczarowali wszystkich fanów motoryzacji zgromadzonych w centrum narciarskiego kurortu. Wyjątkowy wieczór zakończył efektowny pokaz sztucznych ogni.

Najnowsze

Aston Martin Cygnet w wersji Black&White

Aston Martin Cygnet, jeszcze nie trafił do salonów producenta, a Brytyjczycy już informują o specjalnej wersji luksusowej Toyoty IQ. Właściwie edycja Black&White powstała w celu uczczenia rozpoczęcia produkcji tego małego Astona Martina, który jeszcze zanim pojawił się w salonach zdołał wywołać już sporo kontrowersji.

W życiu nie wszystko jest czarne albo białe, dlatego wybór koloru może niektórym przysporzyć sporo trudności…
fot. Aston Martin

Przejdźmy jednak do konkretów – czym wyróżniają się te wyjątkowe edycje? Cóż, mamy dwie możliwości  -wybieramy albo zło albo dobro – czarne lub białe – dosłownie. Nie ma odcieni szarości, decyzję więc trzeba dobrze przemyśleć.

Dla osób z łagodnym usposobieniem producent proponuje wersję White Edition – cały samochód polakierowany został w białym kolorze ze srebrnymi pasami wzdłuż całego nadwozia. Cygnet stoi na 16-calowych białych felgach aluminiowych. Wewnątrz – równie anielsko – dominuje biała skóra i satynowy chrom

Ludzie z większym temperamentem mogą natomiast zamówić sobie wersję Black Edition, czyli zupełne przeciwieństwo poprzedniej edycji. Tu na karoserii dominuje czerń, auto posiada srebrne felgi oraz wnętrze wykończone w czarnej skórze z ciemnymi chromowanymi akcentami tapicerki.

Pod maską obydwu aut pracuje silnik (a w zasadzie silniczek) o pojemności 1.33 litra i mocy 98 KM. Cygnet w wersji z 6-stopniową manualną skrzynią biegów osiąga pierwsze 100 km/h dopiero po upływie 11,6 sekund. Cóż, jak na Astona Martina to trochę mało… A i cena do najniższych nie należy – brytyjski producent życzy sobie za jeden egzemplarz prawie 50 000 dolarów (około 150 000 złotych). Wysoką cenę klientowi ma zrekompensować mały gratis od producenta – zestaw skórzanych kufrów do bagażnika.

Auto w salonach pojawi się w 2012 roku i ponoć, jak donoszą nasze dobrze poinformowane źródła, wcale nie trzeba będzie mieć w garażu większego Astona Martina, by móc zafundować sobie Cygneta.

Najnowsze