Kobieta „widzi bardziej”. Jak marka samochodów trafia do płci pięknej?

Codzienne wyzwania często musimy godzić z namacalnymi obawami o przyszłość. Dotyczy to zwłaszcza kobiet, które „widzą więcej”. Z jednej strony po prostu bardziej się martwią, a z drugiej w tych trudnych czasach jeszcze bardziej przydaje się ich nieoceniona siła „ogarniania rzeczywistości”.

Koronawirus zdążył już porządnie namieszać w naszych życiach i diametralnie zmienił wszystko to, co znaliśmy i lubiliśmy. Dawne przyzwyczajenia (w większości!) ustąpiły miejsca nowym zasadom i to niezależnie od naszego „chcę” lub „nie chcę”. Zmienił się również nasz system wartości. Mamy trochę więcej czasu dla siebie, nie gonimy za tym, co jeszcze niedawno wydawało nam się tak bardzo niezbędne czy potrzebne do życia, a przede wszystkim widzimy trochę więcej i trochę bardziej… I to zjawisko wcale nie dotyczy tylko nas jako konsumentów – ale również przedsiębiorców i właścicieli marek.

Kobieta „widzi bardziej”. Jak marka samochodów trafia do płci pięknej?

Kobieta „widzi bardziej”
Czym tak naprawdę jest to „widzenie bardziej”? Ostatnio miałam okazję wysłuchać fantastycznego wykładu online, na którym zaprezentowano wyniki badań odnoszące się do zmian zachowań kobiet i mężczyzn oraz ich wewnętrznego samopoczucia i lęków w trakcie pandemii koronawirusa w Polsce. Badania potwierdziły, że w obecnej sytuacji kobiety są zdecydowanie bardziej podatne na stres niż mężczyźni. Panie w większym stopniu martwią się również o zdrowie swoich bliskich (56% w stosunku do 43%) oraz dostęp do lekarzy (62% w stosunku do 43%), swoją sytuację materialną (38% w stosunku do 30%), a także o „codzienne ogarnianie rzeczywistości” – tj. porządki w domu, edukację dzieci czy zakupy. Z jednej strony rezultaty wcale nie są aż tak zaskakujące. Z psychologicznego punktu widzenia kobiety intensywniej odczuwają emocje. Z reguły te same bodźce czy sytuacje wywołują u nich silniejszą reakcję niż u mężczyzn. I to wcale nie jest złe – wszak kobieta „widzi bardziej”. Z drugiej strony warto jednak zwrócić uwagę na bardzo wysoki poziom negatywnych emocji, czyli strachu, stresu i lęku wśród „ogarniaczek rzeczywistości”. To one w obliczu obecnego kryzysu potrzebują bardziej niż kiedykolwiek zrozumienia i wsparcia, nie tylko od swoich najbliższych, środków masowego przekazu czy otoczenia, ale również od ulubionych marek.

Kobieta „widzi bardziej”. Jak marka samochodów trafia do płci pięknej?

Słuchać, nie tylko komunikować
Jak w takim razie dotrzeć do płci pięknej? Jak „widzieć bardziej” kobietę jako odbiorcę swojej marki? Niektórzy popełniają zasadniczy błąd, opierając się na prostym modelu komunikowania (nadawca -> przekaz -> odbiorca), który zdaje egzamin w przypadku telewizji, radia lub wiadomości w internecie. Aby jednak dotrzeć do swojego klienta – aby być blisko, marka nie może jedynie komunikować. Musi być dobrym słuchaczem, który wie, jak różnicować język wartości, zarówno w przypadku kobiet jak i mężczyzn. Jak podkreśla znana ekspertka ds. kobiet – Katarzyna Pawlikowska – „aby produkt był genialny dla kobiety, musi stanowić część jej świata wartości”. To znaczy, że marka (oraz oczywiście jej produkt) musi na nowo zrozumieć świat płci pięknej, zacząć brać aktywny udział w jej życiu oraz zbudować partnerski związek z konsumentką, oparty na bezpieczeństwie, wsparciu i trosce, również w aktualnie trudnym czasie.

Kobieta „widzi bardziej”. Jak marka samochodów trafia do płci pięknej?

Niektóre marki już to rozumieją. Ich działania są prowadzone stricte z myślą o kobietach, a przede wszystkim wspólnie z kobietami. I to naprawdę działa. Branża motoryzacyjna okazuje się tematem o tyle trudnym, że w większości jest stereotypowo przypisywana mężczyznom i przez to komunikowana tylko do nich. A to błąd… Bo przecież kobiety coraz częściej same kupują samochody. W przypadku Mercedesa co piąty nabywca osobowego auta jest kobietą, a na decyzje o zakupie nowego samochodu aż w 80% wpływają panie! Te wyniki pokazują, jak ważnym i decyzyjnym (choć często niedocenianym) klientem jest kobieta.

Najnowsze

Czy Mercedes może fascynować? Rozmowa z Bettiną Fetzer

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Bettiną Fetzer oraz Gordonem Wagenerem nie tylko o fascynacji samochodami z gwiazdą, ale także o tym, jak marka Mercedes wzbudza emocje i dąży do sukcesu.

Bettino, mogłabyś być praprawnuczką Mercedes Jelinek, patronki Mercedes-Benz. Co sprawia, że marka spod znaku trójramiennej gwiazdy wciąż jest dla ciebie tak atrakcyjna? I co przyniesie nam przyszłość?

Bettina Fetzer: Czyż to nie fascynujące? Założyciele naszej firmy ponad 130 lat temu wymyślili samochód, a marka spod znaku trójramiennej gwiazdy od 120 lat jest częścią publicznego życia. W tym czasie Mercedes stał się symbolem niemieckiej inżynierii, a szczególnie w ostatnich latach odmłodził swój wizerunek i otworzył się na nowe grupy docelowe – jednocześnie akcentując swój luksusowy charakter. Przekształcenie Mercedes-Benz z szanowanej marki twojego ojca w szanowaną i uwielbianą markę wszystkich pokoleń – oto moje najważniejsze zadanie.

Gordonie – a co dla ciebie oznacza Mercedes?

Gorden Wagener: Moim pierwszym samochodem był Strich 8 (seria 114/115 produkowana w latach 1967-1976 – przyp. tłum.). Nigdy nie zapominasz swojego „pierwszego razu” – nieważne, czy chodzi o lody, czy o samochód (śmiech). W naszej rodzinie Mercedes od zawsze był marzeniem. W mojej młodości Mercedesem jeździli ludzie, którym „się udało”, ludzie, którzy spełnili swoje marzenie, mając gwiazdę na masce. Dziś mogę wspierać zespół w kształtowaniu przyszłości tej marki – i to jest moje spełnione marzenie.

Czy Mercedes może fascynować?

Według waszych badań samochody Mercedes-Benz są kupowane z uwagi na markę, a od pewnego czasu również ze względu na design. Nie zawsze tak było, więc na waszych barkach spoczywa duża odpowiedzialność, prawda?

Bettina Fetzer: Właśnie dlatego Gorden i ja ściśle ze sobą współpracujemy –w ten sposób na swoich barkach mamy więcej miejsca (śmiech). Ale rzeczywiście, według raportu Interbrand – co ponownie znalazło swoje potwierdzenie w 2019 r. – Mercedes-Benz jest najcenniejszą marką luksusowych samochodów na świecie, a jednocześnie jedynym europejskim graczem w pierwszej dziesiątce. Odpowiedzialność za markę sprawia, że mój zespół i ja jesteśmy trochę zlęknieni, ale przede wszystkim jesteśmy bardzo dumni.

Gorden Wagener: Udało nam się przekształcić tradycyjny luksus naszych ojców w luksus nowoczesny i zrównoważony. W przeszłości Mercedesem jeździli starsi mężczyźni w kapeluszach. Dzisiaj za kierownicę Klasy A wsiadają młodzi ludzie, „w pełni skomunikowani” ze światem. Mercedes nagle jest fajny. Napędza nas poczucie odpowiedzialności za dobry, ceniony projekt. To przynosi korzyść marce i zagrzewa zespół do działania. Jak w sporcie – bez wielkich celów nie da się ustanowić rekordów świata. Dlatego naszą misją jest sprawienie, by Mercedes-Benz był najbardziej uwielbianą marką luksusową.

Ile oryginalna marka Mercedes ma wspólnego z tą dzisiejszą?

Gorden Wagener: Mercedes zawsze był marką luksusową, a także marką designerską. Od samego początku wiązało się z nią wszystko, co dziś nazywamy „inscenizacją” – wygląd, design, materiał. Zawsze ważna była też inscenizacja techniki – i to kształtuje nas do dziś.

Bettina Fetzer: Zgadza się – Mercedes był i jest marką wzbudzającą emocje. Oraz doświadczeniem dla naszych klientów. Jesteśmy silną marką, która zapewnia naszym klientom wsparcie i poczucie orientacji. Szczególnie w czasach niepewności traktujemy tę odpowiedzialność bardzo poważnie. Jako marka prezentujemy postawę, wyrażamy opinie i w ukierunkowany sposób wykorzystujemy siebie oraz nasz głos – na przykład dzięki naszej kampanii DonateourReach (kampania, w ramach której Mercedes-Benz udostępnił swoje kanały komunikacji na potrzeby informowania o pandemii koronawirusa – przyp. tłum.).

Gorden Wagener: Mercedes-Benz od zawsze był marką pożądaną na całym świecie. Mając samochód naszej firmy, nie mogłeś pozostać niezauważony, a może nawet spotykałeś się z zazdrością, ale nigdy w negatywnym kontekście. A Gottlieb Daimler miał ponadprzeciętną jak na swoje czasy świadomość marketingu i komunikacji. Dziś mówimy „influencerzy”, a wtedy były to gwiazdy filmu, celebryci albo artyści. Jego klienci byli zawsze równi wobec siebie: należały do nich zarówno kobiety, jak i mężczyźni, co we wczesnych latach motoryzacji było czymś bardzo niezwykłym.

Czy Mercedes może fascynować?

Wy sami jesteście w swojej grupie docelowej. Młodzi, odnoszący sukcesy, w pełni zaangażowani w swoją pracę i życie – no i kierowcy Mercedesa. W jaki sposób współpracujecie i kto ma zwykle rację?

Bettina Fetzer: Od dłuższego czasu Gorden i ja pracujemy nad całościowym rozwojem naszej marki. Kłócimy się i dogadujemy prawie jak stare małżeństwo (śmiech). Bo tylko wtedy, gdy obie nasze dyscypliny – design i marketing – będą szły ze sobą w parze, uda nam się stworzyć spójny wizerunek w oczach naszych klientów i fanów na całym świecie. Naszym celem jest to, aby Mercedes-Benz miał stałe miejsce w ludzkich sercach przez co najmniej kolejne 120 lat.

Gorden Wagener: Oboje z zacięciem walczymy o naszą markę. Jesteśmy pasjonatami tego, co robimy, i dotyczy to również naszych zespołów. Jestem pewien, że nasi ojcowie założyciele byliby zachwyceni tym, co z tą marką zrobiliśmy. Dzisiaj Mercedes-Benz jest modną, zrównoważoną środowiskową, designerską i luksusową marką, która wzbudza zazdrość w przemyśle motoryzacyjnym i nie tylko w nim.

Najnowsze

Jak kupić dobre opony? – praktyczny poradnik

Na rynku dostępne są często dziesiątki różnych modeli opon do każdego samochodu – ich ilość może być przytłaczająca. Jednak wybór dobrych gum to ważna decyzja, mająca realny wpływ na nasze bezpieczeństwo na drodze. W końcu opony to jedyny punkt styku auta z jezdnią.

Dobre dobrane opony to inwestycja w nasze bezpieczeństwo – opony są jedynym elementem styku samochodu z nawierzchnią i to od ich jakości zależy, jak samochód będzie się zachowywał na drodze. Będzie to miało szczególne znaczenie w niemożliwych do przewidzenia podbramkowych sytuacjach. Właściwości i jakość opon wpływają zarówno na komfort prowadzenia pojazdu, jak i na skuteczność w unikaniu wypadków czy stłuczek podczas trudnych sytuacji na drodze.

Jak kupić dobre opony? - praktyczny poradnik

Opony są bardzo ważną częścią wyposażenia samochodu w zakresie bezpieczeństwa. Co więcej, są jedynym elementem systemu bezpieczeństwa samochodu, który dotyka drogi. Opony to skomplikowany technicznie produkt, który musi godzić przeciwstawne wymagania – takie jak przyczepność, wytrzymałość czy odporność na aquaplaning, Mają wiele parametrów, które możemy porównywać i skupiać się na tych, które są dla nas najważniejsze – warto czytać wyniki niezależnych testów i porozmawiać z doświadczonymi serwisantami. Nie ma jednak żadnego znaczenia, czy w momencie zakupu opony mają kilka dni czy kilka lat – nie są produktem spożywczym, nie mają określonego dopuszczalnego okresu magazynowania. Opony wyprodukowane nawet kilka lat temu, ale przechowywane w odpowiednich warunkach, zachowują wszystkie swoje właściwości – są fabrycznie nowe. Zmiany fizykochemiczne zachodzą głównie podczas użytkowania i spowodowane są rozgrzewaniem się ich w trakcie jazdy i napięciem wynikającym z ciśnienia, deformacjami i innymi czynnikami, które nie występują w procesie przechowywania opon – mówi Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO).

Jak kupić dobre opony? - praktyczny poradnik

Najnowsze

Teraz w dostawczych Peugeotach możesz mieć napęd 4×4

Napęd na cztery koła Dangel korzysta ze sprawdzonych elementów mechanicznych, docenianych ze względu na ich skuteczność, bez zastosowania elektroniki. W których modelach Peugeota będzie dostępny?

System napędu firmy Dangel reguluje w sposób ciągły przenoszenie momentu obrotowego na wszystkie koła. W przypadku utraty przyczepności kół przednich, część momentu obrotowego zostaje przekazana, za pośrednictwem sprzęgła wiskotycznego, do kół tylnych, przystosowując się w ten sposób do większości sytuacji drogowych. 

System 4×4 firmy Dangel jest systemem automatycznym, a więc nie wymaga uruchamiania przez kierowcę. Jeśli przyczepność kół do nawierzchni jest dobra, napęd Dangel używa napędu tylko na przednie koła. W przypadku trudniejszych warunków drogowych system dostosowuje zakres użycia napędu 4×4 do potrzeb wynikających z rodzaju nawierzchni, optymalizując w ten sposób zużycie paliwa.

Teraz w dostawczych Peugeotach możesz mieć napęd 4x4

Nowością jest możliwość ręcznego wyłączenia napędu 4×4 i przejście na klasyczny napęd na przednią oś w celu dalszej oszczędności paliwa i zmniejszenia emisji CO2.

Napęd 4×4 firmy Dangel jest oferowany w modelach Peugeot Partner (dostawczy), Peugeot Expert (dostawczy), Peugeot Boxer (dostawczy – furgon, podwozie, platforma) oraz Peugeot Traveller (osobowy).

Teraz w dostawczych Peugeotach możesz mieć napęd 4x4

Najnowsze

Motocyklista tak bardzo chciał być szybszy, niż Nissan GT-R, że zapomniał patrzeć przed siebie

Zwykle to wyobraźnię kierowców samochodów pobudza widok motocykla i powoduje chęć „zmierzenia się”. Tym razem to motocyklista chciał powalczyć z godnym przeciwnikiem. Z tragicznym skutkiem.

Nissan GT-R jest jednym z tych samochodów, które mogą wyprzedzić niejeden motocykl. Zależnie od serii, z której auto pochodzi, przyspieszenie do 100 km/h może trwać od 3,5 do 2,7 s. Dzięki automatycznej skrzyni, napędowi na cztery koła i rozbudowanej elektronice, takie wyniki może osiągać właściwie każdy kierowca.

„Ale mu pokazałem” pomyślał motocyklista, prawie doprowadzając do wypadku

Co innego motocyklista – trzeba naprawdę doświadczonego ridera, żeby opanował maszynę podczas tak ostrego przyspieszania i jeszcze cały czas kontrolował sytuację na drodze. Ten na nagraniu radził sobie naprawdę dobrze, do momentu, kiedy nie okazało się, że jedzie prawie 200 km/h i zbliża się do stojących samochodów. Zaczął ostro hamować, ale miał za mało miejsca i czasu, żeby się zatrzymać a nawet, żeby próbować przejechać między stojącymi samochodami. Ostatni czytelny odczyt z prędkościomierza, na sekundę przed uderzeniem, to 137 km/h. Nie wiemy niestety co się stało z motocyklistą.

Najnowsze