Klasa C 63 AMG Coupe Black Series

„Black Series” to wyczynowe odmiany samochodów Mercedes-Benz, sygnowane AMG. Do tej pory powstały trzy modele tej linii. Na weekendowym Motor Show fani marki ze Stuttgartu mogli obejrzeć jednego z nich - klasę C 63 AMG z 517-konnym silnikiem.  

Mercedes-Benz C 63 AMG Black Series na stoisku w Poznaniu.
fot. Duda-Cars

Klasa C 63 AMG dotąd jeszcze nie była pokazywana w Polsce. Oprócz niej najstarszy w Poznaniu dealer marki przedstawił inne modele sygnowane znakiem AMG, w tym również SLS AMG.

Manufaktura AMG w tym roku obchodzi rocznicę 45-lecia współpracy z Mercedes-Benz. „Black Series” to linia, której na drodze często nie zobaczymy. Nie jest przeznaczona dla przeciętnego kierowcy, więc wzbudza szczególne zainteresowanie.

Silnik każdego pojazdu opuszczającego hale AMG jest ręcznie składany przez jednego montera, a na gotowym mechanizmie umieszczana jest tabliczka z jego podpisem.

AMG na swoje 45-lecie wyprodukuje w tym roku specjalny rocznicowy model SL w liczbie zaledwie 45 sztuk, napędzany silnikiem 12-cylindrowym o mocy 630 KM – auto przyspiesza do 100 km/h w 4 sek.

fot. Duda-Cars

Najnowsze

Wjechała do kręgielni Fordem Focusem?

Chwile prawdziwej grozy przeżył niejaki Davy Jones, który, zmieniwszy status na Facebooku, naraził się na gniew byłej dziewczyny. Co zrobiła z jego samochodem?

Brytyjczyk Davy Jones zmienił na Facebooku status związku na „wolny”, co rozsierdziło do zenitu jego byłą dziewczynę, Claire Holley. Odrzucona kobieta, płonąc wściekłością, wsiadła za kierownicę należącego do byłego Forda Focusa i z impetem wjechała wprost do kręgielni Hollywood Bowl w Middlebrook, gdzie Davy pracował. Zatrzymała się tuż przed recepcją. Na szczęście nikomu nic się nie stało, chociaż straty wyceniono na 14 tysięcy funtów. Całość zdarzenia uwieczniła kamera przemysłowa.

Claire tłumaczyła, że była załamana, a jej świat i serce legły w gruzach. Davy lekceważył wszystkie jej próby nawiązania kontaktu, odrzucał telefony, a kiedy zmienił status na Facebooku, ogłaszając, że znów jest wolny, coś w niej pękło. Chlupnąwszy sobie dla kurażu pół butelki wina i dwie wódki, ruszyła do akcji.

Najnowsze

Kobiety częściej mylą pedały – gaz z hamulcem

Oto niepokojące doniesienia z Karoliny Północnej: badania, przeprowadzone w tamtejszym uniwersytecie, są bezwzględne - kobiety dwukrotnie częściej niż mężczyźni naciskają przypadkowo pedał gazu.

fot. Motocaina

Przypadkowo, czyli wtedy, kiedy w rzeczywistości chciały nacisnąć pedał hamulca.

Badanie, zlecone przez National Highway Traffic Safety Administration, analizowało dane z protokołów policyjnych dotyczących wypadków – zarówno w Karolinie Północnej, jak i poza nią (stan w USA). Kiedy powodem wypadku było nagłe, nieplanowane przyspieszenie, w 66 procentach przypadków winę ponosiły kobiety. Szczególną grupą ryzyka w wypadkach tego typu (już bez podziału na płeć) są osoby poniżej 20. i powyżej 76. roku życia.

Zanim jednak czytający tę notkę mężczyźni pozwolą sobie na kilka żarcików o babie za kierownicą, dodajmy, że to samo badanie dowodzi, że w 60 procent wypadków – wszystkich wypadków – winny jest jednak kierowca płci męskiej.

 

Najnowsze

Pielęgnacja felg samochodowych – poradnik

Felgi są ustawicznie narażone na zabrudzenia. Gorący pył powstający podczas hamowania, działa na nie niszcząco. Co zatem należy zrobić, aby doczyścić czarny osad na obręczach, a potem odpowiednio dbać o felgi ukochanego auta? Oto porady naszej ekspertki Anny Bułatewicz z MK Services.

Wraz z brudem ulicznym pojawia się na obręczach bardzo trudny do usunięcia, szaro-czarny osad. Jeśli przez dłuższy czas nie zostanie on usunięty, „wżera się” w powierzchnie, najczęściej lakierowane. Wskutek tego powstają drobne dziurki, w których osadzają się metale zawarte w pyle hamulcowym i które w połączeniu z wilgocią prowadzą do korozji kontaktowej. Przy tym pył hamulcowy przenika przez warstwę ochronnego lakieru, trwale uszkadzając felgi. Typowe zabrudzenie felg jest mieszanką pyłu hamulcowego oraz brudu ulicznego. Zawiera ono różne składniki, takie jak metale, wypełniacze, jak tlenek aluminium, środki antyadhezyjne, jak grafit, środki organiczne, żywice i wiele innych.

P21-S środek do czyszczenia felg
fot. MK Services

Tradycyjne domowe środki czyszczące lub szampony samochodowe nie usuwają tego rodzaju zabrudzeń. Aby móc całkowicie usunąć wszystkie składniki zabrudzenia felgi, potrzebne są specjalnie do tego stworzone środki czyszczące do felg, jak np. P21-S środek do czyszczenia felg Power Gel. Jego szczególną właściwością jest konsystencja żelu, dzięki której preparat utrzymuje się na pionowych powierzchniach, nie wysycha na czyszczonym materiale i może znacznie dłużej działać. W taki sposób mogą zostać usunięte również uporczywe zabrudzenia. Jest przy tym wydajny i nie uszkadza żadnego materiału, ponieważ jest całkowicie bezkwasowy.

Aby felgi auta zachowały na długo swoją wartość, nie wystarczy jedynie regularne czyszczenie, potrzebna jest również długotrwała ochrona. Ciągłej ochrony i pielęgnacji potrzebują przede wszystkim delikatne powierzchnie, takie jak np. lśniące, polerowane na wysoki połysk felgi aluminiowe.

Głównym zadaniem prawidłowej konserwacji felgi jest zminimalizowanie przywierania zabrudzeń do jej powierzchni. Dzięki równomiernie nałożonej warstwie ochronnej, felgi pozostają czyste o wiele dłużej. W ten sposób unikamy przywierania do felgi pyłu hamulcowego, powstającego podczas hamowania, a niebezpieczeństwo, że ten gorący pył hamulcowy zapiecze się na feldze, jest minimalizowane.

 

P21-S wosk do felg
fot. MK Services

P21-S wosk do felg ma przezroczystą, odporną na wysoką temperaturę warstwę ochronną, co zapobiega przywieraniu zabrudzeń także na mocno rozgrzanych felgach. Umożliwia skuteczne sperlenie wody, nadaje połysk i odświeża kolor.

Natomiast klasyczne kosmetyki samochodowe do pielęgnacji lakieru samochodowego nie są przeznaczone do stworzenia efektywnej ochrony felgi. Zawarte w nich woski nie są ognioodporne, poza tym miękną na feldze i spływają z niej. Ponadto tworzą idealne podłoże, na którym bez ograniczeń może osadzać się pył hamulcowy i brud. Zabrudzenia powstałe w wyniku zastosowania na feldze niewłaściwego wosku są później bardzo trudne do usunięcia.

Z biegiem czasu felgi tracą swój połysk wskutek oddziaływania zmiennych warunków atmosferycznych i promieniowania UV, soli drogowej, brudu ulicznego oraz uderzeń kamieni. Starym felgom, które mają widoczne ślady użytkowania, już nie wystarcza samo czyszczenie dla optymalnej konserwacji.

 

 

 

P21-S politura do aluminium
fot. MK Services

Przede wszystkim na felgach, które przez długi czas nie były poddawane pielęgnacji, widoczny jest gołym okiem zapieczony pył hamulcowy, często niemożliwy do usunięcia, nawet przy zastosowaniu dobrych środków do czyszczenia felg.

Politura do felg umożliwia usunięcie tego typu zabrudzeń powierzchni aluminiowej i może również efektywnie zniwelować ślady korozji.

Politura do felg musi optymalnie działać, zarówno na felgach lakierowanych, jak i na niepowlekanych, lśniących felgach, lecz także być skuteczną na felgach chromowanych. Tradycyjna politura do lakieru samochodowego nic tutaj nie da.

 

Najnowsze

GP Chin: Rosberg wygrywa, Schumacher odpada

Nico Rosberg z teamu Mercedes wygrywa swoje pierwsze GP. Za Niemcem, po pasjonującej walce w końcówce, znaleźli się Button i Hamilton.

Nico Rosberg wygrywa pierwsze GP w karierze
fot. Mercedes

Do dziś GP Chin było uznawane za jedno z nudniejszych GP w sezonie. Wszystko zmieniło się dziś za sprawą opon Pirelli, które sprawiły wiele kłopotów kierowcom. Najlepiej w takich warunkach poradził sobie młody kierowca Mercedesa, który od początku wyścigu uciekał rywalom. Dzielnie za Niemcem utrzymywał się Michael Schumacher, jednak błąd „lizakowego”, który nie zauważył sygnalizacji mechanika, doprowadził do wypuszczenia byłego siedmiokrotnego mistrza świata z niedokręconym kołem.

Na starcie zaspał między innymi Kobayashi, który spadł w dół stawki, a Senna, nie mając miejsca na ucieczkę, uderzył w tył bolidu Massy. Pierwsze zjazdy zaczęły się już po 9 okrążeniach, kiedy w boksie pojawił się Mark Webber. Degradacja opon była tak silna, że już po 10 okrążeniach tor był „czarny” od leżących kawałków gumy, które stwarzały spore zagrożenie. Zaraz za Australijczykiem pojawili się Raikkonen i Hamilton. Oba postoje wykonano perfekcyjnie, dzięki czemu kibice byli świadkami małego pojedynku pomiędzy tą dwójką.

Największego pecha, jak już wspomniałam, miał Michael Schumacher. Niemiec był także jedynym kierowcą, który nie dojechał do mety. Jednak stary mistrz nie żywi do nikogo urazy:

„W trzecim zakręcie zauważyłem, że coś jest nie tak z prawą przednią oponą. W szóstym zakręcie pojawił się dym i jakieś uszkodzenia, więc pomyślałem, że lepiej zatrzymać samochód, zanim zostanie poważnie zniszczony. Nie żywię jakichś żadnych specjalnych uczuć. Szkoda jednego z moich kolegów z alei serwisowej. Zapewne czuje się teraz za to odpowiedzialny, ale to część gry. Wyglądamy na mocnych. W Australii i Malezji szukaliśmy rozwiązania na dwa skrajne sposoby, więc tu spróbowaliśmy czegoś pośrodku i wygląda na to, że już wiemy, w czym tkwił problem” – powiedział.

Po pierwszej turze zjazdów na czele nadal znajdował się Nico Rosberg. Dalej mieliśmy zawodników McLarena, Webbera, Raikkonena i Alonso. Dość słabo w początkowej części wyścigu spisywał się Vettel, który jechał na 14. miejscu.

W czasie, kiedy ostatnia grupa kierowców odwiedzała swoich mechaników po raz pierwszy, na 22. okrążeniu po raz drugi zjawił się Mark Webber. Po drugim zjeździe swoje prowadzenie „na chwilę” stracił Rosberg. Musiał uznać wyższość Buttona, który obrał strategię dwóch pierwszych przejazdów na miękkiej mieszance. Jednak radość w McLarenie na trwała długo. Button ze względu na odmienną strategię zjechał po raz trzeci, a małe problemy w boksie – które Anglik wytknął swojemu inżynierowi na końcu – spowodowały, że Button musiał przebijać się do przodu.

Opony nie były łaskawe dla nikogo. Kimi Raikkonen, który pod koniec wyścigu zajmował wysokie, drugie miejsce, w ciągu dwóch okrążeń spadł pod koniec pierwszej dziesiątki, by ostatecznie zakończyć wyścig na 14. miejscu. Odmienne strategie spowodowały, że kierowcy z dwoma postojami i z mocno zużytymi oponami blokowali siebie nawzajem, a stawka miała układ „gąsienicy” po restarcie za samochodem bezpieczeństwa. Błędu podczas szaleńczego przebijania się do przodu nie ustrzegł się Fernando Alonso, który, próbując wyprzedzić Pastora Maldonado, wyjechał poza tor, tracąc sporo miejsc i ostatecznie lądując na 9. pozycji. Gorąco było też za plecami Rosberga. Button po pięknym manewrze wyprzedził Vettela, którego następnie wyprzedzili również Hamilton i Webber.

Ostatecznie wyścig z duża przewagą wygrał Nico Rosberg, przed Buttonem i Hamiltonem. Dość słabo spisała się ekipa Ferrari. Chociaż Fernando Alonso próbował gonić stawkę, to błąd przekreślił szansę na wysoką pozycję. Nie lepiej radził sobie Massa, który wylądował na 13. miejscu przed Raikkonenem. Warto też dodać, że team Rosberga i Schumachera utarł nosa działaczom koncernu Mercedes, którzy dość pozytywnie przyjęli pomysł o pożegnaniu się z F1 w przyszłym sezonie.

I tak oto GP Chin przeszło do historii jako wyścig „ekscytujący”, a wszystko to dzięki oponom Pirelli. Teraz czas na chwilę odpoczynku i w następny weekend spotykamy się w Bahrajnie.

 

             Kierowca                                Zespół             Strata

 

1.         Nico Rosberg                         Mercedes        –

2.         Jenson Button             McLaren          +20.6 sek.

3.         Lewis Hamilton                       McLaren          +26.0 sek.

4.         Mark Webber                        Red Bull           +27.9 sek.

5.         Sebastian Vettel                      Red Bull           +30.4 sek.

6.         Romain Grosjean                   Lotus               +31.4 sek.

7.         Bruno Senna                          Williams           +34.5 sek.

8.         Pastor Maldonado                 Williams           +35.6 sek.

9.         Fernando Alonso                    Ferrari             +37.2 sek.

10.       Kamui Kobayashi                  Sauber             +38.7 sek.

11.       Sergio Perez                           Sauber             +41.0 sek.

12.       Paul di Resta                          Force India      +42.2 sek.

13.       Felipe Massa                         Ferrari             +42.7 sek.

14.       Kimi Raikkonen                      Lotus               +50.5 sek.

15.       Nico Hulkenberg                   Force India      +51.2 sek.

16.       Jean-Eric Vergne                    Toro Rosso      +51.7 sek.

17.       Daniel Ricciardo                    Toro Rosso      +63.1 sek.

18.       Witalij Pietrow                       Caterham         +1 okr.

19.       Timo Glock                            Marussia          +1 okr.

20.       Charles Pic                            Marussia          +1 okr.

21.       Pedro de la Rosa                    HRT                +1 okr.

22.       Narain Karthikeyan                HRT                +2 okr.

23.       Heikki Kovalainen                  Caterham         +3 okr.

24.       Michael Schumacher              Mercedes        niedokręcone koło

Najnowsze