Kierowcy na przyszły sezon

Zespoły, które będą występować w przyszłym roku na torach Formuły 1 zaczynają na poważnie myśleć o tym, których kierowców powinny zatrudnić.

Campos Meta Team, jedna z ekip zaakceptowanych przez FIA do udziału w Mistrzostwach Świata F1 w sezonie 2010 zaczyna głośno mówić o swoich rozmowach z kierowcami. Team został założony w 1998 roku przez Adriana Camposa i występuje obecnie pod nazwą Campos F3 Racing. Po zaangażowaniu jako kierowcy Włocha Giorgio Pantano w 2007 roku team zdobył 3. miejsce w klasyfikacji generalnej i okazał się najlepszym zespołem 2008. Na liście zawodników branych pod uwagę przez szefa hiszpańskiego teamu znajdują się Pedro de la Rosa, Marc Gene i Bruno Senna.

Marc Gene w rozmowie z kolegami z zespołu (drugi z prawej)
fot. Ferrari

Marc Gene ma 35 lat i jeździł w swojej karierze dla zespołów Minardi i Williams. Katalończyk ma za sobą oczywiście doświadczenia kartingowe, a ponadto występy w Formule Ford i tytuł najlepszego nowicjusza sezonu 1994 w brytyjskich mistrzostwach Formuły 3. Natępne lata przyniosły mu mistrzostwo Formuły 3000
i w serii FISA Superformula. Koniec lat 90-tych i początek 21. wieku to czas współpracy z Minardi i kilku wyścigów w barwach Williamsa. Występy w zastępstwie kontuzjonowanego Ralfa Schumachera w latach 2003 i 2004 miały mu przynieść angaż stałego kierowcy. W opinii szefów zespołu Williams lepszy od niego okazał się jednak Antonio Pizzonia. Pięc lat spędzonych w F1 przyniosły mu jednak tylko kilka punktów w 36 startach. Marc Gene od 2004 roku jest kierowcą testowym Ferrari.

de la Rosa to z pewnością doświadczenie
fot. Daimler

Pedro de la Rosa rozpoczął starty na torach F1 w Australii w 1999 roku. Ma 38 lat i chociaż w swojej karierze był już zawodnikiem zespołów Jordana, Arrows Grand Prix i Jaguar Racing ostatnie 8 lat związany jest jako kierowca testowy z teamem McLarena. W wieku 17 lat zdobył tytuł kartingowego mistrza Hiszpanii, potem jeździł w serii Formula Fiat Uno, Formule Ford i Renault, Formule 3 oraz F3000.
Do tej pory wystąpił w 72 Grand Prix, w których zdobył 29 punktów. Ostatni jego występ w wyścigu miał miejsce w Bahrajnie w 2005 roku, gdzie zastępując Juana Pablo Montoy’ę został autorem najlepszego czasu okrążenia i zameldował się na mecie jako czwarty. 

Bruno Senna ma prawie 26 lat i jest siostrzeńcem wielkiego Ayrtona. Brazylijczyk już jako mały chłopiec próbował swoich sił w kartingu. Po śmierci wuja na torze Imola rodzina zdecydowała, że Bruno nie będzie jednak jeździł. Podobno osobą, która wpłynęła na zmianę decyzji był Gerhard Berger, były kierowca F1 i póżniejszy współwłaściciel Toro Rosso. Czy będzie miał szansę zmierzyć się z legendą swojego wujka? Póki co, w trakcie tegorocznego Festiwalu w Goodwood (kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o tym wydarzeniu) jeździł McLarenem-Hondą MP4/4, którym Ayrton zdobył mistrzostwo w 1988 roku.

W 2004 roku Bruno zadebiutował w mistrzostwach Brytyjskiej Formuły BMW, co utorowało mu drogę do startów w następnym sezonie w zespole Kimi Raikkonena w Formule 3. Sezon 2006 zakończył na 3. pozycji. Naturalnym następnym krokiem było przejście Brazylijczyka do serii GP2. Debiut w teamie Arden

Bruno, Seria LeMans, Algarve, Portugalia, 2009
fot. Oreca Matmut Team

był bardzo udany. Niestety, w dalszej części sezonu szło mu gorzej, co spowodowało chwilowy powrót do F3 na Macau Grand Prix. Senna miał jednak poważny wypadek już w kwalifikacjach i nie wystartował w wyścigu. Znacznie lepiej zaprezentował się w tym samym roku podczas Ferrari Challenge Trofeo Pirelli na Silverstone wygrywając obydwie odsłony zawodów. Zima 2007/2008 okazała się być także niezbyt szczęśliwa dla Senny. Mimo niezłej dyspozycji miał pecha. Jedno zwycięstwo zostało mu odebrane na skutek decyzji sędziów, a w 4. wyścigu sezonu, w Istambule, na tor wybiegł pies, którego Bruno nie był w stanie ominąć. Dziesięcio-rundową serię zakończył mimo to na 2. miejscu.
Brazylijczyk jest obecnie kierowcą francuskiego Oreca Team występującego w serii LeMans. Na początku sierpnia, wspólnie z portugalczykiem Tiago Monteiro zagwarantował zespołowi trzecie miejsce w wyścigu w Algarve. Czeka go następnie występ na Nuerburgring i ostatni w tym roku we wrześniu na Silverstone.

Niebawem przekonamy się jakiego wyboru dokona Adrian Campos. Lista kierowców, którzy mogą pojawić się w przyszłym sezonie na torach F1 jest oczywiście znacznie dłuższa. Ponownie okazuje się jednak, że zespoły zatrudniając dwóch kierowców chcą łączyć doświadczenie i młodość.

 

Najnowsze

Chcą zostać w F1

Można sobie wyobrazić jak bardzo demotywująca dla członków zespołu BMW Sauber może być obecna sytuacja teamu. Z drugiej strony, aby przetrwać, muszą oni właśnie teraz pokazać, że stać ich na znacznie więcej niż w ostatnich miesiącach.

Nick Heidfeld nie przypuszczał na początku sezonu, że już w lipcu może pojawić się wizja bezrobocia…
fot. BMW

Jak podają zachodnioeuropejske źródła, prace nad zagwarantowaniem przyszłości zespołowi BMW Sauber, albo raczej Sauber……., trwają. W piątek 14 sierpnia, Dr Mario Theissen powiedział, że team jest bardzo zawiedziony podjętą przez BMW decyzją.  Szef szwajcarsko – niemieckiego zespołu jasno stwierdza, że w ciągu trzech lat team dotarł na sam szczyt F1, a tegoroczne słabe rezultaty są przejściowym kryzysem. Theissen potwierdził, że nadal poszukiwane są, jak się wyraził „sposoby rozwiązania obecnej trudnej sytuacji”
i zapewnił, że zespół nadal pracuje, aby pokazać się potencjalnym nabywcom z jak najlepszej strony.
Na wyścig o GP Europy w Walencji zostaną planowane jest wprowadzenie kolejnych zmian technicznych w samochodach Nicka Heidfelda i Roberta Kubicy, a w Singapurze nowy pakiet aerodynamiczny.

Najnowsze

Wojskowe święto i pokazy

15 sierpnia z okazji Święta Wojska Polskiego mieszkanki Warszawy będą mogły wziąć udział w ciekawych imprezach i przyjrzeć się bliżej sprzętowi wojskowemu. Zamieszczamy harmonogram wydarzeń.

Niestety w tym roku nie będzie defilady…
fot. MON

W Łazienkach Królewskich odbędzie się Festyn Żołnierski. W programie m. in.:
Aleja główna: (w godz. 12.00-18.00):

  • stoiska informacyjno-promocyjne: Ministerstwa Obrony Narodowej, Rodzajów Sił Zbrojnych, Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych, Dowództwa Garnizonu Warszawa;
  • stoiska informacyjno-promocyjne akademii wojskowych;
  • stoisko informacyjno-promocyjne Wojskowego Centrum Szkolenia na potrzeby Sił Pokojowych im. gen. broni Władysława Sikorskiego;
    • stoisko informacyjno-promocyjne Stowarzyszenia Kombatantów Misji Pokojowych ONZ;
    • stoisko informacyjno-promocyjne Caritas Ordynariatu Polowego WP;
    • punkt informacyjno-promocyjny Domu Żołnierza Polskiego;
    • namiot wystawienniczy Domu Żołnierza Polskiego – wystawa „10 lat Polski w NATO”;
    • wystawy plastyczne i fotograficzne;
    • stoiska informacyjno-promocyjne prasy wojskowej / militarnej;
    • kiermasz książek historycznych i wydawnictw multimedialnych Domu Wydawniczego BELLONA;
    • stoisko informacyjno-promocyjne Muzeum WP;
    • punkt medyczny;
    • kuchnia polowa z punktem wydawania posiłków (15.00-18.00).

    Hipodrom: (godz. 12.00-18.00):

    • pokazy dynamiczne wyszkolenia Oddziałów Specjalnych ŻW (Mińsk Mazowiecki), SG, Policji;
    • pokaz dynamiczny wyszkolenia psów służbowych Oddziału Specjalnego ŻW;
    • pokaz pojazdów patrolowo-interwencyjnych ŻW: Opel Vivaro, Land Rover soft – top; Land Rover hard-top;
    • stoisko informacyjno-promocyjne Centralnej Grupy Działań Psychologicznych;
    • stoisko informacyjno-promocyjne Żandarmerii Wojskowej;
    • pokaz musztry kawaleryjskiej Szwadronu Kawalerii WP;
    • ćwiczebny tor przeszkód (2. Mazowiecka Brygada Saperów w Kazuniu);
    • stanowiska grup rekonstrukcyjnych;
    • punkt informacyjno-promocyjny Jurajskiej Grupy GOPR.

    AGRYKOLA (ul. Myśliwiecka) :

    • stoisko promocyjne Muzeum Wojska Polskiego (wystawa sprzętu);
    • stoisko informacyjno-promocyjne Agencji Mienia Wojskowego;
    • stanowiska i prezentacje pojazdów grup rekonstrukcji historycznych;
    • pokaz sprzętu i wyposażenia wojskowego, w tym wojskowych straży pożarnych Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej,
    • kuchnia polowa z punktem wydawania posiłków (15.00-18.00).
    • punkt krwiodawstwa.

    MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO – dzień otwarty (wstęp bezpłatny): siedziba główna – Al. Jerozolimskie 3: Prezentacja unikatowego historycznego sprzętu wojskowego z kolekcji prywatnych:

    • TK- 3 lekki czołg rozpoznawczy (tankietka) konstrukcji polskiej
    • Citroen Kegresse
    • Armata polska 105 mm
    • Ciągnik artyleryjski C2P
    • Kolekcja Adama Rudnickiego:
    • Daimler Dingo – brytyjski samochód pancerny
    • Halftrack
    • Armata Bofors
    • Kolekcja Sławomira Handke
    • M113 – amerykański transporter opancerzony
    • Hotchkins – transporter opancerzony
    • Ciągnik siodłowy REO
    • Jeep Willis
    • Dodge Commander
    • Ferret – brytyjski samochód pancerny.

    Ponadto prezentacja uzbrojenia i wyposażenia używanego przez współczesne jednostki specjalne WP w wykonaniu byłych żołnierzy „Gromu”. Pokaz sprawności i wyszkolenia w wykonaniu ZS „Strzelec”. Godz. 14.00,16.00,18.30.

    Udostępnienie zwiedzającym kabin; samolotu Mig – 29, śmigłowców Mi-2 i Mi-8 oraz pojazdu bojowego Hummera M1151. Pokazy grup rekonstrukcji historycznej. Wojskowa grochówka.

    Wykaz sprzętu wojskowego planowanego do użycia w czasie pokazu na Agrykoli:

    • czołg średni „PT-91″;
    • bojowy wóz piechoty „BWP -1;
    • 122mm haubica samobieżna 2S1 „Goździk”;
    • KTO „Rosomak”;
    • samochód ciężarowo – osobowy „HMMWV”;
    • zdalnie sterowany pojazd rozminowania „Inspektor”;
    • 2 pojazdy samochodowe „Honda – TRX-300FW”;
    • 1 ciężki pojazd ratowniczo – gaśniczy;
    • 1 pojazd ratownictwa technicznego;
    • pojazd podwodny ROV typu Sea Falcon;
    • pneumatyczna łódź ratownicza typu S-7500 (na przyczepie) z makietą nurka;
    • pojazd typu Quad (wersja gąsienicowa);
    • autobus sztabowy;
    • kuchnia polowa (KPŻ 100);
    • pojazd patrolowo – interwencyjny Land Rover soft-top;
    • pojazd patrolowo – interwencyjny Land Rover hard-top;
    • pojazd Dzik 2;
    • ambulans kryminalistyczny ED;
    • pokaz wyposażenia specjalistycznego ŻW – stymulator zderzeń, sprzęt kryminalistyczny.

     

    Najnowsze

    Hirvonen wygrywa Finlandię

    Mikko Hirvonen spełnił w niedzielę 2 sierpnia swe dziecięce marzenie, wygrywając Rajd Finlandii, ku radości tysięcy fińskich kibiców w swym rodzinnym mieście Jyväskylä.

    Hirvonen i jego pilot Jarmo Lehtinen wygrali legendarny rajd po raz pierwszy w karierze, umacniając się na pozycji liderów klasyfikacji Rajdowych Mistrzostw Świata FIA i powiększając przewagę nad rywalami do 3 punktów na 3 rundy przed zakończeniem mistrzostw.  Było to trzecie z rzędu zwycięstwo Hirvonena i zarazem czwarte z rzędu zwycięstwo Forda w sezonie 2009.

    Druga fińska załoga zespołu Forda Jari-Matti Latvala i Miikka Anttila doprowadziła swojego Forda Focusa RS WRC do mety na trzeciej pozycji i stanęła na najniższym stopniu podium.  Latvala walczył w sobotę nie tylko z rywalami, lecz także z poważnymi dolegliwościami żołądkowymi.  Dzięki dwóm miejscom na podium i zdobytym punktom zespół Forda zmniejszył stratę do lidera w klasyfikacji producentów do 14 punktów, kończąc sukcesem niemal perfekcyjny weekend, podczas którego Ford ogłosił, że będzie nadal startował w Rajdowych Mistrzostwach Świata w latach 2010 – 2011. 

    Mikko Hirvonen w drodze po zwycięstwo
    Fot. Ford

    Rallly Finland, dziewiąta runda tegorocznego serialu WRC to najszybszy rajd w kalendarzu.  Na przedostatnim odcinku specjalnym Jari-Matti Latvala ustanowił rekord szybkości 131,56 km/h.  Tylko na kilku spośród 23 szutrowych OS-ów o łącznej długości 345,15 km średnia szybkość spadła poniżej 120 km/h.  Nawet, gdy w sobotę rano spadł ulewny deszcz, średnie szybkości były bardzo wysokie, ponieważ twarde zwykle podłoże, gdy zmiękło, zapewniało nawet lepszą przyczepność!  

    Hirvonen, który w piątek, w dniu pierwszego etapu obchodził swoje 29 urodziny wpisał swoje nazwisko na listę największych kierowców w historii, którzy wygrali Rajd Finlandii, uważany za najtrudniejszą próbę rajdowego kunsztu, precyzji i odwagi.  Prowadził przez niemal cały rajd, stale powiększając przewagę nad Sébastienem Loebem. Gdy Francuz uszkodził koło w sobotę po południu, Hirvonen mógł sobie pozwolić na nieco wolniejszą jazdę, aby bezpiecznie dowieźć do mety wymarzone zwycięstwo w swym rodzinnym mieście, na oczach swych przyjaciół i rodziny.

    „Oglądałem Rajd Finlandii wielokrotnie, jeszcze gdy byłem małym chłopcem, a teraz dołączyłem do grona legendarnych kierowców, którzy go wygrali.  Wygrać swój domowy rajd to tak fantastyczne uczucie, że nie potrafię tego wyrazić słowami.  To był wspaniały weekend dla całego naszego zespołu.  Czułem, że kontroluję przebieg rywalizacji przez cały rajd.  Stoczyliśmy wspaniałą walkę z Loebem, a gdy wskutek problemów stracił kilkanaście sekund,  mogłem sobie pozwolić na zmniejszenie tempa”  powiedział Hirvonen.
    ” Walka z Mikko była dobra, ale on okazał się szybszy – stwierdził Sebastien Loeb. – Kiedy przebiłem oponę, było już po grze. Ponieśliśmy za dużą stratę. Jest OK, lepiej niż w poprzednich dwóch rajdach. To dobry wynik dla przebiegu mistrzostw.”

    Latvala zajmował czwarte miejsce przez dłuższy czas, próbując awansować na trzecią pozycję, ale problemy żołądkowe w sobotę nie ułatwiały mu zadania.  Pomimo to 24-letni kierowca uzyskiwał doskonałe czasy i w sobotę po południu wyprzedził Daniela Sordo.  Do końca rajdu jechał szybkim, ale bezpiecznym tempem i bez problemów utrzymał miejsce na najniższym stopniu podium.

    „Podium w moim domowym rajdzie to jeden z najważniejszych wyników w mojej karierze,” powiedział.  „Po błędzie na ostatnim OS-ie Rajdu Polski przed miesiącem, jechałem pod niewyobrażalną presją, największą w mojej karierze, dlatego nie od razu znalazłem właściwy rytm i wiarę we własne możliwości.  Potem, w sobotę rozchorowałem się, ale moment, gdy wyprzedziłem Sordo i awansowałem na trzecie miejsce był przełomowy, a potem było już coraz lepiej z jednego odcinka na drugi. Czuję, że po Rajdzie Polski jestem teraz silniejszy psychicznie.  Moje zadanie na resztę sezonu to wspierać Mikko w walce o tytuł mistrzowski i będę to robił tak, jak tutaj.”

    Prokop zwyciężył w Finlandii i w mistrzostwach świata juniorów
    Fot. KRT

    Michał Kościuszko i Maciek Szczepaniak – załoga jadąca w barwach Suzuki Sport Europe samochodem Suzuki Swift S1600, ukończyła Neste Oil Rally Finland na trzecim miejscu w klasyfikacji JWRC. Zwyciężył Martin Prokop przed Kalle Pinomakim. W trakcie trzech dni rajdu zawodnicy pokonali 23 odcinki specjalne, o łącznej długości 345,15 kilometrów oesowych. Dla jedynej polskiej załogi startującej w WRC był to szósty i zarazem ostatni w tym sezonie start na trasach Mistrzostw Świata. Polacy w sezonie 2009 każdy z rajdów kończyli na podium. „Dla nas był to udany sezon.
    Pięć razy stawaliśmy na podium. Długo byliśmy liderami klasyfikacji JWRC. Niestety błąd podczas Rajdu Polski wyeliminował nas z walki o mistrzostwo w końcówce sezonu. Serdecznie gratuluję Martinowi, to była prawdziwa przyjemność ścigać się z najlepszymi Juniorami w Mistrzostwach Świata. Dziękuję sponsorom, mojemu pilotowi, najbliższym
    i całemu zespołowi. Dziękuję również kibicom, którzy wiernie dopingowali nas na trasach Mistrzostw Świata. Myślami jestem już na trasach Mistrzostwach Świata 2010.”

    Rajd Australii – następna runda – powraca do kalendarza WRC po raz pierwszy od roku 2006 w zupełnie nowym miejscu i na nowych trasach.  Rajd odbędzie się w Nowej Południowej Walii z bazą w Kingscliff,
    w dniach 3 – 6 września.

    Klasyfikacja końcowa Rajdu Finlandii:

    1.  M Hirvonen/J Lehtinen        Ford Focus RS    2hr 50min 40.9sec
    2.  S Loeb/D Elena                  Citroen C4            2hr 51min 06.0sec
    3.  J-M Latvala/M Anttila          Ford Focus RS    2hr 51min 30.8sec
    4.  D Sordo/M Marti                 Citroen C4            2hr 51min 47.0sec
    5.  M Rantanen/M Lukka         Ford Focus RS     2hr 54min 59.1sec
    6.  S Ogier/J Ingrassia            Citroen C4            2hr 54min 59.4sec
    7.  J Ketomaa/M Stenberg      Subaru Impreza    2hr 55min 48.4sec
    8.  M Wilson/S Martin              Ford Focus RS     2hr 57min 14.5sec
    9.  K Al Qassimi/M Orr            Ford Focus RS     3hr 03min 38.2sec
    10 J Hänninen/M Markkula      Skoda Fabia         3hr 04min 54.6sec

    Najnowsze

    Sukcesy kobiet w wyścigach w Moście

    Wyścigi czwartej rundy serialu Kia Lotos Cup na czeskim torze w Moście obfitowały w emocje. Doskonale pojechała Magda Wilk, w walce z Jakubem Litwinem okazała się lepsza i minęła metę na piątej pozycji, awansując na czwarte miejsce w klasyfikacji sezonu.

    Moc sportowych wrażeń przyniosły wyścigi serialu Picanto Lotos Cup. Po raz pierwszy najszybszym kierowcą w kwalifikacjach okazał się Piotr Materzyński. Na drugim polu startowym ustawił swoje Picanto Jakub Chmiel. Kolejne miejsca na starcie do pierwszego wyścigu zajęli Marcin Ułasewicz, Maciej Kopański, Michał Kijanka i Aleksandra Furgał. W pierwszym zakręcie po starcie wszyscy zmieścili się z dużym trudem, jednak po wyjściu z drugiego już tak dobrze nie było. Największe straty poniósł Michał Kijanka, który spadł na dwunaste miejsce i rozpoczął szaleńczą pogoń za czołówką. Znakomicie rozegrał bieg Piotr Materzyński, po trudnej szykanie objął prowadzenie i bez najmniejszego błędu pokonywał kolejne okrążenia. Metę minął jako zwycięzca, półtorej sekundy za nim ukończyli wyścig Michał Kijanka i Marcin Ułasewicz. Maciej Kopański skutecznie odpierał ataki Jakuba Litwina, na kolejnych pozycjach dojechały Klara Ruszkowska-Rosłan i Magda Wilk.

    Pechowo ułożył się wyścig dla Oli Furgał. Jechała na trzeciej pozycji do czasu, aż w ferworze walki jeden z rywali nie zdołał dohamować i zameldował się w bagażniku jej samochodu. Auto wyleciało w żwir, tylna oś została mocno uderzona i szybka jazda Oli się zakończyła. Mimo to, zawodniczka ambitnie jechała do mety z – jak się później okazało – złamaną tylną belką i w efekcie wywalczyła punkty za ukończony wyścig. W drugim biegu już nie mogła wystartować. Tym razem prowadzenie po starcie objął Michał Kijanka. Tuż za nim pędziła trójka rywali, na kolejnych okrążeniach zmieniali się na pozycjach, ataki i obrony tej czwórki były wręcz wzorcowym pokazem, jak bardzo atrakcyjne i ciekawe mogą być wyścigi samochodowe. Ostatecznie zwycięzcą drugiego wyścigu został Michał Kijanka obejmując jednocześnie prowadzenie w klasyfikacji łącznej Picanto Lotos Cup. Na drugim miejscu finiszował Marcin Ułasewicz, trzeci był Piotr Materzyński.

    Ponownie doskonale pojechała Magda Wilk, w walce z Jakubem Litwinem okazała się lepsza i minęła matę na piątej pozycji, awansując na czwarte miejsce w klasyfikacji sezonu. Klara Ruszkowska-Rosłan miała mało szczęścia już na początku wyścigu. W zamieszaniu w szykanie straciła pozycję i rytm jazdy, na chwilę wypadła poza tor i dojechała do mety jako dwunasta.

    Pasjonująca walka od pierwszego do ostatniego metra sprawiła, że zarówno oba wyścigi cee’d LOTOS Cup, jak i Picanto Lotos Cup były nadzwyczaj emocjonującym i ciekawym widowiskiem. Już w czasie treningów okazało się, że tor w Moście kryje wiele tajemnic. Pomimo iż różnica poziomów nie przekracza na tym obiekcie 12 metrów, to jednak podjazdy w połączeniu w partiami zakrętów wymuszały perfekcyjną pod względem technicznym jazdę. Niewielki błąd przy wejściu w pojedynczy zakręt daje się zazwyczaj skorygować i kontynuować jazdę niemal bez strat. Na torze w Moście najmniejszy błąd  przynosi straty, bowiem zakręty układają się w sekwencje. Odnalezienie najkorzystniejszego sposobu pokonania poszczególnych krętych partii toru, odpowiednie korygowanie toru jazdy w miarę postępującego rozgrzewania się opon i zmieniającej się przyczepności, a także trafianie w idealny punkt z hamowaniami po dłuższych prostych stanowiły klucz do szybkiej jazdy. Jednym z większych wyzwań okazała się sekcja zakrętów kończących prostą startową. Zawodnicy określali ją mianem szykana i, jak się wydaje, słusznie. Prosta startowa z lekkim zjazdem pozwala rozpędzić każde auto do prędkości maksymalnej, po czym trzeba mocno hamować aby zmieścić się w ciasnym i niezbyt szerokim zakręcie w lewo natychmiast przechodzącym w prawo. Kolejnym bardzo trudnym fragmentem toru jest zjazd w szybki, pojedynczy prawy zakręt kończący się podjazdem. Tu błąd w sztuce prowadzenia samochodu wyścigowego powodował, że na końcu niewielkim wzniesieniu brakowało prędkości. Szczególnie odczuwali to zawodnicy małych Picanto.

    Pierwsze wyścigi kwalifikacyjne odbywały się w piątek po południu, druga seria kwalifikacji wyznaczona była dla Picanto Lotos Cup niemal w południe, dla cee’d Lotos Cup dwie godziny później. Sierpień, pełnia lata, pogoda wspaniała. Czyli gorąco. Temperatura w samochodach nie ułatwiała koncentracji, rozgrzany asfalt powodował, że opony dość szybko zaczynały „płynąć” i najlepsze czasy przejazdów kierowcy cee’dów uzyskiwali na pierwszych okrążeniach. W mniejszych Picanto najszybciej w kwalifikacjach zawodnicy jechali na czwartym i piątym okrążeniu kwalifikacji.

    Raczkowski zwyciężył w obu rundach w Moście
    Fot. KIA

    Najlepszy czas w kwalifikacjach do wyścigów IV rundy cee’d Lotos Cup uzyskał Kamil Raczkowski. Na drugim polu startowym ustawił swój samochód Maciej Ostoja-Chyżyński, który pojechał swoje najlepsze okrążenie niemal o pół sekundy wolniej. Trzecie miejsce w kwalifikacjach zajął Łukasz Błaszkowski, na kolejnych polach stanęli Zbigniew Łacisz, Andrzej Gasenki, Rafał Grzesiński i MOP (Marcin Przybyszewski). Jedyna pani w stawce cee’d Lotos Cup ruszała do walki z czternastej pozycji. Rozstrzygający dla przebiegu walki o zwycięstwo w pierwszym wyścigu okazał się pierwszy zakręt po starcie. Po znakomitym starcie jako pierwszy wjechał w szykanę Kamil Raczkowski, tuż za nim znalazł się Łukasz Błaszkowski. Na trzeciej pozycji jechał Maciej Ostoja-Chyżyński atakowany przez Zbigniewa Łacisza. Kolejną walczącą parę utworzyli Andrzej Gasenko i Rafał Grzesiński. Walczący o zwycięstwo liderzy uzyskiwali coraz większą przewagę nad resztą stawki, tocząc jednocześnie zaciętą walkę. Na nieustanne ataki podejmowane przez Łukasza Błaszkowskiego lider wyścigu odpowiadał równie skutecznymi obronami. Metę jako pierwszy minął Kamil Raczkowski. Czternaście sekund później ukończył wyścig Andrzej Gasenko, który z kolei równie emocjonująco i widowiskowo walczył o pozycję z Rafałem Grzesińskim. Długo na trzecim miejscu jechał Maciej Ostoja-Chyżyński atakowany przez Zbigniewa Łacisza. Na przedostatnim okrążeniu doszło do incydentu wyścigowego, za który później przepraszał Zbigniew Łacisz. Obaj stracili znakomite pozycje, Maciej Ostoja-Chyżyński ukończył wyścig na piątym, zaś jego rywal na ósmym miejscu. Na dziewiątej pozycji minęła linię mety Monika Luberadzka.

    Drugi wyścig zawodnicy rozpoczęli ustawiając swoje auta według miejsc zajętych w pierwszym biegu. Tym razem perfekcyjnie wystartował Łukasz Błaszkowski i w pierwszym zakręcie objął prowadzenie. Na nic zdały się nieustanne próby wyprzedzenia rywala przez Kamila Raczkowskiego, tym razem role się odwróciły, prowadzący nie popełnił najmniejszego błędu i kolejne ataki kończyły się niczym. Do czasu. Na dziesiątym okrążeniu lider zaczął jechać nieco wolniej, na jedenastym w jego samochodzie pękła opona i niemal pewny zwycięzca został na poboczu. Wyścig wygrał Kamil Raczkowski, jako drugi na mecie zameldował się Andrzej Gasenko, trzeci był Zbigniew Łacisz. O kolejne miejsca toczyła się równie zacięta i widowiskowa walka, popisy umiejętności i techniki wyścigowej jazdy znalazły uznanie licznie zgromadzonej na torze czeskiej publiczności. Tak emocjonujących, widowiskowych i zaciętych zmagań sportowych dawno tu nie widzieli. Najszczęśliwszym człowiekiem był oczywiście Kamil Raczkowski, który z kompletem punktów za dwa zwycięstwa w czwartej rundzie cee’d Lotos Cup powiększył przewagę w klasyfikacji sezonu. 

    Kolejne emocje wyścigowego serialu Kia Lotos Cup i walka o punkty w V rundzie mistrzostw Polski odbędzie się 11 do 13 września na torze w Poznaniu.

    Najnowsze