Karolina Chojnacka

Kierowcy codziennie przesyłają policji ponad 35 filmów z kamer samochodowych

Samochodowy Big Brother trwa w najlepsze.

Kierowcy i inni użytkownicy dróg wysłali policji 52174 nagrań z kamer samochodowych, rejestrujących potencjalne wykroczenia drogowe. Ponad jedna trzecia ze zgłoszeń zakończyła się wezwaniem do sądu, karą, kursem uświadamiającym kierowcę lub ostrzeżeniem.

Kierowcy byli Brytyjczykami, a zgłoszeniami zajmowała się brytyjska policja. W Polsce filmiki z kamer samochodowych też biją rekordy popularności, o czym najlepiej świadczy niezwykła popularność naszej sekcji „ZZA KIEROWNICY”.

Przeczytaj też: Oto co się dzieje, kiedy jadąc autostradą, zapomnisz, że masz lusterka

W Wielkiej Brytanii badanie na temat wideo rejestratorów przeprowadziła platforma „WhatCar”. Okazało się, że siły policyjne w całej Wielkiej Brytanii otrzymują codziennie ponad 35 nagrań z kamer samochodowych.

Kamery samochodowe są coraz bardziej popularne. Korzystanie z kamer samochodowych przez kierowców i innych użytkowników dróg wzrosło od 2017 roku o około 850%. Czemu od 2017 roku? Wtedy firmy ubezpieczeniowe zaczęły przyjmować nagrania jako dowód roszczeń, a sądy po raz pierwszy wykorzystały je do skazania sprawcy.

Badanie „WhatCar” pokazuje, że brytyjska policja jest w stanie odebrać i przetworzyć nagrania z kamer samochodowych w ciągu kilku godzin, co oznacza, że ​​lekkomyślna czy agresywna jazda, coraz częściej będzie karana.

Przeczytaj też: Agresor drogowy atakuje innego kierowcę za nic? Tak twierdzi ofiara

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze