Kierowco – uważaj na jeże!
Wiosna to czas kiedy budzi się przyroda. Jadąc w trasę z pewnością zauważymy przebiegające sarny, ale czasem pod koła samochodu mogą trafić bardzo pożyteczne dla środowiska jeże.
Te małe, osiągające niespełna 40 centymetrów długości owadożerne ssaki budzą się do życia gdy temperatura podniesie się w okolice 15 stopni Celsjusza. W poszukiwaniu wody i pokarmu pokonują wtedy znaczne odległości, często przecinając ruchliwe drogi.
To dlatego wiosną najczęściej możemy zobaczyć potrącone przy poboczu jeże. W starciu z samochodem mają niewielkie szanse, choć eksperci twierdzą, że okaleczone jeże potrafią walczyć o życie bardzo długi czas. Zdarza się, że nawet ponad tydzień.
Jednak potrzebujące pomocy jeże bardzo często nie wzbudzają zainteresowania przejezdnych, a gdy trafią do lecznic okazuje się, że jest już za późno. Portal jeze.org.pl nawołuje od kilku tygodni kierowców do zachowywania szczególnej ostrożności i spostrzegawczości. W razie potrzeby wystarczy wezwać odpowiednie służby, które zajmą się zwierzęciem.
Jeże objęte są w Polsce ścisłą ochroną, a do tego są bardzo pożyteczne. Buszujący w ogródku jeż żywi się wieloma szkodnikami.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: