Kierowca wyprzedza na czołówkę. Przecież ten z naprzeciwka może zahamować, prawda?

Komu by się chciało jechać za ciężarówką? Ciągła linia, droga nie jest pusta, ale jest z górki, to powinno się udać!

Są kierowcy, którzy wyprzedzają na czołówkę nieświadomie. To znaczy nie widzą, czy coś nie nadjedzie z naprzeciwka, ale głęboko wierzą, że tak się nie stanie. Liczą, że będą mieli „szczęście”.

Kierowca Audi, uciekając przed policją, uzbierał 87 punktów karnych!

Są też kierowcy, którzy dobrze wiedzą, że rozpoczynając manewr wyprzedzania, zaryzykują czołowym zderzeniem z pojazdem jadącym z naprzeciwka. I właśnie dlatego to robią – skoro oni kogoś widzą, to ten ktoś widzi też ich i najwyżej zahamuje, albo ucieknie na pobocze i nic się nie stanie.

Niemiec w starym BMW grozi polskiemu kierowcy nożem!

Kierowca na tym nagraniu należy do drugiej grupy. Bezczelnie wyprzedza na zakazie i widząc pojazd jadący z naprzeciwka. Jakby tego było mało, jedzie Citroenem C8, a więc rodzinnym minivanem, który nie jest znany z piorunujących osiągów. Ale przecież nie będzie się snuł za ciężarówką, a jazda z górki to jak zastrzyk przynajmniej 20 KM, więc nad czym się zastanawiać. Przecież ten drugi kierowca nie da mi zginąć, bo wtedy sam zginie!

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze