Kierowca potrącił pieszego na pasach? Obejrzyjcie to nagranie uważnie
Kolejne potrącenie na przejściu. Czyżby nowe przepisy nie działały? Spokojnie, to tylko polska infrastruktura oraz bezmyślność.
Do zdarzenia doszło na Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie. Jak pisze portal lublin112.pl, kierujący Toyotą zatrzymał się „aby umożliwić bezpieczne pokonanie jezdni, wchodzącemu na przejście nastolatkowi”. Dowiadujemy się też, że „po chwili w pieszego wjechał nadjeżdżający z naprzeciwka kierowca Volvo”. Zobaczmy jak to wyglądało na nagraniu z samochodowej kamery.
Potrącenie pieszej na przejściu. Czyżby nowe przepisy niczego nie zmieniły?
Widzimy sznur samochodów, a oddali czerwoną Toyotę, której kierowca postanowił postać chwilę dłużej, żeby ułatwić przejście na drugą stronę drogi nastolatkowi, stojącemu po przeciwnej stronie. Już więc relacja wspomnianego portalu się nie zgadza, ale oglądajmy dalej.
Do przejścia zbliża się kierujący Volvo i kiedy jest tuż przy nim, pieszy rusza. Wygląda jakby wjechał na hulajnodze. Kierowca reaguje błyskawicznie i prawidłowo – noga na hamulec i próba ominięcia pieszego. Pech chciał, że chłopak cały czas jechał przed siebie i doszło do potrącenia.
Kierująca nie wiedziała, że na przejściach się nie wyprzedza. Pieszy aż wywinął salto
Przypomnijmy, jak zwykle w takich sytuacjach, kilka kwestii. Po pierwsze przepisy zabraniają pieszemu wchodzić tuż przed zbliżający się pojazd, a na hulajnodze po przejściach jeździć nie wolno (chyba, że ta nie była elektryczna). Zastanówmy się też nad patologią polskiej infrastruktury, jaką są przejścia dla pieszych, przez kilka pasów ruchu. Szczególnie groźne, kiedy jakiś uprzejmy kierowca zatrzyma się, zachęcając pieszego po przeciwnej stronie, do wejścia na drogę. Wielu zapomina w takich sytuacjach, że na pozostałych pasach też mogą być pojazdy. A później oglądamy takie filmy, jak poniżej.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: