Kierowca nie widział rowerzysty, rowerzysta nie widział samochodu. Nie skończyło się dobrze

Zazwyczaj piszemy, że niektórzy kierowcy nie zauważają pojazdów mniejszych niż inne samochody, omawiając kolizje z motocyklami, ale ta sama zasada dotyczy także rowerzystów.

Kierowca Toyoty zachował się przepisowo, stając przed linią zatrzymania. Poczekał aż nadjeżdżający z lewej strony Seat przejedzie i ruszył. Nie zauważył rowerzysty zbliżającego się z prawej strony, albo w ogóle nie popatrzył w tamtą stronę. Uderzył w tylne koło roweru, posyłając jego użytkownika na asfalt.

Chłopak na rowerze wyskoczył prosto pod samochód

Wina kierowcy jest oczywista, ale popatrzcie na zachowanie rowerzysty. Nawet nie spojrzał w stronę ruszającego samochodu. Może dlatego, że miał kaptur na głowie i głębokie przekonanie, że pierwszeństwo przejazdu chroni go przed niebezpieczeństwem. Tym razem nie ochroniło i warto pamiętać, że na skrzyżowaniach (i w innych newralgicznych miejscach) zawsze musimy zachowywać szczególną ostrożność – nawet jeśli to my mamy pierwszeństwo.

Najnowsze

Dwa tiry wyprzedzają ciąg aut na zakazie i na zakręcie. No co? Najwyżej kogoś zabiją

Kierowcom zawodowym często się gdzieś spieszy, więc nikogo nie dziwią leciwe busy i samochody dostawcze, wyprzedzające w sytuacjach, na które nie zdecydowałby się niejeden kierujący mocną osobówką. Poniższa sytuacja była o wiele poważniejsza i groźniejsza.

Dwóch kierowców tirów przyłapał nieoznakowany radiowóz, należący do podlaskiej grupy Speed. Na drodze krajowej numer 8 kierujący zestawami zdecydowali się wyprzedzić ciąg samochodów, pomimo zakazu oraz łuku drogi.

Kierowca tira wyprzedza. I kto odważy się mu przeszkodzić?

Po ich zatrzymaniu okazało się, że za kierownicą pierwszego z tirów siedział obywatel Litwy, natomiast drugiego – Łotwy. Obaj mężczyźni za swoje skrajnie nieodpowiedzialne manewry zostali ukarani mandatami karnymi. Policja nie podaje jaki był wymiar kary.

Wjechał tirem pod prąd na autostradę, trafił do więzienia

Warto też się zastanowić, czy wyprzedzanie w tak niebezpiecznym miejscu, takimi dużymi i powolnymi pojazdami, nie powinno być potraktowane jako stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym. Gdyby tylko z naprzeciwka nadjechał inny samochód, tragedia byłaby niemal nieunikniona.

Najnowsze

Obowiązkowy system niepozwalający na przekraczanie prędkości nie będzie jednak taki straszny?

Pisałyśmy pół roku temu o pracach Komisji Europejskiej nad wprowadzeniem do nowych samochodów obowiązkowego systemu, który zapobiegałby przekraczaniu prędkości przez kierowców. Najnowsze informacje na ten temat dają nadzieję wszystkim tym, którzy lubią mocniej wcisnąć gaz.

Przypomnijmy – od maja 2022 roku wszystkie nowo homologowane modele, przeznaczone do sprzedaży na terenie Unii Europejskiej, będą musiały być wyposażone w „Inteligentny Asystent Prędkości” (Intelligent Speed Assistance). To już postanowione, ale Komisja Europejska nie zadecydowała nadal, w jaki sposób ten system ma zapobiegać przekraczaniu przez kierowcę dozwolonej prędkości.

Volvo pojedzie maksymalnie 180 km/h – wyjaśniamy, o co tak naprawdę chodzi

Jasne stanowisko w tej sprawie, przedstawili ostatnio reprezentanci Niemiec, Szwecji, Włoch oraz Francji. Według nich asystent nie powinien w żaden sposób ingerować w poruszanie się pojazdu, a jedynie sygnałem dźwiękowym dać znać kierującemu, że jedzie zbyt szybko. Co więcej, przedstawiciele Niemiec i Szwecji zasugerowali również jeszcze łagodniejsze rozwiązanie – wyświetlanie jedynie informacji o obowiązującym ograniczeniu prędkości, w sposób dobrze widoczny dla kierującego. Taki znak wyświetlany na wskaźnikach pojazdu mógłby mrugać lub przybierać czerwony kolor, jak ma to obecnie miejsce w wielu modelach, aby łatwiej zwrócić uwagę kierowcy.

Jaka prędkość jest bezpieczna na autostradzie? Według Ministerstwa Sprawiedliwości granica to 280 km/h!

Dotychczas faworyzowanym rozwiązaniem było ograniczenie mocy silnika po wykryciu przez system, że jedziemy zbyt szybko, doprowadzając do zmniejszenia prędkości do zgodnej z limitem. Z pewnością skuteczne, ale jednocześnie kontrowersyjne. To kierowca powinien mieć pełnię władzy nad pojazdem, także ze względów bezpieczeństwa. Co prawda byłaby możliwość „przegłosowania” samochodu poprzez wciśnięcie gazu do oporu, ale to nie rozwiązuje problemu. Wyobraźcie sobie, że wyprzedzacie inny pojazd, aby zrobić to sprawnie przekraczacie na moment prędkość, więc w trakcie manewru wasz samochód zaczyna zwalniać – wciskacie zatem gaz w podłogę. Efekt jest taki, że wyprzedzanie trwa dłużej niż powinno, a wy byliście zmuszeni do znacznego przekroczenia prędkości, ponieważ nie mogliście ani na moment ruszyć prawej nogi. Ciekawe czy policjant przyjąłby takie tłumaczenie: „Wiem panie władzo, że jechałem 120 km/h przy ograniczeniu do 70 km/h. Chciałem najwyżej 90 km/h, ale Komisja Europejska mnie zmusiła”. Z tego powodu kierowcy masowo zaczęliby korzystać z opcji dezaktywacji systemu (a taka ma być) po każdym uruchomieniu pojazdu, co kłóci się z całą ideą.

Obowiązkowe ograniczniki prędkości w autach – dobry pomysł wprowadzany bez głowy?

Żeby nie było wątpliwości – uważamy system ostrzegający kierowcę o zbyt szybkiej jeździe za świetny pomysł. Wielu kierujących łamie przepisy nieświadomie – nie zerkając na prędkościomierz albo nie zwracając uwagi na znaki. Asystent przywołujący ich do porządku to kolejny krok w poprawie bezpieczeństwa na drogach. Nie można jednak zapominać o niedoskonałości obecnej technologii oraz o tym, że nie jest nieomylna (pisaliśmy o tym szerzej w naszym poprzednim artykule na temat obowiązkowego ogranicznika prędkości – link powyżej). Tym bardziej nie może podejmować decyzji za kierowcę, ani być uciążliwa. Proponowany przez niektóre kraje sygnał dźwiękowy to dobry pomysł, podobnie jak rozważane już wcześniej alternatywy – pedał gazu stawiający większy opór lub wibrujący. Z pewnością nie zniechęcałyby tak kierowców i skłaniały ich do wyłączenia asystenta, jak odcinanie mocy.

Najnowsze

Przewoził na dachu Seicento ładunek dwa razy większy od samochodu!

51-letni kierowca Seicento wykazał się niemałą fantazją w przewożeniu dużego, ale jak się potem okazało, lekkiego ładunku. Ogromny bagaż na dachu nie był jedyną przewiną mężczyzny.

Dzielnicowi z Komisariatu Policji w Czechowicach-Dziedzicach zwrócili uwagę na kierującego Fiatem Seicento, który na dachu miał ładunek blisko dwa razy większy od samego pojazdu. W oczywisty sposób zagrażał innym użytkownikom drogi, więc zatrzymali go do kontroli.

Na połamanych deskach i z uszkodzonymi hamulcami przewoził wielotonowy ładunek

Okazało się, że ogromny bagaż na dachu (którym okazał się styropian) nie był jedyną przewiną kierowcy Seicento. Samochód był w złym stanie technicznym, a kierujący nie ma dowodu rejestracyjnego, który został mu zatrzymany kilka tygodni wcześniej przez drogówkę. Pomocy w przeprowadzeniu kontroli drogowej udzielili dzielnicowym funkcjonariusze z bielskiej drogówki.

Złodziejska incepcja – uciekał, bo kradzioną ciężarówką wiózł kradzione auto

Ci ustalili ustali, że Fiat nie miał też aktualnych badań technicznych, ani aktualnego ubezpieczenia OC. Kierujący został ukarany dwoma mandatami karnymi za popełnione wykroczenia. Policjanci skierowali też wniosek do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, który może nałożyć karę administracyjną za niedopełnienie obowiązku ubezpieczenia pojazdu.

Najnowsze

Kurier nie wiedział, gdzie chce jechać. Nie skończyło się dobrze, ale mogło o wiele gorzej

Każdemu może zdarzyć się chwila zawahania i niepewności na drodze. Problem pojawia się wtedy, kiedy zapominamy, że nie jesteśmy sami na drodze.

Kierujący żółtym busem kurier, wyjeżdżał z drogi podporządkowanej na prawy pas dwupasmówki. Kierowca auta z kamerą nie reagował, ponieważ poruszał się lewym pasem. Nagle kurier zmienił zdanie i skręcił w lewo, ustawiając pojazd w poprzek drogi.

Wyjechał na pewniaka wprost pod inne auto

Autor nagrania nie miał szans się zatrzymać, ale udało mu się (pomimo śliskiej nawierzchni), uniknąć zderzenia, zjeżdżając na szeroki pas zieleni. Dopiero tam zdołał zahamować i chociaż w nic nie uderzył, nie obyło się bez strat. W jego Skodzie pękł zderzak, uszkodzona została osłona silnika i chłodnica klimatyzacji. Wspomina także o uszkodzeniu pasa przedniego, ale nie wiemy co ma na myśli. Pas przedni to zderzak, który wymienił wcześniej, reflektory oraz grill. Czy one też zostały uszkodzone? Nie wiemy.

Zbyt szybko weszła w zakręt, pięć osób poszkodowanych

Na miejsce wezwana została policja, choć była to jedynie kolizja, a kierowca busa przyznał się do winy. Został ukarany mandatem.

Najnowsze