Kierowca BMW zaliczył nieudany drift, ale niczego go to nie nauczyło. Doprowadził więc do kolizji
Driftować po pierwsze trzeba umieć, a po drugie nie robić tego na drogach publicznych. Ten kierowca BMW nie słyszał chyba o podobnych zasadach, co szybko się na nim zemściło.
Podobno większość osób kupujących BMW serii 1 w ogóle nie wiedziało, że ten kompakt ma napęd na tylne koła. Dlatego Niemcy uznali, że bez obaw o nadwyrężenie wizerunku i zawiedzenie swoich klientów, mogą zdecydować się na prostszy układ FWD. Nie mamy jednak wątpliwości, że właściciel białego egzemplarza, doskonale wiedział, na którą oś trafia moc.
Drift BMW na skrzyżowaniu zakończył się na słupie
Wiedzę tę chciał wykorzystać w praktyce, driftując na skrzyżowaniu, ale życie szybko udowodniło mu, że nie ma pojęcia o lataniu bokiem. Co więc zrobił? Ruszył i chciał rozpocząć kontrolowany poślizg, podczas jazdy na wprost. Jak bardzo był to fatalny pomysł, przekonał się kilka sekund później.
Najnowsze
-
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
Pora na test miejskiej legendy, czyli najnowszego wcielenia Renault Clio – tym razem w odmianie hybrydowej. Szósta generacja przynosi powiew świeżości zarówno w designie nadwozia, jak i we wnętrzu. Co jeszcze uległo zmianie? Renault Clio E-Tech – agresywna stylistyka Zmiany zaczynają się już z przodu, gdzie przeprojektowano cały pas przedni, razem z reflektorami. Z […] -
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Zostaw komentarz: