Kierowca Audi prawie doprowadza do wypadku

Niektórym kierowcom spieszy się tak bardzo, że za nic mają życie i zdrowie swoje oraz innych uczestników ruchu.

Popatrzcie, jak wygląda droga w tym miejscu. Ciągła linia, powierzchnia wyłączona z ruchu, skrzyżowanie, łuk – jakby nie spojrzeć, nigdzie nie da się tu wyprzedzić innego pojazdu.

Innego zdania był kierowca Audi A3. Wyprzedził auto z kamerą na łuku, przez co prawie doprowadził do tragedii, ponieważ z naprzeciwka nadjechał inny samochód. W ostatniej chwili udało się uniknąć zderzenia.

Najnowsze

Chciał upłynnić ruch, a skończyło się kolizją

Są takie miejsca na drogach, w których lokalni kierowcy naginają przepisy, żeby ułatwić innym ruch. Problem pojawia się wtedy, kiedy ktoś nie zna miejscowych zwyczajów.

Autor nagrania chciał skręcić w prawo, więc wcześniej zjechał na pobocze. To niezgodne z przepisami, ale jak sam tłumaczy, robi tak 90% kierowców. W ten sposób unika się spowalniania ruchu i powstawania korków. Dzięki temu kierowca Golfa, który jechał za nim, nie musiał zwalniać.

Takie zachowanie auta z kamerą zmyliło jednak kierowcę samochodu chcącemu wjechać na główną drogę. Uznał, że może ruszyć i nie zauważył Golfa, który w niego uderzył.

Najnowsze

Przeciążył małego dostawczaka o prawie 4 tony!

Jak ten pojazd wytrzymał tak duże obciążenie? Tego nie wiemy. Z pewnością jednak taka jazda nie należała do bezpiecznych.

Wrocławscy inspektorzy prowadzili na terenie miasta działania w trakcie, których zwracali szczególną uwagę na pojazdy o dopuszczalnej macie całkowitej do 3,5 t. Sprawdzano ich wagę i stan techniczny. 

Wśród wytypowanych do kontroli pojazdów znalazł się taki, przewożący piach i gruz. Po zważeniu okazało się, że rzeczywista masa całkowita samochodu wyniosła aż 7200 kg. To ponad dwa razy więcej niż dopuszczalna masa całkowita pojazdu wskazana w dowodzie rejestracyjnym!

W trakcie kontroli inspektorzy stwierdzili również brak zabezpieczenia ładunku sypkiego. Pojazd mógł odjechać z miejsca kontroli dopiero po rozładowaniu nadmiaru przewożonego ładunku, a kierujący został ukarany mandatami karnymi.

Najnowsze

Daniel Abt i Lucas di Grassi zaprezentują nowe bolidy Audi e-tron FE06

Do piątku, na torze w Walencji potrwa jedyny wspólny, przedsezonowy test wszystkich zespołów biorących udział w nowym sezonie Formuły E. Daniel Abt i Lucas di Grassi zaprezentują ostateczne wersje swych sportowych bolidów

Letnia, urlopowa przerwa w wyścigach Formuły E ostatecznie dobiega końca. Zanim jednak rozpocznie się nowy sezon, kierowcy Audi – Daniel Abt i Lucas di Grassi – wraz z innymi zawodnikami i zespołami, po raz pierwszy i jedyny prowadzą wspólny przedsezonowy trening. Podczas tego testu, para zawodników Audi po raz pierwszy zaprezentuje swe nowe bolidy Audi e-tron FE06. Di Grassi pojedzie samochodem z numerem 11, a Abt autem z numerem 66. Cechą wyróżniającą bolid Daniela Abta są neonowo – pomarańczowe lusterka.

12 teamów, 24 kierowców, 10 producentów (wśród których są wszystkie cztery niemieckie marki segmentu premium – Audi, BMW, Porsche i Mercedes) – z takim składem kibice mogą spodziewać się najbardziej ekscytującego z dotychczasowych sezonów Formuły E. Audi Sport ABT Schaeffler – jeden z członków założycieli serii Formuła E – stanie ponownie w szranki z konkurentami, wystawiając sprawdzony skład kierowców: Daniela Abta i Lucasa di Grassi. To jedyna w stawce para zawodników jeżdżąca ze sobą od samego początku rywalizacji w tej serii. Teraz rozpoczynają swój szósty wspólny sezon. „Żelazna konsekwencja i dobra współpraca całego zespołu to nasza największa siła w tak dynamicznej i pełnej zwrotów rywalizacji, jaką są Mistrzostwa Formuły E” – mówi szef teamu Allan McNish.

Oprócz zajęć na torze we wtorek, środę i piątek, Abt i di Grassi będą mieli również bardzo zajęty czwartek. Podczas wyznaczonego na ten dzień Dnia Mediów, robione będą oficjalne zdjęcia i materiały filmowe z oboma kierowcami, które później wykorzystywane będą we wszystkich oficjalnych materiałach drukowanych, w social mediach i w transmisjach telewizyjnych.

Tuż po zakończeniu przedsezonowych testów w Walencji i po zakończeniu ostatecznych przygotowań, oba bolidy Audi e-tron FE06 i cały potrzebny sprzęt przygotowane zostaną do wysyłki do Arabii Saudyjskiej. Dotychczasowa jasność co do realnej siły wszystkich zespołów zostanie tam zweryfikowana w dniach 22 i 23 listopada, podczas wyścigów w miejscowości Diriyah. W ten sposób rozpocznie się kolejny sezon Formuły E, podczas którego odbędzie się dwanaście rund rozegranych na pięciu kontynentach. Sezon zakończy się w lipcu roku 2020.

Najnowsze

Copen GR Sport – sportowy kei-car ze stajni Daihatsu

Japońskie samochody potrafią zaskakiwać. Maleńki sportowy kei-car ze stajni Daihatsu, marki należącej do Toyota Group, teraz wchodzi na rynek jako Copen GR Sport, nowy komercyjny projekt Toyota Gazoo Racing. Dwuosobowy kabriolet jest mniejszy od AYGO, ale prezentuje się bardzo atrakcyjnie.

Sportowy roadster z napędem na przód i turbodoładowanym silnikiem 660 cm3 z intercoolerem ma długość 3395 mm i szerokość 1475 mm, czyli jest o 7 cm krótszy i o 14 cm węższy od Toyoty Aygo. Silnik o mocy 64 KM współpracuje z 5-stopniową manualną skrzynią biegów lub z przekładnią CVT z 7 symulowanymi przełożeniami Super Active Shift, wybieranymi za pomocą manetek za kierownicą. Pierwsza z tych wersji jest nieco droższa i kosztuje około 22 480 dolarów. Za odmianę z automatem trzeba zapłacić poniżej 22 000 dolarów. 

Auto wyposażone jest w mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu, wzmocnienia podwozia, tuningowane elektryczne wspomaganie kierownicy, zoptymalizowane, sportowe zawieszenie oraz elektrycznie składany twardy dach. Doświadczoną rękę specjalistów Toyota Gazoo Racing widać także na zewnątrz. Copen GR Sport otrzymał na nowo zaprojektowane osłonę chłodnicy oraz zderzaki z przodu i z tyłu. Tylny zderzak ma zintegrowany dyfuzor. Kute, aluminiowe koła BBS są wykończone szarym, matowym lakierem. Przednie i tylne światła LED zostały wykończone ciemnymi akcentami, a z przodu, tyłu i boku pojawiły się plakietki GR Sport. 

W wykończonym na czarno wnętrzu zamontowano sportowe fotele RECARO z logo GR, skórzaną kierownicę marki MOMO z metalowymi wstawkami i znaczkiem GR, specjalną tablicę rozdzielczą i elementy wykończenia Piano Black. 

Toyota Gazoo Racing opracowała także dodatkowo płatne części do tuningu aerodynamicznego. Samochód można uzbroić m.in. w przedni spojler, nakładki na progi, lotki na przód i tył oraz tylny spojler na klapę bagażnika.

Toyota wprowadziła do swoich salonów w Japonii sportową markę GR (Gazoo Racing) w 2017 roku. Początkowo seria składała się z 7 modeli i jest systematycznie rozbudowywana. Samochody z serii GR są dostępne w Japonii w najwyższej wersji GRMN, średniej GR i bazowej GR SPORT. Limitowane edycje GRMN obejmują szeroko zakrojone zmiany, w tym tuning silnika. Toyota oferuje także GR PARTS, czyli części do personalizacji seryjnych samochodów Toyoty. W Europie pierwszym przedstawicielem nowej marki był limitowany Yaris GRMN, zaś obecnie w sprzedaży także w Polsce dostępny jest Yaris GR Sport.

Najnowsze