Kask w hołdzie dla Marco Simoncelliego

Dla uczczenia pamięci włoskiego zawodnika MotoGP, Marco Simoncelliego, włoski producent kasków AGV przedstawił dwa kaski: integralny i otwarty. Oba egzemplarze dostępne są w unikatowym czerwono-białym malowaniu i z numerem startowym tragicznie zmarłego zawodnika.

Kask został wystylizowany w taki sposób, by przypominał hełmy, w których jeżdżą zawodnicy MotoGP. Kluczową zmianą jest umieszczenie logo marki odzieży i akcesoriów motocyklowych Dainese. Designerzy AGV dodali również grafikę serca w kolorach flagi japońskiej, którą Simoncelli umieścił na swoim kasku ku pamięci ofiar trzęsienia ziemi i tsunami w miejscowości Tōhoku.

fot. AGV

Jeszcze bardziej zauważalną zmianą i potwierdzeniem, że producent nie zastosował się do wzoru oficjalnego kasku zawodnika, jest umieszczenie numeru startowego #58. Poprzednia wersja zawierała numer #1.

Znamy już ceny obu produktów i jak nietrudno się domyślić, nie są one małe. Kask integralny dostępny będzie w cenie 749 euro, zaś otwarty – 149 euro. Do kasku integralnego producent dodaje również T-shirt.

To kolejna forma wyrażenia pamięci o Marcu Simoncellim, który uległ śmiertelnemu wypadkowi podczas jednej z rund MotoGP na torze. Wcześniej pojawiła się piosenka brytyjskiej grupy Rainband – „Rise Again”, o której wcześniej pisałyśmy tutaj.

Najnowsze

Zawodniczki o wrażeniach z Rajdu Cieszyńskiej Barbórki

Ostatnia eliminacja Rajdowego Pucharu Polski okazała się zbyt trudna dla połowy stawki zawodników. Jednak wszystkie startujące w nim kobiety dojechały do mety!

W Rajdzie Cieszyńska Barbórka wystartowały dwie pilotki: Alinka Waleczek i Basia Gosztyła oraz jedna kobieta za kierownicą – Klaudia Temple. Zawodniczki podkreślają wysoki stopień trudności rajdu i są bardzo dumne z osiągniętego wyniku.

Pierwszą kobietą na mecie była Barbara Gosztyła, pilotująca męża Przemysława w Oplu Astra. Przygody były, ale udało się wyjść z nich bez szwanku, jedynie nałożona na załogę po rajdzie kara zepsuła nieco nastrój:

– Po pechu na tegorocznym  Rajdzie Wisły, kiedy to urwany przegub wykluczył nas z rywalizacji już po pierwszym kilometrze oesowym, postanowiliśmy próbować odrobić straty w klasyfikacji rocznej na 38. Rajdzie Cieszyńska Barbórka. Poprzeczkę podnieśliśmy wysoko – będziemy walczyć o puchar w klasie Astra. Odbiór administracyjny i badanie kontrolne przebiegło bez kłopotów, a po zapoznaniu z trasą wiedzieliśmy już, z jakim rajdem mamy do czynienia – odcinki bardzo ciężkie, ciasne, dziurawe i kręte, trudne technicznie i wymagające 100% koncentracji. Naszą opinię potwierdziła liczba załóg, jaka dotarła do mety – na 46 zgłoszonych samochodów tylko 24 ukończyły rajd. Na szczęście nasza rajdówka bardzo dzielnie zniosła wymogi trasy, nie sprawiała kłopotów i dowiozła nas do mety na bardzo wysokim miejscu – mówi zawodniczka.

Barbara Gosztyła
fot. Marcin Godyn

– Ze względu na warunki pogodowe, długo utrzymującą się mgłę oraz charakterystyczne dla tego rejonu niebezpieczeństwo występowania tzw. czarnego lodu – od samego początku największym problemem był właściwy dobór opon. Pierwszy odcinek specjalny (Cisownica), był najbardziej wymagający i wyniszczający, po konsultacjach postawiliśmy na opony firmy Profil, co okazało się bardzo dobrym pomysłem. Niestety z powodu zablokowania się hamulca ręcznego na jednym z ostrych nawrotów straciliśmy kilkanaście cennych sekund. Na drugim odcinku specjalnym (Wiślicka) udało nam się nieco nadgonić i uzyskaliśmy drugi czas w klasie. Na trzecim odcinku mieliśmy trochę problemów: zegar startujący się zawiesił, w notatkach był błąd, a na koniec kierowca się pomylił i zaliczyliśmy efektownego „bączka”.

 Kolejne pętle przebiegały na szczęście bez większych przygód – najbardziej pasował nam odcinek Wiślica, tam też uzyskiwaliśmy najlepsze czasy w porównaniu do reszty stawki – wspomina.

– Wszystkie odcinki w pętli ukończyliśmy na trzecim miejscu w klasie, z niewielka różnicą czasową do poprzedzającego nas rywala. Niestety po honorowej mecie i zjeździe do parku zamkniętego dowiedzieliśmy się, że nałożona została na nas kara czasowa za niedomkniętą szybę na OS Ochaby w wysokości 40 sekund. Później było kolejne przetasowanie, bo kolega został wykluczony z klasyfikacji za dojazd do odcinka specjalnego niezgodnie z wytycznymi książki drogowej. To spowodowało zmianę naszej pozycji na drugie miejsce w Pucharze Astry. Wynik dla nas bardzo dobry, pozostało jedynie lekkie rozżalenie z powodu nałożenia na nas dość wysokiej kary za niedomkniętą szybę (szczelina wynosiła zaledwie ok. 1 -2 cm),  a szybę lekko uchyliliśmy, żeby odparować wnętrze auta, a tym samym poprawić widoczność i bezpieczeństwo na odcinku – tłumaczy pilotka.

– Miłą niespodzianką dla nas, naszych kibiców i sponsorów będzie z pewnością fakt, że zajęliśmy czwarte miejsce w klasyfikacji rocznej w Pucharze ASTRY, co jest dla naszej młodej załogi wielkim sukcesem – podsumowuje Basia.

Klaudia Temple
fot. Ewelina Neska

Na 20. miejscu w klasyfikacji generalnej oraz 3. w klasie 9 rajd ukończyła Klaudia Temple z Jakubem Wróblem w Hondzie Civic VTi. Dla tej załogi sezon zakończył się na 4. miejscu w klasie 9 Ex aequo z Rafałem Horeckim z zaledwie 1 pkt straty do 3. miejsca:

– Tegoroczna Barbórka Cieszyńska to chyba najtrudniejszy rajd, w jakim miałam okazję uczestniczyć. Techniczne, kręte, bardzo nierówne i wymagające trasy sprawiały nie lada kłopoty. Widząc ilość porozbijanych samochodów oraz warunki na drodze podczas pierwszej pętli, cel mógł być tylko jeden – najważniejsza była meta rajdu. Mimo tego, że czasy nie były najlepsze, to radość z pokonywania tak trudnych odcinków specjalnych była naprawdę duża. Nie wyobrażam sobie nawet jak ten rajd by wyglądał gdyby spadł deszcz lub nawet śnieg – mówi zawodniczka.

– Dla mnie meta jest dużym sukcesem. Podczas tegorocznego sezonu na 6 rund, w których wzięliśmy udział, sześć razy pojawiliśmy się na mecie, a Honda okazała się bezawaryjna, za co gorące podziękowania należą się ekipie Stanlej Racing. Pozostaje niedosyt, bo zabrakło zaledwie 1 pkt do upragnionego podium – podsumowuje Klaudia.

Film z występu Klaudii i Jakuba na Rajdzie Cieszyńska Barbórka:

Załoga w składzie: Rafal Kulka i Alinka Waleczek walczyła nie tylko z trudami rajdu i rywalami, a także z wypożyczonym na tę okazję Fiatem CC:

– Zapoznanie z trasą potwierdziło, że ostatnia runda RPP będzie ciężkim i trudnym rajdem. Odcinki, jakie w tym roku zaplanował nam organizator były bardzo techniczne i kręte. Szczególnie ważne było doskonałe przygotowanie opisu i sporo było informacji do dyktowania, więc czas mijał mi pracowicie. Cieszyliśmy się z szansy startu w „Cieszynce” i to za kierownicą tak specyficznego samochodu. Wszystko w naszym zespole układało się dobrze, dopóki nie spotkała nas niemiła niespodzianka. Okazało się, że wypożyczony Fiat Cinquecento miał zawieszenie w specyfikacji do wyścigów górskich. Mega podbijające i śliskie partie w połączeniu z tak przygotowanym „zawiasem” – to nie jest połączenie, które pozwala walczyć o dobry wynik w rajdzie. Walczyliśmy niestety z samochodem, o to żeby szybko nie zakończyć naszego występu w rajdzie. Początek był trudny, musieliśmy sporo odpuszczać, ale z każdą pętlą przyjemność z jazdy mimo wszystko była coraz większa. Nie można jednak powiedzieć, że samochód nie przysporzył nam stresów. Mimo przeciwności jednak walczyliśmy! Ponownie moja współpraca z Rafałem układała się bardzo dobrze. Wszystko funkcjonowało idealnie od początku zapoznania, aż do mety – wspomina zawodniczka.

Alinka Waleczel
fot. archiwum zawodniczki

-Chcę z tego miejsca bardzo podziękować Rafałowi, że znów zaprosił mnie na prawy fotel. Nie może tu także zabraknąć podziękowań dla mechaników od Piotrka Barana za całą pracę w serwisie. I dla zawsze niezawodnych kibiców za mega doping – dla tych, którzy stali na odcinkach (ekipa z Poznania i Bielska spisała się na medal), ale również dla tych, którzy online śledzili rajd i nas wspierali. Jesteście mega zakręceni. Cieszę się, że mimo przygód i przeszkód dojechaliśmy do mety w Ustroniu, i to na trzecim miejscu w Klasie 7 – podsumowuje Alinka.

Wkrótce podsumujemy starty zawodniczek w sezonie 2012, a tymczasem niecierpliwie czekamy na zwieńczenie sezonu podczas prestiżowego Rajdu Barbórka, który rozegra się w Warszawie już 1 grudnia.

Najnowsze

Wypadek Roberta Kubicy podczas mistrzostw Francji

Znakomita passa Roberta Kubicy niestety przerwana. Na przedostatnim odcinku rajdu Rallye du Var wypadł z trasy i uderzył w drzewo. Prawdopodobnie zawinił pilot, Emanuele Inglesi.

Rozczarowany jest zarówno Robert, jak i jego kibice – Kubica szedł jak burza, zapowiadało się, że to dla niego kolejny zwycięski rajd, czwarty od momentu powrotu do sportu po wypadku w 2011 roku.

fot. materiały prasowe

„Emanuele dał mi błędne informacje (…) Jestem trochę rozczarowany, bo zwycięstwo było bardzo blisko. Ważniejsze jest jednak, że nic nam się nie stało” – powiedział Robert.

Ostatecznie ten etap wygrał Francuz Cedric Robert, który został wicemistrzem Francji. Tytuł zdobył Jean-Marie Cuoq.

Najnowsze

GP Brazylii: Button zwycięzcą, Vettel po raz trzeci mistrzem świata

To był jeden z najlepszych GP w tym sezonie – tak powiedział po wyścigu Fernando Alonso. Dreszczowiec, który do końca trzymał w napięciu, wygrał Jenson Button, ale tytuł mistrza zdobył – mając zaledwie trzy punkty przewagi nad Alonso – Sebastian Vettel.

Pogoda znów sprawiła psikusa kierowcom i ich zespołom. Deszcz, który miał padać dopiero pod koniec wyścigu, nie dawał spokoju od początku. Z tego też powodu nerwowo zrobiło się na starcie. Bruno Senna, Pastor Maldonado oraz Sergio Perez odpadli na zakręcie pierwszego okrążenia. Jak tłumaczył po wyścigu Senna, wszyscy próbowali utrzymać się na śliskiej nawierzchni, co niestety nie skończyło się zbyt dobrze dla całej trójki. Ta kolizja miała także inny smaczek – Senna uderzył Sebastiana Vettela, powodując u Niemca spore zniszczenia, które na szczęście dla samego Vettela nie okazały się zbyt groźne.

Podium GP Brazylii
fot. Pirelli

Fenomenalnym startem popisał się za to Felipe Massa, który bez żadnego problemu awansował na trzecie miejsce i dzielnie walcząc z Jensonem Buttonem próbował zyskać drugą pozycję. Mokra nawierzchnia była przyczyną wielu błędów. Nie ustrzegł się ich również Fernando Alonso, który popełniając błąd w pierwszym zakręcie spadł na czwarte miejsce za Nico Hulkenberga.  Gdy deszcz nie przestawał padać, kierowcy zdecydowali się na opony przejściowe. Jedynymi, którzy tego nie zrobili, byli Jenson Button oraz Nico Hulkenberg. Obaj kierowcy przez bardzo długi czas byli na czele stawki.

Sebastian Vettel po raz trzeci został mistrzem świata
fot. Pirelli

Po około 25 okrążeniach na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa, a to za sprawą dużej liczby odłamków pochodzących z bolidów, które brały udział w kolizjach na pierwszym i drugim okrążeniu. Niestety nie była to dobra wiadomość dla dwójki Button – Hulkenberg, ponieważ wyrobiona przez nich 50-sekundowa przewaga rozprysła się jak bańka mydlana. Po zjechaniu samochodu kierowcy znów mogli się ścigać. Gorąco zrobiło się na 48 okrążeniu, gdzie prowadzący Nico Hulkenberg wyjechał poza tor, umożliwiając w ten sposób Lewisowi Hamiltonowi wyjście na pierwsze miejsce. Niestety, jazda i pojedynki obu panów zakończyły się na 52 okrążeniu kraksą. Hamilton, który bronił się przed Nico, nie miał praktycznie gdzie uciekać, ponieważ przed sobą miał zdublowanego Heikki Kovalainena. Niestety kolizja zakończyła wyścig Hamiltona, który z uszkodzonym kołem zatrzymał się na poboczu. Więcej szczęścia miał sprawca całej kolizji, za którą nie uniknął kary przejazdy przez boksy.

Pod koniec wyścigu Vettel znajdował się na siódmym miejscu i nawet przepuszczenie Alonso przez Massę na drugą pozycję nie przeszkodziło Niemcowi sięgnąć po trzeci z rzędu tytuł mistrzowski.

Tak oto po emocjonującym wyścigu zakończył się jeden z najlepszych sezonów F1. Teraz niestety wiele miesięcy przerwy i z wyścigami spotkamy się dopiero w marcu.

1 J.Button McLaren 1:45:22.656 25
2 F.Alonso Ferrari +2.7 18
3 F.Massa Ferrari +3.6 15
4 M.Webber Red Bull +4.9 12
5 N.Hulkenberg Force India +5.7 10
6 S.Vettel Red Bull +9.4 8
7 M.Schumacher Mercedes +11.9 6
8 J.E.Vergne Toro Rosso +28.6 4
9 K.Kobayashi Sauber +31.2 2
10 K.Raikkonen Lotus +1 okr. 1
11 W.Pietrow Caterham +1 okr.
12 C.Pic Marussia +1 okr.
13 D.Ricciardo Toro Rosso +1 okr.
14 H.Kovalainen Caterham +1 okr.
15 N.Hulkenberg Force India +1 okr.
16 T.Glock Marussia +1 okr.
17 P.de la Rosa HRT F1 +2 okr.
18 N.Karthikeyan HRT F1 +2 okr.
19 P. di Resta Force India +3 okr.
20 L.Hamilton McLaren +17 okr.
21 R.Grosjean Lotus +66 okr.
22 P.Maldonado Williams +70 okr.
23 B.Senna Williams +71 okr.
24 S.Perez Sauber +71 okr.

Najnowsze

GP Brazylii: Hamilton zdobywa Pole Position

Lewis Hamilton z teamu McLaren Mercedes zdobył pierwsze pole startowe przed ostatnim wyścigiem w tym sezonie. Za Anglikiem ustawią się Jenson Button oraz Mark Webber.

Przed kwalifikacjami do GP Brazylii dała o sobie znać pogoda, która wprowadziła w zespołach sporo nerwów i paniki. Mimo iż tor był wilgotny, kierowcy zdecydowali się jednak na użycie mieszanki na suchą nawierzchnię, ponieważ tor bardzo szybko przesychał. Na szczęście dla wszystkich pogoda nie miała większego wpływu na przebieg rywalizacji.

Pole Position dla Hamiltona
fot. Pirelli

Wielu oczekiwało, że to Sebastian Vettel zdeklasuje całą stawkę, ale tak się nie stało. Lewis Hamilton z przytupem chce zakończyć swoją przygodę w McLarenie i to on wystartuje do niedzielnego wyścigu z pierwszego pola. Dość daleko znaleźli się kierowcy Ferrari. Felipe Massa zameldował się jako piąty, a Fernando Alonso jako ósmy. Dość sporym zaskoczeniem było odpadnięcie po Q1 Romaina Grosjeana. Grosjean odpadł po kolizji z de la Rosą – kolizja zakończyła się uszkodzonym przednim skrzydłem oraz sporymi uszkodzeniami w podłodze.

 

   1             L.Hamilton                       McLaren              1:12.458

   2             J.Button                           McLaren              1:12.513

   3             M.Webber                      Red Bull               1:12.581

   4             S.Vettel                            Red Bull               1:12.760

   5             F.Massa                            Ferrari                  1:12.987

   6             P.Maldonado                 Williams               1:13.174

   7             N.Hulkenberg                   Force India         1:13.206

   8             F.Alonso                           Ferrari                  1:13.253

   9             K.Raikkonen                   Lotus                     1:13.298

   10           N.Rosberg                       Mercedes           1:13.489

 

   11           P. di Resta                       Force India         1:14.121

   12           B.Senna                            Williams               1:14.219

   13           S.Perez                             Sauber                 1:14.234

   14           M.Schumacher             Mercedes           1:14.334

   15           K.Kobayashi                    Sauber                 1:14.380

   16           D.Ricciardo                      Toro Rosso         1:14.574

   17           J.E.Vergne                      Toro Rosso         1:14.619

 

   18           R.Grosjean                      Lotus                 1:16.967

   19           W.Pietrow                       Caterham           1:17.073

   20           H.Kovalainen                  Caterham           1:17.086

   21           T.Glock                             Marussia             1:17.508

   22           C.Pic                                  Marussia             1:18.104

   23           N.Karthikeyan                   HRT F1                  1:19.576

   24           P.de la Rosa                    HRT F1                  1:19.699

Najnowsze