Edyta Wrucha

Kartingowcy będą wspierali kampanię „Dopalacze kradną życie”

Sport kartingowy jest doskonałą alternatywą na nudę, by młodzież w swoim czasie wolnym nie sięgała często po różnego rodzaju używki w tym alkohol i narkotyki

W środę wystartowała kampania społeczna „Dopalacze kradną życie”. TTSK K-TEAM Tarnów, prowadząc działalność sportową oraz edukacyjno-wychowawczą wśród dzieci i młodzieży będzie wspierał działania służące przeciwdziałaniu zażywania niebezpiecznych substancji.

Kampania ma zintegrować podejmowane do tej pory działania przeciw dopalaczom realizowane przez różne podmioty – rządowe, pozarządowe, szkoły, policję czy media.

– Jako klub sportowy, którego jednym z zadań jest promowanie zdrowego trybu życia, a w tym unikania różnego rodzaju używek, czujemy się zobowiązani by włączyć się w kampanię „Dopalacze kradną życie”. Dopalacze to nie tyko zagrożenie dla zdrowia, ale jak już wiemy – dla życia. To bardzo poważny problem i jako środowisko motorsportu mając świadomość odpowiedzialności społecznej będziemy aktywnie wspierać akcję. To bardzo ważne, by oprócz działań centralnych równie aktywnie współdziałać w środowisku lokalnym. Bo im szerszy będzie jej zasięg, tym bardziej będzie skuteczniejsza. Co oznacza, że możemy uratować zdrowie, a nawet życia wielu młodym ludziom.

Sport kartingowy jest doskonałą alternatywą na nudę, by młodzież w swoim czasie wolnym nie sięgała często po różnego rodzaju używki w tym alkohol i narkotyki. Karting jest przede wszystkim sportem o dużym aspekcie wychowawczym i edukacyjnym jak i również socjalno-integracyjnym. Naszym bardzo ważnym zadaniem jest zachęcenie młodych, aby z odwagą myśleli o swoich marzeniach, czy realizacji swoich planów i pasji sportowych. Najlepszą metodą wychowania jest budowanie systemu wartości, wskazywanie tego, co jest najważniejsze, wytyczanie granic i uświadamianie czym grozi ich przekroczenie. Powiedzenie, uważaj! Możesz te marzenia stracić, jeżeli dokonasz złego wyboru – powiedział Rafał Kiwior, członek ZO PZM Kraków – przewodniczący komisji kartingowej. 

Przypomnijmy tylko, że na początku lipca niemal 300 osób trafiło do szpitali po zażyciu bardzo niebezpiecznego dopalacza. W kolejnych dniach z identycznego powodu do placówek medycznych trafiały kolejne ofiary dopalaczy – łącznie daje to już ponad 1200 osób, głównie młodych.

Zainagurowana w środę kampania „Dopalacze kradną życie” Pierwszy dzień kampanii rozpoczął się od podpisanie Paktu Społecznego w walce z dopalaczami, prezentacji profesjonalnego spotu z udziałem młodzieży, a także startu fanpage’ów (Facebook, Twitter, Instagram, You Tube) akcji. Organizatorzy uruchamiają ponadto mapy inicjatyw antydopalaczowych w całej Polsce oraz ogłaszają konkurs. Organizacje pozarządowe będą ubiegać się o realizację kampanii społecznej dotyczącej przeciwdziałania zażywaniu dopalaczy przez dzieci i młodzież.

W dalszej kolejności akcja będzie promowana przez między innymi publikację zdjęć osób, które poparły akcję na profilach społecznościowych czy aktywizowanie internautów do udziału w kampanii. W planach jest także uruchomienie strony internetowej zawierającej aktualności dot. akcji oraz teksty profilaktyczne dot. zagrożeń związanych z dopalaczami, publikacja profesjonalnych spotów dotyczących dopalaczy, relacje z różnego rodzaju inicjatyw antydopalaczowych oraz organizacja konkursu dla młodzieży ze szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych na materiał filmowy związany przeciwdziałaniu zażywania niebezpiecznych substancji.

Szczegóły kampanii na: https://msw.gov.pl/pl/dopalacze-kradna-zycie/3,Mapa-inicjatyw.html

Najnowsze

Gosia Rdest po raz trzeci w Audi TT Sport Cup

Red Bull Ring będzie siódmym obiektem, na którym pojawi się w tym roku Gosia Rdest. Polska zawodniczka będzie rywalizowała w trzeciej rundzie Audi TT Sport Cup. Czeka ją prawie 130 kilometrów ostrej rywalizacji.

Już w ten weekend odbędzie się trzecia z sześciu rund pucharu Audi TT. Na torze pojawi się 24 kierowców, a w tym cztery z nich to kobiety. Oprócz Gosi Rdest i Mikaeli Ahlin-Kottulinsky na austriackim torze zobaczymy Rahel Frey i Doreen Seidel.

Nie będzie to pierwszy kontakt Gosi z Red Bull Ringiem. Zadebiutowała tam trzy lata temu podczas Formula BMW Talent Cup, a w ubiegłym sezonie pojawiła się tam w VW Scirocco R-Cup. 

Czeka nas niesamowity weekend Audi TT Sport Cup. Red Bull Ring to jeden z moich ulubionych torów: położony na wzgórzach, robiący niesamowite wrażenie, z widowiskowymi strefami hamowania. Zawody przyciągają tu tłumy kibiców. Podobnie jak przed rokiem w Scirocco R-Cup, organizatorzy pucharu postanowili zaprosić na wyścig zawodniczki. Dzięki temu będę miała unikalną okazję ścigania się aż z trzema dziewczynami. Po ostatnich zawodach na Norisringu myślę, że rozumiem się z moim Audi coraz lepiej. – mówi Gosia Rdest.

Wyścigowy weekend zaczyna się już dzisiaj. O godz. 15:00 odbędą się treningi. Kwalifikacje zaplanowano w sobotę o 9:55, a pierwszy wyścig o  14:05. Drugie zawody rozpoczną się w niedzielę o 10:10. 

Zawodnicy startują w identycznie przygotowanych Audi TT wyposażonych w przedni napęd i 2-litrowy silnik TFSI o mocy 310 KM. Moc samochodu można zwiększyć o kolejne 30 KM poprzez użycie systemu „push-to-pass”. Samochód waży zaledwie 1125 kg. Każdorazowo na torze startuje 18 zawodników oraz zaproszeni goście. 

Gosia Rdest to jedyna Polka, która w sezonie 2015 regularnie ściga się w wyścigach płaskich. Zawodniczkę można oglądać w tym roku aż w dwóch seriach: Volkswagen Golf Cup i Audi Sport TT Cup.

Najnowsze

Edyta Wrucha

Cafe Racer Sprint w Człuchowie – galeria

25 lipca podczas Polish Boogie Festival w Człuchowie odbył się Cafe Racer Sprint – uliczny trening mierzony w parach na 1/4 kilometra

25 lipca podczas Polish Boogie Festival w Człuchowie odbył się Cafe Racer Sprint – uliczny trening mierzony w parach na 1/4 kilometra. Zapraszamy do obejrzenia galerii z tego wydarzenia:

Zwycięzcy w poszczególnych kategoriach:
Kategoria do 40 KM: Mateusz; Yamaha XS 400
Kategoria do 60 KM: Marek; Kawasaki W 800
Kategoria do 80 KM: Krzysiek; Kawasaki Zephyr 750

Organizatorem wyścigu w ramach XI Polish Boogie Festival był Cafe Racer Club Poland.

 

Najnowsze

Zamiast mandatów… nagrody?

Jak na razie nie sprawdza się polityka zaostrzania kar dla kierowców, mimo że policja odtrąbią sukcesy w postaci liczby zatrzymywanych praw jazdy. Dlatego pojawił się pomysł, żeby zamiast coraz wyższych mandatów zacząć nagradzać kierowców.

Rząd ciągle szuka sposobów nie tylko na załatanie dziury budżetowej, ale również na poprawienie statystyk związanych z wykroczeniami na drodze. Jakiś czas temu pojawił się nawet absurdalny pomysł by karać już po przekroczeniu prędkości o 1 km/h. 

Komisja infrastruktury ogłosiła, że skuteczność fotoradarów w naszym kraju wynosi zaledwie 35 procent. Tak więc statystycznie co trzeci kierowca złapany przez fotoradar ponosi karę. Reszcie udaje się uniknąć płacenia mandatu.

Na ciekawy pomysł wpadli Szwedzi, którzy postawili fotoradar, który fotografował wszystkie pojazdy. Niezależnie od tego, czy została przekroczona prędkość, czy też nie. Ci, którzy jechali zgodnie z przepisami brali udział w loterii, w której można było wygrać sporą kwotę. Nagroda była finansowana z mandatów osób, które popełniały wykroczenia. 

Pomysłodawcy wykorzystali w tym przypadku zasadę grywalizacji, nazywanej też gamifikacją, pochodzącą z gier komputerowych. Polega ona na przeniesieniu mechanizmów gry do ludzkiego życia i coraz częściej wykorzystywana jest w marketingu i biznesie. Gabe Zichermann, kanadyjski badacz, który analizuje procesy gamifikacji, podkreślił w swoich badaniach, że nagroda często polega na zyskaniu statusu. Określone zachowanie opłaca się więc nie tylko z powodu gratyfikacji pieniężnej, lecz także uzyskaniu prestiżu i statusu. Zichermann twierdzi, że taka motywacja występuje u wielu sportowców. Status sprawia, że człowiek, który go posiada, czuje się lepszy i ważniejszy. Zdaniem badaczy ludzki mózg ma zakorzeniony mechanizm gratyfikacji, który sprawia, że człowiek czuje się świetnie, gdy zrobi coś dobrego.

Mechanizmy te działają podobno bez względu na kulturę, z której się wywodzi. Eksperci twierdzą, że taki model mógłby swobodnie zostać przyjęty w polskiej rzeczywistości. Jednak będzie potrzebne do tego wsparcie polityków, którzy raczej mają w głowie monetyzowanie wykroczeń.

Najnowsze

Edyta Wrucha

Kim są GS girls? (video)

BMW Motorrad ogłosiło listę poważnych kandydatek do kobiecego teamu na International GS Trophy

Po  raz pierwszy w historii, BMW International GS Trophy odbędzie się w Azji Południowej. Zawodnicy wystartują na początku 2016 r. w Tajlandii. Ale to nie jest jedyne co dzieje się po raz pierwszy, ponieważ wśród 19 zespołów biorących udział w przyszłorocznej imprezie, znajdzie się jeden team złożony wyłącznie z kobiet. Trzy dziewczyny wywalczą sobie miejsce w zespole podczas kwalifikacji, jeśli wygrają miejsce na podium we wrześniowych eliminacjach w Południowej Afryce

Wraz ze wzrostem liczby sprzedawanych kobietom „Gieesów”, coraz więcej pań realizuje swoją pasję offroadowej jazdy, więc logiczną konsekwencją jest włączenie „girl power” w skład Trophy. W efekcie umieszczenia zapowiedzi na stronie gstrophy.com i będącej jej konsekwencją rywalizacji, co stało się nieco ponad miesiąc temu, fakt poszukiwania na całym świecie tria pań jeżdżących na GS wywołało na całym świecie fenomenalną reakcję.

Efektem tej „zachęty do działania” było oszałamiające 119 zgłoszeń i filmów od dziewczyn 29 różnych narodowości, wszystkich pragnących pokazać, że mają one dokładnie to, co pozwala im reprezentować ich kraj – a także ich płeć – w najsłynniejszej z offroadowych imprez dla motocyklowych klientów na świecie.

Trudne zadanie przeglądania detali owych filmów i napisanych aplikacji należało do specjalnego jury, w którego skład wchodziła ambasadorka BMW Motorrad South Africa i zarazem certyfikowana offroadowa instruktorka Jolandie Rust, Ralf Rodepter – Head of Brand and Product Management BMW Motorrad; Svenia Ohlsen – Head of Brand Experience BMW Motorrad; Tomm Wolf –  twarz GS Trophy oraz Stephanie Rowe, jedyna motocyklistka w wyprawie „One world. One R 1200 GS” w 2013 r.

Jury spotkało się na BMW Motorrad Days w Garmisch-Partenkirchen w sobotę 4 lipca i po długich rozważaniach na temat umiejętności aplikujących pań, ostatecznie wybrano krótką listę najbardziej odpowiednich kobiet, które przyjadą do Południowej Afryki na eliminacje. Dziesięć dziewcząt przybędzie ze wszystkich (zamieszkanych) kontynentów (Europy, Ameryki, Afryki, Azji i Australii). Są w wieku od 26 do 46 lat. To Amy Harburg  z Australii, Jennifer Huntley  z Wielkiej Brytanii, Kim Krause z USA, Inga Birna Erlingsdottir z Islandii, Stephanie Bouisson z Francji, Iciar Tatay z Hiszpanii, Dusita Nauriyawang z Tajlandii, Rosa Freitag z Brazylii, Morag Campbell z Południowej Afryki i Caroline Stevenson z Kanady.

Łączy je talent, doświadczenie, ambicja i determinacja, żeby walczyć z mężczyznami w przyszłorocznym Trophy. Ze zgłoszeń wynika jasno, że żadna z „GS girls” nie jest tu po to, żeby tylko „robić tłok”. Poniżej to, co one same mówią o sobie…

{{ tn(9727) left }}Amy Harburg (40 lat) z Brooklyn w Australii: „Uczestniczyłam w pięciu BMW GS Safari i jestem jedyną kobietą, która uczestniczyła w GS Safari Enduro, podczas którego jeźdźcy na GS docierają do najdalszych zakątków Australii, sprawdzając siebie i swoje motocykle w jeździe poprzez skaliste wzniesienia, głęboki piach i ekstremalnie trudne brody. Brałam także udział w 14-dniowym, liczącym 7,5 tys. km offroadowym rajdzie w Australii jako członek zespołu dwu dziewcząt, nie mając samochodu wsparcia ani żadnych zapasowych części, narzędzi i ubrań oprócz tych, które mogłyśmy zabrać ze sobą. Będę zachwycona, jeśli będę mieć możliwość stania się częścią kobiecego teamu GS Trophy, ponieważ dla mnie najważniejsze jest zachęcenie innych kobiet, żeby były tu z nami i dotarły wszędzie tam, gdzie ich GS mógłby je zawieźć.”

{{ tn(9726) left }}Jennifer Huntley (45 lat) z Swansea w Walii: „Ukończyłam wszystkie stopnie kursów BMW Off-Road Skills, a także Szkołę Enduro. Jeżdżę na R 1150 GS, który mam już od ośmiu lat, ale moim ulubionym jest R 80 G/S, posiadany przeze mnie już od 18 lat. Jeździłam nim wszędzie: od podróżowania w londyńskich korkach, do podróży wokół Europy, także jadąc poza twardymi drogami. Polubiłam go w każdych warunkach jazdy i wierzę, że moje umiejętności są wystarczająco dobre, żeby rywalizować z męskimi zespołami. Mam ambicję pokazać, jak dobre możemy być my, kobiety!”

 {{ tn(9729) left }}Kim Krause (43 lat) z Tracy w USA: „Jako członek „Dirty Girls” (grupa offroadowych motocyklistek) rozumiem co to znaczy postawić przed sobą wyzwanie stania się doskonałym jeźdźcem, jakim tylko mogę być, jeżdżąc wraz z grupą motocyklistek. Reprezentowanie kobiet na motocyklach jest dokładnie tym, czym żyję na co dzień. Moja życiowa misja to otwarcie tego sportu dla kobiet i pokazanie światu, jakie są jeżdżące na GS kobiety: jesteśmy silnymi, zmotywowanymi, odważnymi dziewczynami, które rozumieją ile twardości trzeba w sobie mieć, żeby rywalizować w sporcie tak zdominowanym przez mężczyzn. Możliwość bycie częścią zespołu tak samo jak ja zdeterminowanych kobiet sprawia, że jestem bardzo podekscytowana. Słowa nie mogą oddać emocji jakie odczuwam mając świadomość, że mogłabym wnieść wkład w otwarcie świata „GS adventure riding” dla innych kobiet.”

{{ tn(9728) left }}Inga Birna Erlingsdottir (37 lat) z Mosfellsbaer na Islandii: „Kupiłam mojego BMW GS w 2008 r. W owym czasie nie było dealera BMW na Islandii i musiałam importować mojego „Gieesa” z Danii. Aktualnie jestem jedyną GS girl na Islandii, więc mam nadzieję zainspirować więcej kobiet z mojego kraju, by odnalazły swoją pasję w jeźdżeniu na BMW GS. Pracuję jako funkcjonariuszka policji na motocyklu – jedyna taka kobieta na Islandii. Bycie częścią pierwszego międzynarodowego zespołu na GS Trophy byłoby wyprawą mojego życia i niezapomnianą przygodą, jaką mogłabym dzielić z zespołem niezwykłych kobiet. To będzie wyzwanie, które doprowadzi nas na skraj naszych ograniczeń i pomoże każdej z nas tego dokonać.”

https://www.youtube.com/watch?v=DZ93zHjmwzk

{{ tn(9730) left }}Stephanie Bouisson (30 lat) z La Foillade we Francji: „Motocykle zawsze były moją pasją. Kocham ducha zespołu i wzajemne wspieranie się. Jestem zafascynowana BMW GS i byłabym zachwycona, mogąc dołączyć do zespołu na GS Trophy i udowadnić, co dziewczyna może zrobić z motocyklem. W 2013 r. mój dealer BMW zaproponował mi udział we francuskim GS Trophy na moim F 800 GS. Ukończyłam na piątym miejscu w 2013 i ósmym w 2015 r., na około 150 uczestników. Naprawdę doceniam ducha tych imprez i solidarność jeźdźców BMW. Byłabym naprawdę dumna będąc częścią pierwszego kobiecego międzynarodowego zespołu GS Trophy i mając możliwość udowodnić, że kobiety powinny mieć stałe miejsce w takiej rywalizacji.”

{{ tn(9731) left }}Iciar Tatay (26 lat) z Walencji w Hiszpanii: „Jestem pasjonatką motocyklowego świata, a szczególnie BMW. Pochodzę z rodziny, która zawsze była zaangażowana w świat offroadowej rywalizacji – pierwszy raz pojechałam na offroadowym motocyklu gdy miałam siedem lat. Jako córka właściciela i inwestora BMW Enduro Park w Aras Rural w Hiszpanii, brałam udział w wielu programach treningowych, imprezach oraz offroadowych wycieczkach do Afryki. Wierzę, że moje doświadczenie i moja motocyklowa pasja sprawia, że będę dobrym nabytkiem dla kobiecego zespołu International GS Trophy w 2016 r.”

{{ tn(9732) left }}Dusita Nasuriyawong (30 lat) z Samutsakorn w Tajlandii: „Moje doświadczenia z jazdy motocyklami BMW w Tajlandii i sąsiadującymi krajach jak Wietnam, Malezja czy Laos przekonały mnie, że mogłabym pracować i jeździć z różnymi ludźmi o różnych narodowościach w GS Trophy, które byłoby jednym z najwspanialszych doświadczeń, jakie mogłabym mieć. Jestem taka podekscytowana i byłabym dumna, stając przed wyzwaniem dołączenia do całkowicie kobiecego zespołu i móc promować mój kraj oraz sprawić, że świat dowie się więcej o Tajlandii, gospodarzach GS Trophy 2016.”

{{ tn(9733) left }}Rosa Freitag (45 lat) z Sao Paulo w Brazylii: „To byłoby jedno z największych osiągnięć w moim życiu, gdybym mogła dołączyć do pierwszego kobiecego zespołu na International GS Trophy. Bardzo gorąco w to wierzę i angażuję wszystkie moje siły w przygotowania. Gdy zostało ogłoszone, że to R 1200 GS będzie motocyklem używanym podczas eliminacji, natychmiast pojechałam na sesje treningowe (po otrzymaniu superniskiego siedzenia – mam tylko 160 cm wzrostu) i muszę przyznać, że to bardzo przyjazny motocykl. Rzecz jasna byłoby wspaniale pojechać do Południowej Afryki, żeby pogratulować Jo Rust tego wszystkiego, co osiągnęła dla siebie oraz dla nas, motocyklistek, w tak krótkim czasie. Naprawdę widzę siebie jako ambasadorkę Ducha BMW w GS Trophy Team Girl!”

{{ tn(9734) left }}Morag Campbell (43 lat) z Johannesburga w Południowej Afryce: „Uwielbiam jazdę motocyklem i przygodę, uwielbiam przyciągać nowe kultury i nowych ludzi. Lubię dzielić się wiedzą, uczyć się i podejmować wyzwania. Jeśli chodzi o BMW R 1200 GS, to zakochałam się w nim już po dwóch sekundach jazdy! Podczas niej zrozumiałam jak to jest żyć chwilą i jak stać się otwartą na wszystkie możliwości. Wierzę, że kobieta może być intelektualistką, a przy tym żądną przygód i zabawy, biorąc udział w tej rywalizacji. Chciałabym reprezentować sobą to, co jazda motocyklem BMW może zrobić dla każdego i – dla wszystkich.”

{{ tn(9735) left }}Caroline Stevenson (46 lat) z Lethbridge w Kanadzie: „Pasjonuję się wyprawowymi maszynami R 1200 GS, miałam ich wiele od 2012 r. One odpowiadają mojemu charakterowi: są twarde, wytrzymałe, dzielne, niezależne. Kocham również jeździć z przyjaciółmi, gdyż potrzebujemy siebie nawzajem, by pokonać trudniejsze przeszkody i świętować nasze zwycięstwa, zarówno te małe jak i duże. Mam nadzieję, że w przyszłości stanę się certyfikowaną offroadową instruktorką BMW. Możliwość bycia częścią pierwszego całkowicie kobiecego zespołu na International GS Trophy mogłoby być pasjonujące i otworzyć drzwi do pokazania wszystkim kobietom drogi do przodu. Koniecznie chcę być częścią tego przedsięwzięcia!”

Teraz 10 zwyciężczyń, które zostały wybrane przez jury, poleci do Południowej Afryki we wrześniu, by spotkać się osobiście i następnie wziąć udział w imprezie, będącą eliminacjami w Country Trax Rider Training Academy. Tutaj owe 10 dziewcząt będzie rywalizować ramię w ramię, a ich potencjał i możliwości zostaną ocenione w szeregu zróżnicowanych prób, nagradzanych punktami, żeby pomóc wyłonić pierwszą trójkę, która sama napisze historię i utworzy pierwszy kobiecy zespół na GS Trophy 2016.

Wszystkie przygotowania do imprezy – i oczywiście sama impreza – będzie przedstawiona w szczegółach pod adresem http://www.gstrophy.com

Najnowsze