Kac po nocnej imprezie? Dlaczego lepiej zostawić samochód

“Kac-kostium” pozwala doświadczyć, w jaki sposób syndrom wczorajszego dnia i jazda samochodem po „zakrapianej” świątecznej imprezie może się okazać tragiczna w skutkach.

Popatrz na grudniowy kalendarz i upewnij się, że masz kawę. Eksperci przewidują, że w tym miesiącu sporo osób będzie żałować, że „ostatniego drinka” wypiły zbyt późno.

Naukowcy monitorowali główne kanały mediów społecznościowych, aby dowiedzieć się, kiedy ludzie najczęściej zamieszczają wiadomości ze słowem „kac”. O ile okres Bożego Narodzenia, nie był niespodzianką, o tyle na świecie 14 grudnia był najbardziej „kacogennym” dniem przedświątecznych spotkań ze znajomymi.

W rzeczywistości w mediach społecznościowych najwięcej wpisów o kacu odnotowano na początku miesiąca we Francji, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii – stanowiły one 5 procent wszystkich rozmów.

Ford zlecił badania, aby określić ryzyko związane z siadaniem za kierownicę z syndromem dnia wczorajszego. Wielu kierowców prowadząc na kacu, przekracza dozwolony limit jazdy po alkoholu. Na przykład w USA 1 na 10 przypadków zatrzymań osób kierujących samochodem pod wpływem alkoholu odbywa się między godziną 06:00 a 08:00.* Nawet jeśli poziom alkoholu we krwi nie przekracza dozwolonego limitu, istnieje ryzyko, że osoby te będą prowadzić samochód w taki sposób, jakby nadal były „pod wpływem” – najczęściej ich organizm wykazuje objawy pozbawienia snu, a ich czas reakcji ulega pogorszeniu. **

„Trudno jest dokładnie określić, jak długo trzeba czekać, aby wytrzeźwieć rankiem, ale jest to okres znacznie dłuższy, niż myśli wielu ludzi” – powiedziała Charlie Brunning, rzecznik prasowy brytyjskiej organizacji charytatywnej „Brake”. „Jeśli piłeś dużo i do późna w nocy, to możesz mieć podwyższony poziom alkoholu przez cały następny dzień, zatem przygotuj się wcześniej na podróż. To fakt, że nawet niewielkie ilości alkoholu lub narkotyków zwiększają ryzyko wypadku. To nie jest tylko kwestia utraty prawa jazdy, ale czyjegoś życia”.

Mogą tego doświadczyć uczestnicy programu Ford Driving Skills For Life. Uczniowie i studenci zakładają specjalny kac-kostium opracowany przez renomowany  Instytut Meyer Hentschel w Niemczech. Kostium składa się ze specjalnej kamizelki, opasek na nadgarstki i kostki, czapki, okularów oraz słuchawek – symulują one objawy zmęczenia, zawroty głowy, pulsowanie w skroniach i trudności z koncentracją.

„Wieloletnia edukacja doprowadziła do braku społecznego przyzwolenia dla nocnej jazdy po spożyciu alkoholu. Ale nadal wiele osób siada za kółko na kacu rano. Kac-kostium pokazuje, jakie negatywne skutki dla organizmu może mieć „syndrom dnia poprzedniego” – i ryzyko, że jazda w tym stanie może być niebezpieczna dla wszystkich uczestników ruchu drogowego”- powiedział Jim Graham, dyrektor Ford Driving Skills for Life.

Wśród tych, którzy już wcześniej zetknęli się z tym kombinezonem, jest dr Richard Stephens, wykładowca psychologii na Uniwersytecie Keele w Wielkiej Brytanii oraz badacz wpływu alkoholu oraz kaca na ludzki organizm.

„Ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego, w jakim stopniu ten stan oddziałuje na twoją podstawową umiejętność robienia czegokolwiek” – powiedział prof. Stephens. „Kac-kostium pokazuje to w sposób jasny i przejrzysty”.

Według badań, niedziele to dni, po których najczęściej mamy kaca, z kulminacyjnym momentem ok. godziny 11:00 , a  29 października to dzień, kiedy liczba osób na kacu jest największa w całym roku.***

* http://www.dailymail.co.uk/news/article-2514724/Jump-drink-drivers-caught-limit-morning-after.html

** http://www.psychologicalscience.org/news/motr/driving-with-a-hangover-just-as-dangerous-as-driving-drunk.html#.WEf_QLKLTb0

*** https://www.brandwatch.com/blog/react-hangover-data/

Najnowsze

Jak bezpiecznie przewozić dziecko zimą? 7 grzechów głównych rodziców

Według danych ONZ rocznie na świecie w wypadkach ginie prawie 200 tys. dzieci. To tak jakby każdego dnia znikała jedna spora szkoła. Jak potwierdza Policja, w statystykach bezpieczeństwa drogowego Polska nie wypada najlepiej.

W Polsce dochodzi do wielu wypadków, w których poszkodowane są również dzieci, a wskaźnik zagrożenia dla grupy wiekowej do lat 16, był u nas w ubiegłych latach o ponad 50% wyższy niż średnio w Unii Europejskiej. Nie są to optymistyczne informacje, zwłaszcza że wielu tragediom można z powodzeniem zapobiec.

Już niebawem ruszymy na święta, Sylwestra czy zimowe ferie. Czego nie robić, a o czym koniecznie powinniśmy pamiętać?

7 grzechów głównych rodziców

1. Brak fotelika, lub źle dobrany fotelik
Pamiętaj! Grozi za to nie tylko mandat! Fotelik, który jest za mały, za duży albo po prostu zniszczony, nie powinien być użytkowany przez dziecko bo nie zapewnia należytego bezpieczeństwa. Bagatelizowanie tej kwestii to skrajna nieodpowiedzialność!

2. Złe montowanie fotelika
Nawet idealnie dobrany fotelik nie spełni swojej roli jeśli jest źle zamontowany. Warto poprosić o pomoc specjalistę lub przynajmniej dokładnie zapoznać się z instrukcją, obejrzeć film instruktażowy na youtube.

3. Przecenianie swoich umiejętności i wpływu na sytuację drogową
Niestety, nawet jeśli jesteś najlepszym kierowcą to i takim zdarzają się wypadki. Nawet Kubica wypadł z toru, a Ty z pewnością nie spędziłeś za kierownicą tylu godzin i nie opanowałeś techniki jazdy w takim stopniu. Nie tylko my powodujemy wypadki – winna może być inna osoba – co z tego skoro w wypadku ucierpi Twoje dziecko.

4. Przecenianie ochrony, którą daje auto
Bezpieczne auto jest istotne, ale w przypadku poważnych kolizji i popełnienia błędów, o których wyżej, nie ma większego znaczenia czym jedziesz. W tragicznym wypadku w okolicy Włoszczowej zginęła trójka dzieci – przewożonych Volvo, które uchodzi za jedno z najbezpieczniejszych aut.

5. Nieprawidłowe, zwykle za luźne zapinanie pasów
Pas powinien być zapięty możliwie jak najciaśniej, tylko wtedy daje właściwą ochronę. Za luźno zapięte pasy, mogą powodować obrażenia wewnętrzne i wyślizgiwanie się z nich w czasie wypadku. UWAGA! Nie wolno zapinać pasów na zimową odzież wierzchnią! Zimowa kurtka powoduje ślizganie się pasu i sprawia, że nie daje on należytej ochrony! Jeśli wyruszasz w podróż, koniecznie nagrzej wcześniej samochód i umieść w nim dziecko bez kurtki – ostatecznie w rozpiętej kurtce.

6. Bagatelizowanie zaleceń dotyczących zachowania w aucie
Najczęściej tych związanych z jedzeniem, piciem, albo używaniem w czasie jazdy potencjalnie niebezpiecznych przedmiotów. Zwykła kredka, przy gwałtownym hamowaniu może poważnie uszkodzić gałkę oczną, a zadławienia treścią pokarmową, mogą skończyć się równie tragicznie. Nigdy nie wiemy co wydarzy się na drodze za 30 sekund.

7. Nieprzestrzeganie zasad przewozu dzieci w krótkiej podróży
Nieważne czy jedziecie godzinę, dwie czy 5 minut. Zalecenia dotyczące konieczności używania pasów, fotelika czy sposobu jego montażu są identyczne w każdym przypadku. Wypadek może zdarzyć się za rogiem, w drodze do kościoła czy na rodzinne spotkanie. Nie ma wyjątków od myślenia o bezpieczeństwie!

Źródło: mfind

Najnowsze

Mercedes Klasa G – teraz ze zmodernizowanym wnętrzem

Off-roadowa legenda - „Gelenda” - przez blisko 40 lat zmieniała się niewiele, jednak w rzeczywistości pojazd stale ewoluował. Teraz, ze zmodernizowanym wnętrzem i nowymi funkcjami, Klasa G przechodzi największą transformację w swojej historii, zarówno od strony technicznej, jak i stylizacyjnej.

Charakterystyczne klamki, nie mniej charakterystyczny dźwięk zamykania drzwi, praktyczna listwa ochronna wokół nadwozia, umieszczone na zewnątrz koło zapasowe czy wyeksponowane lampy kierunkowskazów – wszystko to będzie można znaleźć także w nowej Klasie G. Teraz po wejściu na pokład Klasy G w oczy rzucają się elementy inspirowane designem nadwozia. Choćby otwory wentylacyjne, które swoim kształtem nawiązują do okrągłych reflektorów. Albo osłony głośników przypominające klosze przednich kierunkowskazów. Wśród znaków rozpoznawczych nowej „Gelendy” nie zabrakło uchwytu przed fotelem pasażera z przodu oraz zespołu przełączników blokad dyferencjałów – oprawionych chromem i umieszczonych w zasięgu wzroku.

Kierowcy Klasy G mogą obsługiwać system informacyjno-rozrywkowy bez odrywania dłoni od kierownicy. Panele dotykowe Touch Control na jej ramionach odpowiadają na ruchy przesuwania opuszków palców w ten sam sposób jak ekran smartfona. Impulsy haptyczne i dodatkowa informacja zwrotna z głośników sprawiają, że użytkownik może korzystać z paneli intuicyjnie, bez potrzeby kontroli wzrokowej. Zakres możliwości sterowania uzupełniają umieszczone przed kontrolerem multimediów klawisze skrótów do często używanych funkcji oraz opcjonalny zestaw instrumentów do obsługi systemów wspomagających, zlokalizowany nad obrotowym włącznikiem świateł.

Kompletnie przeprojektowany panel instrumentów standardowo składa się z analogowych wskaźników. Innymi słowy, miłośnicy klasycznych, okrągłych zegarów nie będą nową Klasą G zawiedzeni. Podobnie jak w nowych Klasach E i S, na życzenie dostępny jest alternatywny panel instrumentów z dwoma dużymi ekranami: jeden prezentuje wskaźniki w polu widzenia kierowcy, a drugi umieszczono ponad konsolą centralną. Dwa 12,3-calowe wyświetlacze łączą się w panoramiczny kokpit, przykryty wspólną szklaną pokrywą. Kierowca ma do wyboru trzy różne wersje interfejsu: klasyczną, sportową oraz progresywną, a odpowiednie informacje i widoki może konfigurować zgodnie ze swoimi potrzebami.

Nowa Klasa G ma zmienione wymiary – jest większa od poprzedniczki. Korzysta z tego nie tylko kierowca i pasażer z przodu, ale też podróżujący w drugim rzędzie siedzeń.
Najważniejsze dane w skrócie (różnica)
Miejsce na nogi: przód
+ 38 mm
Miejsce na nogi: tył
+ 150 mm
Szerokość na wysokości ramion: przód
+ 38 mm
Szerokość na wysokości ramion: tył
+ 27 mm
Szerokość na wysokości łokci: przód
+ 68 mm
Szerokość na wysokości łokci: tył
+ 56 mm

Nowa Klasa G będzie świętować swoją premierę podczas salonu samochodowego NAIAS w Detroit w styczniu 2018 r.

Najnowsze

Krystyna Boczkowska z Bosch wśród najlepszych managerek w Polsce

Krystyna Boczkowska, prezes zarządu Robert Bosch oraz reprezentantka grupy Bosch w Polsce, zajęła drugie miejsce w organizowanym przez dziennik Puls Biznesu rankingu „100 Kobiet Biznesu 2017”.

Krystyna Boczkowska od 25 lat współtworzy sukces Bosch w Polsce i należy do grona najbardziej wpływowych i przedsiębiorczych kobiet w naszym kraju. Wielokrotnie była nagradzana za zasługi dla rynku motoryzacyjnego i biznesu, m.in. tytułami Kobieta Roku czy Manager Roku. Aktywnie angażuje się nie tylko w działalność biznesową, ale też wspiera szereg inicjatyw społecznych, związanych z realizacją misji społecznej odpowiedzialności biznesu Grupy Bosch. Do najważniejszych podejmowanych przez Krystynę Boczkowską tematów społecznych należy poprawa poziomu edukacji technicznej i promowanie nowoczesnego szkolnictwa zawodowego w Polsce. Aktywnie wspiera również ideę różnorodności i rozwoju kobiet w polskim biznesie. Od lat jest mentorką młodych managerek.

– Gratuluję Pulsowi Biznesu konkursu, w którym od 6 lat konsekwentnie nagradzane są kobiety biznesu za ich niezwykłe osiągnięcia. Poprzeczkę do otrzymania nagrody dziennik stawia wysoko: warunkiem jej otrzymania jest przejście przez rzetelną  weryfikację danych biznesowych, ale też osiągnięć okołobiznesowych – powiedziała Krystyna Boczkowska, prezes spółki Robert Bosch i reprezentantka Grupy Bosch w Polsce podczas Gali 100 Kobiet Biznesu. – Jak większość kobiet, dosyć długo czekałam na najwyższe stanowisko w organizacji Boscha w Polsce, potwierdzając wynik badań McKinsey z roku 2013, które dowodzą, że mężczyźni są awansowani za swój potencjał, a kobiety za pracę. Mój sukces zawdzięczam wszystkim szefom, którzy dostrzegli u mnie potencjał managerski i poprzez mądry mentoring rozwijali moje liderskie kompetencje, a także zachęcali do podejmowania coraz większej odpowiedzialności. Moja kariera nie byłaby możliwa bez ciągłego podnoszenia kwalifikacji oraz niezwykłego wsparcia mojej rodziny. Jeżeli dodamy do tego zaufanie pracowników i szefów, to jest gotowa recepta na sukces – dodała Krystyna Boczkowska. 

Najnowsze

W tym roku w Wigilię będziemy rozmawiać o samochodach?

Wbrew pozorom, to nie o polityce najczęściej rozmawiamy z bliskimi. Z kwestii finansowych interesują nas tematy, które bezpośrednio dotyczą naszych portfeli.

Wbrew pozorom, to nie o polityce najczęściej rozmawiamy z bliskimi. Większość Polaków deklaruje, że polityką interesuje się „średnio” (45 proc. respondentów) lub wcale (38 proc.) – wynika z badań CBOS. Zdrowie, finanse i praca to tematy, którym poświęcamy najwięcej uwagi podczas rodzinnych rozmów.

Tematy finansowe dotyczą zazwyczaj bezpośrednio naszych portfeli, dlatego chętnie interesują się nimi niemal wszystkie pokolenia rodziny. Poniżej 5 podpowiedzi, które pomogą rozruszać wigilijną dyskusję o finansach.

  1. Masło podrożało aż o 70%

Tegoroczne rekordowe podwyżki cen masła był związane z dużym popytem i niską podażą tego produktu. Polska produkuje ok. 200 tys. ton masła rocznie, w pierwszym półroczu tego roku produkcja spadła o 2 proc. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na cenę końcową jest również wzrost cen mleka, które podrożało w skupie aż o 30 proc. Pocieszającym faktem może ceny masła w Polsce są nadal relatywnie niższe niż w innych krajach Unii Europejskiej.

  1. Finansowanie samochodu w abonamencie

Na wyprzedaż roczników czeka wielu klientów, bo jest to bardzo często okazja do kupienia nowego auta z dużym upustem. Jednak w tym roku do rozmów na temat wyboru odpowiedniej marki dołączy jeszcze jeden wątek – sposób finansowania nowych samochodów. Coraz więcej osób, zamiast kredytu, rozważa skorzystanie z abonamentu na samochód.

Ta forma finansowania jest dostępna w Polsce od niedawna, ale jest o niej coraz głośniej. W abonamencie Master1.pl można korzystać zarówno z nowych, jak i używanych samochodów. Pojazd można zamówić całkowicie online z dostawą pod drzwi.

  1. Drogie ubezpieczenie samochodu

Od niemal 2 lat nieustannie wraca temat podwyżek obowiązkowego ubezpieczenia OC pojazdów mechanicznych. Branżowi eksperci zauważają, że składki nareszcie się ustabilizowały. Czy to oznacza, że OC zacznie tanieć? Prawdopodobnie nie… Trzeba pamiętać, że obowiązkowe ubezpieczenie kosztuje teraz o wiele więcej niż w 2015 czy 2016 r. Dotyczy to zarówno kierowców bezszkodowych, jak i tych z „rysami” w historii jazdy.

  1. Magiczna „piątka” za litr benzyny

Każda podwyżka paliwa jest szeroko komentowana, bo przekłada się ona na wzrost cen również innych produktów. Zdaniem ekspertów nie ma co liczyć na obniżki na stacjach benzynowych. A co gorsze, do końca grudnia można wręcz spodziewać się podwyżek – mówi się o nawet 20 groszach za litr. Wszystko zależy od tego, czy OPEC podtrzyma swoją decyzję o cięciu dostaw surowca na kolejne miesiące.

  1. Własne „M” na kredyt

Dobra koniunktura i niskie stopy procentowe sprawiają, że o własnym mieszkaniu myśli coraz więcej Polaków. Według prognozy ZBP, do końca roku banki mają udzielić ok. 200 tys. kredytów mieszkaniowych o wartości ponad 40 mld zł. To najwyższy wynik od 6 lat i aż o 8 proc. wyższy niż w ubiegłym roku.

Źródło: Master1.pl

Najnowsze