Już 11.111.111 kobiecy hit!

Najnowsza edycja Volkswagena Polo zdecydowanie zasługuje nie tylko na tytuł "Car of The Year", ale i na miano kobiecego hitu roku. Dowód znajdziemy w najnowszym numerze Glamour. Zgrabne autko od VW ma jeszcze jeden powód do świętowania - z taśm zjech właśnie egzemplarz z numerem pełnym jedynek - 11 111 111.

fot. Motocaina

O nowym Polo nieprzerwanie mówi się od kilku miesięcy. Pełne wrażeń relacjonowałyśmy wam jego testy na Sycylii, pisałyśmy też o zaszczytnym tytule Samochodu Roku 2010, który otrzymał pod koniec listopada 2009.

Teraz z taśm fabryki w indyjskiej miejscowości Pune zjechała kolejna „Polówka” – egzemplarz ze zwycięskimi jedynkami –  11.111.111. W świętowaniu jubileuszu brały udział nie tylko wysokie władze zarządu Volkswagen AG, ale również wizytujący indyjską fabrykę prezydent Niemiec Horst Kohler.

Jubileusz jubileuszem, ale nad zakupem małego Volkswagena warto się zastanowić. W lutowym numerze Glamour czytamy, że dziennikarki magazynu udzielające w ramach „Pogotowia Modowego” rad kobietom, które chcą odświeżyć swoją szafę, na zakupy wybierają się właśnie swoim specjalnie oznakowanym ambulansem –  modelem Polo. Jednocześnie uważają to za jeden z przejawów swojego dobrego stylu.

Volkswagen jest sponsorem akcji dla kobiet, które stając przed szafą nie wiedzą w co się ubrać, a często także nie mają się w co ubrać, by wyglądać trendy. Wniosek? Choć poprzednie generacje Polo były unisex, teraźniejsza wersja naprawdę podoba się kobietom i jest ewidentnie glamour.

Najnowsze

Volvo chce zmian w oznaczeniach

Podobno kobiety z liczbami radzą sobie znacznie gorzej niż mężczyźni, może więc dla nich Volvo chce zmienić swój system oznaczania aut. Nowe uszeregowanie ma uprościć identyfikację konkretnych modeli, bo czy każda z nas musi pamiętać czym różni się XC70 od C30?

Dotychczas nazywał się C30. Jak będzie teraz?
fot. Volvo

Obecnie funkcjonujące oznaczenie modeli Volvo pojawiło się w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych i od tego czasu wiele z nas, kobiet, ma z nim spory problem. Pewnie jednak nic by się nie zmieniło, gdyby problemu ze zrozumieniem oznaczeń nie miał również obecny Dyrektor Generalny Volvo – Stephen Odell. To właśnie on podjął decyzję o konieczności wprowadzenia zmian, jak jednak będą wyglądać, na razie nie wiemy.

Dla tych z was, które systemu Volvo nie rozumieją lub nie pamiętają krótkie przypomnienie. Litera – to typ nadwozia. Na początku istnienia systemu S przyporządkowano sedanom, V kombi, a C modelom coupe i cabriolet. Wraz z rozwojem technologii i mody na „większe” auta samochody uterenowione zaczęto znakować literami XC. Cyfra ma oznaczać z kolei wielkość samochodu, niestety po piętnastu latach po wprowadzeniu systemu sprawa nie jest już tak oczywista. Kiedyś kompakty nosiły oznaczenie 40, samochody z klasy średniej 70, a największe Volvo – 90. Dziś jednak mamy również samochody z numerami 30, 50, 60 i 80. Co ciekawe modele 40, 60 i 80 to klasyczne limuzyny, modele 50 i 70 to kombi. Oznakowany literką C model 30 nie jest jednak ani cabrioletem ani coupe. I jak tu się w tym połapać?

Jak widać zmiany w systemie są konieczne. Czekamy więc na nowe auta i charakterystyczne, lepsze oznaczenia.

Najnowsze

5 033 200 złotych mandatu!

Tyle w ubiegłym roku zapłacili polscy kierowcy za rozmowy telefoniczne podczas prowadzenia samochodu i co roku rośnie liczba osób, które zostają ukarane grzywną pieniężną za telefonowanie w aucie. Mimo świadomości, że to niebezpieczne i grozi mandatem, nadal to robimy!

W samochodzie dozwolone jest korzystanie z telefonu komórkowego przy użyciu zestawu głośnomówiącego. 
fot. GM

Instytut badania rynku i opinii publicznej – MillwardBrown SMG/KRC przeprowadził badania, z których jasno wynika, że kierowcy z pełną świadomości łamią zakaz korzystania z telefonu podczas jazdy. Aż 97 proc. polskich kierowców ma świadomość, że rozmowa przez telefon grozi wysokim mandatem. 95 proc. z nich – że to niebezpieczne. Mimo zakazu łamie prawo i korzysta z telefonu podczas prowadzenia samochodu, prawie każdy kierowca.

Co gorsza, wyniki tych badań zostały potwierdzone przez wydział Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.
Tylko w 2009 roku zatrzymano 23 736 kierowców łamiących zakaz bezpośrednich rozmów przez telefon w samochodzie.

Pocieszające w tym wszystkim jest to, że nie tylko polscy kierowcy mają problem z pokonaniem tego nawyku. Jak wynika z ostatnich badań przeprowadzonych w USA – przepisy zakazujące trzymania telefonu komórkowego podczas jazdy, nie zmniejszyły liczby wypadków na drogach. W samym Waszyngtonie, gdzie 5 lat temu wprowadzono zakaz prowadzenia pojazdu ze słuchawką przy uchu, liczba wypadków spadła zaledwie o 5 proc. Dokładnie taki sam wynik mają stany, w których takiego zakazu nie ma. Statystyki podają, że 28 proc. wypadków w Stanach Zjednoczonych jest spowodowanych rozmową telefoniczną lub pisaniem sms-ów podczas jazdy.

Najnowsze

Rajd BMW X1 w zimowej aurze

Śnieżna zawieja, zaspy i miękki puch nie przestraszyły uczestników Miejskiego Rajdu Dziennikarzy BMW X1, ani kobiecego zespołu, który walczył o najwyższe laury. Auto sprostało oblodzonym jezdniom nie tylko w mieście, ale i ciekawym próbom w warunkach offroadowych.

Wewnątrz X1 jest cichutko i porządnie.
fot. Frendl

Kobiecy zespół w składzie: Joanna Zientarska – felietonistka „Zwierciadła” oraz współprowadząca Antymotolistę w Antyradiu, Monika Stukonis – zastępca redaktor naczelnej w „Elle”, oraz przedstawicielka Motocaina.pl miały okazję zmagać się w niezbyt komfortowych warunkach pogodowych najnowszym modelem BMW z rodziny X. Żadna z nas nie kryła ochoty i radości z jaką wskoczyłyśmy do cieplutkiego wnętrza X1, podczas gdy za oknami sypał rzęsiście zmrożony deszcz ze śniegiem…

A w środku zastałyśmy relaksujący spokój… Zmysł węchu koił specyficzny, lecz łagodny zapach nowego samochodu, a zmysł dotyku – przyjemne w swej fakturze materiały: ciepła skóra na kierownicy, delikatna porowatość tworzywa i subtelne, aluminiowe dodatki rozjaśniające szaro-czarną kolorystykę kokpitu. Zaraz po uruchomieniu silnika odpalone zostało ogrzewanie siedzeń, by już po kilku sekundach czuć rozkoszne ciepło na naszych zmarzniętych… spodniach. Samochód przyjął nas tradycyjną prośbą o zapięcie pasów i ruszyłyśmy na podbój miasta.

W takich warunkach BMW radowało się z jazdy – a to nam się udzieliło 😉
fot. Frendl

Bawarka z mlekiem
BMW X1 to auto typu Sports Activity Vehicle w segmencie premium klasy kompakt. Trochę zawiłe? Ważne, że mimo wydawałoby się na pierwszy rzut oka ciasnego wnętrza, jest tu przestrzeni wystarczająco dużo, by komfortowo podróżowały cztery dorosłe osoby. Co więcej, bez problemu wszyscy pasażerowie zabiorą ze sobą bagaż (pojemność bagażnika łatwo zwiększyć z 420 l do 1350 l). My co prawda miałyśmy jedynie damskie torebki, jednak dość gigantyczne, a że trasa miała wieść przez lasy i knieje postanowiłyśmy dla bezpieczeństwa umieścić je w stabilnym miejscu. I okazało sie, że to była dobra decyzja…

 

Lekki offroad i X1 nawet z klasycznym napędem świetnie sobie radzi
fot. Frendl

W rajdzie każdy zawodnik musiał wykonać kilka zadań, próbując swoich sił w niemiłosiernie zakorkowanej tego dnia stolicy. W trakcie zmagań nie zabrakło widowiskowych konkurencji, wśród których był test pojemności bagażnika (zdany na szóstkę), slalom na czas (auto zgrabnie i bez zbędnych przechyłów objeżdżało kolejne pachołki), przejazd leśnymi muldami z użyciem tempomatu (przy średniej prędkości 40 km/h), czy możliwość popisania się wiedzą w trakcie testu dotyczącego BMW X1. W tej mleczno – śnieżnej atmosferze bawarskie auto spisało się nadzwyczaj stabilnie i bezpiecznie.

Uniwersalny sznyt
Na koniec rajdu, trudno było się rozstać z tym sprytnym autkiem. Uznałyśmy gremialnie, że X1 jest jak mała czarna – pasuje na każdą okazję. Z tym, że w tym modelu BMW wybredna dama ma do wyboru aż siedem kolorów karoserii i mnóstwo wersji dających swobodę w indywidualizacji wnętrza. Tradycyjnie dla producenta z Mochanium, kokpit skierowany jest na prowadzącą, a w środku można znaleźć praktyczne schowki na błyszczyki, telefony, butelki z wodą, czy karty parkingowe. Całość skrojona na miarę zarówno business woman, jak i dynamicznej kobiety wolnego zawodu.

Acetycznie? Może trochę. Nam to wyjątkowo odpowiada, jak kostium szyty na miarę.
fot. Frendl

Tradycyjnie dla samochodów segmentu premium, auto można wyposażyć w nawigację i iDrive nowej generacji (polecamy!). W wyposażeniu dodatkowym oferowane są reflektory ksenonowe, reflektory adaptacyjne, asystent świateł drogowych i obsługiwany elektrycznie szklany dach panoramiczny – ten ostatni przytulnie rozjaśnia ciemne wnętrze pojazdu. Warto również zainwestować w opcjonalny system audio; jest naprawdę wysokiej klasy.

W X1 można wybrać silnik benzynowy o pojemności 3,0 (xDrive28i) l i mocy 258 KM lub jeden z trzech wysokoprężnych jednostek dwulitrowych o mocach 143 (xDrive18d), 177 (xDrive20d) i 204 KM (xDrive23d). Auto można zamówić z napędem klasycznym (na tył) lub na cztery koła xDrive. Wszystkie modele korzystają z elementów strategii BMW EfficientDynamics, mającej na celu obniżenie zużycia paliwa przy jednoczesnym polepszeniu osiągów samochodu, dlatego w X1 możliwy jest odzysk energii hamowania, montowany jest system Auto Start Stop, a na kokpicie znajdziemy wskaźnik zmiany biegu podpowiadający czas redukcji lub wrzucenia wyższego przełożenia.

Najmniejszy model z rodziny X1.
fot. BMW

Za najtańszą wersję modelu z silnikiem benzynowym 1.8 l i napędem na tylną oś trzeba zapłacić 115 tysięcy złotych.

Więcej o BMW X1 dowiesz się z naszego szczegółowego testu już niebawem. 

Najnowsze

Honda nagrywa podróże – opisz swoją!

Honda rozpoczęła ciekawy projekt „Live Every Litre". To film dokumentujący podróże zwykłych ludzi - uczestników pomysłu, na pokładzie sportowej Hondy CR-Z z napędem hybrydowym. Podczas tych wypraw ekipa znanego reżysera będzie im towarzyszyć rejestrując kamerą ich reakcje, emocje i doświadczenia.

Takim samochodem ruszą w podróż bohaterowie konkursowego filmu Hondy.
fot. Honda

Honda CR-Z to długo wyczekiwane coupe japońskiego producenta, które na rynku pojawi się w drugiej połowie bieżącego roku. Wyposażone w hybrydowy silnik auto z sześciostopniową skrzynią biegów zapowiadane jest jako gratka dla eko-kierowców i koneserów hedonistycznych przejażdżek. Jako pierwsi radości z jazdy CR-Z doświadczą zwycięzcy nowego konkursu producenta „Live Every litre”. To internetowy konkurs, którego zwieńczeniem będzie film pokazujący niezwykłe podróże jego zwycięzców – zwykłych, „szarych” kierowców.

By mieć szansę na taką przejażdżkę należy do 15 marca zarejestrować się na stronie producenta i dokładnie opisać podróż, o jakiej marzymy – jej cel i trasę (pomysły mogą być najróżniejsze i najbardziej dziwne). Następnie, przy odrobinie szczęścia, internauci wybiorą właśnie nasz projekt, a Honda zostanie sponsorem naszej podróży życia i ofiaruje nam środek transportu w postaci najnowszego modelu CR-Z.

Tworząc nasze wymarzone scenariusze pamiętajmy, że w wycieczce towarzyszyć nam będzie krok za krokiem ekipa telewizyjna pod wodzą znanego reżysera Claudio von Planta. Każdy nasz uśmiech, łza i zmęczenie odnotowane zostaną na taśmie kamery.

Więcej na stronie www.liveeverylitre.com

Najnowsze