Jesienny Dubanci i motocykl
Nic tak nie oddaje klimatu jesieni, jak dziecięca zabawa z żołędziami i kasztanami. Petr Václavek tak się zainspirował, że stworzył leśne elfy z żołędzi „Dubanci” i wykreował im bardzo ciekawe życie. Ostatnio Dubanek sprawił sobie motocykl!
Petr Václavek przeprowadził się z rodziną do domku pod lasem. Z każdego, jesiennego spaceru dzieci znosiły do domu dużo kasztanów, żołędzi i innych owoców natury. Cała rodzina miała niezłą frajdę, robiąc z nich różne zwierzęta i ludziki. Trudno się łączyło te elementy zapałkami, więc zaczęli korzystać z pistoletu na klej.
Zobacz także: Cinzia Bolognesi motocykle widzi wszędzie
Petr zaczął publikować zdjęcia tych małych stworków w internecie, na tle jakiejś kreatywnej scenerii. Szczególnie zdjęcia żołędziowych elfów odniosły wielki sukces. I tak zabawa dla dzieci, stała się pasją dla taty. Dubanci ma już swoją stronę www oraz sklep z kalendarzami, pocztówkami, koszulkami, puzzlami, naklejkami itp..
Wśród różnych aktywności, Dubanek jeździ także na motocyklu. Niestety niewiele wiemy o tym modelu, oprócz tego, że napęd ma żołędziowy, a drewniane opony świetnie sobie radzą w terenie. Żona Dubanka podziela jego motocyklową pasję.
Więcej na: https://dubanci.cz
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: