Jedna kontrola, 12 mandatów i nawet 36 tys. zł kar!
Mandaty i kary nakładane na kierowców ciężarówek oraz właścicieli firm mogą czasami szokować, ale szokujący bywa też ilość popełnianych za jednym razem wykroczeń oraz stwierdzanych nieprawidłowości.
Pojazd przewożący kombajn rolniczy i opony przewożono zatrzymali do kontroli na przejściu w Budzisku podlascy inspektorzy ITD. Kierowca posiadał zezwolenie na przejazd nienormatywny, jednak masa i gabaryty pojazdy przekraczały dopuszczalne normy. Ciężarówka ważyła o 1,5 tony za dużo, a normy dotyczące nacisków podwójnej osi napędowej przekroczony o 1,4 tony. Pojazd była za szeroki i za długi. Ciężarówka powinna być pilotowana, ale litewski przewoźnik nie spełnił tego warunku.
Niesprawny zestaw jechał przeciążony o 30 ton!
Inspektorzy mieli też sporo zastrzeżeń do czasu pracy kierowców. Jeden z kierowców prowadził bez zalogowanej do tachografu karty. Pięciokrotne skrócił wymagany czas odpoczynku dobowego. Kierujący wydłużyli także jazdę dzienną oraz jazdę bez wymaganej przerwy.
Próbował uciekać ciężarówką, żeby uniknąć kontroli. Na sumieniu miał naprawdę dużo
Prowadzących ukarano w sumie 12 mandatami na kwotę 6300 złotych. Z kolei wobec przedsiębiorcy inspektorzy wszczęli postępowania administracyjne zagrożone karą 18000 oraz do 12000 złotych. Odpowiedzialność za naruszenia poniesie też zarządzający w firmie transportowej.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: