Jeden kierowca wpuszcza dzieci na przejście, a drugi nie zamierza się zatrzymać

Są na drodze kierowcy uprzejmi, ale są i nieuważni. Kiedy jedni i drudzy spotkają się w rejonie przejścia dla pieszych, może zrobić się niebezpieczne.

Przypomnijmy na początek, że pieszy nie ma pierwszeństwa przed wejściem na pasy i, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie będzie go miał. Kierowcy zatrzymujący się przed przejściem robią to wyłącznie z własnej uprzejmości.

Nie będzie pierwszeństwa dla pieszych? Rząd wycofuje się z kontrowersyjnych przepisów

Takie zachowanie obnaża czasami problem polskich dróg, jakim są kierujący, którzy nie obserwują uważnie drogi. Nie biorą na przykład pod uwagę, że chociaż na przejściu, do którego się zbliżają, nie ma żadnego pieszego, to w aucie na sąsiednim pasie może siedzieć ktoś uprzejmy, kto zwolni i zachęci pieszego do wejścia na ulicę. W ten sposób na polskich drogach wielokrotnie dochodziło do nieszczęść.

Nagłe hamowanie na drodze, bo przecież trzeba przepuścić pieszych, zakończone kolizją

Tutaj sytuacja była trochę inna – uprzejmy kierowca zatrzymał się, żeby przepuścić dwójkę dzieci na hulajnogach. One na szczęście spojrzały w drugą stronę i zauważyły kolejny samochód, który nie zamierzał się zatrzymać. Może kierująca nim osoba nie zauważyła odpowiednio wcześniej uprzejmego nagrywającego. Chyba zwolniła przed przejściem, ale może nie chciała gwałtownie hamować na łuku i na śliskim asfalcie. Autora nagrania wyraźnie do zdenerwowało, ale trzeba pamiętać, że kierowca czarnego auta nie popełnił wykroczenia. Prawo o ruchu drogowym zabrania wyprzedzania oraz omijania pojazdu stojącego przed przejściem, ale nie ma tam ani słowa o wymijaniu. Dobrze o tym pamiętać.

Najnowsze

Aston Martin V8 Volante Davida Beckhama jest wystawiony na sprzedaż!

Utrzymany w idealnym stanie, piękny przykład brytyjskiej inżynierii, został wyceniony na bajońską sumę, ale bez wątpienia szybko znajdzie właściciela.

David Beckham to znany miłośnik motoryzacji, właściciel kolekcji klasycznych samochodów, której wartość szacowana jest na trzy miliony dolarów. Chociaż teraz może już na mniej, ponieważ do kupienia jest jego Aston Martin V8 Volante, wyceniony na 445 tys. funtów.

DeLorean powraca! Teraz już (prawie) na pewno

Czteroosobowy, brytyjski kabriolet został wyprodukowany w 1988 roku, ale zdecydowanie nie był użytkowany jako „pierwsze auto w rodzinie”. Do dzisiaj przejechał jedynie 38 100 mil. Wspaniale utrzymany samochód został dodatkowo dopieszczony przed sprzedażą i obecnie znajduje się w stanie fabrycznym.

Pod maską tego bordowego cacka kryje się poszukiwany silnik o pojemności 5,3 l i mocy 432 KM. V8 Volante rozpędza się do 96 km/h w 5,2 sekundy i może pędzić nawet 270 km/h. Skrzynia biegów to pięciobiegowy „manual”.

Fabrycznie nowe BMW 740i z 1997 roku do kupienia. I to w Polsce!

Wrażenie robi także wnętrze, łączące bordowe elementy (górną część deski rozdzielczej, dywaniki) z kremową skórą. Wrażenie luksusu dopełniają inkrustacje z drewna orzechowego.

Opisywany Aston Martin V8 Volante znajdował się w rękach Davida Beckhama przez 15 lat i był w nim często widywany. Tak bardzo lubił ten samochód, że zabrał go ze sobą nawet do Hiszpanii, kiedy grał w Realu Madryt. Auto wystawione jest w serwisie Auto Trader, a szczęśliwy nabywca dostanie na nie roczną gwarancję.

Najnowsze

Salonu w Genewie nie będzie również za rok – to już pewne!

Kolejna smutna wiadomość dla fanów motoryzacji została ogłoszona przez organizatorów genewskich targów. Sens organizowania tego typu imprez staje pod coraz większym znakiem zapytania.

W ostatnich latach salony samochodowe, które od dziesięcioleci traktowane były jako święto motoryzacji, wyraźnie zaczęły tracić na znaczeniu. Kolejni producenci rezygnowali z udziału w nich, tłumacząc się wysokimi kosztami uczestnictwa i małym realnym zyskiem z tego typu promocji.

To już koniec Frankfurt Motor Show! Jedne z najważniejszych targów przechodzą do historii

Przypieczętowaniem tego trendu było ogłoszenie końca targów we Frankfurcie. Organizatorzy co prawda tłumaczyli, że głównie chodzi o nieprzedłużenie umowy z władzami miasta, a impreza będzie zorganizowana w innej lokalizacji, ale jest to koniec pewnej epoki (IAA Frankfurt odbył się niemal 70 razy).

Teraz przyszedł czas na jeszcze większą legendę – salon samochodowy w Genewie. Tegoroczna edycja została odwołana ze względu na epidemię koronawirusa, ale wydawało się, że targi odbędą się za rok. Nadzieje rozwiali jednak organizatorzy, którzy w oficjalnym komunikacie oznajmili, że impreza najwcześniej odbędzie się w 2022 roku.

Geneva Motor Show zostanie odwołana? Inne imprezy motoryzacyjne również zagrożone

Taka a nie inna decyzja ma być efektem przeprowadzonej ankiety, z której wynika, że wystawcy znacznie bardziej woleliby zrobić sobie rok przerwy. Firmy chcą mieć trochę więcej czasu na walkę z kryzysem wywołanym pandemią. Pojawiły się także obawy co do tego, czy na początku przyszłego roku zagrożenie związane z koronawirusem zostanie całkowicie zażegnane.

Do zobaczenia więc w 2022 roku? Mamy taką nadzieję. Nie jest tajemnicą, że coraz częściej pojawiają się pytania o sens organizowania takich imprez w dzisiejszych czasach. Nikt nie jest chętny do kończenia tradycji trwającej od 1905 roku, ale dwuletnia przerwa może dać kolejny argument za tym, że bez salonów samochodowych też da się żyć. Niestety.

Ale może nie wszystko jeszcze stracone. 15 lipca odbędzie się Bangkok International Motor Show, na którym mamy zobaczyć najważniejsze światowe marki.

Najnowsze

Piaggio Medley 125 – na dobry początek! Pojeździsz nim nawet z prawkiem kat. B

Letnie miesiące sprzyjają przesiadce na lekki, designerski skuter i z pewnością włoskie Piaggio Medley 125 do tej grupy należy. Nie tylko świetnie się prezentuje na miejskich ulicach, ale też można nim podróżować posiadając jedynie prawo jazdy kategorii B!

W tym sezonie Piaggio Medley 125 przeszło kurację odmładzającą. To nie tylko praktyczny, elegancki i komfortowy skuter do miasta, ale całkiem zaawansowany technologicznie jednoślad, który dzięki nowemu silnikowi – spełniającemu normy Euro 4 – oraz systemowi Start & Stop stał się bardziej przyjazny środowisku. Jeśli więc cenisz nie tylko atrakcyjny wygląd pojazdu, jakim się poruszasz, ale również to, że twój wybór środka lokomocji ma znaczenie ekologiczne, warto zainteresować się Medleyem. System wyłączy silnik 1 do 5 sekund po zatrzymaniu (w zależności od tego, czy silnik osiągnął prawidłową temperaturę roboczą), jak będziesz stać np. w korku i włączy go ponownie, jak tylko ruszysz manetką przyspieszenia – w całkowitej ciszy, ponieważ nie ma tradycyjnego rozrusznika. Oszczędzisz paliwo i zmniejszysz emisję szkodliwych substacji do atmosfery. Jeśli boczna podstawa zostanie schowana lub czujnik pochylenia zostanie aktywowany, ECU dezaktywuje funkcję Start & Stop.

Piaggio Medley 125
Co nowego? Czyli klasa prosto z włoskiego wybiegu
Nowy jest oczywiście design, który docenią nie tylko estetki, inspirowany eleganckimi liniami większego rodzeństwa Piaggio Beverly. Model Medley został zmodernizowany, co widać zwłaszcza z przodu – ma smukłą sylwetkę z pełnym, ledowym oświetleniem, zaokrąglone kształty – niczym kobieta – i kilka ciekawych kolorów do wyboru. To trzy warianty kolorystyczne, biały Bianca Luna (Moon White) i dwa metaliczne odcienie Nero Abisso (Abyss Black) i Blu Orione (Orion Blue) – połączone z brązowym siedziskiem i matowym brązowym wykończeniem (uchwyt pasażera, zderzak, tunel środkowy i otoczenie zestawu wskaźników). 

Piaggio Medley 125
Całość osadzono na nowo zaprojektowanych sześcioramiennych, aluminiowych, srebrnoszarych felgach o ładnym wzorze, na których z tyłu, na 14-calowej obręczy zamontowano nieco szerszą niż w poprzedniku oponę. Z przodu producent zamontował z kolei dużą, 16-calową felgę. Zmieniono także kierownicę, a nawet kształt podnóżków pasażera. Te ostatnie są teraz łatwiejsze do wyciągnięcia, wyposażone w gumową wkładkę, która tłumi ewentualne wibracje i uniemożliwia ślizganie się buta. Tłumik jest również nowy, zarówno pod względem wyglądu, jak i wielkości. 

Nowinki techniczne
Przede wszystkim w modelu Medley pojawiły się nowe, jednocylindrowe silniki: i-get 125 cm3 o mocy 14,9 KM, który charakteryzuje się niskim zużyciem paliwa oraz drugim, mocniejszym silnikiem o pojemności 150 cm3, ale jedynie jednośladem wyposażonym w tę pierwszą jednostkę pojedziemy posiadając prawo jazdy kat. B. Oba silniki mają wtrysk elektroniczny i są chłodzone cieczą. Dostarczają odpowiednio 11 kW przy 9000 obr./min, natomiast mocniejszy 150 cm3 zapewnia 12,1 kW przy 8750 obr./min., co czyni je jednymi z najmocniejszych w swojej klasie. Silnik jest skonfigurowany zbezstopniową skrzynią CVT. Układ hamulcowy został wyposażony w ABS. 

Piaggio Medley 125
 Wszystkie najważniejsze wskazania zgromadzone są na elektronicznym wyświetlaczu LCD umieszczonym przez oczami kierowcy, aby mógł, nawet przy sporym słońcu, dostrzec potrzebne mu informacje. Na zestawie cyfrowych instrumentów znajdziemy takie informacje jak prędkościomierz, skalę obrotomierza, wskazanie zużycia paliwa, licznik przebiegu, temperatury powietrza, zegar, wskaźnik poziomu paliwa i temperatury płynu chłodzącego, ikonę ostrzegającą kierowcę przed śliską nawierzchnią przy niskiej temperaturze powietrza, ikonę przypominającą o opuszczonej podstawie bocznej, czy ikonę serwisową. Wyświetlany jest również pełen zestaw informacji o podróży, w tym maksymalna prędkość, średnia prędkość, bieżące zużycie paliwa, średnie zużycie paliwa, stan naładowania akumulatora – można je wybrać za pomocą przycisku „mode”. „Start & Stop” można wyłączyć, naciskając przycisk po prawej stronie wskaźnika. Wyświetlacz pokaże też rezerwę paliwa, ciśnienie oleju, aktywację ABS i immobilizer.

Piaggio Medley 125
Podróżowanie może być tylko przyjemnością
W mieście, np. będąc na zakupach, z pewnością docenimy pojemny schowek pod siedzeniem – o pojemności 36 litrów – w którym pomieścimy swobodnie sporą torbę. A gdy zechcemy zatrzymać się z pasażerką lub pasażerem na kawę, nie musimy nieść ze sobą kasków – schowek pomieści oba. Dostępny jest też dodatkowy schowek – np. na rękawiczki, w którym umieszczono złącze usb. W tylnej części osłony nóg znajduje się również wygodny, wysuwany hak kotwiczący torby.

Piaggio Medley 125

Zmora niedużych skuterów, to małe koła, które w koleinach dają bezlitośnie o sobie znać psując każdą podróż. Ale w Piaggio Medley 125 zamontowano duże koła, które umożliwiają poczucie większego komfortu jazdy na nierównościach.

Piaggio Medley 125
Lekkość – niska masa na sucho to jedynie 136 kg – pomaga zachować zwinność i zwrotność typowe dla lekkich skuterów. Dobra dynamika Piaggio Medley 125 sprawiają, że idealnie nadaje się do użytku w mieście. W razie niepogody, wysoka szyba zapewni ochronę przed wiatrem i deszczem.

Ale nawet dłuższe dystanse przejedziemy w komforcie na nowym siedzisku, które jest teraz bardziej opływowe. Kanapa ma elektryczne otwieranie, sterowane wygodnym przyciskiem na kierownicy. Sprężyna podtrzymująca utrzymuje kanapę otwartą, aby zapobiec przypadkowemu zamknięciu.

Skuter z charakterkiem – Piaggio Medley 125 S

Aby podkreślić swój zadziorny charakter można zdecydować się na wybór Medleya w wersji S. Ma nieco bardziej sportowy wygląd, a dodatkowo – w standardzie – system łączności Piaggio Mia, który łączy smartfon z pojazdem przez Bluetooth i zarządza połączeniami telefonicznymi, poleceniami głosowymi i muzyką za pomocą zestawu wskaźników i poleceń na kierownicy. Wersja S jest dostępna w trzech opcjach kolorystycznych, łączonych z czarnym siedziskiem i wnętrzem – białym, szarym i czarnym: Bianco Luna (Moon White), Grigio Materia (Matter Grey) i Nero Meteora (Meteor Black). Wyróżnia się matowymi, czarnymi wykończeniami, takimi jak felgi, zderzaki, tunel środkowy i uchwyt pasażera. Sportowy charakter podkreślają również czerwone sprężyny amortyzatora, cień, który pojawia się również na szwach siedzeń, czy przednie i tylne tarcze hamulcowe z zaciskami w kolorze złota. 
 
Piaggio Medley 125
Jak kupować to teraz – dostaniesz przydatne prezenty!
Teraz do każdego Piaggio Medley 125 (wersji zwykłej, a nie S) w kolorze czarnym lub białym, otrzymamy kask w takim samym kolorze gratis, z systemem komunikacji Bluetooth, specjalnie zaprojektowanym do łączenia urządzeń mobilnych z iOS lub Android. Po podłączeniu smartfona do Piaggio Medley – powiązaniu go ze skuterem za pośrednictwem aplikacji Piaggio, którą można pobrać ze sklepu App Store lub Google Play – wszystkie powiadomienia o połączeniach przychodzących i wiadomościach pojawiają się na zestawie wskaźników. System umożliwia także zarządzanie połączeniami za pomocą przycisku „mode” oraz używanie poleceń głosowych do nawiązywania połączeń lub odtwarzania muzyki i aktywację listy odtwarzania. Co więcej w aplikacji, możemy przeglądać informacje o trasie i stanie pojazdu, np. zapisaną pozycję skutera, gdy zapłon jest wyłączony, co pomaga znaleźć skuter w najbardziej zatłoczonych obszarach miasta. Aplikacja może również wskazywać obroty silnika, chwilową moc i moment obrotowy, bieżące i średnie zużycie paliwa, napięcie akumulatora oraz oceniać styl jazdy. Wszystkie dane są rejestrowane i można je przeglądać bezpośrednio na smartfonie za pomocą statystyk podsumowujących po każdej podróży. Można też szybko zlokalizować centra serwisowe Piaggio oraz skonfigurować własny harmonogram przypominający o planowanych przeglądach skutera.
 
Aby w pełni korzystać ze wszystkich tych funkcji, Piaggio do modelu Medley 125 oferuje specjalny dedykowany kask Jet jako akcesorium, które integruje słuchawki i Bluetooth. Obecnie trwa promocja, w której te gadżety otrzymasz za darmo, wraz z zakupem skutera. Jego cena to 16 900 złotych.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Vicki Wood: pokonywała większość mężczyzn, jeżdżąc w obcasach i spódnicy

Złośliwy komentarz ze strony męża sprawił, że przez dekadę Vicki Wood przełamywała stereotypy i ustanawiała rekordy. Zdobyła 48 trofeów i tytuły „najszybszej kobiety w wyścigach” i „najszybszej kobiety na piasku”.

Vicki wychowywała się w Detroit w towarzystwie sześciu braci, nieustannie bawiących się samochodzikami. Jednak dzieciństwo nie rozpaliło w niej pasji do motoryzacji. Dopiero wycieczka z mężem, Clarence’em „Skeeter” Woodem, w 1953 roku na tor wyścigowy, zmieniła jej nastawienie  do ścigania. Obserwując rywalizacje kobiet na Motor City Speedway, Vicki była bardzo zawiedziona:

Kobiety w tym wyścigu były takie złe. Jeździły po całym torze, wpadając na ściany i tak dalej. Powiedziałem do Skeetera:„Gdybym nie potrafiła prowadzić odrobinę lepiej, nie byłoby mnie tam”.

Tydzień później Skeeter ponownie zabrał Viki na tor. Ale nie na trybuny. Zaprowadził ja prosto do auta Dodge Coupe z 1937 roku i powiedział:

Ok, mądrasku. Myślisz, że jesteś taka dobra, to tu jest samochód. Teraz idź tam.

Vivki Wood nigdy wcześniej nie ścigała się na torze. Mimo że oceniła swoją jazdę jako „okropną” i zakwalifikowała się do zawodów jako ostatnia, to w wyścigu zajęła dziewiąte miejsce spośród 24 samochodów.

Następnej nocy na torze Mount Clemens wygrała kobiecy wyścig Powder Puff. Tydzień później w Flat Rock wygrała pięć kobiecych wyścigów Powder Puff. Wyścigi stały się dla Wood rutyną dnia codziennego, aż w końcu zaczęła także uczyć inne kobiety-kierowców. Vicki była na tyle dobra, że w 1955 roku w „Detroit Free Press” pojawił się o niej artykuł.

W tym samym roku jej mąż przekonał Chryslera, aby dali jej Chryslera 300 podczas imprezy Speedweek w Daytona Beach. Chrysler wyprodukował cztery samochody na imprezy tego typu, w tym Chryslear 300 Daytona Flying Mile. Wood zasiadła za kierownicą VIN 001, samochodu, którym jeździł również kierowca wyścigowy Brewster Shaw. Wood nigdy wcześniej nie jeździła po piasku. Udało jej się jednak zająć w zawodach trzecie miejsce, przejeżdżając milę ze średnią prędkością 125,8 mph.

Rok później Vicki Wood wróciła na Speedweek, kierując Chryslerem 300B. Z niewiadomych powodów, nie została sklasyfikowana. W notatce opisującej zawody napisano:

Wood jechała samochodem Tima Flocka z prędkością 136,1 mph. Ten wynik dałby jej drugie miejsce za Flockiem (139 mph) i przed Koechlingiem (129 mph).

Vicki Wood: pokonywała większość mężczyzn, jeżdżąc w obcasach i spódnicy

Przeczytaj też: Jill Scott-Thomas: jeździła jak mężczyzna, w czasach, gdy kobietom nie wypadało tego robić

W 1957 roku Wood zaczęła rywalizować w wyścigach z mężczyznami, przełamując  stereotyp kobiety-kierowcy na zawodach w Michigan. Pokonała wtedy wielu mężczyzn. W wywiadzie dla „Autoweek” powiedziała:

Byłam lepszym kierowcą niż połowa mężczyzn, których tam mieli.

W 1959 roku kolejna wycieczka do Daytona przyniosła Wood jeden z dwóch rekordów, z których jest najbardziej znana – kobiecy rekord okrążenia na nowym Daytona International Speedway.

Zdobycie rekordu nie obyło się jednak bez komplikacji. Kiedy próbowała wejść do paddocku zatrzymał ją pracownik toru i kazał odejść, ponieważ kobiety miały tam zakaz wstępu. Całą sytuację zauważył właściciel toru Bill France, który powiedział pracownikowi:

Vicki Wood nie jest kobietą. Jest kierowcą i ma prawo wejść do paddocku.

Wood wpuszczono i po chwili rozpędziła się Pontiaciem z 1959 roku do 130,3 mph na 2,5-milowym owalu. Chciała też spróbować zakwalifikować się do wyścigu mężczyzn, pierwszej w historii Daytony 500, ale France powiedziała jej, że jej Ford Thunderbird jest zbyt niebezpieczny.

W następnym roku Wood zameldowała się na Daytona Speedweek, aby ustawić rekord  jednokierunkowego sprintu w dół po piasku. Osiągnęła prędkość 150,375 mph. Nikt do dziś nie pobił tego osiągnięcia.

Przeczytaj też: Jessi Combs oficjalnie przyznano rekord Guinnessa prędkości!

Regularnie uczestniczyła w wyścigach z mężczyznami, systematycznie ich pokonując. Aż do 1963 roku. Spotkanie z innym zawodnikiem zmieniło nastawienie Vicki do ścigania:

Pewnej nocy pojechaliśmy na Flat Rock Speedway w Michigan i facet, którego mijałam, powiedział: „Jeśli zamierzasz dalej ścigać się z nami, mężczyznami, to idę strajkować”. Zdecydowałam się odejść. Co prawda mogłam nadal jeździć z kobietami, ale tego nie chciałam. Miałam dość.  

Vicki Wood ścigała się z klasą. Często w zawodach brała udział ubrana w spódnicę i obcasy. Spytana przez dziennikarza, dlaczego tak robi odpowiedziała:

Wiedziałam, że prawdopodobnie wygram, a ty zechcesz mnie przesłuchać i chciałam dobrze wyglądać.

Vicki Wood: pokonywała większość mężczyzn, jeżdżąc w obcasach i spódnicy

Jeździła samochodami do momentu ukończenia 99 lat, kiedy władze Florydy odebrały jej prawo jazdy.

To była najgorsza rzecz, jaką mogli mi zrobić. Miałam bardzo fajny samochód i nie miałam żadnych problemów z jego prowadzeniem.

Zmarła 5 czerwca 2020 roku, w wieku 101 lat. Do końca była 100% kierowcą wyścigowym. Gdy pewien kolekcjoner spytał ją, który samochód, z tych którymi się ścigała, jest jej ulubionym, odpowiedziała:

Najszybszy.

Najnowsze