Jak szybko pojedzie Ferrari LaFerrari? Wynik robi ogromne wrażenie
Wszystkie dane techniczne dotyczące włoskiego hipersamochodu przyprawiają o zawrót głowy. Podobnie jak prędkość maksymalna, chociaż ta określana jest dość lakonicznie.
LaFerrari to wyjątkowo udany przykład na to, że hybrydy mogą być ekscytujące. Przynajmniej, kiedy za projektowanie takiego samochodu bierze firma pokroju Ferrari. W przypadku tego modelu silnik elektryczny (163 KM) wspomaga działanie wolnossącego V12 o pojemności 6,3 l, dając kierowcy do dyspozycji niebotyczne 963 KM.
Chciał zawrócić na autostradzie, korzystając z kładki dla pieszych
Hiperhybrydowy włoski boli przyspiesza do 100 km/h w czasie poniżej 3 s, do 200 km/h w mniej niż 7 s, a 300 km/h zobaczymy zaledwie po 15 s trzymania gazu w podłodze. Prawdziwe szaleństwo. A kiedy La Ferrari przestaje przyspieszać? Trudno powiedzieć, ponieważ w danych technicznych znajdziemy tylko lakoniczne „ponad 350 km/h”.
Dwa radiowozy nie mogą zatrzymać pijanego rowerzysty
Pewien szczęśliwiec, który miał akurat pod ręką taki samochód, postanowił sprawdzić co to znaczy „ponad”. Wjechał na niemiecką autostradę i z zadziwiającą łatwością przekroczył barierę 300 km/h, ale powyżej 320 km/h auto zaczęło łapać już zadyszkę i coraz wolniej nabierać prędkości. Po przekroczeniu 350 km/h zaczęła się już prawdziwa walka o każdy kilometr na godzinę. Ostatecznie udało się zobaczyć przez moment na prędkościomierzu 372 km/h!
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
Też mi się tak wydaje
Anonymous - 5 marca 2021
Na autostradzie ciężko to zauważyć. Zobacz jak szybko mija słupki rozstawione co 100m.
Anonymous - 5 marca 2021
Prędkość to jedno, ale typ jest w stanie prowadzić jedną ręką i filmować 🙂
Anonymous - 5 marca 2021
Bo w ferrari wszystko sie psuje nawet licznik wiem bo osobiscie mam FF i naprawde nie da sie tym jezdzic co chwile awaria
Anonymous - 5 marca 2021
Mi się wydaje czy otoczenie jakoś tak nie na tę prędkość się przesuwa?