Ionity rozwija swoją sieć o ultra-szybkie ładowarki
Obecnie jedyną odpowiedzią na długi czas ładowania samochodów elektrycznych, są coraz szybsze ładowarki. Możliwości nowej stacji Ionity nie wykorzysta jeszcze żadne auto.
Stacja o której mowa powstała co prawda w Wielkiej Brytanii (a konkretnie w Leeds), ale jest ona bardzo ciekawa z punktu widzenia rozwoju sieci ładowania aut elektrycznych i tego co już dzisiaj mogą zaoferować kierowcom. Znajdziemy na niej sześć ładowarek, które mogą uzupełniać energię z mocą nawet 350 kW! Obecnie w Polsce spotykane są raczej takie o mocy 50 kW, mające 100 kW są rzadkością, a maksimum w naszym kraju to 150 kW (taka ładowarka stanęła niedawno w Poznaniu).
Tesla ponownie zrewolucjonizuje auta elektryczne? Wkrótce pokaże „superbaterie”
Co taka moc oznacza z punktu widzenia kierowcy? Możliwość naładowania baterii do pełna w czasie przerwy na kawę. Ionity podaje, że wystarczy mniej niż 20 minut, ale wszystko zależy oczywiście od pojemności baterii w samochodzie. Obecnie najmocniejszy prąd „przyjmie” Porsche Taycan – maksymalnie 270 kW. Według producenta w ciągu 5 minut ładowania przybędzie nam wtedy 100 km zasięgu.
Auta elektryczne są mniej ekologiczne, niż te z silnikami Diesla!
Pierwsze 350-kilowatowe ładowarki pojawiły się w Wielkiej Brytanii i jest tylko kwestią czasu, aż zobaczymy je również w Polsce. Zdecydowanie ułatwi to przemieszczanie się właścicielom elektrycznych samochodów, ale otwartym pozostaje pytanie jak na trwałość akumulatorów wpływa korzystanie z ładowarek o takiej mocy. Wiadomo, że stacje szybkiego ładowania skracają ich żywotność i mówiło się to już w kontekście tych o mocy 50 kW. To co dopiero te 350-kilowatowe.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
Jeżeli ceny elektryków będą takie jak mojego tivoli czyli w okolicach 60 tys i dodatkowo ładowanie będzie tak szybkie jak tankowanie to się zastanowię. Jak na razie zostaję w moim aucie na ropę i znając życie jeszzce długo będę nim jeździł