Karolina Chojnacka

Inwestycje drogowe warte miliardy. Ile w tym roku zostanie wydane na budowę dróg?

Epidemia koronawirusa nie zatrzymała trwających inwestycji na drogach krajowych. Wręcz przeciwnie. W zeszłym roku zrealizowanych zostało więcej prac niż planowano. A jak to będzie wyglądać w 2021 roku?

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że w całym W całym 2021 roku planuje przeznaczyć na inwestycje drogowe około 19,3 miliardów złotych.

Obecnie w Polsce mamy 4269 kilometrów dróg szybkiego ruchu, w tym 1712 kilometrów autostrad i 2557 kilometrów dróg ekspresowych. W realizacji znajduje się 106 zadań w ramach rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych (PBDK) o długości ponad 1365 kilometrów oraz 3 obwodnice z Programu budowy 100 obwodnic na lata 2020-2030 (PB100), o długości niemal 20 kilometrów. W toku są przetargi na 31 odcinków nowych dróg o długości niemal 391 kilometrów (21 zadań z PBDK o długości 303,5 kilometrów oraz 10 obwodnic z PB100 o długości 87,2 kilometrów). W przygotowaniu znajduje się 106 zadań, które realizowane będą w ramach PBDK (niemal 2105 kilometrów) oraz 87 obwodnic, które powstaną w ramach PB100 (751 kilometrów).

Inwestycje drogowe warte miliardy

Przeczytaj też: Koniec z bramkami na A2 i A4! Od kiedy i na jakich odcinkach?

W planach na 2021 rok jest ogłoszenie kolejnych przetargów na 26 odcinków w ramach PBDK o łącznej długości 313 kilometrów. Będzie to między innymi sześć odcinków drogi ekspresowej S19 od granicy województw mazowieckiego i lubelskiego do Lubartowa (woj. lubelskie), trzy odcinki drogi S17 Piaski – Hrebenne, cztery odcinki drogi ekspresowej S10 Toruń – Bydgoszcz oraz trzy odcinki S6 między Koszalinem a Słupskiem.  

W ramach Programu budowy 100 obwodnic planowane jest też ogłoszenie przetargów na sześć odcinków o łącznej długości 34 kilometrów. Będą to m.in. obwodnice Tarnowa w ciągu DK73 (woj. małopolskie), Strykowa w ciągu DK32 (woj. wielkopolskie), Koźmina Wlkp. w ciągu DK15 (woj. wielkopolskie) czy Gorajca i Dzwoli w ciągu DK74 (woj. lubelskie).

GDDKiA planuje również ogłoszenie 96 przetargów na roboty na istniejącej sieci o długości ok. 255 kilometrów i wartości szacunkowej ok 1,79 miliarda złotych.

Przeczytaj też: Ruch na drogach w czasie pandemii. Kiedy wróci do normy? Czy przez lockdown będzie mniejszy?

 

Źródło informacji: GDDKiA, opracowanie własne

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Czym grozi rozproszenie uwagi za kierownicą? Zobacz szokujące wideo!

Wszyscy wiemy, że prowadzenie samochodu i jednoczesne wysyłanie SMS-ów to zabójcze (dosłownie) połączenie. Jest to po pierwsze niebezpieczne, po drugie nielegalne... a jednak ludzie nadal to robią!

Ponieważ wiele osób wciąż zachowuje się za kierownicą w sposób nieodpowiedzialny, Lexus postanowił uświadomić kierowców, czym grozi rozproszenie uwagi za kierownicą i zbudował specjalny NX z elektrochromową powłoką na szkle, która może stać się nieprzezroczysta.

Lexus skonfigurował elektrochromową osłonę tak, aby zasłaniała kierowcy widok na zewnątrz przez 4,6 sekundy, czyli tyle, ile przeciętnie zajmuje odpisanie na wiadomość.

Czym grozi rozproszenie uwagi za kierownicą? Zobaczcie szokujące wideo!

Przeczytaj też: Lexus IS Wax Edition – teraz ulubionych winyli możecie słuchać w samochodzie

Filmik wyraźnie pokazuje, że nieskupienie uwagi na drodze stanowi zagrożenie nie tylko dla kierowcy, ale także dla innych osób.

I choć 4,6 sekundy nie wydaje się długim okresem czasu, mamy nadzieję, że następnym razem zastanowicie się, zanim w trakcie jazdy samochodem sięgniecie po telefon.

Przeczytaj też: Test Lexus UX 200 2.0 VVT-I D-CVT F-Sport

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Zawodniczka straciła miejsce w zespole przez kłamstwa menadżera

Esmee Hawkey miała w tym sezonie być częścią legendarnego, kobiecego zespołu Iron Dames. Niestety przez kłamstwa swojego menadżera może już o tym tylko pomarzyć.

Esmee Hawkey została usunięta z programu Iron Dames w European Le Mans Series. Zawodniczka miała być zmienniczką Rahel Frey i Michelle Gatting za kierownicą Ferrari.

Jak poinformowano w oficjalnym oświadczeniu, menadżer Esmee Hawkey uzyskał dla niej status „brązowego” ” kierowcy, podając FIA błędne informacje w formularzu aplikacyjnym. W tej sytuacji, prowadzący program Iron Dames, włoski zespół Iron Lynx podjął decyzję o usunięciu Hawkey z zespołu.

Przeczytaj też: Iron Dames i Ferrari łączą siły. Co chcą razem osiągnąć?

Prowadzący program włoski zespół Iron Lynx poinformował, że menedżer Esmee uzyskał dla zawodniczki status „brązowego” kierowcy, podając FIA błędne informacje w formularzu aplikacyjnym. W tej sytuacji „niezwykle rozczarowany” Iron Lynx był zmuszony podjąć decyzję o usunięciu Hawkey z zespołu.

Na razie nie wiadomo, kto zastąpi Hawkey u boku Rahel Frey i Michelle Gatting za kierownicą Ferrari w tegorocznym sezonie ELMS. Z pewnością, będzie to inna, utalentowana zawodniczka, ponieważ, jak napisano w oświadczeniu, Iron Lynx jest „w pełni zdeterminowany, by w European Le Mans Series 2021 wystawić w 100% kobiecy zespół”.

Przeczytaj też: Wyścigi w czasach pandemii, czyli o istocie sportów motorowych dla branży motoryzacyjnej

Najnowsze

Urwało ci oś w samochodzie? Przymocuj pasami i w drogę! Tak zrobił ten kierowca

Poważne uszkodzenia układu jezdnego i hamulcowego zwykle eliminują pojazd z ruchu. Ale przecież polska firma nie będzie płaciła za pomoc drogową, skoro wszystko można załatwić „sposobem”!

Inspektorzy z kłodzkiej ITD otrzymali informację od funkcjonariuszy Straży Granicznej, że przez polsko-czeskie przejście graniczne w miejscowości Kudowa Słone wjechał do Polski pojazd, którego naczepa ma widoczne uszkodzenia. Inspektorzy zatrzymali zestaw do kontroli w Kudowie Zdroju.

„Naprawił” układ hamulcowy w ciężarówce trytytkami. A to nie wszystko

Szybko zauważyli, że jedna oś naczepy była wyrwana z mocowań! Jak się okazało, do uszkodzenia doszło w wyniku kolizji w Czechach. Zniszczenie elementu nośnego spowodowało również uszkodzenie pozostałych układów i podzespołów pojazdu. Niesprawny był układ hamulcowy, uszkodzony układ ABS, a brak mocowania osi pojazdu powodował pogorszenie stabilności toru jazdy. Uszkodzony był również układ zawieszenia pneumatycznego w którym brakowało poduszek pneumatycznych.

Jechał bez koła, wioząc 19 ton ładunku. Tłumaczył, że nowe koło będzie miał już za 100 km!

Przewoźnik chcąc doprowadzić naczepę do miejsca garażowania zabezpieczył uszkodzony element pasami transportowymi. Wobec przewoźnika inspektorzy wszczęli postępowanie administracyjne, a kierowcę ukarali mandatem karnym za stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Uszkodzoną naczepę wycofano z ruchu. 

Najnowsze

Smartfon na motocyklu – jak go przymocować?

Telefon do motocykla można przymocować na wiele sposobów, a każdy z nich ma swoich zwolenników. Dobry uchwyt motocyklowy do smarfona powinien zadbać o bezpieczeństwo urządzenia, jak i motocyklisty.

Smartfony towarzyszą nam w codziennym życiu na każdym kroku, dlatego coraz popularniejsze są rozwiązania, które umożliwiają zabranie ich nawet tam, gdzie warunki do tego nie są sprzyjające. Biegacze mają pokrowce mocowane na ramionach, kierowcy samochodów używają różnego typu uchwytów, a możliwości dostępne dla motocyklistów -wcale nie są mniejsze.

Po co właściwie motocykliście smartfon w zasięgu wzroku? Zwykle po to, by korzystać z nawigacji, bez konieczności kupowania dodatkowego urządzenia do tego celu. Przy jednoczesnym montażu interkomu w kasku, smartfon może być też źródłem nadawania muzyki, radia, a także pozwalać na rozmowy telefoniczne.

Na rynku dostępnych jest wiele mocowań, które różnią się sposobem, jak i miejscem montażu. Najpraktyczniejsze, naszym zdaniem, jest mocowanie smartfona nieco niżej linii wzroku, żeby zerkanie na niego nie ograniczało postrzegania otoczenia. Takie położenie można uzyskać np. przy uchwycie telefonicznym mocowanym do lusterka, na poprzeczce pod szybą i czasami z kierownicy. Mocowania na baku lub nisko na kierownicy, mogą niebezpiecznie odciągać wzrok motocyklisty od drogi i jej otoczenia, dlatego ich nie polecamy.

Uchwyty mogą trzymać urządzenie bezpośrednio lub dodatkowo chronić je w wodoodpornym etui. Takie mocowanie świetnie sprawdzi się w deszczu, bo nawet wtedy możemy korzystać ze smartfona. Ich wadą jest jednak słaba cyrkulacja powietrza wewnątrz etui, co podczas gorących dni może skutkować przegrzaniem się i wyłączeniem telefonu.

Mocowania, które bezpośrednio trzymają telefon bywają różnorodne. Chyba najpopularniejsze są X-Grip, tzw. „pajączki”, a rozbieżność cenowa i jakościowa jest tutaj znaczna. Swoją niezawodnością podbiły rynek uchwyty od Ram Mount, ale i coraz więcej konkurencyjnych marek oferuje dobre rozwiązania. Najtańsze wersje z Aliexpress mogą jednak rozczarować łamliwością użytych materiałów.

Innego typu „łapki” do telefonów wykonane mogą być z tworzywa lub aluminium. Chwytają telefon, naciągane w sposób sprężynowy lub dokręcane śrubą na wymiar. Zwykle takie uchwyty są dodatkowo pokryte od wewnątrz antypoślizgową gumą:

Dostępne są także mocowania, które wymagają przyklejenia lub założenia jednej części uchwytu na tylną obudowę telefonu. Pozwala to na montaż telefonu w uchwycie jednym ruchem, na tzw. „klik”. Tu przykładem może być system od QuadLock lub tańsze rozwiązanie, włoskiej marki Lampa.

Wadą powyższych rozwiązań jest brak ochrony przeciwdeszczowej dla telefonu, chyba że sam jego model będzie wodoodporny. Zdarza się też, że telefon mocowany tylko w jednym punkcie będzie wpadał w wibracje, co utrudni z niego korzystanie.

Warto jeszcze wspomnieć o szybkim mocowaniu magnetycznym, np. od SHAPEHEART. Producent twierdzi, że testował jego skuteczność, nawet przy 240 km/h. Ten sposób mocowania wymaga dopasowania specjalnego etui magnetycznego do używanego modelu telefonu.

Warto też pamiętać, że to co sprawdzi się na asfaltowych trasach, nie zawsze wytrzyma przeprawę terenową. W razie braku zaufania do proponowanych rozwiązań, producenci stworzyli dodatkowe gumki, które wzmocnią połączenie telefonu z uchwytem:

Najnowsze