Infiniti Q50 najlepszą chińską premierą w Szanghaju
Nowy model Infiniti − Q50, otrzymał tytuł najlepszej chińskiej premiery, przyznany przez komitet organizacyjny Międzynarodowego Salonu Samochodowego w Szanghaju. Q50 został uznany za model, który ma potencjał, by wzbudzić zainteresowanie chińskich klientów.
Chiny są jednym z kluczowych rynków w globalnej strategii wzrostu Infiniti. Od ubiegłego roku firma rozbudowuje swoją światową centralę w Hong Kongu, skąd może lepiej obsługiwać rynek chiński. Podczas salonu samochodowego w Szanghaju Infiniti ogłosiło uruchomienie lokalnej produkcji dwóch wersji samochodów opracowanych specjalnie dla rynku chińskiego. Chodzi o modele Q50 i QX50 o zwiększonym rozstawie osi, które od 2014 roku będą budowane w fabryce Xiangyang.
| Infiniti otwiera się na rynek chiński |
![]() |
|
fot. Infiniti
|
Infiniti Q50 będzie wyposażony w system bezpośredniego sterowania adaptacyjnego. System można konfigurować zarówno w zakresie siły wspomagania kierownicy, jak i przełożeń. W Q50 wbudowano też aktywnego asystenta pasa ruchu (Active Lane Control), wykorzystującego układ kierowniczy (a nie hamulce), do utrzymania samochodu na właściwym pasie jezdni. W Q50 debiutuje także technologia łączności Infiniti InTouch z podwójnymi ekranami dotykowymi.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!

Zostaw komentarz: