Ile studentek wejdzie do Smarta? Film.

Teoretycznie dwie. W praktyce jednak udało się ich "upchać" aż 19. Wprawdzie dziewczyny ściśnięte były bardziej niż sardynki w puszce, jednak liczy się wynik!

fot. Express 24/7

Nowy rekord pojemności Smarta ustanowiła grupa studentek z Pakistanu. Rekord został oczywiście zapisany w Księdze Guinnessa. Wprawdzie tak „nabitym” Smartem trudno byłoby ruszyć i przejechać nawet po bułki do sklepu, jednak zupełnie nie o to w tym wypadku chodziło.

Poprzedni rekord ustanowili Australijczycy w styczniu tego roku, umieszczając w Smarcie 18 uczniów.

Ciekawe, jak eksperyment wyszedł by Amerykanom…?

Najnowsze

Kto za kierownicę – kobieta czy mężczyzna?

Jak to jest z tymi mężczyznami i kobietami za kierownicą? Kto w końcu jest lepszy? Mężczyźni nie mają wątpliwości, że oni. Kobiety natomiast uważają, że to nieprawda. Odwieczny temat sprzeczek między płciami stał się przyczyną badań nad tym zjawiskiem.

Mając na prawym fotelu wrzeszczącego pasażera, na pewno nie nabierzemy pewności siebie, a jedynie możemy popełnić fatalny w skutkach błąd.
fot. Motocaina
Najnowsze badania Instytutu Zaawansowanych Kierowców (The Institute of Advanced Motorists) z Wielkiej Brytanii na temat różnic płci dowiodły, że mężczyźni i kobiety nie różnią się między sobą, jeśli chodzi o zachowanie za kierownicą. Są w podobnym stopniu ostrożni i uważni. Z badań wynika, że kobiety tak samo jak mężczyźni przyznają się do przekraczania prędkości, czy parkowania w nieodpowiednich miejscach. Różnica polega głównie na pewności siebie – tej u mężczyzn jest więcej. Prawie dwa razy więcej panów niż pań czuje się za kierownicą pewnie. Warto zadać sobie pytanie dlaczego tak jest?
O stylu jazdy kobiet przeczytasz tu.

Przyczyna jest prosta – to mężczyźni, utrzymując dom, załatwiając przeróżne „sprawy”, częściej siadają za kierownicą. Jakoś tak się przyjęło, że kiedy wsiadają do samochodu, swoją partnerkę sadzają na prawym fotelu – czesto podając jako przyczynę kulturę… Rzadko widzimy obrazek – ona za kierownicą, on z boku. Oczywiście, sytuacja ta drastycznie zmienia się w weekendowe noce – wtedy często panowie nagle przypominają sobie, że ich kobieta ma przecież prawo jazdy… Prowadzi to do tego, że kobiety po prostu nie mają kiedy nabyć umiejętności i nabrać pewności siebie.

Niepewność, niewiara w siebie i w swoje umiejętności – to główne przyczyny tego, że wolimy nie siadać za kierownicę…
fot. Motocaina

Zresztą, niektórzy mężczyźni po prostu czują się źle, kiedy jadą jako pasażer ze swoją kobietą, często podając jako przyczynę właśnie jej prak pewności za kółkiem. „Jak to kobieta ma prowadzić – przecież to ja jestem facetem!”. A przecież można do tego podejść zupełnie inaczej – jazdę samochodem potraktować jak wspólną przygodę, a przeprawę przez zakorkowane miasto jak wyzwanie dla dwojga – jedno jedzie i wykorzystuje możliwe luki do wjechania, drugie obmyśla strategię pomagającą ominąć korek. Do tego jednak potrzeba świadomych mężczyzn, których wszystkim paniom życzymy 🙂

Męski felieton o wściekłości na baby za kierownicą przeczytasz tutaj.

Nie bez przyczyny w Polsce najlepszym materiałem na dobrych damskich kierowców są singielki, które po prostu jeżdżą, bo nie mają innego wyjścia. Zdarza się, że właśnie wtedy „łapią” motoryzacyjnego bakcyla, a z każdym przejechanym tysiącem kilometrów nabierają cennego doświadczenia. Na szczęscie nikt ich nie wygania zza kierownicy.

Dla pań, które nie wierzą w siebie mamy kilka rad:

1. Po pierwsze – bądź asertywna i wykorzystuj każdą nadarzającą się okazję, by wsiadać za kierownicę. Choćby tylko po to, żeby nabywać dodatkowych umiejętności. Nie jeżdżenie samochodem na pewno ci w tym nie pomoże. Choć w złych warunkach pogodowych czy też w większym natężeniu ruchu mamy tendencję do oddawania kółka naszym mężczyznom, musimy mieć świadomość, że im więcej prowadzimy (nawet pod czyjnym okiem partnera), tym lepiej poradzimy sobie będąc same w samochodzie.

2. Częściej decyduj się prowadzenie auta na dłuższych dystansach. Jeżeli masz świadomego partnera, to zrozumie Twoją potrzebę i z chęcią będzie oddawał ci kluczyki.

Na kursach bezpiecznej jazdy możemy sprawdzić swoje umiejętności w sytuacjach ekstremalnych i nauczyć się wychodzić z opresji obronną ręką.
fot. Edyta Wrucha

3. Nabieraj pewności siebie, uwierz w siebie – w końcu to kobiety statystycznie powodują mniej wypadków niż mężczyźni. Nie bój się więc ryzyka.

4. Nabywaj umiejętności, zapisz się na kurs bezpiecznej jazdy. W Polsce istnieje Szkoła Jazdy Subaru, Akademia Bezpiecznej Jazdy Tomka Kuchara, Szkoła-Auto Skody, Szkoła Jazdy Renault i Abarth Driving Experience. Wymieniłyśmy ich tylko kilka, ale na terenie całej Polski takich kursów jest mnóstwo. Wystarczy tylko odrobina chęci. Więcej o kursach znajdziesz tutaj.

Wyniki badań są pozytywne i obalają hipotezę, jakoby kobiety nie były stworzone do jeżdżenia samochodami. Wszystko więc tkwi tylko i wyłącznie w naszej podświadomości.  A więc, panie – do sterów!

Najnowsze

ABS w motocyklach obowiązkowy od 2017 roku?

Unia Europejska dąży do tego, by na drogach było bezpiecznie i ekologicznie. Samochody posiadają obowiązkowe systemy takie jak: ABS, ESP czy też poduszki powietrzne. Prędzej, czy później taki przepis dotknie również producentów motocykli.

W przypadku nagłego hamowania ABS zapobiega uślizgom kół.
fot. J. Dyszy

Już za kilka lat wszystkie motocykle z pojemnością silnika powyżej 125 cc będą musiały być obowiązkowo wyposażone w ABS. Wprawdzie wniosek jest jeszcze w trakcie rozpatrywania, jednak wszystko wskazuje na to, że rozporządzenie to wejdzie w życie w 2017 roku. Komisja Europejska jest przekonana, że wprowadzenie tego przepisu zwiększy bezpieczeństwo motocyklistów na drogach publicznych.

Trwają jeszcze dyskusje nad wprowadzeniem obowiązkowego wyłącznika tego systemu w motocyklach terenowych czy crossowych, gdzie na luźnych nawierzchniach zmniejsza się skuteczność ABS.

Zalety systemu ABS w motocyklach są oczywiste – przede wszystkim system ten pozwala bezpiecznie wyhamować w sytuacjach krytycznych. Po drugie, zmniejsza się ryzyko utraty kontroli na przednim kołem (zablokowania) i ewentualnego upadku. Po trzecie, droga hamowania ulega znacznemu skróceniu, przynajmniej na mokrej nawierzchni. Bo z doświadczenia wiemy, że na suchej bywa z tym już różnie…

Na podstawie badań przeprowadzonych w USA obliczono, że ABS zwiększa szanse motocyklistów na przeżycie prawie o 40 procent. Wiadomo jednak, że oprócz systemów bezpieczeństwa, najważniejszy jest jednak rozsądek kierowcy, jego ostrożność i umiejętność przewidywania.

Zapraszamy do obejrzenia krótkiego filmu z prezentacji Hondy, przedstawiającego różnicę między drogą hamowania motocyklem z systemem ABS i bez niego.

Najnowsze

Smart walczy z rakiem piersi

Niedawno świat obiegła wiadomość o różowych Smartach Fortwo w limitowanej serii. Wbrew pozorom, nie jest to zwykły wymysł producenta, by przyciągnąć uwagę klientów płci żeńskiej - auta powstały, by wspomóc badania nad znalezieniem leku na raka piersi.

fot. BCA
Charakterystycznych różowych Smartów Fortwo Pink Passion powstało w sumie 85 i każdy z nich czeka na swojego właściciela w Wielkiej Brytanii. W ubiegłym miesiącu na aukcji British Car Auction sprzedano właśnie jeden z tych egzemplarzy. Wpływy z aukcji pozwoliły BCA przeznaczyć 1500 funtów na cele charytatywne do walki z rakiem piersi i na zabiegi usuwania guzów.

Kampanię rozpoczęto już w październiku od uszycia patchworka na Smarta. Oddając tkaniny ze swojej garderoby, w walce z rakiem piersi wzięły udział takie gwiazdy jak: Russell Brand, June Brown, Klariza Clayton, Claire Cooper, Sara Cox, Twiggy Lawson, Cheryl Fergison, Ryan Giggs, Trisha Goddard, Elizabeth Hurley, Twiggy Lawson, Zoe Lister, Joanna Lumley, MacDonald Jane, Kym Marsh, Martine McCutcheon, Porter Dawn, Adele Silva, Rachel Stevens, Margherita oraz Taylor Nina Wadia.

Warto zaznaczyć, że nie tylko Smart bierze aktywny udział w walce z tą chorobą. Od ponad 16 lat partnerem jednej z fundacji walczącej z rakiem jest  m.in. Ford Motor Company.

Najnowsze

Profesjonalne słuchawki dla fanów Ferrari

Te słuchawki zostały stworzone z myślą o tych, którzy kochają dobrą muzykę i szybkie samochody - znany producent muzyczny Dr Dre przedstawia limitowaną serię słuchawek Monster Beats Ferrari Limited Edition.

fot. monsterbeatsheadsets.com

Słuchawki powstały we współpracy doświadczonego producenta muzycznego, prezesa wytwórni Interscope i firmy Monster Cable Products. Dr Dre, dla lepszej promocji produktu, postanowił dodatkowo wykorzystać logo Ferrari. Słuchawki dostępne są w dwóch wersjach – mogą być czerwono-żółte lub tylko w kolorze czerwonym.

Dzięki cyfrowemu wzmacniaczowi – wg producenta – są pozbawione szumów, mają niski głęboki bas, niezakłócone średnie tony i krystalicznie brzmiące soprany. Oprócz zapewnienia melomanom dobrej jakości dźwięku, dzięki rumakowi Ferrari na obudowie mogą być też modnym gadżetem.

Słuchawki łatwo można złożyć i schować do sztywnego etui.
fot. monsterbeatsheadsets.com

Co więcej, Monster Beats posiadają oddzielny kabel do i’Phone’a z wbudowanym mikrofonem i przyciskiem pozwalającym odbierać i kończyć rozmowy telefoniczne. Kolejną „atrakcją” jest przycisk, pozwalający na całkowite wyciszenie muzyki, bez konieczności zdejmowania słuchawek – funkcja przydatna wtedy, kiedy ktoś do nas przemawia. Słuchawki składają się do mniejszych rozmiarów, więc łatwo można je zapakować do torby czy plecaka. Mają też ładny, designerski futerał.

Oczywiście, najbardziej istotna w tym wypadku jest cena. Na szczęście w okresie świątecznym została ona obniżona i już teraz można nabyć limitowaną serię Monster Beats za 260 dolarów, czyli około 800 złotych.

Jeśli ktoś jeszcze nie znalazł prezentu gwiazdkowego dla najbliższej osoby, być może ta propozycja jest warta uwagi?

Najnowsze