Karolina Chojnacka

Hyundai Bayon już dostępny do zamawiania! Ile kosztuje nowy SUV?

Bayon jest najnowszym i najmniejszym członkiem powiększającej się rodziny SUV-ów Hyundai. Ile trzeba zapłacić za nowego SUV-a segmentu B?

Nowy Hyundai Bayon wyraża filozofię projektową Hyundaia Sensuous Sportiness, definiowaną przez harmonię między proporcjami, architekturą, stylistyką i technologią. Najnowsza interpretacja Sensuous Sportiness łączy wartości emocjonalne z nowatorskimi rozwiązaniami.

Dzięki wyrazistemu wyglądowi i integracji kluczowych elementów projektowych SUV-ów Hyundai, Bayon wzmacnia kierunek projektowania SUV-ów Hyundai. Koreańczycy liczą, że wyjątkowy i pewny siebie wygląd Bayona, wyrażony poprzez mocne linie i światła w kształcie strzał, uczyni go wyjątkowym produktem w szybko rozwijającym się europejskim segmencie B SUV-ów.

Hyundai Bayon dostępny jest w czterech wersjach wyposażenia – Pure, Modern, Smart i Executive.

Hyundai Bayon w podstawowej wersji Pure dostępny jest wyłącznie z 5-biegową manualną skrzynią biegów (5MT) i wolnossącym silnikiem benzynowym 1.2 MPI o mocy 84 KM. Taki wariant został wyceniony na 66 700 złotych. Poza licznymi systemami bezpieczeństwa wersja Pure oferuje także klimatyzację manualną, tempomat z ogranicznikiem prędkości, komputer pokładowy z 3,5” wyświetlaczem, światła do jazdy dziennej LED, centralny zamek z pilotem, kolumnę kierowniczą regulowaną w dwóch płaszczyznach, elektrycznie sterowane przednie szyby, klamki w kolorze nadwozia, tylną kanapę składana w proporcji 60:40, gniazdo 12V oraz relingi dachowe.

Wersję Pure można zamówić z kosztującym 2 100 złotych pakietem Plus, który zawiera takie elementy jak cyfrowe radio DAB z 4 głośnikami, system Bluetooth, zdalne sterowanie radiem z kierownicy, a także elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka boczne w kolorze nadwozia.

Hyundai Bayon

Wyższa wersja Modern dostępna jest silnikiem 1.2 MPI 5MT 84KM oraz turbodoładowaną jednostką 1.0 T-GDI generującą moc 100 KM. Wersja Modern z bazowym silnikiem kosztuje 73 000 złotych. Za mocniejszą jednostką z 6-biegową manualną skrzynią biegów (6MT), trzeba będzie zapłacić 78 100 złotych. Dostępna dla silnika 1.0 T-GDI 7-biegowa dwusprzęgłowa skrzynia biegów (7DCT) wymaga dopłaty 5 300 złotych.

Na wyposażeniu wersji Modern znajdują się dodatkowo tylne czujniki parkowania, kierownica i dźwignia zmiany biegów obszyte skórą, elektrycznie sterowane tylne szyby, port USB w konsoli centralnej, kierunkowskazy w lusterkach i zapasowe koło dojazdowe. Dla samochodów z silnikiem 1.0 T-GDI zarezerwowano możliwość wyboru trybów jazdy.

Hyundai Bayon

Przeczytaj też: Hyundai Bayon – SUV stworzony specjalnie dla Europy

Wersja Smart, której ceny zaczynają się od 77 700 złotych, poza elementami wyposażenia wersji Modern i dodatkowych pakietów, oferuje ponadto wykończenie wnętrza w tonacji Dark Gray + Light Gray, system audio z 6 głośnikami, elektrycznie składane lusterka boczne, podświetlane lusterka w osłonach przeciwsłonecznych, przednie pasy bezpieczeństwa regulowane na wysokość oraz szybę kierowcy z funkcją Auto Up/Down.

Dla wersji Smart przewidziano trzy pakiety. Pakiet Winter z podgrzewanymi przednimi fotelami i podgrzewaną kierownicą za 1 000 złotych. Pakiet Cool zawierający klimatyzację automatyczną, funkcję automatycznego odparowywania szyb i czujnik deszczu kosztuje 1 200 złotych. Natomiast pakiet Design zawiera reflektory LED z funkcją doświetlania zakrętów, przyciemniane szyby, chromowane listwy okienne, przedni grill w kolorze czarnym błyszczącym oraz wykończenie wnętrza w kolorze Dark Grey + Safari Green.

Hyundai Bayon

Topowa wersja Executive dostępna wyłącznie z mocniejszym silnikiem 1.0 T-GDI, kosztuje od 88 900 złotych wzwyż, a ponadto posiada 17-calowe felgi aluminiowe, tylne światła LED, przednie czujniki parkowania, elektrochromatyczne lusterko wsteczne, podwójną podłogę bagażnika z siatką do mocowania bagaży i ładowarkę bezprzewodową do smartfonów.

Dostępny w wersji Executive dla wersji ze skrzynią 6MT pakiet Safety zawiera system monitorowania martwego pola (BCW), system unikania kolizji podczas cofania (RCCW) i asystenta podążania na pasie ruchu (LFA), a jego koszt to 1 700 złotych. Dla samochodów ze skrzynią 7DCT pakiet Safety zawiera asystenta monitorowania martwego pola (BCA), asystenta unikania kolizji podczas cofania (RCCA), asystenta podążania na pasie ruchu (LFA) oraz Inteligentny tempomat (SCC), a jego cena to 3 300 złotych. Natomiast wyceniony na 6 000 złotych pakiet Tech oferuje bezkluczykowy dostęp, system multimedialny z 10,25″ ekranem dotykowym, nawigację fabryczną z usługami Hyundai LIVE, system Bluelink i system Premium Audio BOSE.

Hyundaia Bayon można zamawiać już teraz, natomiast w salonach dealerów Hyundai samochody mają pojawić się już wkrótce.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Pierwsza kobieta-kierowca w historii Porsche o swoim sukcesie w męskim świecie wyścigów: „Gdy dostałam szansę, to z niej korzystałam”

Kobieta-kierowca, która ściga się na równych zasadach z mężczyznami, to w dzisiejszych czasach wciąż rzadkość w świecie sportów motorowych. Kobieta-kierowca zakontraktowana przez topowego producenta samochodów, to naprawdę ewenement. Dlatego warto, przyglądać się karierze tej zawodniczki...

Simona de Silvestro to zawodniczka z mocnym życiorysem. Od ponad 15 lat 31-letnia Szwajcarka zdobywa swoją pozycję na zdominowanej przez mężczyzn scenie wyścigów samochodowych. Dzięki otwartej i pełnej humoru naturze zyskała niezwykłą popularność w padokach całego świata.

Simona De Silvestro jest pierwszą kobietą-kierowcą fabrycznym w historii Porsche Motorsport. W najnowszym odcinku podcastu „Inside E”, zawodniczka opowiada o swojej roli w świecie zdominowanym przez mężczyzn, o początkach swojej j kariery jako kierowcy wyścigowego oraz o celach, które w najbliższych latach ma nadzieję osiągnąć z Porsche.

Skąd wzięła się jej pasja do wyścigów? Rodzina De Silvestro twierdzi, że jako dziecko była naprawdę grzeczna tylko wtedy, gdy w telewizji transmitowano wyścigi Formuły 1.  W wieku 4 lat po raz pierwszy usiadła za kierownicą gokarta, ale nie mogła dosięgnąć pedałów. Płakała, dopóki ojciec nie obiecał, że gdy będzie wystarczająco duża, kupi jej własnego gokarta. I faktycznie, kiedy miała 7 lat, spełnił swoją obietnicę:

Wygląda na to, że wyścigi mam w genach!

Chociaż kobiety wciąż stanowią rzadkość w świecie sportu motorowego. To trudny biznes, a najważniejsze są tu osiągi. Simona De Silvestro nie ma z tym problemu.

Jasne, jestem kobietą, ale przede wszystkim uważam się za kierowcę wyścigowego, który stara się wykonywać dobrą robotę za kierownicą. Fakty są takie: wszyscy nosimy kaski, a ten, kto ostatecznie wygrywa, na to zasługuje. I zgarnia nagrody.

Zapytana o sekret jej zawodowego sukcesu, odpowiada krótko:

Gdy tylko dostałam jakąś szansę, to z niej korzystałam. I nigdy się nie poddawałam.

Przeczytaj też: Simona de Silvestro – zawodniczka z mocnym życiorysem

Kiedy kobiety proszą ją o rady, jak wspinać się po szczeblach kariery w motorsporcie, Simona De Silvestro zachęca je, aby uwierzyły w siebie i miały odwagę podążać nieoczywistymi ścieżkami. Sama wie, o czym mówi, bo wiele razy zdążyła pokazać swoją determinację. W wieku 17 lat opuściła rodzinny dom i przeprowadziła się do Ameryki, a później przez kilka lat mieszkała w Australii. Żeby się ścigać, musiała nie tylko udowodnić własną wartość, ale też przekonać innych, że zasługuje, by dać jej szansę. I odniosła sukces, co podkreśla pięć jej startów w legendarnym Indy 500. Choć oczywiście podziwia silne kobiety, które odnoszą znaczące sukcesy w wyścigach, jej sportowym idolem jest mężczyzna – Michael Schumacher:

Zawsze byłam jego wielką fanką. Chciałam osiągnąć to, co on. To napędzało mnie do działania.

Jako oficjalna zawodniczka rezerwowa zespołu Formuły E TAG Heuer Porsche, niedawno była świadkiem rozpoczęcia sezonu w Ad-Dirijja.

Wspaniale było znów spotkać się z ekipą. Wszyscy jesteśmy zmotywowani, wzajemnie sobie kibicujemy i mamy tylko jeden cel: wygrywać wyścigi. Tworzymy jedną wielką rodzinę i jestem dumna, że do niej należę.

Simonę fascynuje historia sukcesu Formuły E:

To zdumiewające, jak szybko postępuje (jej) rozwój, jak bolidy stają się szybsze i efektywniejsze. I mam takie poczucie, że możemy w ten sposób przyczynić się do rozwoju mobilności naszego społeczeństwa w ciągu następnych 10-15 lat.

Przeczytaj też: Simona De Silvestro została ambasadorką Formuły E

Simona De Silvestro ma już kolejne plany związane z Porsche.

Mam nadzieję, że będziemy razem wygrywać wyścigi. I że być może uda mi się kiedyś wziąć udział w Le Mans.

Chociaż jako zawodniczka spełniła już wiele swoich marzeń, wciąż emanuje ambicją i energią:

Czasami czuję się jak podekscytowany dzieciak, który szeroko otwartymi oczami patrzy na świat i czeka, by zobaczyć, co przyniesie przyszłość.

Najnowsze

Chcecie poznać tajniki motorsportu? Kuba Przygoński zdradzi wam szczegóły

Seria z Kubą Przygońskim na kanale YouTube cieszy się dużym zainteresowaniem wśród internautów! Jesteście gotowi na motorsport?

Projekt „Gotowi na Motorsport” narodził się z połączenia pasji do wyścigów Kuby i legendarnych kompetencji Goodyeara. Kuba Przygoński, który w całym cyklu występuje w roli prowadzącego i zarazem eksperta, w lekki i bardzo przystępny sposób przybliża polskim widzom kulisy najważniejszych wyścigów motorsportowych, co pozwala lepiej zrozumieć filozofię tej dyscypliny.

Sprawdź: Kuba Przygoński i jego rajdowa maszyna do wygrywania. Co kryje pod maską?

Oglądając odcinki cyklu „Gotowi na Motorsport” widzowie poznają m.in. najważniejsze informacje i ciekawostki na temat budowy aut startujących w Rajdzie Dakar, wyścigach rallycrossowych czy zawodach driftingowych.

Chcecie poznać tajniki motorsportu? Kuba Przygoński zdradzi wam szczegóły

Dowiedzą się też, które elementy są kluczowe dla odniesienia sukcesu w motorsporcie, a także przekonają się, ile wspólnego mają ze sobą opony używane na torze oraz te do codziennej jazdy. Ponadto Kuba Przygoński zdradza swoje patenty na sukces, bo treningi kierowcy rajdowego czy wyścigowego to nie tylko godziny spędzone za kierownicą.

Zobacz: Kuba Przygoński wystawił na sprzedaż dwie rajdowe Toyoty Hilux z 2018 roku!

Seria „Gotowi na Motorsport” składa się z 10. odcinków:
1. Przygotowanie samochodu do driftu.
2. Bezpieczeństwo w motorsporcie.
3. Praca zespołowa w motorsporcie.
4. Samochody driftowe, rallycrosowe i dakarowe.
5. Wydolność, siła i trening kierowców motorsportu.
6. Temperatura w samochodach rajdowych i dakarowych.
7. Tory wyścigowe w Polsce i na świecie. 
8. Kontuzje i awarie techniczne w motorsporcie.
9. Moc w samochodach wyścigowych.
10. Opony w motorsporcie. 

Wszystkie odcinki są dostępne na kanale YouTube Goodyear Polska pod adresem https://www.youtube.com/channel/UCws7iw9UaLdAkWrJjqDqNoA

Chcecie poznać tajniki motorsportu? Kuba Przygoński zdradzi wam szczegóły

 

 

Najnowsze

7 827 – tyle było w tamtym roku pożarów „osobówek”. Ile z nich posiadało napęd w pełni elektryczny?

Centrum Badań i Analiz PSPA zaprezentowało white paper, w którym podsumowało przypadki pożarów pojazdów elektrycznych na świecie. Opracowanie dowodzi, że zapłony EV są bardzo rzadkie. Jak jest naprawdę?

Na podstawie raportu amerykańskiej Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA),  elektrolity stosowane w akumulatorach litowo-jonowych stwarzają mniejsze lub porównywalne ryzyko  zapłonu względem paliw konwencjonalnych, takich jak benzyna lub olej napędowy.

Zobacz: Prawie 50 pojazdów spłonęło na parkingu! Wszystkiemu winne auto elektryczne?

Zdaniem NHTSA,  trzema najbezpieczniejszymi autami na świecie są pojazdy elektryczne. Z kolei według analiz Tesli,  ryzyko zapłonu BEV jest o ponad 10 razy niższe w porównaniu do pojazdów spalinowych. Z danych  ujawnionych w 2018 r. wynika, że na każdy miliard przejechanych mil samochody elektryczne Tesli w  Stanach Zjednoczonych ulegały średnio 5 pożarom, podczas gdy pojazdy spalinowe – 55. 

Najczęstszą przyczyną samozapłonu w pojazdach silnikowych są nieszczelności w układzie  paliwowym. Wypływające paliwo może zapalić się od pojedynczej iskry. Pożary bywają też wywołane  rozgrzanym katalizatorem i jego kontaktem z podłożem, np. ściółką leśną czy suchą trawą. Podane  powody mają jeden wspólny mianownik – dotyczą wyłącznie pojazdów konwencjonalnych. Samochody  całkowicie elektryczne (BEV) nie posiadają układu paliwowego, świec i katalizatora, nie stosuje się w  nich wysoce łatwopalnych paliw, takich jak benzyna, czy oleju silnikowego. Tym samym, nie niosą ze  sobą ryzyka pożarów, które mogą być spowodowane budową i sposobem działania ich spalinowych  odpowiedników – mówi Jan Wiśniewski z Centrum Badań i Analiz PSPA. 

Jak pokazuje praktyka, samozapłony EV występują bardzo rzadko, a jeżeli już do nich dochodzi, wpływ  na to mają najczęściej czynniki zewnętrzne. Przykładowo, 31 sierpnia 2018 r. w Guangzhou w Chinach  samochód elektryczny Lifan 650 zapalił się spontanicznie i doszczętnie spłonął. Pożar zaczął się w dolnej  części pojazdu, gdzie znajdował się akumulator.

Zobacz: Auto elektryczne stanęło w płomieniach i podpaliło dwa inne pojazdy!

Dochodzenie wykazało, że samochód elektryczny był  zanurzony w wodzie przez ponad 2 godziny po silnej burzy, która spowodowała wyciek wody do  akumulatora. Później, gdy właściciel prowadził pojazd, wyciek ten mógł spowodować zwarcie  wewnątrz akumulatora, co doprowadziło do ucieczki termicznej i w konsekwencji pożaru.

Z kolei 18  października 2017 r. Tesla Model S rozbiła się z dużą prędkością na betonowej barierze na autostradzie  Arlberg w Austrii. Pożar rozpoczął się w akumulatorze znajdującym się w przedniej części pojazdu, w miejscu uderzenia w betonową ścianę. Analiza konkretnych przypadków dowodzi, że do zapłonu EV  dochodzi rzadko nawet przy zderzeniach z dużą prędkością.

Zobacz: Samochody elektryczne są drogie, nieekologiczne i „bez duszy” – jak jest naprawdę?

Przykładowo, w maju 2018 r. w stanie  Utah, USA, samochód elektryczny zderzył się ze stojącym na czerwonym świetle wozem strażackim,  przy prędkości 60 mil na godzinę (97 km/h). Do pożaru nie doszło, pomimo znacznych uszkodzeń  pojazdu elektrycznego, powstałych w wyniku zderzenia czołowego. 

Eksperci są zgodni  
Na rynku europejskim crash-testy samochodów przeprowadza niezależna organizacja EURO NCAP.  Przebieg prób zderzeniowych jest identyczny dla pojazdów spalinowych i elektrycznych. Wnioski  płynące z testów wskazują, że EV nie tylko nie ustępują poziomem bezpieczeństwa swoim  konwencjonalnym odpowiednikom, ale często wypadają od nich lepiej, zdobywając wyższe noty za  ochronę pasażerów. Wyniki wspólnego projektu badań wypadków, które przeprowadziły DEKRA  (Niemieckie Stowarzyszenie Inspekcji Pojazdów Samochodowych) oraz Uniwersyteckie Centrum  Medyczne w Getyndze, świadczą o wysokim poziomie bezpieczeństwa pojazdów elektrycznych.

W  ramach projektu zeroemisyjne Renault Zoe oraz Nissana Leaf poddano bocznym i czołowym testom  zderzeniowym z prędkościami znacznie przekraczającymi te, które są powszechne w standardowych  testach zderzeniowych. Wyniki testów pokazały, że schematy uszkodzeń samochodów typu BEV były  porównywalne z pojazdami napędzanymi silnikami spalinowymi. Systemy wysokiego napięcia  samochodów elektrycznych były niezawodnie wyłączane w razie wypadku, a pożary nie wystąpiły  nawet w przypadkach silnych odkształceń akumulatora trakcyjnego. 

Samozapłony akumulatora pojazdu elektrycznego to sytuacje bardzo rzadkie, do których wystąpienia mogą przyczynić się czynniki zewnętrzne o charakterze ekstremalnym – mówi Joanna Makola z  Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych. – W materiale opisaliśmy tego rodzaju sytuacje,  podobnie jak inne, nierzadko zaskakujące, prawdziwe przyczyny pożarów samochodów elektrycznych,  jakie ujawniły późniejsze dochodzenia. Przywołaliśmy także statystyki, które mówią same za siebie:  obecnie samochód Tesla ma 1 na 2,5 miliona szans na zapalenie się podczas ładowania urządzeniem  Tesla Supercharger. Dotychczasładowarki tego typu były używane 2,5 miliona razy i istnieje tylko jeden  raport dotyczący pożaru, który miał miejsce 1 stycznia 2016 r. na stacji superszybkiego ładowania w  Gjerstad Norwegii. 

Akumulatory BEV są wyposażone w kompleksowy system zabezpieczeń przeciwpożarowych. Jest on  bez przerwy aktywny: zarówno gdy samochód jest zaparkowany, jak i podczas jazdy oraz ładowania.  System zabezpieczeń obejmuje m.in. układ chłodzenia chroniący przed przegrzaniem akumulatora oraz  wzmocnioną obudowę ochronną zapobiegającą uszkodzeniom mechanicznym. Zapora ogniowa, która  oddziela moduły akumulatora, ogranicza potencjalne szkody i zabezpiecza pozostałe podzespoły  pojazdu przed zapłonem. Ryzyko pożaru minimalizują także system awaryjnego wyłączania wysokiego  napięcia oraz obwód, który w czasie postoju separuje napięcie akumulatora od reszty instalacji  elektrycznej pojazdu. 

Posłuchaj: Zasięg samochodów elektrycznych: 50 km na co dzień i 550 km na wakacje. „Elektrycznie tematyczni” #03

Czy samochody elektryczne mogą ulec zapłonowi? Tak, podobnie jak każdy pojazd mechaniczny. Czy  zdarza się to częściej niż w przypadku samochodów spalinowych? Statystyki temu przeczą. Rozwój  elektromobilności na szerszą skalę jest nowym trendem. Pożary samochodów spalinowych są tak  powszechne, że – nie licząc skrajnych przypadków – nie stanowią nośnego tematu. Pożary EV, których  na drogach jest jeszcze stosunkowo niewiele, traktuje się jako sensację i nagłaśnia w mediach. 

Podobnie jak informacje o samozapłonach i wybuchach smartfonów. Zamiast kierować się w tej kwestii  niesprawdzonymi pogłoskami, warto bazować na faktach, a te przemawiają na korzyść samochodów  elektrycznych – podsumowuje Jan Wiśniewski. 

Najnowsze

Licznik autobusów elektrycznych w Polsce. Solaris i Ursus dominują

W 2020 roku segment nowych elektrobusów w Polsce odnotował aż 200 nowych rejestracji!

Szybko wyczerpane środki z alokacji programu Zielony Transport Publiczny to potwierdzenie, że zwiększa się świadomość znaczenia elektromobilności w samorządach i chętnie wdrażane są nowe technologie – podkreśla Krzysztof Burda Prezes Polskiej Izby Rozwoju Elektromobilności PIRE – Transport publiczny to dobry pierwszy krok, aby upowszechnić elektromobilność wśród mieszkańców i pokazać zalety pojazdów elektrycznych na szeroką skalę tak jak to dzieje się chociażby w Warszawie, czy Zielonej Górze.

Na koniec roku 2020 najwięcej autobusów elektrycznych w naszym kraju jeździło w następujących miastach:

  • Warszawie – 161 szt.
  • Zielonej Górze – 43 szt.
  • Krakowie – 29 szt.
  • Jaworznie – 24 szt.

W przeliczenie na poszczególne województwa, to najwięcej elektrycznych autobusów mamy w:

  • Mazowieckim – 181 szt.
  • Wielkopolskim – 47 szt.
  • Lubuskim – 43 szt.

Jakie marki autobusów elektrycznych są najbardziej popularne w Polsce?
Zdaniem Marcina Nowaka z PIRE,  zdecydowanie wygrywa tutaj Solaris, który od 2015 r. do końca 2020 r. dostarczył na polski rynek prawie 324 sztuk elektrobusów. Drugie miejsce ma Ursus z liczbą 68 sztuk, a stawkę trzech najmocniejszych e-marek zamyka Volvo, które w tym roku awansowało na podium dzięki inowrocławskiemu i świdnickiemu zamówieniu (razem 10 szt.). Jak dodaje Marcin Nowak – Warto też wspomnieć, że według GUS,  polscy producenci dostarczyli do zagranicznych odbiorców autobusy elektryczne o wartości ponad 213 milionów euro. Prócz tego należy pamiętać, że oprócz autobusów Polska specjalizuje się w infrastrukturze do ich ładowania. To robi wrażenie i pokazuje, jak mocną pozycję ma polska branża elektromobilności.

Zestawienie to wspólny projekt portalu Infobus.pl i Polskiej Izby Rozwoju Elektromobilności. Licznik będzie wciąż iść w górę – mówi Aleksander Kierecki, Redaktora Naczelnego TransInfo.pl. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska zamknął już pierwszy nabór w ramach Zielonego Transportu Publicznego, gdzie 33 miasta zgłosiły swoje wnioski o dofinansowanie zakupu: 302 e-busów, 7 trolejbusów i 122 pojazdów wodorowych. Te ostatnie konstrukcje chce kupić Poznań, GZM, Chełm i Włocławek. Jak na razie trwa procedura oceny formalnej i merytorycznej złożonych projektów. Spodziewamy się, że pierwsze przetargi z ZTP ruszą pod koniec tego roku i będą miały realny wpływ na obraz rynku w 2022, a przede wszystkim w 2023 r. –  dodaje Kierecki.

 

Najnowsze