Gosia Rdest zalicza weekend na „szóstkę” na torze Paul Ricard

07 października 2020
Trzy wyścigi i trzy finisze na szóstym miejscu – tak zakończyła się trzecia runda Alpine Europa Cup w wykonaniu Gosi Rdest. Dla Polki był to najlepszy weekend w tegorocznym cyklu.

Kwalifikacje odbyły się na mokrym torze po intensywnych, nocnych opadach. W pierwszej czasówce Gosia Rdest uzyskała 11 czas. Niewłaściwa decyzja o zmianie opon przed Q2 przełożyła się na szesnasty rezultat, najlepszy spośród kierowców, którzy również się na to zdecydowali. Średnie czasy z obu sesji dały jej 12 pole startowe do trzeciego wyścigu.

Piątkowe treningi zapowiadały dobre tempo i czas na francuskim torze. Przed nami były wieczorne kwalifikacje, które ze względu na kilkugodzinną ulewę zostały przesunięte na sobotni poranek. Podczas kwalifikacji, które zostały skrócone ze względu na harmonogram wyjechaliśmy na deszczowych oponach i udało mi się uzyskać 11. czas okrążenia. Na kolejny wyjazd, który miał miejsce tuż po pierwszych kwalifikacjach wyjechałam na slikach, co niestety okazało się błędną decyzją i niestety warunki na torze nie pozwoliły mi pojechać satysfakcjonujących czasów. Skończyłam na 16. pozycji. Pozostało skupić się na wyścigach i zawalczyć o zyskanie pozycji podczas wyścigów.

Na suchym torze najszybszej Polce w wyścigach samochodowych szło zdecydowanie lepiej. W pierwszym wyścigu już na pierwszym okrążeniu przeskoczyła z 11 na 7 pozycję. Jeszcze na prostej startowej udało jej się wskoczyć oczko wyżej. Natychmiast zaczęła sobie budować przewagę, co pozwoliło utrzymać jej szóste miejsce do samego końca.

Dobre tempo napawało optymizmem przed drugim wyścigiem. Gosia Rdest wspaniale wykorzystała zamieszanie na pierwszym kółku by zyskać trzy lokaty. Następnie powoli zaczęła przesuwać się do przodu kończąc drugie okrążenie na jedenastej, a trzecie na dziesiątej pozycji. Kolejne kółko to zysk dwóch miejsc i ciąg dalszy pogoni za czołówką. Czasu starczyło jednak tylko by awansować na szóstą lokatę.

Kwalifikacje, które nie poszły tak jakbym chciała, udało mi się przekuć w sukces. To najlepsze wyścigi jakie pojechałam w tym sezonie. Bardzo dobre tempo wyścigowe, dużo wyprzedzania, czyste i pełne walki pojedynki zaowocowały ukończeniem obu sobotnich wyścigów na 6 miejscu. Było dużo radości z progresu jaki udało się wypracować podczas sprintów i determinacji, aby niedzielny wyścig pojechać równie dobrze.

Przeczytaj też: Gosia Rdest wygrywa w WSMP!

Ostatni wyścig weekendu Polka zaczynała ostatecznie z jedenastej pozycji. Po raz kolejny Gosia Rdest popisała się fantastycznym pierwszym okrążeniem, które zakończyła zaliczając progres o trzy miejsca. Na ósmej pozycji jechała przez większość wyścigu. Pod koniec zaczęła się tasować na siódmym miejscu z Markiem Guillotem. Udało się go wyprzedzić, tak samo jak Lilou Wadoux-Ducellier, która zaliczyła spin na ostatnim okrążeniu. Dzięki temu na koncie Gosi Rdest pojawiło się kolejne szóste miejsce. 

3x6! Takim pięknym wynikiem udało mi się zakończyć swoje tegoroczne starty w Paul Ricard. Konsekwentna trzykrotna lokata na 6 pozycji to dowód na to, że odnalazłam swoje tempo na torze, współpraca z autem jest dla mnie coraz lepsza i jestem gotowa na więcej. Tor Paul Ricard to miejsce mojego debiutu w Alpine Europa Cup w zeszłym roku, gdzie też jeden z wyścigów ukończyłam na 6 pozycji. Cieszę się z przywiezionych solidnych punktów oraz tego jaki postęp widzę i czuję w swojej jeździe. Przede mną ostatnie wyzwanie w pucharze w tym roku – weekend wyścigowy w Portimato, gdzie mam nadzieję ponownie pokazać się z dobrej strony dojeżdżając tak jak udało się tego dokonać w ten weekend.

Sezon Alpine Europa Cup zakończy się dwoma wyścigami na portugalskim Portimao na przełomie października i listopada. Wcześniej, bo już w najbliższy weekend odbędą się ostatnie rundy Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski na Torze Poznań.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!