Gosia Rdest i Rafał Sonik w filmie Disney-Pixar – Auta 3

Rafał Sonik - pierwszy polski zdobywca pucharu dołączył do znakomitego teamu głosów w trzeciej odsłonie historii o legendzie sportu motorowego Zygzaku McQueenie, która właśnie wchodzi do polskich kin. Pojawi się w niej również Gosia Rdest.

W „Autach 3” usłyszymy najlepszy aktorsko-sportowo-dziennikarski skład, w który wchodzą m.in. aktorzy: Piotr Adamczyk, Antoni Pawlicki, Dorota Segda, Marian Opania i Daniel Olbrychski; rajdowcy: Gosia Rdest i Kuba Przygoński oraz dziennikarze Jarek Kuźniar i Włodzimierz Zientarski. Pierwszy polski zwycięzca Rajdu Dakar to nie tylko sportowiec, ale też przebojowy przedsiębiorca i filantrop, do listy dokonań może dopisać rolę Super Sonika, bo tak nazywa się jego bohater w „Autach 3”.

W najnowszej produkcji Disney-Pixar zobaczymy, jak Piotr Adamczyk powraca jako głos legendarnego „Zygzaka McQueena”, który był dotąd niepokonanym mistrzem wyścigów i pięciokrotnym zdobywcą Złotego Tłoka. Teraz jednak wszystko się zmienia. Zawodnicy nowej fali nie tylko podkopią jego pozycję na torze, ale też jego pewność siebie. Zygzak jednak nie odpuści i zrobi wszystko, aby ponownie zająć pole position.

„Auta 3” w kinach od 15 czerwca!

fragment filmu “Auta 3” z głosem Sonika

Zwiastun filmu

Najnowsze

Polski zespół zadebiutuje w motocyklowych mistrzostwach świata

Już w najbliższą sobotę w prestiżowych motocyklowych mistrzostwach świata FIM Endurance World Championship zadebiutuje polska ekipa Wójcik FHP YART Racing Team.

Podczas ośmiogodzinnego wyścigu na torze Slovakia Ring na Słowacji jej barwy reprezentować będą wielokrotni mistrzowie Polski; Marcin Walkowiak, Marek Szkopek i Bartek Wiczyński.

Choć zespół prowadzony przez Grzegorza Wójcika powstał dopiero rok temu, dziś jest już jednym z czołowych i największych w kraju, wystawiając aż siedmiu zawodników w motocyklowych mistrzostwach Polski WMMP i europejskich zmaganiach Alpe Adria. Podczas połączonych rund tych serii na torze w Poznaniu w maju jego reprezentanci wywalczyli w sumie aż pięć zwycięstw.

Na tym jednak nie kończą się aspiracje ubiegłorocznych mistrzów Polski klasy Superbike. Już w najbliższy weekend Wójcik FHP YART Racing Team zadebiutuje w mistrzostwach świata FIM EWC, na Słowacji wystawiając Marcina Walkowiaka, Marka Szkopka i Bartka Wiczyńskiego. Zawodnicy ci zmieniać się będą za kierownicą nowej Yamahy R1, przygotowanej przez słynnego austriackiego tunera i mistrza świata FIM EWC, YART, który jest także partnerem technicznym zespołu podczas rund WMMP i Alpe Adria. Wspominana trójka dosiądzie motocykla z numerem 77 i będzie jedynymi Polakami w stawce trzydziestu ekip, które wystawią łącznie dziewięćdziesięciu zawodników.

Cała trójka ma na swoim koncie nie tylko tytuły mistrzów Polski, ale także bogate doświadczenie zagraniczne. 26-letni, pochodzący z Poznania Marcin Walkowiak startował już w FIM EWC rok temu, rywalizując w 24-godzinnym wyścigu w Le Mans i 8-godzinnym w Oschersleben, a także punktując podczas 12-godzinnego wyścigu w Portimao. 31-letni, pochodzący z Dobrzykowa pod Płockiem, Marek Szkopek także startował już w Le Mans, trzy lata temu. 33-letni Bartek Wiczyński ze Skierniewic, aktualny lider mistrzostw Polski i Alpe Adria w klasie Superstock 1000, jeszcze rok temu startował z kolei w prestiżowych, międzynarodowych mistrzostwach IDM Superbike, a przed laty także w dwóch wyścigach długodystansowych.

Liczący blisko sześć kilometrów, szybki, szeroki i techniczny tor Slovakia Ring to nowość w kalendarzu FIM EWC. Obiekt leżący blisko Bratysławy doskonale znają jednak polscy motocykliści, którzy od kilku lat ścigają się tam regularnie podczas połączonych rund WMMP i Alpe Adria. Zawodnicy Wójcik FHP YART Racing Teamu testowali na Słowacji w połowie czerwca, a tuż przed rundą wezmą udział w dodatkowych, trwających dwa dni oficjalnych testach. Co więcej, w ten sam weekend co runda FIM EWC, na Slovakia Ringu odbędą się także wyścigi WMMP i Alpe Adria, dlatego polskich motocyklistów czeka mnóstwo pracy.

Wyścig MŚ FIM EWC wystartuje w sobotę, 24 czerwca, o godzinie 14 i potrwa osiem godzin. Bezpośrednie relacje z wyścigu na antenie Eurosportu 2, odpowiednio od 13:45 do 16:30 i od 18:00 do 21:40. Dzień później zawodnicy Wójcik FHP YART Racing Teamu zmierzą się w zmaganiach WMMP i Alpe Adria, w których Wiczyński prowadzi w klasie Superstock 1000, 16-letni Daniel Blin w klasie Stocksport 300, a Szymon Strankowski w Superstock 600.

Najnowsze

Co z tym ciśnieniem w oponach?

Coraz więcej aut ma system monitorujący ciśnienie w oponach - TPMS. Czy to zmienia podejście do serwisowania auta?

Producenci opon i eksperci motoryzacyjni od dawna rekomendują kierowcom systematyczne monitorowanie ciśnienia w oponach. To ważny aspekt, który przekłada się przede wszystkim na bezpieczeństwo, ale i realne oszczędności użytkowników. Mechanicy Premio zwracają jednak uwagę, że aż 2/3 kierowców utrzymuje niewłaściwy poziom ciśnienia w ogumieniu. Z pomocą może przyjść tutaj TPMS (Tire Pressure Monitoring System), czyli system monitorujący ciśnienie w oponach. W zależności od zamontowanego rozwiązania, jego rola polega na stałym sprawdzaniu czy w ogumieniu samochodu jest prawidłowe ciśnienie, bądź na wychwytywaniu różnicy jego poziomu. TPMS – podobnie jak każdy inny system – by właściwie spełniał swoją rolę musi być odpowiednio serwisowany, najlepiej w wyspecjalizowanych do tego warsztatach, takich jak na przykład serwisy Premio.

Zgodnie z rozporządzeniem Komisji Europejskiej ECE-R 64, od 01 listopada 2014 roku wszystkie nowe pojazdy sprzedawane na terenie krajów UE muszą być wyposażone fabrycznie w czujniki ciśnienia TPMS. W związku ze wzrostem sprzedaży nowych aut w Polsce, zwłaszcza w segmencie biznesowym, coraz więcej pojazdów w naszym kraju wyposażonych jest w system monitorujący ciśnienie w oponach. Jednocześnie w przepisach nie ma konkretnego wskazania jaki system powinien być zamontowany, dlatego na rynku można spotkać auta wyposażone w jeden z dwóch rodzajów mechanizmów – pośredni lub bezpośredni. Warto jednak zwrócić uwagę, że TPMS pośredni nie jest niezależnym systemem, a jedynie jedną z funkcji układów: ABS i ESP.

„System pośredni nie wymaga serwisowania, ponieważ nie korzysta z dodatkowych czujników i nie wykonuje pomiarów, lecz wylicza je na podstawie impulsów otrzymanych od ESP i ABS. W tym systemie mierzy się obroty kół.” – wyjaśnia Kacper Dukaczewski z serwisu AUTO-DUKAT Premio w Pruszkowie. „Koło z mniejszym ciśnieniem powietrza w oponie kręci się szybciej, co jest wykrywane dzięki czujnikom systemu ABS. Pośredni system TPMS odczytuje te informacje i jeśli po pewnym czasie wykryje różnicę, sygnalizuje zaburzenie kierowcy w postaci kontrolki nieprawidłowego ciśnienia w którejś z opon. System pośredni wymaga jedynie wprowadzenia dodatkowego oprogramowania wykorzystującego dane z układu ABS. Rozwiązanie to jest uznawane za tańsze i efektywniejsze, ale jego największym minusem jest brak dokładnych odczytów ciśnienia w oponie. Ponadto pomiar pośredni jest obarczony dużym błędem oraz opóźnieniem w działaniu.” – dodaje ekspert sieci Premio. 

Znacznie dokładniejszy jest system bezpośredni, który dostarcza zarówno precyzyjnego pomiary ciśnienia, jak i temperatury, jednak jego zasada działania jest bardziej złożona. W systemie bezpośrednim urządzenia do kontroli ciśnienia najczęściej umieszczone są w oponach przy zaworach powietrza. Każde z nich jest wyposażone w czujnik ciśnienia, nadajnik radiowy i własną baterię. Zebrane informacje są przesyłane drogą radiową do komputera pokładowego i wyświetlane na ekranie. Synchronizacja poszczególnych czujników z komputerem jest bardzo precyzyjna, dlatego w takiej sytuacji nie można dowolnie zamieniać kół miejscami w samochodzie, a po każdej zmianie ogumienia wymagane jest zresetowanie systemu i wczytania do niego nowych danych. W trakcie okresowej wymiany opon zalecane jest też dokonywanie przeglądu poszczególnych elementów systemu. „Czujnik składa się z dwóch podzespołów: plastikowej części ze zintegrowaną baterią oraz z zaworu – najczęściej aluminiowego lub gumowo-metalowego. Oba te elementy w przypadku usterki można jedynie wymienić na nowe. Same czujniki nie ulegają awariom, a ich wymiany na nowe dokonuje się po upływie około 5-8 lat, na tyle bowiem szacuje się wytrzymałość baterii zamontowanej w środku każdego z nich. Natychmiastowej wymiany wymagają natomiast czujniki uszkodzone podczas nieprofesjonalnej zmiany opon, w związku z czym należy pamiętać żeby ogumienie wyposażone w system TPMS serwisować jedynie w punktach posiadających odpowiedni sprzęt oraz przeszkolonych pracowników ” – powiedział Kacper Dukaczewski. Ekspert Premio radzi również, by w starszych pojazdach, zwłaszcza amerykańskich i francuskich marek, zwracać uwagę na stan zaworków aluminiowych czujnika, często bowiem dochodzi do ich utleniania. W niektórych przypadkach wystarczy wymienić zaworek, jednak niestety czasami jest potrzebna wymiana całego czujnika.

Zdarzają się też błędy systemowe. Jak je rozpoznać? „Jeśli na desce rozdzielczej zapali się kontrolka ciśnienia w oponach w pierwszej kolejności trzeba sprawdzić jego poziom, np. na stacji benzynowej czy u najbliższego wulkanizatora. Jeśli pomiar okaże się prawidłowy, to znaczy że coś dzieje się z systemem TPMS i należy jak najszybciej udać się do serwisu specjalizującego się w jego naprawie. Czasami pojawiają się też problemy z pompowaniem kół. Ich przyczyną są uszkodzone zawory  – im wcześniej je wymienimy, tym mniejsze poniesiemy koszty.” – wyjaśnia Mateusz Brzeziński z serwisu Premio MatMar w Warszawie. Kierowcy powinni też pamiętać, by w przypadku zakupu drugiego kompletu kół wyposażyć je w dodatkowy zestaw czujników i zaprogramować oraz skonfigurować z systemem.

„Serwisowanie systemu TPMS wymaga więcej uwagi podczas kontroli serwisowej, przestrzegania specjalnych procedur przy wymianie oraz odpowiednich narzędzi diagnostycznych do czujników ciśnienia. Tylko właściwie przeszkoleni fachowcy i przystosowane do tego serwisy są w stanie zapewnić prawidłową obsługę mechanizmu, bez ryzyka narażenia kierowcy na dodatkowe koszty, wynikające z niewłaściwego postępowania podczas konserwacji. To jest jeszcze bardziej istotne w przypadku opon typu run flat, które wymagają odpowiednich narzędzi” – wyjaśnił Tomasz Drzewiecki, dyrektor ds. rozwoju sieci detalicznej Premio Opony-Autoserwis na Czechy, Słowację, Polskę, Węgry i Ukrainę.

Posiadanie systemu TPMS przynosi wiele korzyści. Najważniejszą jest poprawa zachowania samochodu na drodze, skrócenie drogi hamowania, a co za tym idzie zwiększenie bezpieczeństwa na drodze. Oprócz tego, system pozwala wydłużyć żywotność opon oraz obniżyć zużycie paliwa, co korzystnie wpływa na środowisko naturalne.

Najnowsze

BMW serii 6 Gran Turismo – odmłodzone i nadal piękne

BMW prezentuje mocno odświeżoną wersję jednej z najbardziej innowacyjnej koncepcji pojazdów w ostatnich czasach, łącząc w jednym nadwoziu limuzynę i coupé.

Światowa premiera nowego BMW serii 6 Gran Turismo będzie miała miejsce we wrześniu 2017 r. na Międzynarodowej Wystawie Samochodowej (IAA) we Frankfurcie nad Menem. Na rynku pojawi się w listopadzie 2017 r. Na starcie oferowane będą trzy silniki z najnowszej generacji jednostek BMW Group. Od początku w dwóch wariantach modelowych dostępny będzie też inteligentny napęd na cztery koła BMW xDrive.

Aktywne klapy powietrza i inne elementy, takie jak zasłony powietrzne, skrzela i automatycznie wysuwany tylny spojler, pozwoliły obniżyć współczynnik oporu powietrza (Cx) w stosunku do poprzedniego modelu z 0,29 do 0,25.

Pojemność bagażnika wynosi 610 l i jest o 110 l większa niż w poprzednim modelu. Krawędź bagażnika obniżono o 5 cm i znajduje się ona teraz na wysokości podłogi bagażnika.

Pneumatyczne zawieszenie obu osi umożliwia ręczne ustawianie wysokości zawieszenia. Do jazdy na nieutwardzonej nawierzchni lub na stromych podjazdach za naciśnięciem przycisku można zwiększyć prześwit o 20 mm. Przyciskiem można też obniżyć zawieszenie o 10 mm – w trybie SPORT wybieranym przełącznikiem właściwości jezdnych oraz automatycznie po przekroczeniu prędkości 120 km/h. Wszystkie opcjonalne systemy regulacji układu jezdnego dostępne również w połączeniu z BMW xDrive.

Modele oferowane od wejścia na rynek:

BMW 630i Gran Turismo:
4-cylindrowy silnik benzynowy, 8-stopniowa skrzynia Steptronic,
pojemność: 1998 cm3,
moc: 190 kW / 258 KM przy 5000-6500 obr/min,
maks. moment obrotowy: 400 Nm przy 1550-4400 obr/min,
przyspieszenie [0-100 km/h]: 6,3 s,
prędkość maksymalna: 250 km/h,
zużycie paliwa w cyklu mieszanym*: 6,6-6,2 l/100 km,
emisja CO2 w cyklu mieszanym*: 152-142 g/km.

BMW 640i Gran Turismo / BMW 640i xDrive Gran Turismo:
6-cylindrowy rzędowy silnik benzynowy, 8-stopniowa skrzynia Steptronic,
pojemność: 2998 cm3,
moc: 250 kW / 340 KM przy 5500-6500 obr/min,
maks. moment obrotowy: 450 Nm przy 1380-5200 obr/min,
przyspieszenie [0-100 km/h]: 5,4 s / 5,3 s,
prędkość maksymalna: 250 / 250 km/h,
zużycie paliwa w cyklu mieszanym*: 7,4-7,0 / 8,2-7,7 l/100 km,
emisja CO2 w cyklu mieszanym*: 169-159 / 187-177 g/km.

BMW 630d Gran Turismo / BMW 630d xDrive Gran Turismo:
6-cylindrowy rzędowy silnik wysokoprężny, 8-stopniowa skrzynia Steptronic,
pojemność: 2993 cm3,
moc: 195 kW / 265 KM przy 4000 obr/min,
maks. moment obrotowy: 620 Nm przy 2000-2500 obr/min,
przyspieszenie [0-100 km/h]: 6,1 / 6,0 s,
prędkość maksymalna: 250 km/h,
zużycie paliwa w cyklu mieszanym*: 5,3-4,9 / 5,9-5,5 l/100 km,
emisja CO2 w cyklu mieszanym*: 139-129 / 154-144 g/km.

Najnowsze

Zobacz jak będzie wyglądał polski samochód elektryczny!

ElectroMobility Poland SA zamieściło galerię wszystkich prac, zakwalifikowanych do trwającego konkursu na karoserię polskiego samochodu elektrycznego.

Spośród wszystkich nadesłanych zgłoszeń 66 spełniło wymogi formalne, 27 prac zgłosiły biura projektowe, a 39 projektów pochodzi od osób fizycznych. Pierwsza oficjalna prezentacja prac konkursowych odbyła się dziś podczas wrocławskiego Kongresu Regionów. 

Kliknij w galerię prac na polski samochód elektryczny.

Wysoki poziom merytoryczny projektów spowodował, że Jury konkursu będzie miało z czego wybierać. Efektowność wizualizacji jest dowodem na to, jak wielki potencjał drzemie w polskich projektantach i inżynierach. Chcemy skorzystać z tych atutów na rodzimym rynku. – mówił podczas wystąpienia Prezes ElectroMobility Poland Maciej Kość.

To pierwszy, ale bardzo ważny etap prac nad polskim samochodem elektrycznym. Żeby za kilka lat sprzedać samochód made in Poland, już dziś trzeba dbać, aby produkt wpisywał się w oczekiwania ludzi. – uważa Piotr Zaremba, Szef Projektu Electromobility Poland – Konkurs ma pokazać jakiego samochodu chcą kierowcy w naszym kraju. Potem przyjdzie czas na prototypy i krótkie serie, które będziemy poddawać weryfikacji przyszłych użytkowników. Dokładne odzwierciedlenie oczekiwań polskiego konsumenta może być naszym wyróżnikiem na rynku motoryzacyjnym.

Jury Konkursu będzie obradować w lipcu i sierpniu,  a rozstrzygnięcie nastąpi 12 września podczas uroczystej gali. Konkurs wyłoni 5 zwycięskich wizualizacji, na podstawie których powstaną jeżdżące prototypy.

Najnowsze