„Gierkówka” przechodzi do historii. Na drodze pojawia się nowa jakość
Do siedmiu kilometrów wydłużył się odcinek nowej betonowej jezdni, z której mogą już korzystać kierowcy na budowanym odcinku autostrady A1 między Piotrkowem Trybunalskim i Kamieńskiem. Tym samym „Gierkówka” przechodzi do historii.
Piotrków Trybunalski – Kamieńsk to ostatni odcinek budowanej autostrady, gdzie jazda odbywa się jeszcze po starej jezdni tzw. „Gierkówki”. Dotychczas kierowcy mieli do dyspozycji 4 kilometry nowej jezdni – od Piotrkowa Trybunalskiego w kierunku Katowic. Teraz nową jezdnią dojadą od Piotrkowa do Woli Krzysztoporskiej, co stanowi już ponad jedną czwartą długości całego odcinka Piotrków Trybunalski – Kamieńsk.
Dzięki temu na trasie znacznie poprawił się komfort jazdy. Kierowcy dostali do dyspozycji jezdnię o równej, gładkiej nawierzchni, a każdy z wyznaczonych pasów ruchu ma 4 metry szerokości, co zapewnia wygodną i spokojną jazdę, nawet największymi samochodami. Na obecną chwilę kierowcy mają do dyspozycji ponad 60 km nowej betonowej jezdni.
Wykonawca zapowiada systematyczne przekazywanie kolejnych odcinków nowej, wschodniej jezdni. Przekazanie ostatniego z nich ma nastąpić w wakacje. Tym samym stara, znana wszystkim „Gierkówka” przejdzie do historii, a zastąpi ją nowoczesna trasa.
Źródło informacji: GDDKiA, opracowanie własne
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!