Ford Kuga – pierwsza jazda: piękniej znaczy lepiej?

Po przeprowadzonym w ubiegłym roku zabiegu odmładzającym, Kuga pojawiła się w Polsce wzbudzając zainteresowanie kierowców i niepokój rywali.

Po czterech latach od premiery II generacji flagowego crossovera z błękitnym znaczkiem Forda na masce, producent zdecydował się na kurację odmładzającą. Zmiany liftingowe najbardziej widać na „twarzy” Kugi, która nabrała bardziej wyrazistych, geometrycznych rysów, znanych z nowego Mondeo. Odświeżony przód stał się również bardziej masywny, na wzór i podobieństwo większego modelu Edge. „Oczy” Kugi zostały mocno podkreślone diodami LED do jazdy dziennej, oraz wzbogacone o system oświetlenia Adaptive Front Lighting. Zmienił się też nieco kształt tylnych lamp oraz grafika obręczy aluminiowych dla wszystkich rozmiarów kół.

Technologiczne fajerwerki
Dużo więcej nowego zadziało się jednak we wnętrzu crosovera. I bynajmniej nie chodzi o wystrój kabiny, którą – owszem – subtelnie odświeżono, poprawiając nieco ergonomię. Prawdziwe zmiany dotyczą komputera pokładowego. Kuga zyskała bowiem zupełnie nowy system komunikacji i rozrywki Sync 3, z 8-calowym wyświetlaczem dotykowym (w wersji ekonomicznej ekran ma 6,5 cali), którego przyjazny interface i błyskawiczna reakcja przypomina obsługę markowego smartfona. Układ menu jest prosty, a struktura czytelna i funkcjonalna. Użytkownicy telefonów z Android mają do dyspozycji system Android Auto, który w bezpieczny i przyjazny sposób przenosi do samochodu aplikacje oraz usługi znane kierowcom, jak Google Search, Google Maps i Google Play. Podobnie jest w przypadku użytkowników iPhone’ów, którzy mogą aktywować system Apple CarPlay podłączając urządzenie przez USB. W obu wersjach Sync 3 pozwala na bezpieczne i prostsze wykonywanie połączeń telefonicznych, wysyłanie i odbieranie SMS-ów, odtwarzanie muzyki, uzyskiwanie wskazówek nawigacyjnych w oparciu o natężenie ruchu drogowego. Dużym plusem jest to, że oprogramowanie można aktualizować bezprzewodowo za pośrednictwem sieci WiFi.{{ download(185) }}

Przyciski w kierownicy i przyciski sterowania układem klimatyzacji są bardziej intuicyjne. Jest ich teraz mniej i łatwiej je odróżnić, przez co identyfikacja poszczególnych funkcji jest łatwiejsza. Kierownica jest dostępna z podgrzewanym, obitym skórą wieńcem. Wszystkie wersje Forda Kugi z automatyczną skrzynią biegów są wyposażone w manetki do manualnej zmiany biegów, co pozwola na zmianę przełożeń bez potrzeby odrywania rąk od kierownicy. Elektroniczny hamulec postojowy jest łatwy w obsłudze i nie zabiera przestrzeni w kabinie, przez co w konsoli środkowej wygospodarowano więcej miejsca na schowki, w tym na butelki o różnej wielkości oraz na kubki z napojami.

Na tym nie koniec przyjemności. Ford wprowadził do Sync 3 funkcję sterowania głosowego. W skrócie polega ona na tym, że wystarczy po wciśnięciu oznaczonego mikrofonem przycisku na kierownicy, wypowiedzieć komendę, np. „chcę kawę” albo „muszę zatankować” a system znajdzie na mapie i pokieruje Cię do najbliższej kawiarni oraz stacji benzynowej. W tak prosty sposób można też zmienić np. stację radiową, podając skróconą nazwę lub tylko częstotliwość.

Zmiany dotarły też pod maskę. Do grona mocnych i wydajnych silników EcoBoost i diesla, dołączyła zupełna nowość – opracowana przez Forda wysokoprężna jednostka 1,5 litra TDCi o mocy 120 KM. Producent chwali się, że nowa jednostka charakteryzuje się umiarkowanym apetytem, oscylującym na średnim poziomie 4,4 l./100 km. Nam nie udało się uzyskać aż tak dobrego wyniku, ale 6 litrów na setkę jest całkiem realne.

Bezpieczeństwo – level master
Obok znanego już z poprzedniego modelu układu wspomagającego parkowanie równoległe (Active Park Assist, który był zamawiany przez niemal co drugiego nabywcę Kugi), producent dołożył nowy system wspomagający parkowanie prostopadłe. Wykorzystując dodatkowe czujniki ultradźwiękowe, układ po naciśnięciu przycisku wyszukuje miejsce do parkowania, a kierowca tylko kontroluje pedały gazu i hamulca – wszystkie manewry Kuga zrobi samodzielnie. Na tym nie koniec, bowiem dodatkowe czujniki wspomogą też kierowcę podczas wyjazdu z miejsca parkingowego. Za to odpowiada system Cross Traffic Alert, który ostrzega nas podczas wyjazdu tyłem z parkingu przed innymi pojazdami, które mogą nadjechać z boku. W tym przypadku system wykorzystuje radar o zasięgu do 40 metrów i emituje trzy różne ostrzeżenia dźwiękowe, jeśli wykryje zbliżanie się innego pojazdu. Mając na pokładzie takie systemy, parkowanie i wyjeżdżanie z ciasnych parkingów w centrach handlowych to bułka z masłem. Oczywiście nowa Kuga oferuje też system Active City Stop zapobiegający kolizjom przy prędkościach do 50 km/h. Czujniki umieszczone z przodu auta wykryją przeszkodę np. pieszego, i w przypadku kiedy kierowca nie zareaguje na ostrzeżenie, system uruchomi awaryjne hamowanie. Wśród tych wyrafinowanych rozwiązań technicznych znalazła się także opcja bezdotykowego otwierania i zamykania drzwi bagażnika, sterowanego ruchem stopy.

Kugę można również wyposażyć w system inteligentnego kluczyka Ford MyKey, który można zaprogramować tak, aby uniemożliwić odbieranie połączeń przychodzących, ograniczyć prędkość maksymalną, uniemożliwić dezaktywację systemów bezpieczeństwa, ograniczyć maksymalną głośność dźwięku systemu audio oraz całkowicie zablokować działanie systemu audio, jeśli pasażerowie nie zapną pasów bezpieczeństwa. Rozwiązanie to sprawdza się w przypadku, gdy właściciel Forda Kugi przekazuje kluczyki do swojego samochodu młodej osobie.

Kuga jeździ się właściwie tak samo, jak poprzednikiem. Modernizacji nie przeszedł ani układ kierowniczy, ani zawieszenie, choć trzeba przyznać, że niewiele jest było do poprawy. Samochód prowadzi się przewidywalnie, pewnie zachowuje w zakrętach, nawet tych szybciej pokonywanych, także na szutrze. Podczas jazdy po suchym asfalcie auto zachęca wręcz, aby nieco mocniej przyciskać pedał przyspieszenia. Trzeba się pilnować…

Do wyboru, do koloru
Oferta odświeżonej Kugi poszerzona została o dwie nowe wersje: ST-Line i Vigniale. Pierwsza z nich to sportowa stylizacja inspirowana sportowymi projektami Ford Performance. Wyróżnia się podkreślonymi aerodynamicznymi kształtami nadwozia.  We wnętrzu zastaniemy sportowe fotele. W tej wersji Ford oferuje obręcze aluminiowe o bardzo ładnym wzorze oraz mocne i wydajne silniki benzynowe EcoBoost i wysokoprężne TDCi, a także sportowo zestrojone zawieszenie.

Odmiana Vignale natomiast, to wejście Forda Kugi do strefy premium. Ekskluzywna specyfikacja obejmuje m.in. skórzaną tapicerkę z pikowaniem tworzącym wzór sześciokąta oraz precyzyjnymi przeszyciami na siedzeniach i panelach drzwiowych oraz zaawansowane rozwiązania techniczne. Tym samym Kuga Vignale dołączyła w Europie do prestiżowego klubu z modelami Mondeo Vignale, S-MAX Vignale i Edge Vignale.

Najnowsze

Joanna Szymków-Matuszewska

Test Seat Leon Cupra 290 – agresywny hot hatch

W oczekiwaniu na jazdę 300-konnym Seatem Leonem Cupra, postanowiliśmy sobie przypomnieć wrażenia, które pozostawia po sobie tzw. "ośka", czyli Leon Cupra 290.

Auto wyróżnia nie tylko piękna, sportowa czerwień, ale także to, co kierowcy ze sportowym zacięciem bardzo sobie cenią, a mianowicie manualna skrzynia biegów. Cupra 290 pomimo tego, że jest obecna na rynku już od jakiegoś czasu, jest ciekawym uzupełnieniem rynku „hot hatchy”, śmiało konkurując z innymi autami sygnowanymi symbolami GTI, RS czy R.

Dość zachowawcza stylizacja nadwozia prawie niczym nie odbiega od Seatów z pakietem FR. Można by powiedzieć, że auto z zewnątrz nie zdradza swoich możliwości jezdnych oraz silnika generującego moc 290 KM i 350 Nm momentu obrotowego. W stosunku do poprzedniej wersji, 280, obniżono zakres momentu i jest on dostępny już od 1700 aż do 5800 obr./min. Większa moc uatrakcyjnia auto w porównaniu np. do Civica Type-R czy Golfa R.

Czy jednak spokojna z zewnątrz, subtelnie wyglądająca Cupra, może równać się z wymienionymi modelami? Okazuje się, że tak. Auto jest dobrze wyposażone, m.in. w system Full Link, dzięki któremu możemy korzystać z aplikacji mobilnych znajdujących się w naszym smartfonie. Wnętrze jest dobrze wykończone, choć przy szybszej eksploatacji auta na wirażach, trochę się żałuje, że prawdziwe kubełkowe fotele Cupra wymagają dopłaty ponad 5 tysięcy złotych. Seryjne są „płytsze” niż w poprzedniej generacji Leona, nawet w wersji FR. Wnętrze jest utrzymane w ciemnych kolorach, a na konsoli środkowej zdecydownano się na głęboką czerń „piano black”. Całość uzupełniają białe wstawki na drzwiach, a na fotelach białe przeszycia. Słowem, nie tylko właściwości jezdne, ale również walory estetyczne są tutaj na wysokim poziomie.

Seata Cupra kupują głównie entuzjaści „motoemocji”, dlatego najważniejsze są wrażenia z jazdy. Pierwszym zaskoczeniem są świetne i bardzo wydajne hamulce. Nawet przy kilku hamowaniach pod rząd z większych prędkości, układ jest nadal wydajny. Ustawienie programu jazdy: normal, sport, individual i cupra, pierwotnie wydające się zbędnym gadżetem, pokazuje różnice w obliczach Leona. W zależności od nastroju czy naszych aktualnych potrzeb, możemy wybrać pomiędzy komfortowym kompaktem, a drapieżnym i zadziornym sportowym wozem. Adaptacyjne zawieszenie (DCC) istotnie i odczuwalnie dla kierowcy zmienia nastawy. Szpera, czyli hydrauliczny mechanizm różnicowy o ograniczonym tarciu wsparty elektronicznym sterowaniem znacznie ułatwia przeniesienie mocy i momentu obrotowego na asfalt.

Możliwości, jakie daje Leon Cupra 290, są ogromne i to nie tylko pod kątem osiągów. Niestety tych tym razem nie mogłam przetestować ich w pełni, bo aura za oknem nie sprzyjała tego typu wybrykom. Przy tej mocy, na śliskiej powierzchni, przyczepność zrywana była momentalnie. Za to muszę przyznać, że nawet w warunkach zimowych Cuprę 290 prowadzi się naprawdę dobrze – zawieszenie robi swoje i samochód  w zakrętach trzyma się drogi „jak zły”. Podczas tygodniowego testu Cupra nie sprawiła nam żadnej nieprzyjemnej niespodzianki, a warunki pogodowe były mocno zróżnicowane. To niewątpliwie jest znaczny atut tego modelu Seata, w którym można się poczuć naprawdę bezpiecznie.

Leon Cupra daje też dużą wygodę dla kierowcy – bez problemu komfortowo będą zasiadać za kierownicą także osoby wysokie. Gorzej, gdy te osoby postanowią usiąść na tylnej kanapie – tu już tak komfortowo nie będzie. Niestety powierzchnia bagażnika w tym modelu nas nie ujmie – to zaledwie 380 litrów, ale pamiętajmy, że nie po to kupujemy takie samochody.

Dla wszystkich fanów motoryzacji Seat Leon Cupra 290 będzie bardzo dobrym wyborem. Model ten może dać nam dużo frajdy z jazdy, dodatkowe efekty w postaci strzelania z wydechu, bezpieczeństwo, ale też przede wszystkim możliwość wyboru między komfortem a dynamiką. Ale już na rynku jest dostępna nowiutka Cupra – podniesienie mocy jednostki napędowej z 290 KM do 300 KM to dopiero początek. W porównaniu z poprzednią wersją zwiększono maksymalny moment obrotowy silnika z 350 Nm do 380 Nm, no i auto po raz pierwszy będzie również dostępne w wersji z napędem 4×4! Już nie możemy doczekać się jazd próbnych!

Najnowsze

Joanna Szymków-Matuszewska

Goodyear Eagle 360 – prezentacja nowego kształtu opony

Czy Polscy kierowcy są gotowi na pojazdy autonomiczne? Odpowiedź usłyszałyśmy podczas konferencji ThinkGoodMobility organizowanej we współpracy Goodyear Dunlop Tires Polska oraz Wydział Transportu Politechniki Warszawskiej.

Na wejściu przywitała nas całkowita nowość w świecie dotychczasowego ogumienia samochodowego – opona Goodyear Eagle 360o, zaprezentowana pierwszy raz na targach w Genewie, w ubiegłym roku. Nie będę ukrywać – w głowie od razu pojawiła się masa pytań – ale jak to? Jak ma wyglądać zastosowanie tej opony, jak będzie wyglądał montaż od strony technicznej, czemu akurat taki kształt?

Wszystko wyjaśniło się po chwili. Opona Eagle 3600 jest oponą sferyczną, która ma zastąpić koło w pojazdach autonomicznych. Rewolucyjny kształt opony w rewolucyjnej idei transportu. Idea ta staje się jednak coraz bardziej namacalna. Prognozy mówią, że już za około 30-40 lat, około 40% procent rynku samochodowego będą stanowiły pojazdy autonomiczne. Jest to możliwe między innymi dzięki otwartości kierowców na nowe technologie. Co ciekawe, badania kierowców przeprowadzone przez Goodyear i London School of Economics and Politicial Science pokazują, że polscy kierowcy są bardziej od innych Europejczyków otwarci na innowacje w motoryzacji i wprowadzenie na drogi samochodów autonomicznych. Aż 37% rodzimych kierowców odpowiedziało, że czułoby się komfortowo jadąc obok pojazdów autonomicznych. Co ciekawe, Polacy wykazali znacznie większe zaufanie do tego typu samochodów, niż do innych kierowców na drodze. Polscy ankietowani najliczniej zgodzili się z teorią, że przyczyną większości wypadków jest błąd człowieka, dlatego pojazdy autonomiczne byłyby bezpieczniejsze (51% respondentów). Jednak poza pozytywnym odbiorem w głowie polskich kierowców pojawiają się też pytania jak maszyny poradzą sobie z niepisanymi zasadami panującymi na drodze? Przecież droga to przestrzeń społeczna, gdzie kierowcy okazują sobie różne względy. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że Polacy w dalszym ciągu są zdania, że to człowiek powinien panować nad pojazdem. Dodatkowo też polscy kierowcy znaleźli się na pierwszy miejscu w badaniu pod kątem czerpania przyjemności z jazdy.

Zaangażowany w projekt prof. Włodzimierz Choromański z Wydziału Transportu Politechniki Warszawskiej uspokaja jednak, że póki co nadal mamy do czynienia z autonomią warunkową – w każdej chwili kierowca będzie miał możliwość przejścia do trybu manualnego. Profesor nie ukrywa przy tym, że najtrudniejszy do zrealizowania w pojeździe autonomicznym jest ośrodek decyzyjny, który ma zastąpić mózg człowieka. Jest to o tyle trudne, że pojazdy autonomiczne będą jeszcze przez wiele lat współużytkowały przestrzeń drogową obok pojazdów kierowanych przez ludzi. W takiej sytuacji liczba możliwych zdarzeń na drodze i ich przyczyn jest tak różnorodna, że zaprogramowanie ich wszystkich jest dość problematyczne. Profesor Choromański wskazuje jednak istotne zalety pojazdów autonomicznych – mają być one ekonomiczne, ekologiczne i przyjazne dla człowieka.

Bezwzględnie pojazdy autonomiczne mają charakteryzować się wysokim stopniem bezpieczeństwa. Pomóc w tym ma m.in. koncepcyjna opona sferyczna Goodyeara, charakteryzująca się dużo lepszą manewrowością od opony dotychczasowej – samochód może dużo skuteczniej ominąć przeszkodę, zaparkować czy po prostu zmienić pas ruchu. Pojazd ma być połączony z kulistymi oponami na zasadzie fal elektromagnetycznych na podobnej zasadzie, jak kolej magnetyczna nad torami. Skutkiem takiego rozwiązania ma być całkowita minimalizacja drgań i wyciszenie pojazdu. Opony Eagle-360o mają być połączone z samochodem za pomocą zaawansowanych czujników, które będą rejestrowały warunki drogowe – warunki pogodowe i stan nawierzchni. Mierniki zastosowane w oponie sferycznej mają rejestrować i regulować zużycie bieżnika. To wszystko brzmi niewiarygodnie, ale czy niegdyś nie było tak samo niewiarygodne zastąpienie koni mechaniką?

Zdaniem jednak prof. Choromańskiego: „jeżeli uda się dopracować sztuczną inteligencję na tyle, żeby odbierała komunikaty tak, jak byśmy tego chcieli, to będzie rewolucja na dużo większą skalę niż zastąpienie koni mechaniką”. Mając to na uwadze, niezależnie od opinii na temat pojazdów autonomicznych każdego z nas, możemy cieszyć się, że będziemy świadkami takiego wydarzenia i to z tak ogromnym udziałem naszych rodzimych naukowców.

{{ yt(oSFYwDDVgac)

Najnowsze

Kobieta pracująca, czyli hostessy Poznań Motor Show 2017

Nie tylko samochody i motocykle przykuwają wzrok na targach. Także kobiety, które są tam ze względu na swoją pracę. Służąc pomocą stoją za kontuarami poszczególnych stoisk lub pozują do zdjęć, przyciągając do ekspozycji swoją miłą dla oka prezencją często bardziej, niż modele aut.

Można polemizować, czy hostessy pozujące do zdjęć na targach samochodowych (lub motocyklowych) to dobry pomysł. Same nadal mamy wątpliwości w tej kwestii, bo choć daleko nam do zapędów feministycznych, to nie znosimy, kiedy ktoś traktuje kobiety wyłącznie jako obiekt, lub „ozdóbkę” przy aucie.

Ponieważ często hostessy pracują w tych samych miejscach, co my – z tym, że my stoimy po drugiej stronie obiektywu aparatu fotograficznego – dzieli nas w gruncie rzeczy niewiele. Podczas Poznań Motor Show rozmawiałyśmy więc nie z jedną, a wieloma z nich – praktycznie każdą, której robiłyśmy zdjęcia do poniższej galerii.

Dlaczego publikujemy więc taką galerię, być może skazując się na falę niepochlebnych komentarzy? Właśnie ze względu na efekty naszych rozmów z hostessami. Te kobiety lubią być fotografowane. Lubią też być fotografowane przy pięknych samochodach. Lubią tę pracę. Chcą, aby publikować takie zdjęcia, bo po pierwsze mogą sobie je dołączyć do portfolio, a po drugie „być może ktoś je dzięki temu zauważy”.

Chcemy pomagać wszystkim kobietom, które mają coś wspólnego z motoryzacją. Nasze rozmówczynie nie miałyby – być może – dodatkowych zleceń, gdyby nie takie targi i takie galerie, jak poniższa. Hostessy przekonały nas, że warto.

Najnowsze

Poznań Motor Show 2017 – relacja, galeria, film

Liczby nie kłamią, Poznań Motor Show to gigantyczna impreza, która ponownie przyciągnęła tłumy entuzjastów koni mechanicznych.

W dniach od 6 do 9 kwietnia, Poznań Motor Show odwiedziło 135 023 miłośników motoryzacji, którzy przemierzając 10 pawilonów i teren otwarty, odwiedzili 170 wystawców. Na targach zaprezentowano 60 polskich samochodowych premier i 2 auta koncepcyjne.

Poznań Motor Show w pigułce – najważniejsze premiery wg Motocaina.pl

Ósma edycja jubileuszami stała
W Poznaniu świętowano: 100 lat Mitsubishi, 90-lecie Volvo, 70 lat Ferrari, 50. rocznicę AMG.

Niemiecki koncern na rekordowych 2000 m² zaprezentował 40 aut marki AMG. Dlaczego właśnie tu? Polska jest jednym z najważniejszych rynków dla AMG w Europie – czwartym pod względem sprzedaży. Wyprzedzamy nawet Włochów. Trudno w to uwierzyć, ale Polacy w ubiegłym roku kupili 1100 modeli Mercedesa AMG. Sprzedażowych rekordów Mercedesa ostatnio było znacznie więcej – w sumie Mercedesy znalazły u nas 12 tys. nabywców – mówiła w Poznaniu Birgit Preusch, wiceprezes Mercedes-Benz Polska.

Zaprezentowane zostały najnowsze modele takie jak AMG GT Roadster oraz Klasa E 63 AMG S 4MATIC+ o mocy 612 KM. Największą perełką stoiska Mercedesa był jednak przywieziony prosto z Affalterbach zabytkowy Mercedes 300 SEL AMG (Rote Sau) – jeden z pierwszych i do dziś najbardziej rozpoznawalnych klasyków AMG z czasów powstania marki. Cymesem na stoisku był niesamowity concept car, futurystyczny, innowacyjny i zapowiadający kierunek, w jakim zmierza motoryzacja.

Firma Mitsubishi w Poznaniu obchodziła swoje setne urodziny. Specjalnie z tej okazji na Motor Show pojawił się Hiroshi Masuoka, dwukrotny zwycięzca rajdu Dakar. Ozdobą stoiska były Mitsubishi L200 w wersji Monster oraz Mitsubishi Adventure.

Na Targach Motor Show w Poznaniu Suzuki po raz pierwszy w Polsce zaprezentowało najnowszą generację modelu Swift.

Obok premierowego Porsche Panamera Sport Turismo na stoisku niemieckiej marki pojawiło się Porsche Panamera 4 E-Hybrid, a w strefie poświęconej transferowi technologii obok premierowego wyścigowego Porsche 911 GT3 Cup znalazła się topowa wersja seryjna Porsche 911: Turbo S. W części stoiska otwartej dla publiczności zobaczyć można było takie samochody jak: 718 Cayman, 718 Boxster, 911 Targa 4S, 911 Carrera 4 GTS, Panamera Turbo, Macan Turbo, Macan czy Cayenne GTS.

Citroën pokazał m.in. nowego Citroëna C3 oraz DS 7 Crossback.

U Fiata zwiedzający mogli przymierzyć się do kompletnej gamy Tipo, który przebojem wszedł na rynek oraz rodziny Fiata 500 – od bestsellerowej „500” przez nowoczesny crossover 500X po rodzinny minivan 500L. Dodatkowo atrakcją był 170-konny kabriolet Abarth 124 Spider.

Jedną z największych atrakcji stoiska Alfa Romeo była polska premiera SUV-a Alfa Romeo Stelvio, któremu towarzyszyła piękna Giulia oraz sportowy kabriolet 4C Spider.

Jeep pokazał nowego Compassa, ale i kompaktowego Renegade’a, Cherokee i Wranglera.

Volkswagen zaprezentował model Arteon, który w hierarchii aut Volkswagena plasuje się powyżej Passata. Pięciomiejscowe Gran Turismo jest więc stworzone dla tych, którzy poszukują pięciodrzwiowego auta o sportowej sylwetce, a przy tym funkcjonalnego w codziennym użytkowaniu. Pod maską znajdują się silniki o mocy od 150 do 280 KM. Na stoisku samochów uzytkowych królował nowy Crafter.

Główną atrakcją tegorocznego stoiska Seat był model Ibiza najnowszej generacji oraz najmocniejszego seryjnie produkowanego Leona Cupra o mocy 300 KM z napędem 4×4 w wersji ST, które po raz pierwszy pozwoliło SEAT-owi na pokonanie bariery 5 sekund w sprincie do setki. Niewątpliwą atrakcją była polska premiera Mii by COSMO, który powstał przy współpracy z popularnym magazynem Cosmopolitan.

Škoda pojawiła się z cztrema modelami: Citigo z przeprojektowaną przednią częścią i unowocześnionym wnętrzem, zmodernizowanym Rapidem, okrzykniętą już hitem Skodą Kodiaq (pierwszy SUV marki) oraz Octavia po faceliftingu.

Swoją 90. rocznicę w Poznaniu obchodziło także Volvo. Dla szwedzkiej marki ważniejsza była prezentacja całkiem nowego modelu XC60. I słusznie. Była to jedna z najbardziej oczekiwanych premier w Poznaniu, w której wnetrzu tkwi najnowsza platforma podwoziowa SPA, nowe silniki Drive-e, nowa architektura elektroniczna, design i systemy bezpieczeństwa.

Aston Martin zaprezentował swój sportowy supersamochód – DB11.

Najważniejszym elementem stoiska Kia było premierowo pokazane w Polsce jej pierwsze Gran Turismo – Stinger, auto w nadwoziu sedan i sylwetce coupé. Na stoisku byłszczały również dwa modele idealnie pasujące do miasta – nowe generacje modeli Picanto oraz Rio.

Land Rover zaprezentował nowego Discovery, SUVa z miejscem dla siedmiu dorosłych osób – model piątej generacji.

Zobacz też: Kobieta pracująca, czyli hostessy Poznań Motor Show 2017

Nowy SUV Peugeota 3008, który pojawił się w Poznaniu, to pierwszy SUV, który zdobył nagrodę COTY (Car of the Year 2017) w ciągu jej historii, a jednocześnie piąty model Peugeot, który został nią wyróżniony. W Poznaniu zostanie zaprezentowany także w sportowej wersji GT. Na stoisku Peugeot nie zabrakło również pozostałych SUV-ów marki – 5008, który będzie świętował w Poznaniu polską premierę i doskonale przyjętego na rynku 2008.

Głównym punktem ekspozycji marki Toyota był model Prius Plug-in Hybrid oraz C-HR Hybrid.

Honda zaprezentowała zupełnie nową generację modelu Civic Type R, którego produkcja ruszy już latem 2017 roku. Auto napędza zmodyfikowany silnik 2.0 VTEC TURBO (skonfigurowany z 6-stopniową przekładnią manualną) o mocy 320 KM oraz maksymalny momencie obrotowym wynoszącym 400 Nm.

70-lecie Ferrari uświetniła prezentacja modelu 812 Superfast – prosto z salonu w Genewie.

Rolls-Royce Motor Cars zaprezentował na Poznań Motor Show modele: Ghost Extended Wheel Base, Dawn ‘Inspired by Fashion’ oraz Wraith Black Badge.

Infiniti pokazało Q60 coupe oraz niesamowity model Q60 coupe Project Black S, który korzysta z wyczynowego hybrydowego zespołu napędowego inspirowanego przez systemy odzyskiwania energii w Formule 1.

Hyundai zaprezentował i30 nowej generacji w wersji Wagon – drugi model z rodziny i30, po debiutującej właśnie w salonach wersji 5-drzwiowej oraz model Ioniq Plug-in

Volkswagen Group, największy wystawca targów, tradycyjnie już zajął cały pawilon 3A i podczas prezentacji zapewnił, że Polska jest strategicznym rynkiem dla grupy. Na targach oprócz nowego Craftera zaprezentowała całą gamę nowości. Od VW Arteona, nowego flagowego modelu, przez nowego Golfa, po Skodę Kodiaq, Porsche Panamera Sport Turismo i 911 GT3 Cup.

BMW w Poznaniu w tym roku postawiło zelektryzować publiczność. Pokazało m. in. nowy model z linii iPerformance – BMW 530e oraz Mini Countryman z napędem hybdydowym plug-in.

Za nami długo oczekiwany debiut marki Alpina. Polski importer marki, firma Auto Fus, zaprezentowała na swoim stoisku dwa modele Bmw Alpina: B5 Bi-Turbo, które zadebiutowało podczas salonu samochodowego w Genewie oraz BMW ALPINA B7 Bi-Turbo. Regularna oferta marki jest dostępna w salonie Auto Fus przy ul. Ostrobramskiej w Warszawie.

Maserati pokazało swoje Levante – pierwszy SUV w wersji GT. To świetne ukoronowanie 100-letniej historii marki. Napędzany silnikiem benzynowym 3.0 V6 wyprodukowanym przez Ferrari o mocy 430 KM lub dynamicznym silnikiem dieslowskim o mocy 275 KM. Na stoisku błyszczał również model Quattroporte – najnowszy model poliftingowy.

Audi wjechało na targi z modelem SQ5 oraz R8 Spyder. Ten ostatni to prawdziwy sportowiec: 540 KM, od 0 do 100 km/h w 3,6 sekundy, prędkość maksymalna 318 km/h. Za właściwe „brzmienie” nowego Audi R8 Spyder V10 odpowiada zamontowany centralnie potężny silnik z podwójnym wtryskiem, wolnossący, 5,2-litrowy motor. Jego „ryczące dźwięki” – opcjonalnie moga być zwielokrotnione dzięki sportowemu układowi wydechowemu z lśniącymi czernią końcówkami rur wydechowych.

Ciekawostką było stoisko marki Tesla z modelami S i X. Pierwszy z nich przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,7 sekundy. Model X to z kolei jeden z najszybszych SUVów w historii. Dzięki napędowi na wszystkie koła i produkowanym po raz pierwszy na szeroką skalę drzwiom unoszonym do góry, ma komfortowe siedzenia dla siedmiu osób i mieści sporo bagaży. A to wszystko okraszone przyspieszeniem od zera do 100 km w 3,1 sekundy.

Dla miłośników pojazdów dwukołowych i quadów przygotowano pełne nowości ekspozycje. Liczne premiery, nowości z zakresu odzieży, części i akcesoriów. Wiele premier, niesamowite pokazy stuntu motocyklowego i quadów, połączonego z driftem w wykonaniu najlepszych zawodników, przyciągały tłumy. Dla osób pragnących podziwiać wyjątkowe, niecodzienne motocykle, dedykowano Mistrzostwa Polski Custom Festival, która wypełniły: długie i smukłe choppery, potężne cruisery, komfortowe baggery, zgrabne cafe racery, agresywne street fightery, klimatyczne motocykle w oldschoolowym stylu, imponujące trójkołowce oraz customy na bazie motocykli pochodzących z krajów byłego bloku wschodniego. Wszystkie te dwu i trójkołowe cudeńka zbudowane są przez ludzi obdarzonych niewyczerpaną wyobraźnią i zmysłem estetycznym, które łączą z wysokimi umiejętnościami warsztatowymi.

Dla tych, dla których samochód kampingowy jest idealnym rozwiązaniem na podróże i sposobem na spędzenie wolnego czasu, targi Poznań Motor Show dedykowały salon karavaningowy. Ciesząca się w tym roku dużym powodzeniem ta część ekspozycji była idealnym miejscem, by zaznajomić się z pełną ofertą dedykowaną pasjonatom zwiedzania świata bez zmartwień, którzy nade wszystko cenią sobie niezależność.

Atrakcji moc
Z okazji hucznie świętowanego podczas Poznań Motor Show, 50-lecia Mercedes-Benz AMG, organizatorzy nie zapomnieli o najmłodszych miłośnikach motoryzacji. Dzięki specjalnie przygotowanemu przez Mercedes-Benz, programowi plenerowemu dla najmłodszych dzieci miały okazję poznać zasady poruszania się po drodze. Do dyspozycji dla najmłodszych były samochodziki spod znaku trójramiennej gwiazdy oraz rowery. Dzieci, pod okiem instruktorów, na specjalnie przygotowanej trasie uczyły się prawidłowo odczytywać znaki, wykonywać skręty oraz podejmować bezpieczne decyzje.

Pod okiem kierowców ze Skoda Auto Szkoły można było również pokonać tor i wszystkie znajdujące się na nim przeszkody, m.in. rampę, huśtawkę, leśne wyboje czy piaszczyste podłoże. Tor został opracowany w sposób, pozwalający na zaprezentowanie szeregu nowych rozwiązań technologicznych, które znalazły zastosowanie w nowym SUV-ie ŠKODY, w tym kamera 360 czy system zapobiegający staczaniu się pojazdu podczas podjeżdżania na wzniesienie oraz zjeżdżania ze wzniesienia. W namiocie rejestracyjnym przy torze ŠKODA przygotowała także inne atrakcje, takie jak gra Beeper Ball Game (polega na jak najszybszym wyłączeniu przez zawodników pojawiających się sekwencyjnie lampek) czy Greenscreen, dzięki któremu każdy zawodnik zrobi sobie zdjęcie ze ŠKODĄ KODIAQ na jednym z trzech teł.

Niewątpliwą atrakcją Poznań Motor Show, była licząca 1100 m² „Strefa Land Rover”, na której w widowiskowy sposób zaprezentowane zostały możliwości nowego Land Rover Discovery. Była możliwość przetestowania nowego Discovery, na krótkim torze, symulującym jazdę terenową – strome podjazdy i zjazdy, możliwości jazdy samochodem w przechyle, a także możliwości maksymalnego wykrzyżu osi oraz skoku zawieszenia. Do dyspozycji byli wykwalifikowani instruktorzy Land Rover Experience.

Na terenie targów obok paliwonów można było obejrzeć stunterskie show i palenie gumy. Swój występ dali: Marcin „Korzeń” Głowacki – czołowy zawodnik, złoty medalista Mistrzostw Śwata Stunt Grand Prix 2016 fed. Ekstremalnych Sportów Motocyklowych oraz potrójny Mistrz Polski 2013-2016 w Stuntridingu. Aktualnie jeździ na motocyklu Kawasaki 636 2015 r. Popis umiejętności dał również Wojciech „Beku” Kozioł – czołowy Polski stunter, członek ekipy WHEELIEHOLIX i INFAMOUS TEAM, finalista zawodów Stunt Masters Cup 2016 w Dubaju – obecnie jeździ motocyklem Triumph Street Triple 675. Dla widzów wystąpił Sebastian Głowacki – brat Marcina. Jego motocykl to Yamaha R6. Widziałysmy także Piotra „Zalesia” Zalewskiego – najmłodszego stuntera w klasie regulaminowej w Polsce (14 lat), który swoją przygodę z motocyklami zaczął mając 4 lata. Stawkę stunterów zamykał Leszek „Leo” Gołaszewski, który dzięki swojej niekonwencjonalnej jeździe z wykorzystaniem ATV jest jednym z nielicznych tego typu akrobatów w Europie.

We współpracy Targów, Multikina, SKODA Auto Szkoły oraz marki Škoda, powstała inicjatywa, która ma się stać tradycją: wieczorny minifestiwal filmów motoryzacyjnych, gdzie obok klasyków kina znalazło się miejsce na prezentację krótkich filmów opisujących specyfikę poszczególnych marek ze szczególnym naciskiem na ich bezpieczeństwo. Dodatkową atrakcją dla uczestników była obejmująca powierzchnię niemal 100 metrów kwadratowych strefa Škoda Auto Lab, czyli gościnna wersja unikalnego w skali europejskiej laboratorium (z siedzibą w Komornikach).

Kolejna edycja Poznań Motor Show odbędzie się w dniach 5-8 kwietnia 2018 roku

Najnowsze