Ferrari „Wilka z Wall Street” na sprzedaż
W produkcji Martina Scorcese wykorzystano prawdziwą historię. Występował tam również samochód należący do samego Jordana Belforta. Białe Ferrari Testarossa zostało właśnie wystawione na sprzedaż.
Zanim tytułowy bohater trafił na długie lata do więzienia za swoje uczynki, posiadał całkiem niezłą flotę samochodów. Wśród nich znalazło się białe Ferrari Testarossa. Auto trafi niebawem pod młotek na aukcji w Monako.
Dzięki nietypowemu kolorowi nadwozia, samochód przypomina egzemplarz, który brał udział w innej produkcji filmowej, Miami Vice. Auto znajdowało się do tej pory w rękach dwóch entuzjastów motoryzacji, którzy jeździli nim w USA. Auto posiada również homologację potrzebną do poruszania się w Europie. Jego przebieg to prawie 13 tys. km, a więc niewiele jak na jego wiek. Auto zostało wyprodukowane w 1991 roku.
Auto jest w perfekcyjnym stanie, posiada książkę serwisową, instrukcję obsługi, portfel, a także oryginalny zestaw bagaży. Wnętrze obszyte jest kremową i brązową skórą.
Nie znamy jeszcze ceny tego samochodu, ponieważ trafi ono na aukcję. Egzemplarz Testarossy, który występował w Miami Vice został niedawno wystawiony na sprzedaż za 1,2 mln dolarów. Przypuszczamy, że ten egzemplarz osiągnie podobną cenę.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: